Tag: Krzyż

Nauka Katolicka

Pan Jezus na Krzyżu

Jeśli ty najmilszy, tak będziesz żył i tak cierpiał i umierał jak Pan Jezus, to i ty w godzinę śmierci będziesz mógł po­wiedzieć: „Ojcze, w ręce twoje polecam ducha mojego”. Jakieżby to było niepowetowane nieszczęście, gdybyś nie oddał Ojcu niebieskiemu ducha twego, i gdyby cię Ojciec niebieski nie przygarnął i nie przytulił do serca swego! Ach, gdzieźbyś się podział wtenczas!

Nauka Katolicka

Jezus idzie na śmierć.

A czy wiesz ty najmilszy bracie, kto Pana Jeznsa już po raz drugi tak powa­lił na ziemię?
Oto ci grzesznicy, którzy powracają do grzechów, których się już wyspowiadali, i za które żałowali. O jak oni nieostrożnie i lekkomyślnie postępują! Wiesz, co się w duszy takiego grzesznika dzieje? Oto, jak sam Pan Jezus naucza, szatan weźmie siedmiu towarzyszy swoich gorszych jak pierwszych, i do cięższych jeszcze grzechów go przywiedzie, i staną się poślednie rzeczy jego gorsze niż pierw­sze.
Człowiek taki, który już raz tknięty łaską Bożą powstał z grzechów swoich, a potem wpadł w te same grzechy, staje się zwyczajnie gorszym, niż był pierwej, a to dlatego, że większą i obfitszą łaską Bożą wzgardził, większemu miłosierdziu Bożemu stał się niewdzięcznym.

Nauka Katolicka

A gdybyś wiedział że to za twoje grzechy nieczystości?

Dokąd idziesz synu, córko moja? dokąd duszo moja miła? Czyż nie boisz się piekła i sądu mego srogiego? Jeśli nie, to ulituj się przynajmniej nade mną i nie biczuj mię dalej! A ty nie masz litości? „Więc idź, idź, grzesz i nasyć się rozkoszą, a ja twój Zbawiciel będę za ciebie cierpiał, ja tu nurzać się będę we własnej krwi mo­jej, a ty się kąp w bezwstydnych roz­koszach twoich! Czyż ty mniej masz czu­cia jak owi żydzi, którzy ujrzawszy mnie tak okrutnie ubiczowanego, zamiast się ulitować nade mną, jeszcze głośniej wołali:  Strać, strać, ukrzyżuj go ( Jan 19, 15. ) Ach nie, ja nie sądzę, abyś ty już był tak złym i prze­wrotnym , iżbyś znowu chciał się ze mną tak obchodzić! Lecz jeśli nie usłuchasz głosu wołania mego, to bój się surowego sądu mojego. Bo jak ja teraz przed tobą leżę we krwi mojej, tak ty kiedyś przede mną leżeć będziesz zbity i zraniony wiecznemi mękami. Ileś ran ty mnie za­dał, tyle ci szatani przez całą wieczność w piekle zadawać będą! Dlatego upo­minam cię, aby przynajmniej bojaźń kar wiecznych odwiodła cię od tego szka­radnego grzechu, jeśli miłość ku mnie tego na tobie wymódz nie może.

Nauka Katolicka

Kara biczowania

A teraz posypały się uderzenia rózg i rzemieni ze świstem przecinając powietrze, opadały z wściekłą siłą na plecy i ramiona. Ciało czerwieni się i puchnie; pręgi czerwone i brunatne wybiegają. Skóra pęka najpierw słabymi rysami, potem otwierają się całe rany, ciało się oddziela i uderzenia padają na ścięgna i kości. Krew się wydobywa i płynie najpierw strumieniami potem całymi potokami tak, że ciało skapane jest nią, broczy się nią brudna ziemia placu, a dokoła słupa powstają całe kałuże. A ból! Najpierw ogólny, stłumiony i jakby miażdżący, potem ostry i przenikliwy wnikający jak ogień i sól szaleje we wszystkich członkach i wciska się w głąb duszy, wyciska łzy z oczu, a ciche jęki i westchnienia z ust. Ach, jakże to serce wołało do nieba, jak błagalnie w Ojca patrzyły oczy! Ale razy nie ustawały, rany się zwiększały, krew obficiej płynęła, a ból wzmagał się tak, że biedna ofiara zdawała się padać pod ciężarem męki.

Nauka Katolicka

Rozmyślania o męce – Anioł umacnia Jezusa

Nikomu nie go­dzi się odłączać się od społeczności z Oblubieńcem cierpiącym , jeśli chce mieć uczestnictwo w weselu Oblubieńca zmarwychwstałego. Jako olbrzym rozwe­selił się na bieżenie w drogę (17) i przetrwał bój Męki swojej, aby ci, którzy pod wodzą jego bojują, nie wzdrygali się podobnie cierpieć. Kiedy wódz całe woj­sko ucisków zwycięża, wstyd i hańba żołnierzowi, który z nim i za niego walczyć się boi. Nie poniża sługi to, co pierwszy ucierpiał Pan jego. Boleścią Pana boleść sługi się osładza; większem cierpieniem zwycięża się mniejsze.  Patrzmyż tedy na Jezusa, przodka i kończyciela wiary: który mając przed sobą wesele, podjął, krzyż, wzgardziwszy sromotę, i siedzi na prawicy sto­licy Bożej«

Nauka Katolicka

Rozmyślania o Męce – Nie jako ja chcę, ale jako Ty

Św. Jan z Awili, gdy mu się żalił jego przyjaciel przykuty do łoża boleści, że musi próżnować i nic dla Boga uczynić nie może, odpowiedział mu w te słowa: »Na to, przyjacielu, jesteśmy na tym świecie, abyśmy czynili wolę Boga. O to prosimy tyle razy na dzień, gdy w pacierzu mówimy: Bądź wola Twoja jako w nie­bie, tak i na ziemi. Nie frasuj się więc i nie troszcz się o to, cobyś mógł zrobić, gdybyś był zdrów; ale raczej poprzestawaj ochotnie na tem, że chory jesteś i chory będziesz, póki Bogu tak się podoba. Bo jeśli prawdzi­wie chcesz tylko wolę Bożą pełnić, obojętnem ci być powinno, czy ją czynisz w zdrowiu, czy też w choro­bie.