Autor: Agnieszka

  • Czym jest pokora (5) – Dusza pokorna lęka się siebie i nie dowierza sobie

    Czym jest pokora (5) – Dusza pokorna lęka się siebie i nie dowierza sobie

    jeżeli po upadku niepokoisz się, gniewasz i wpadasz w pewien rodzaj zwątpienia, znak to pewny, żeś zaufał sobie, a nie Bogu samemu. Kto mało sobie, a wiele Bogu ufa, ten gdy upadnie, nie dziwi się temu więcej

  • Rozmyślania adwentowe (13) – Dzień miłości bliźniego

    Rozmyślania adwentowe (13) – Dzień miłości bliźniego

    chwalebna jest ta miłość przyrodzona, ale jeśli nie wychodzi z porządku natury nie wysłuży nam Nieba, a co więcej, podlega rozmaitym omamieniom i uprzedzeniom z miłości własnej lub pożądliwości zrodzonym więcej

  • O Niepokalanym Poczęciu  Najśw. Maryi Panny – Św. A.M. Liguori

    O Niepokalanym Poczęciu Najśw. Maryi Panny – Św. A.M. Liguori

    Gdy Marya miała być Niewiastą mężną, wysłaną na świat dla zwyciężenia Lucyfera, nie wypadało w żaden sposób, aby zrazu została przez niego zwyciężoną i poddaną mu w nie­wolę, owszem, według wszelkiej słuszności wypadało aby wolną była od najlżejszej skazy, i ani na chwile nie podlegała przemocy piekielnego wroga. więcej

  • Rozmyślania adwentowe (12) – Dzień czystości. Niepokalane Poczęcie NMP

    Rozmyślania adwentowe (12) – Dzień czystości. Niepokalane Poczęcie NMP

    mówiąc o chwalebnym przeznaczeniu Maryi, daje nam Kościół zaraz od dnia Jej poczęcia wysokie pojęcie o czystości przyszłej Matki Jezusa, którego zowią Chrystusem. I zaprawdę, jakiejże czy­stości, więcej niż anielskiej domyślać się trzeba w utworzeniu ciała, z którego kiedyś wzięte będzie ciało Jezusa, co znaczy Zbawiciela! więcej

  • Rozmyślania adwentowe (11) – Dzień umartwienia

    Rozmyślania adwentowe (11) – Dzień umartwienia

    Umierajmy światu, umierajmy samym sobie, aby żyć z Chrystusem, który umarzając w nas miłość własną, lenistwo i zmysłowość, zaszczepia  miłość Bożą, to prawdziwe życie duszy. więcej

  • Rozmyślania adwentowe (10) – Dzień uległości

    Rozmyślania adwentowe (10) – Dzień uległości

    Dlaczegóż tak często upadamy? bo nam brak uległości. Skąd pochodzi nasz brak uległości? Z braku wiary, z pychy i miękkości. Wiara twoja niedołężna; nie cenisz dosyć tego, co Bóg dla Ciebie uczy­nił, tajemnice święte nie przejmują cię czcią należytą, nie rozmyślasz nad nimi,— Słowo Boże, natchnienia wewnętrzne zaniedbywa­ne przez ciebie, pozostają bez owocu więcej

  • Droga na Górę Karmel – Św. Jan od Krzyża (50) – O modlitwach i obrzędach

    Droga na Górę Karmel – Św. Jan od Krzyża (50) – O modlitwach i obrzędach

    Niechże więc przyjmą do wiadomości, że im wię­cej wierzą w obrzędy swoje, tym mniej mają ufności w Bogu i nie osiągną odeń tego, czego pragną. Ci zaś wzywają Go w prawdzie, którzy Go proszą o rzeczy prawdziwie najwyższe, jakimi są dotyczące zbawienia więcej

  • Rozmyślania adwentowe (9) – Dzień wiary

    Rozmyślania adwentowe (9) – Dzień wiary

    Pytaj się…Rozum twój podległyż jest doskonale wszystkim Prawdom Wiary, — czy się jej powadze nie opiera czasem? czy nie usiłuje wy­bić się z pod jej jarzma, idąc za błędnym światełkiem własnego rozumu i powołując przed sąd pychy swojej prostotę, której ona wymaga? więcej

