Krzyż

O cierpliwości – Jak znosić cierpienia dla Chrystusa?

Pokora prawa daje początek wszystkim cnotom a mianowicie cierpliwości, rezygnacji i uległości.

Cierpliwość jest zewnętrzna, lub wewnętrzna.

Kto ma zewnętrzną, ten żadnych przypadków, przygód ani zdarzeń zmysłowych nie przypisuje stworzeniom, lecz widzi wszędy rękę wszechmogącą i przyjmuje wszystko jako dobrodziejstwa Boskie. Bądź takim a dostąpisz wkrótce ścisłego połączenia woli twojej z wolą najwyższą, i wynikającego stąd zjednoczenia z duszami błogosławionych. Ujrzysz przyczynę przygód twoich w przedwiecznej przezorności Ojca naszego, w tym nieograniczonym, przemądrym miłowaniu, które dozwoliło, by „Syn Jego miły, w którym upodobał sobie” (Mt. III, 17) wycierpiał mękę przechodzącą wszelką wyobraźnię, w tej świętej troskliwości, która czuwa nad każdym krokiem twoim, jak gdybyś sam jeden był przedmiotem stworzenia i celem wszechwładania Stwórcy.

Czytaj dalej »O cierpliwości – Jak znosić cierpienia dla Chrystusa?

Chrystus jest „drzwiami”, krzyż jest „kluczem”.

(…) Bóg oddał się człowiekowi jako prawda, dobro i żywot, aby człowiek już nie żył życiem swoim , ale życiem Bożym, — aby się stał przez łaskę uczestnikiem natury Bożej, a tym samym dzieckiem Bożym i dziedzicem dóbr niebieskich, — aby między człowiekiem i Bogiem istniał nie tylko stosunek poddaństwa, ale synowskiej miłości na ziemi, zjednoczenia wiecznego w niebie.

Czytaj dalej »Chrystus jest „drzwiami”, krzyż jest „kluczem”.

„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa (mieszkanie VII – ostatnie – cz.2 -ost.)

„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa (mieszkanie VII -ostatnie, cz.1)

Rozdział III

1. Już więc możemy powiedzieć, że umarł nasz motyl, niewypowiedzianym radując się weselem, iż znalazł w sobie miejsce odpocznienia, iż żyje w nim Chrystus. Zobaczmy teraz, jakie jest życie tej duszy w Chrystusie umarłej i czym się ono różni od tego, jakim żyła sama w sobie? Po skutkach poznamy, czy jest w niej prawdziwie to, co się o tym siódmym mieszkaniu powiedziało. Skutki te, o ile rzecz rozumiem, są następujące:

 

2. Najprzód, zapomnienie o sobie tak zupełne, jakby ta dusza już nie istniała. Bo, jak już mówiłam, cała jej istność takiego kształtu i kierunku nabrała, że już nie zna siebie, ani już nie myśli dla siebie, ani o niebie, ani o życiu, ani o czci własnej, jeno wszystka jest oddana i poświęcona szerzeniu czci Bożej.
Snadź owe słowa, które Pan rzekł do niej, aby miała pieczę o sprawach Jego, a On będzie pamiętał o sprawach jej, wydały swój skutek i w czyn się zamieniły. Nie troszczy się o siebie, cokolwiek by na nią przyjść mogło i w tak zupełnym żyje zapomnieniu o sobie, jakby jej zgoła nie było. Sama przynajmniej w niczym już nie chciałaby być czymś, chyba tam tylko, gdzie widzi, że może w czymkolwiek przyczynić się,  choćby w rzeczy najmniejszej, do pomnożenia czci i chwały Bożej, bo za to każdej chwili ochotnie jest gotowa oddać życie.

Czytaj dalej »„Twierdza wewnętrzna” – św. Teresa od Jezusa (mieszkanie VII – ostatnie – cz.2 -ost.)

O łasce cierpienia – św. A.M. Liguori

Miłość jest cierpliwa.

Dusza miłująca Pana Jezusa miłuje cierpienie.

