Kategoria: Wiersze

Modlitwa niewolnika

Wybacz Panie moje straszne dni

wybacz że w ciemnościach nie widziałem Ciebie

jednak kiedy skonałem  u Twych stóp

i pod krzyżem leżałem we krwi

a w moich rękach dzierżyłem bicz

usłyszałem Milczenie straszniejsze niż krzyk

myśląc że umieram odradzałem się w cierpieniach

bez łez w całkowitej ciszy męki Twej

Wybacz mi Pani Syna katorgę

Wybacz mi krew której nie zmyje nic

proszę prowadź mnie teraz

wolna wola niech idzie precz

zamykam oczy wyciągam rękę

jestem ślepcem na wąskiej ścieżce

drogowskazy zasłania modernistyczny fałsz

proszę prowadź mnie bo nadszedł ciężki czas

na ramionach dźwigam pokutę i żal

wlej we mnie odrobinę miłości

bym ugasił nieustanne pragnienie Bożej obecności

nie mówisz nic tylko patrzysz na mnie co dnia

– jestem niewolnikiem – uśmiechasz się

– wiem myślą że pozbawiasz mnie woli

a Ty tylko pokazujesz mi skrawek Swojej

w oceanie herezji raźniej we dwoje

padnę na twarz przed Synem Twoim

lecz proszę zaprowadź mnie Tam

gdzie jesteś z Nim Ty

 

 

 

Tutaj nie ma Boga nie

przysiądź Wędrowcze w ostatniej ławce

popatrz na to co zostało i przetrwało

spójrz co z domu Twojego zrobili

ten ręce założone tamta w kieszeni

Słucham coś chciałeś powiedzieć

Kim jest ten przed stołem ?

to ksiądz

Co on robi pytasz?

ofiarę składa

Komu ? Jak to komu?

Bogu

Myślałeś , że ludziom

do nich mówi do nich jest zwrócony

wiem tak to wygląda

ale ten Bóg jest Wszechmocny

Jak to nie jest ?

Continue reading „Tutaj nie ma Boga nie”