Nauka Katolicka

Prawdziwe pojęcie pobożności – Cz. 1

Pobożność istotna streszcza się w rozumnej gotowości woli do służby Bożej i opiera się nie na pociągu wyobraźni lub słodyczy uczucia, lecz na prawdach wiary oraz utwierdza duszę w niezłomnym postanowieniu służenia Bogu w jakichkolwiek bądź okolicznościach. Bez tej istotnej podbudowy nie warta nic żadna pobożność, żadna nie jest trwała, żadna nie stanowi rozumnej służby Bożej. Po łasce wiary nie ma nic na świecie, co byśmy więcej cenić powinni, aniżeli tę istotną pobożność.

O zaślepieniu człowieka

Przyszedłem na ten świat”, mówi Jezus Chrystus, „aby spełnić sąd, aby ci, którzy są ślepi, przejrzeli,
a ci, którzy widzą, aby się stali ślepymi”
.

Pan Jezus powiedział te słowa z powodu uzdrowienia ślepego od urodzenia, któremu przywrócił również wzrok duszy, wobec faryzeuszów, których ten cud powinien był oświecić, a który, przeciwnie, jeszcze bardziej ich zaślepił. Znaczenie tego wyroku Zbawiciela jest bardzo głębokie i odnosi się do nas wszystkich; starajmy się je zrozumieć przy pomocy łaski.

 

Czytaj dalej »O zaślepieniu człowieka

Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

Ujrzymy to jaśniej, jeśli rozważymy, że co innego odczuwamy zwracając się do naszych przyjaciół, lub mówiąc o nich, gdy są obecni, a co innego, gdy ich nie ma. Ich obecności jest dla nas punktem odniesienia; działa jak zewnętrzne prawo, które ukazuje nam, co czynić a czego nie, czego nie powinniśmy robić i co powinniśmy zrobić inaczej, lub co powinniśmy uczynić wyłącznie w takiej i nie innej mierze.

Oto, czego brakuje obecnie większości ludzi w ich życiu religijnym – takiego oto zewnętrznego ograniczenia, wynikającego ze świadomości Bożej obecności.

Czytaj dalej »Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

Rozmyślania o miłości Bożej (32) – O potrzebie zwalczania miłości własnej

I.

Miłość własna, wyraźna, wybitna, przez którą w wielkie i ciężkie popadamy grze­chy, jeśli nam nie brak bojaźni Bożej, łatwo spostrzec się daje. Głos sumie­nia wyrzuca nam nieustannie, że gwałce­nie praw i przykazań Bożych, aby wa­snym upodobaniom i skłonnościom do­godzić, jest ciężką zbrodnią, którą Bóg prędzej lub później ukarać musi. Tylko niesłychanie zepsuta natura i zła wiara, mogłyby uniewinniać miłość własną do tak wysokiego posuniętą stopnia; a i tak pomimo wszelkich usiłowań, nie osiągnę­łaby zamierzonego celu; ponieważ sumie­nie wystąpiłoby przeciw niej samej, w obronie praw Boskich, a na próżno szukałaby sposobu, któryby je do milcze­nia przymusił.Czytaj dalej »Rozmyślania o miłości Bożej (32) – O potrzebie zwalczania miłości własnej

O lenistwie duchowym

Jeżeli najcenniejsza ze wszystkich łask jest łaska wytrwania, z której tamte czerpią swą niepożytość, to z pewnością najszkodliwszą ze wszystkich przy­war, żerujących na życiu pobożnym, jest jej przeci­wieństwo lenistwo duchowe.

Wątpię jednak, czy w praktyce z takim się doń odnosimy wstrętem, na jaki zasługuje. Pasożytuje ono na wszystkich trzech stanach duszy, któreśmy opisali, szczególnie zaś na zmęczeniu. Czytaj dalej »O lenistwie duchowym