Strobosfera nr 98. Młodzi ludzie a integralny katolicyzm rzymski (część druga i ostatnia)
To właśnie jest być może najtrudniejsza postawa. Nie ubóstwiać struktury, która nas chroniła. Nie niszczyć jej dlatego, że jest niedoskonała. Nie mylić środków z celem. Nie nazywać pokoju zmęczeniem ani kapitulacją. Nie nazywać strachu roztropnością. Nie nazywać bezczynności ani małych satrapii wiernością. Nie nazywać pychy oporem. I nadal przygotowywać się do odzyskania „Kontynentu”.



