Kategoria: Nauka Katolicka

O miłości Jezusa Chrystusa okazanej w Komunii Świętej

Jezus Chrystus zasługuje abyśmy Go kochali dla miłości Jego, którą nam okazał w ustanowieniu Najświętszego Sakramentu ołtarza.

 

1. „Wiedząc Jezus, iż przyszła godzina jego, aby przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swe… do końca je umiłował.“ (Jan. 13. l.) — Najmiłościwszy Zbawiciel nasz wiedząc, że zbliżyła się godzina odejścia jego z tej ziemi, wprzód nim wydał się na śmierć dla nas, chciał pozostawić nam największy dowód miłości swojej w tem, że nam dał Przenajświętszy Sakrament. Mówi Święty Bernardyn Seneński, że dary miłości przekazane przy śmierci, silniej utwierdzają się w pamięci, i stawają się milsze. Dla tego przyjaciele umierając, zwykli osobom ukochanym za życia dawać jakie ofiary na pamiątkę swego afektu. Ale Ty o Jezu mój, opuszczając ten świat, cóżeś nam zostawił jako znak swojej miłości ? -— Oto zostawiłeś nam Ciało swoje, krew swoją, duszę swoją, bóstwo swoje, całego siebie, nic nie pozostawiwszy sobie! Całego siebie dal tobie, mówi Święty Chryzostom, sobie nic nie zostawił.

Czytaj dalej „O miłości Jezusa Chrystusa okazanej w Komunii Świętej”

Encyklika o Różańcu świętym Najświętszej Maryi Panny (Ingravescentibus malis)

ENCYKLIKA
INGRAVESCENTIBUS MALIS

 

CZCIGODNI BRACIA
POZDROWIENIE I BŁOGOSŁAWIEŃSTWO APOSTOLSKIE

Wobec wzrastającej fali zła (Ingravescentibus malis), szerzącego się w naszych czasach, oświadczyliśmy niejednokrotnie, świeżo zaś w encyklice Divini Redemptoris1., że jedynym na nie lekarstwem jest powrót do Chrystusa i świętych Jego przykazań. Bo On jeden „ma słowa żywota wiecznego2.; nie może bowiem ani jednostka ani społeczeństwo – jeśli wzgardzą Jego majestatem i prawem Bożym – niczego utworzyć, co by zwolna w sposób wielce żałosny nie rozpadło się w gruzy.

Czytaj dalej „Encyklika o Różańcu świętym Najświętszej Maryi Panny (Ingravescentibus malis)”

O trudnościach w postępach duchowych – Zniechęcenie i zarozumiałość

Z poprzedniego rozdziału już widać, że sporządziłem sobie w myśli pewien wykres życia duchownego. Podzieliłem je sobie na trzy wielkie okresy o bardzo różnej rozległości i o charakterze bardzo zróżniczkowanym. Pierwszy dział to kraina początkujących, okres tak cudny, iż zdać sobie z niego sprawę może tylko ten, kto go raz w życiu przebył i ma możność oglądać go w kontraście z prozą teraźniejszości. Za nim ciągnie się bezbrzeżna pustynia pełna pokus, walk i udręczeń, – widownia naszych prac i cierpień, pobojowisko dobrych i złych duchów, rozdroże najrozmaitszych drożyn i szlaków, – gościńce tam mylne, kręte i śliskie, a z każdego zakrętu wyłania się Jezus ze swym Krzyżem. Przestrzeń to dziesięć i dwanaście razy dłuższa od pierwszej krainy. Po niej wkracza się w kraj pięknych, zalesionych, huczących potokami, skalistych gór, uroczy lecz dziki, pełen strasznych nawałnic, gdzie przecudne widoki idą naprzemian z nagłą zawieją, co charakteryzuje wysokie szczyty. Jest to kraina wysokiej modlitwy, mężnego samoukrzyżowania, mistycznych prób i wyżyn nadludzkiego wyrzeczenia się i pogardy siebie. Powietrze tych wyżyn zda się być rzadsze, oddech tamuje duszom pospolitym, swobodnie mogą nim oddychać tylko dusze wybrane.

