Kategoria: Nauka Katolicka

„W grzechu wa­szym pomrzecie” – O odkładaniu pokuty na godzinę śmierci

Po­wiadacie, że Bóg będzie was wspierał w godzinę śmierci, bo jest miłosiernym; a ja powiadam, że przeciwnie dlatego, że jest miło­siernym, nie pospieszy wam z nadzwyczajną pomocą. (…)
Bardzo zawodzi podobna argumentacya, że ponieważ Bóg mi dotychczas udzielał pomocy, musi mi jej i na przyszłość koniecznie udzielić; trzeba pamiętać o tem, że Bóg nas w końcu opuści, usunie się, ukryje się przed nami. Nie sądźcie, drodzy Chrześci­janie, jakoby się sprzeciwiało miłosierdziu Bożemu, gdyby nas Pan opuścił w godzinę śmierci i zostawił w ręce czartów, jako Samsona w mocy Filistynów. Nie, moi kochani! Czy się może sprzeciwia miłosierdziu Bożemu, że ginie tylu Turków, Żydów, pogan,  schyzmatyków i heretyków? Bynajmniej!

Rozmyślania o Męce – Czuwajcie i módlcie się

Apostołowie, gdy nadszedł na nich czas próby, upadli. I inaczej być nie mogło. Ponieważ zapomnieli o P. Jezusie i jego przestrogach, sen ich ogarnął, tak, że nie mogli przygotować duszy swojej na grożące im niebezpieczeństwo. To samo i dzisiaj spotkać musi każdą duszę oziębłą. Z zapomnienia o Bogu rodzi się zapomnienie o samym sobie.
Kto mało albo nic nie troszczy się o Boga, ten też nie będzie się troszczył o zbawienie swej duszy.

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Ten akt Jej dał byt Bogu-Człowiekowi w naturze ludzkiej na tej ziemi, Ją uczynił Matką Bożą a nas dziećmi Boga. Żadnym aktem Aniołów, Świętych i ludzi żyjących nie był dotąd tak Bóg uczczony, jak właśnie przez ten akt, a jego szczytność, moc i skuteczność pod pewnym względem dorównuje owemu jedynie aktowi Wcielenia, mocą którego Słowo Boże stało się Ciałem i zaczęło życie ludzkie prowadzić.

O tym jak NMP przewiduje bliską już mękę i śmierć Syna

Dusze bowiem mężne, a zwłaszcza nie tylko pokornie ale z miłością poddane woli Bożej, nie szukają błahej i zwykle złudnej ulgi w smutkach jakie je trapią, w tem żeby od powodów o smutek przyprawiających uwagę odwracać. Owszem, w myślach zadających boleść ich sercu dobrowolnie trwają : od krzyża takiego nie uchylają się, nie starają się zrzucić go z siebie, lecz z miłości Boga, który takowy na nich zesłał, a zawsze w widokach Swojej dobroci, sami się na nim jakby rozciągają, sami się do niego przybijają.