Idę do Ciebie, Panie,
lecz wciąż jeszcze tak powoli.
Chciałbym biec —
lecz nie potrafię.
Rzucam słowa w przestrzeń kłamstwa,
czekam na tych, co pójdą ze mną.
W moich marzeniach widzę tłumy,
lecz naprawdę — nie ma nikogo.
Kiedyś pobiegnę szybko do Ciebie,
kiedyś nie będę oglądał się za siebie.
Lecz teraz idę powolnym krokiem,
wciąż czekam — choć nie wiem, na kogo.
Nie patrz w ziemię, dobry człowieku,
miłość jest wysoko — tam, w niebie.
Szybuj z aniołami w chmurach ukrytymi,
tam Bóg jest zawsze przy tobie.
Tam ujrzysz prawdziwego siebie,
nie bój się prawdy,
nie bój się wolności.
Świat jest tak bardzo zły bez Ciebie.
W końcu Cię ujrzę,
w końcu zobaczę Twoją rękę.
Nie czekaj na innych,
nie oglądaj się za siebie.
Bóg jest zawsze tak blisko
idź i śpiewaj cicho, lecz mocno:
Jezu, ja kocham Ciebie!
Arkadiusz Niewolski
Wesprzyj nas


Skomentuj