Czytaj dalej „O trudnościach w postępach duchowych – Zniechęcenie i zarozumiałość”

Jak być szczęśliwym? – O pragnieniach i wstrętach

1. Szczęśliwym jest ten, kto tak jest oddany Bogu, że niczego zbyt usilnie nie pragnie, kto umie się zastosować do położenia, kto może powiedzieć: Czy Pan Bóg chce, bym był zdrowym, czy chorym; bogatym, czy ubogim; czy mi rozkaże przenieść się na nowe stanowisko, czy mnie pozostawi na dawnym; na wszystko jestem gotowym.

Jeżeli raz powiesz: Kiedyż się tam dostanę? Kiedyż to lub owo posiędę? – będziesz nieszczęśliwym. Bo jeżeli tego pragniesz, co nie jest w twej mocy, będziesz wiecznie niespokojny i jak w kieracie będziesz się ciągle kręcił dokoła, a nigdy do celu nie dojdziesz.

Czytaj dalej „Jak być szczęśliwym? – O pragnieniach i wstrętach”

Doskonałość chrześcijańska według pism i nauk św. Teresy od Jezusa

Cała doskonałość polega na praktycznym spełnianiu dwóch rzeczy: na oderwaniu się od stworzeń i zjednoczeniu się z Bogiem… A to zawarte jest w tych wielkich słowach Zbawiciela naszego: „Si quis vult post me venire, abneget semetipsum, et tollat crucem suam, et sequatur me„. „Jeśli kto chce za mną iść, niech sam siebie zaprze i weźmie krzyż swój, a naśladuje mię” (1).

I.

O oderwaniu się od stworzeń

Św. Jan nas uczy, że „wszystko co jest na świecie, jest pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha żywota” (2). Toteż istotnie wszystkie nasze niedoskonałości pochodzą z tych trzech nieporządnych przywiązań: z miłości wygód, czyli przyjemności, z miłości bogactw i z miłości własnej. I otóż piękne zdanie św. Teresy w tym przedmiocie: „Słuszną jest rzeczą, że ten ginie, kto goni za rzeczami, które giną” (3).

Czytaj dalej „Doskonałość chrześcijańska według pism i nauk św. Teresy od Jezusa”

O życiu i śmierci św. Teresy od Jezusa – św. A. M. Liguori

Święta ta Matka opuszczając miasto Burgos chciała udać się do kochanego swego klasztoru w Awili, by spocząć nieco w ulubionym tym ustroniu, kolebce odrodzenia Zakonu; lecz Boski jej Oblubieniec powoływał ją do innego zacisza i do innego spoczynku. Chciał On ją wprowadzić do błogosławionej ojczyzny. Zrządzeniem Opatrzności odebrała w drodze rozkaz przełożonego Swego Ojca Prowincjała, by jechała do klasztoru Alby: tam to oczekiwał nań Pan Bóg, żeby ją uwolnić z więzienia życia tego i na wieczne zaprowadzić gody.(…).

Czytaj dalej „O życiu i śmierci św. Teresy od Jezusa – św. A. M. Liguori”

Jak rozumieć dogmat że „poza Kościołem nie ma zbawienia”?

Czyż więc pójdą na potępienie wszyscy, którzy w chwili zgonu nie są w zewnętrznej łączności z Kościołem? Bynajmniej. Nawet dorosły, który dlatego jest poza Kościołem, że go nie zna, może wewnętrznie do Kościoła należeć, jeśli tylko serio chce spełnić wszystko, czego Bóg do osiągnięcia zbawienia wymaga; a więc jeśli gotów jest wstąpić do Kościoła, byle tylko poznał, że on jest prawdziwym.

Czytaj dalej „Jak rozumieć dogmat że „poza Kościołem nie ma zbawienia”?”

Oznaki postępu w życiu duchowym

Jest rzeczą całkiem naturalną, że pragniemy zdać sobie sprawę z naszego postępu w życiu duchownym; nic w tym złego, ani zdrożnego, jeśli tylko utrzymamy się w należytych granicach. Wielka to dla nas pociecha mieć powody sądzenia, że jesteśmy na drodze postępu, a choćbyśmy nawet znaleźli poszlaki, że nie ze wszystkim jest u nas w porządku, to przecież zawsze lepiej i bezpieczniej jest jasno sobie zdawać sprawę ze swego stanu, niż brnąć w ciemnościach odnośnie do tej sprawy, która nas musi tak dalece obchodzić, jak żadna inna.

Czytaj dalej „Oznaki postępu w życiu duchowym”