  • Na drugą Niedzielę Adwentu. O pożytku przeciwności – Św. A.M. Liguori

    Na drugą Niedzielę Adwentu. O pożytku przeciwności – Św. A.M. Liguori

    Gdyby się cierpiało wszystkie męki męczenników aż do katuszy ogniowej, nie bę­dąc w stanie łaski, żadnej by korzyści się z tego nie otrzymało. Przeciwnie, gdy się cierpi z Bo­giem i dla Boga, serce przepełnione poddaniem się Jego woli, wszystkie cierpienia stają się przedmiotem pociechy i radości więcej

  • Rozmyślania adwentowe (8) – Dzień cierpienia

    Rozmyślania adwentowe (8) – Dzień cierpienia

    Bo cóż ty z swojej strony dajesz? Nic prawie; małą zniewagę lub upokorzenie, chorobę czy umartwienie, byle cierpliwie zniesione, z wiarą i stałością — a Pan Bóg daje łaskę swoją, miłość, pociechy, opiekę swoję i swoje Królestwo. więcej

  • Rozmyślania adwentowe (7) – Dzień cierpliwości

    Rozmyślania adwentowe (7) – Dzień cierpliwości

    zastanów się nad cierpliwością Boga względem ciebie, Któregoś tyle i tyle razy obrażał: w Jego mocy było za każdym grzechem ukarać cię natychmiast, gdyby był słuchał samej sprawiedliwości Swojej, wołającej o zagubę nędznego prochu, co się śmiał targać na Boga swego. Niestety! gdzież byłbyś teraz, gdyby Bóg cierpliwy nie był czekał pokuty twojej? więcej

  • Rozmyślania adwentowe (6) – Dzień światłości

    Rozmyślania adwentowe (6) – Dzień światłości

    Wejdź w siebie, obacz, czy nie siedzisz w ciemności, a jeśli tak jest, wychodź z niej czym prędzej. (…)kto postępuje przy świetle prawdy Bożej, mocny jest, zaś kto w ciemnościach chodzi, lub za własnym światłem idzie, bardzo słaby bywa. więcej

  • Franciszek potwierdza że jest komunistą. Ale co jest porażające?

    Franciszek potwierdza że jest komunistą. Ale co jest porażające?

    Ale my często powtarzamy że to nie Kościół katolicki, tylko synagoga szatana, w której z pewnością nikt nie słucha Ducha Św., tylko ludzkiego. W końcu to kościół skupiony na człowieku jak twierdzi kilku ostatnich papieży. I  nikt palcem nie kiwnie na wszelkie bluźnierstwa,  dlatego Bergoglio może nadal pędzić wiernych w gorące objęcia władcy tej synagogi. więcej

  • Wiara chrześcijanina – jaką być powinna? (8) – Stałość wiary.

    Wiara chrześcijanina – jaką być powinna? (8) – Stałość wiary.

    Jak długo ktoś jedną Jedyną objawioną prawdę, np. nierównorzędność wszystkich chrześcijańskich religii, albo jedynie zbawiającą siłę katolickiej wiary uporczywie zaprze­cza, a nawet  wątpliwości dopuszcza, traci wiara swoją istotną stałość, a czło­wiek z góry wpojoną sobie cnotę wiary i z tego powodu on, w oczach wszystko widzącego Boga, od razu przestaje być chrześcijaninem, chociaż u swoich bliźnich jest nim, co do nazwy i pozorów. więcej

  • Rozmyślania adwentowe (5) – Dzień gorącości ducha

    Rozmyślania adwentowe (5) – Dzień gorącości ducha

    Bo kochać Boga wtenczas, kiedy czujemy, że Go kochamy, to łatwo i słodko; ale kochać Go nie czując miłości, dźwigać się z uśpienia i oschłości, nie przestając szukać Pana, który nam się kryje, oto miłość najżarliwsza i najmężniejsza. więcej