Grzechy zaniedbania w modlitwie.
Wielu z nas nie dość głęboko wierzy w potęgę modlitwy. Wierzymy w nią raczej nerwami niż sercem, pod presją obawy, chwytamy się jej jako ostatniej deski ratunku. O ile jednak mamy wrażenie, że możemy zaufać własnym siłom, własnym rachubom i własnemu szczęściu, modlimy się bez szczególnego zapału — po prostu żeby — nie zrazić sobie Pana Boga.



