Nauka Katolicka

Grzechy wołające o pomstę do Nieba cz.II – Grzech sodomski

Grzech ten dzieje się wtenczas, gdy się czyni jakiebądź grzechy cielesne z osobami tej samej płci; albo też i z osobami drugiej płci, lecz w sposób przeciwny naturze, przyrodzeniu, w taki, w jaki nawet bydlęta nie czynią. Stąd i w małżeństwie prawowitem może się ten grzech znachodzić, a to wtenczas, gdy powinności małżeńskie spełniają się nie w sposób wskazywany przez naturę, przyrodzenie.

Apostoł Paweł św. upomina, żeby pomiędzy chrześcijanami o jakim bądź grzechu nieczystości ani mowy nie było ; cóż dopiero o tym grzechu sodomskim, wołającym o pomstę do Nieba!  A jednak niepodobna milczeć zupełnie; trzeba z tego miejsca św. mówić o nim, bo kto to wie, azali i tutaj nie ma takich, co tego grzechu są winni, a nie wiedzą o jego sprośności, a może wcale za grzech go sobie nie mają, albo toż za zwykły grzech cielesności uważają.

 

Grzcch ten zowie się  a) sodomskim dlatego, że go się dopuszczano w mieście Sodomie i Gomorze i w innych miastach okolicznych. Grzech ten rozszerzył się z czasem i między pogaństwem, o czym daje świadectwo Paweł św. Apostoł (Rom. 1, 26—27).

Zowie się także b) niemym , dlatego, że tak jest szkaradny, tak obrzydliwy, że bez ważnej przyczyny nie wolno o nim mówić, ani go jasno opisywać.

Niemym zowie się jeszcze i dla tego, że ludziom zamyka usta przy spowiedzi, iż ani słówkiem o nim nie wspomną dla wstydu; a tak nieraz latami całemi świętokradzko się spowiadają.

 

Grzech ten dzieje się wtenczas, gdy się czyni jakiebądź grzechy cielesne z osobami tej samej płci; albo też i z osobami drugiej płci, lecz w sposób przeciwny naturze, przyrodzeniu, w taki, w jaki nawet bydlęta nie czynią.

Stąd i w małżeństwie prawowitem może się ten grzech znachodzić, a to wtenczas, gdy powinności małżeńskie spełniają się nie w sposób wskazywany przez naturę, przyrodzenie.

 

Lecz dość tego opisania. Kto ma wątpliwości jakie lub niepokój czuje w sumieniu, niech się pyta na spowiedzi. Tam mu powiedzą, czy jest grzech i jaki.

Przy wykładzie szóstego Przykazania Bożego słyszeliście, już, że każdy grzech cielesny jest obrzydliwością w oczach Boskich, albowiem grzech ten niweczy obraz Boski w człowieku, sromoci ciało Jezusowe, którego my członkami jesteśmy, i psuje mieszkanie w nas, kościół Ducha św. 

Daleko obrzydliwszym zaś jest grzech sodomski, albowiem ludzie tacy nie zachowują nawet przyrodzonego porządku ; bo szkaradne chucie swoje zaspokajają w sposób nienaturalny, przeciwny naturze. Stąd grzech ten woła o pomstę do Nieba :

Rzekł tedy Pan : Krzyk Sodomy i Gomorry rozmnożył się  i grzech ich zbytnio ociężał “ (Gen. 18, 20).

Jak straszna kara Boska spadła na te miasta, opowiada Pismo św.:

„ Tedy Pan dżdżył na Sodomę i Gomorrhę siarką i ogniem od  Pana z  nieba. I wywrócił miasta te , i wszystkę w kół krainę , wszystkie obywatele miast i wszystko, co się zieleni na ziemi „ (Gen. 19, 24, 25).

Zatracił tedy Bóg one miasta i mieszkańców ich, a wszystkę krainę dokoła urodzajną, prześliczną, rajską, zamienił w brzydkie jezioro siarki i smoły w Morze martwe, umarłe. Woda tego morza tak cuchnąca, że żadna ryba w niej żyć nie może. Dla dymów wznoszących się nad nim, ani jedna trawka na trzy mile w około nie rośnie, ani jeden ptak się do tej wody nie przybliży. (Nowsi podróżnicy zaprzeczają temu). Do dziś dnia na tej krainie ciąży klątwa Boża za tak wielkie grzechy.

Strzeżcie się, och, strzeżcie się tego grzechu, a chociażby pomsta Boża nie dosięgła już tu na ziemi sprośnika, tym cięższa kara czeka go na drugim świecie.

Św. Chryzostom zadaje sobie pytanie: „Czemuż to i teraz nie pożera ogień z nieba miast i okolic ? Czemuż ziemi tym grzechem sodomskim zmazanej nie karze Bóg deszczem siarki.”

I odpowiada: „Dla tego, że winowajców czeka ogień nierównie sroższy i czeka kara nierównie cięższa w wieczności.“

 

Rodzice, gospodarze — patrzcie, doglądajcie, miejcie otwarte oczy na wszystko, co się dzieje między dziećmi, między czeladzią! Napomykam tylko co macie czynić. Uważajcie co robią, jak się bawią na osobności. Każde dziecko, każdy czeladnik powinien mieć osobne posłanie. Nie godzi się dzieciom, czeladzi sypiać razem w jednym łóżku. Z niejednej komory, z niejednej obory, z niejednego ciemnego kąta, gdzie śpią parobcy, dziewki, gdzie się bawią dzieci, wznosi się krzyk o pomstę do Nieba….

Na czyjim sumieniu grzech ten cięży, niech go się spowiada co prędzej, niech go się spowiada, choćby miał spowiednika szukać sobie za morzami, na krańcu świata.

Kto ma uszy ku słuchaniu, niech słucha! Amen.

 


Nauki katechizmowe o prawdach wiary i obyczajów katolickiego Kościoła. Według średniego Katechizmu Deharba. Tom III.  Wydał Ks. J. Stagraczyński. Poznań. Nakładem Księgarni Katolickiej. 1886,  str. 33 – 35

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Grzechy wołające o pomstę do Nieba cz.II – Grzech sodomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: