-

Rozmyślania adwentowe (10) – Dzień uległości
Dlaczegóż tak często upadamy? bo nam brak uległości. Skąd pochodzi nasz brak uległości? Z braku wiary, z pychy i miękkości. Wiara twoja niedołężna; nie cenisz dosyć tego, co Bóg dla Ciebie uczynił, tajemnice święte nie przejmują cię czcią należytą, nie rozmyślasz nad nimi,— Słowo Boże, natchnienia wewnętrzne zaniedbywane przez ciebie, pozostają bez owocu więcej
-

Droga na Górę Karmel – Św. Jan od Krzyża (50) – O modlitwach i obrzędach
Niechże więc przyjmą do wiadomości, że im więcej wierzą w obrzędy swoje, tym mniej mają ufności w Bogu i nie osiągną odeń tego, czego pragną. Ci zaś wzywają Go w prawdzie, którzy Go proszą o rzeczy prawdziwie najwyższe, jakimi są dotyczące zbawienia więcej
-

Rozmyślania adwentowe (9) – Dzień wiary
Pytaj się…Rozum twój podległyż jest doskonale wszystkim Prawdom Wiary, — czy się jej powadze nie opiera czasem? czy nie usiłuje wybić się z pod jej jarzma, idąc za błędnym światełkiem własnego rozumu i powołując przed sąd pychy swojej prostotę, której ona wymaga? więcej
-

Na drugą Niedzielę Adwentu. O pożytku przeciwności – Św. A.M. Liguori
Gdyby się cierpiało wszystkie męki męczenników aż do katuszy ogniowej, nie będąc w stanie łaski, żadnej by korzyści się z tego nie otrzymało. Przeciwnie, gdy się cierpi z Bogiem i dla Boga, serce przepełnione poddaniem się Jego woli, wszystkie cierpienia stają się przedmiotem pociechy i radości więcej
-

Rozmyślania adwentowe (8) – Dzień cierpienia
Bo cóż ty z swojej strony dajesz? Nic prawie; małą zniewagę lub upokorzenie, chorobę czy umartwienie, byle cierpliwie zniesione, z wiarą i stałością — a Pan Bóg daje łaskę swoją, miłość, pociechy, opiekę swoję i swoje Królestwo. więcej
-

Rozmyślania adwentowe (7) – Dzień cierpliwości
zastanów się nad cierpliwością Boga względem ciebie, Któregoś tyle i tyle razy obrażał: w Jego mocy było za każdym grzechem ukarać cię natychmiast, gdyby był słuchał samej sprawiedliwości Swojej, wołającej o zagubę nędznego prochu, co się śmiał targać na Boga swego. Niestety! gdzież byłbyś teraz, gdyby Bóg cierpliwy nie był czekał pokuty twojej? więcej
-

Rozmyślania adwentowe (6) – Dzień światłości
Wejdź w siebie, obacz, czy nie siedzisz w ciemności, a jeśli tak jest, wychodź z niej czym prędzej. (…)kto postępuje przy świetle prawdy Bożej, mocny jest, zaś kto w ciemnościach chodzi, lub za własnym światłem idzie, bardzo słaby bywa. więcej
-

Wiara chrześcijanina – jaką być powinna? (8) – Stałość wiary.
Jak długo ktoś jedną Jedyną objawioną prawdę, np. nierównorzędność wszystkich chrześcijańskich religii, albo jedynie zbawiającą siłę katolickiej wiary uporczywie zaprzecza, a nawet wątpliwości dopuszcza, traci wiara swoją istotną stałość, a człowiek z góry wpojoną sobie cnotę wiary i z tego powodu on, w oczach wszystko widzącego Boga, od razu przestaje być chrześcijaninem, chociaż u swoich… więcej
-

Rozmyślania adwentowe (5) – Dzień gorącości ducha
Bo kochać Boga wtenczas, kiedy czujemy, że Go kochamy, to łatwo i słodko; ale kochać Go nie czując miłości, dźwigać się z uśpienia i oschłości, nie przestając szukać Pana, który nam się kryje, oto miłość najżarliwsza i najmężniejsza. więcej
-

Rozmyślania adwentowe (4) – Dzień wierności
Bądź więc wiernym w każdej sprawie; wierny obecności Bożej, wierny natchnieniom, wierny modlitwie, wierny umartwieniu, wierny miłości bliźniego.— A Bóg, któremu służysz, będąc Bogiem wiernym, ułatwi ci wierność twoją i nagrodzi ją. więcej
-

Czym jest pokora (4) – Dusza pokorna nie szuka chwały na zewnątrz – J.S. Pelczar
Nie pragnij wreszcie być miłowanym od ludzi, albowiem to pragnienie pochodzi z ukrytej czci i miłości ku sobie. Jeżeli się pozbędziesz podobnych pragnień, znajdziesz otwarty wstęp do serca Jezusowego; jeżeli się wyrzeczesz pociechy ze strony ludzi, Bóg cię obdarzy swoją pociechą. więcej
-

Rozmyślania adwentowe (3) – Dzień czujności
Jakaż hańba dla Chrześcijanina, mającego przed sobą niebo i piekło, kiedy dla marnego dobra doczesnego, tyle starań i pilności dokłada, a zasypia sprawę duszy, której zbawienie lub wieczna zguba, od czujności jego zawisły. więcej
-

Rozmyślania adwentowe (2) – Dzień ufności
Drugą podstawą nadziei są dobre uczynki nasze, albowiem chcieć uniknąć strasznego Sądu Boga, nie przestając Go obrażać, nie pokutując; nie jest to zaiste ufność ale zuchwalstwo bezwstydne. więcej
-

Na pierwszą Niedzielę Adwentu. O Sądzie ostatecznym – Św. A.M. Liguori
Największą karą za grzech zadaną tym, którzy uporczywie starają się żyć w niełasce Bożej, jest utrata bojaźni i pamięci sądu, który ich czeka. Postępuj więc tak dalej, nieszczęsny, woła Apostoł, upieraj się coraz więcej żyć w grzechu: lecz według zatwardziałości twej i serca pokutującego, skarbisz sobie gniew w dzień gniewu i sprawiedliwego sądu Bożego więcej
-

Rozmyślania adwentowe (1) – Dzień bojaźni
Stawiajmy się duchem przed tym sądem straszliwym, a stawiajmy często: prawdziwy Chrześcijanin winien to czynić codziennie, a zwłaszcza w okazjach do grzechu: nic go skuteczniej nie wstrzyma od złego, i nie obroni w pokusach więcej
