Czemu smutna jesteś duszo moja, i czemu mnie trwożysz?
Wyobraź także sobie synu, Zbawcę naszego, jak w Ogrójcu i na Kalwarii był opuszczony nawet od Ojca, chociaż jest Jego Synem najmilszym, jedynym; dźwigaj łącznie z Nim krzyż i z całego serca powtarzaj: Nie moja, ale Twoja Ojcze, niech się spełni wola (5).
Tym sposobem ćwiczenia cierpliwości z pokorną jednocząc modlitwą, staniesz się Bogu dobrowolną miłą ofiarą, nabędziesz prawdziwej pobożności. Prawdziwa bowiem pobożność i nabożeństwo na tym zależy, abyśmy chętnie…