1. Ziemia jest miejscem zasługi i dlatego jest miejscem cierpienia. Ojczyzną naszą, w której nam Bóg przygotował odpocznienie w wiecznem weselu, jest niebo. Na tym świecie przez czas krótki przebywać mamy; ale w tym krótkim czasie wiele utrapień przecierpieć nam trzeba. „Człowiek  urodzony z niewiasty, żyjąc przez czas krótki, napełnion bywa wielą nędz

Cierpieć trzeba, i każdy cierpieć musi; czy sprawiedliwy, czy grzesznik, każdy swój krzyż dźwigać musi. Kto go dźwiga z cierpliwością, ten się zbawia, kto z niecierpliwością, ten się potępia.

Jedne i te same bóle, powiada św. Augustyn, jednych posyłają do nieba, drugich do piekła. Przez próbę cierpienia, mówi tenże święty, odłączają się plewy od ziarna w Kościele Bożym: kto w utrapieniach się upokarza i poddaje się woli Bożej, jest ziarnem dla nieba; kto się buntuje i w gniew popada i tak Boga opuszcza, jest plewą dla piekła.

Czytaj dalej »O łasce cierpienia – św. A.M. Liguori

jedna łza

Boli mnie serce O Boże!

boli mnie z żalu za stracone lata

Boli mnie serce o Boże!

boli mnie z żalu za stracone życie bez ciebie

otchłań nicości

ten ból duszy rozdziera mnie na kawałki

kiedy teraz siedzę pogrążony w ludzkiej ciemność

rozmyślam o  latach, dniach które nie powrócą

O nocach przeszytych strachem

tak głęboko Cię kiedyś zakopałem

że później przez lata szukałem a Ty czekałeś

odnalazłem  w tym cierpieniu pełnym Twojej miłości

Czy  mogę narzekać !?

nie o Panie!

Czytaj dalej »jedna łza

O rozważaniu mąk i cierpień Pana Jezusa

Przyszliśmy tedy do rozpamiętywania już samej Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa. Owoż, kto pragnie na wzór Pawła Apostoła, nie chlubić się w czym innym jeno w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa, powinien wytrwale rozmyślać szczegóły Męki Jego, której tajemnice i co tylko do nich się ściąga, byle jak najuważniej rozpamiętywane były, według zdania mojego, całkiem a najzbawienniej przemienić mogą odbywającego takowe ćwiczenia.

Albowiem kto z całego serca i jak najpilniej rozważać to będzie, otrzyma niespodziewane, nieznane mu przedtem natchnienia, pod wpływem których rozbudzi się w nim nowe współczucie z cierpiącym Jezusem, nowa ku Niemu miłość: dozna pociech jakich nigdy nie kosztował, a stąd odnowi się zupełnie na duchu.

Czytaj dalej »O rozważaniu mąk i cierpień Pana Jezusa

O miłości Jezusa Chrystusa

Cała świętość i doskonałość duszy polega na miłowaniu Pana Jezusa, Boga naszego, naszego najwyższego Dobra, naszego Zbawiciela.
Kto mnie miłuje, powiedział Jezus sam, będzie umiłowanym od przedwiecznego Ojca mego: „Albowiem sam Ojciec miłuje was, żeście wy mnie umiłowali.”

Niektórzy, powiada św. Franciszek Salezy, upatrują doskonałość w surowości życia, inni w modlitwie, inni w uczęszczaniu do sakramentów Św., inni w jałmużnach; ale mylą się;

doskonałość polega na miłowaniu Boga z całego serca.

Pisze Apostoł: „Nad wszystko miejcie miłość, która jest związką doskonałości„. I w rzeczy samej miłość łączy i zachowuje wszystkie cnoty, które czynią człowieka doskonałym. Stąd mawiał Św. Augustyn:
Miłuj i czyń, co chcesz. Miłuj Boga i rób to, co chcesz, bo duszę, która miłuje Boga, sama miłość nauczy, aby nigdy nie czyniła, coby Mu się nie podobało, a czyniła wszystko to, co Mu miłe.

Czytaj dalej »O miłości Jezusa Chrystusa