Krzyż

Chodźcie i słuchajcie co powie konający! – Pan Jezus na Krzyżu

Skoro tylko oprawcy przybili Pana Jezusa do krzyża, natychmiast przystąpiło ich kilku i wzięli za ramiona krzyża i podnosili powoli do góry; potem kilku wzięło za środkową część krzyża, a znowu kilku za koniec jego i zanieśli jakoby na ma­rach leżącego Jezusa na miejsce, gdzie był wykopany otwór w ziemi na krzyż Pański. To miejsce było na samym szczy­cie góry Golgoty czyli Kalwaryi, to jest trupiej głowy. Nazywało się to miejsce „trupiej głowy dlatego, że ono było zarazem miejscem tracenia złoczyńców ,których tamże grzebano, a zatem w tej gó­rze wiele trupich głów się znajdowało.
Może też być, że na tem miejscu znajdowała się czaszka Adama, który tam miał być pogrzebany, jak twierdzą Ojcowie św. W każdym razie Jezus przyjąwszy na się grzechy ludzkie, ze złoczyńcami był ukrzyżowany, i dla złoczyńców umarł na krzyżu.

Czytaj dalej »Chodźcie i słuchajcie co powie konający! – Pan Jezus na Krzyżu

Kara biczowania

1. Kara biczowania.

Kara biczowania należała w ogóle do najtwardszych i najstraszniejszych. Jest ona jedną z głównych tajemnic w męce Chrystusowej i dlatego to wspomina Zbawiciel o niej, kiedy przepowiada swoją mękę (Mat. 20, 19; Mar. 10, 34; Łuk. 18, 33).
Twardą i straszną była ta kara najpierw z powodu zelżywości swojej i hańby. Wszakże wymierzano ją pospolitym złym ludziom, niewolnikom, złoczyńcom i zwierzętom. U jednych musiał bicz zastąpić rozum, u drugich sumienie. Kogo biczem byle raz dotknięto, ten był na zawsze już pozbawionym czci, zdeptanym i napiętnowanym. Dlatego to nie pozwolił św. Paweł Rzymianom, aby go biczowali (Dziej. Ap. 22, 25).Czytaj dalej »Kara biczowania

Rozmyślania o męce – Anioł umacnia Jezusa

I. Jak się Pan Jezus tutaj z miłości dla nas uniża.
II. Jak z miłości ku nam przedłuża swe cierpienia.

I.

Sroga męka śmiertelna, rozdzierająca duszę Zba­wiciela, doszła już do szczytu. Jezus, Moc Boża (1), po­trzebuje umocnienia, albo zginie od wewnętrznych cierpień. Ojciec niebieski obrał to pierwsze i posłał mu anioła. Ukazał się mu anioł z nieba, posiłając go (2). Zdumiej się, duszo, na ten widok, nigdy przedtem nie widziany: Pan zastępów, Król aniołów, od anioła stworzenia swego, raczy przyjmować posilenie! Tak głęboko Boski Zbawiciel upokarza siebie, aby pokorą swoją pychę naszą uleczyć.Czytaj dalej »Rozmyślania o męce – Anioł umacnia Jezusa

Rozmyślania o Męce – Nie jako ja chcę, ale jako Ty

I. Ojcze, jeśli można, niech przejdzie ode m nie ten kielich.
II. Nie jako ja chcę, ale jako Ty.

I.

Wewnętrzna Męka Zbawiciela w Ogrójcu była tak dojmująca i zabójcza, iż rzeczywiście byłby umarł od niej, gdyby Ojciec niebieski nie wzmocnił umiłowanego Syna swego na większe jeszcze cierpienia. Dlatego mó­wił Zbawiciel do uczniów: Smutna jest dusza moja aż do śmierci. A rzekłszy te słowa, odszedł od nich i postąpiwszy trochę, padł na oblicze swoje, modląc się mówiąc: Ojcze, jeśli można, rzecz, niechaj odejdzie ode mnie ten kielich; wszakże nie jako ja chcę, ale jako Ty (1). Słowa te dwojakie mają znaczenie: Pan Jezus wyraża w nich i wstręt jak najgłębszy wobec bliskiej Męki i zarazem jak najgorętsze jej pożądanie.Czytaj dalej »Rozmyślania o Męce – Nie jako ja chcę, ale jako Ty

O męce Pana Jezusa

A cóż ty, o duszo moja, przy tym smutnym widoku twego umarłego Jezusa czynisz? Wszędzie, wszędzie, jak widzisz, wielka cisza i smutek, czy i w tobie tak samo?

Więc słuchajcie jeszcze raz najmilsi: Chrystus Pan ducha oddał.
Chrystus Pan dla nas ducha oddał !

Smutek i niepokój w niesieniu krzyża – Św. Bp. J.S. Pelczar

Gdyby ludzie poznali wartość krzyżów, wydzieraliby sobie takowe jako łupy kosztowne; lecz niestety, większa część chrześcijan ucieka od krzyżów, a gdy je dźwigać muszą, wpadają w smutek, niepokój, często nawet w rozpacz.

Abyś ocenił, jaką krzywdę czynią te dusze Bogu, a jaką szkodę wyrządzają sobie, poznaj najprzód różnicę między smutkiem dobrym i złym.Czytaj dalej »Smutek i niepokój w niesieniu krzyża – Św. Bp. J.S. Pelczar

TOBIE POWIERZAM MOJĄ SPRAWĘ

Tobie, o Panie, powierzam moją troskę, Ty mię podtrzymasz (Ps 55, 23)

„Tak, słyszałem oszczerstwo ludu: «Trwoga dokoła! Donieście, donieśmy na niego». Wszyscy zaprzyjaźnieni ze mną wypatrują mojego upadku: «Może da się zwieść, tak że go zwyciężymy… », lecz Pan jest przy mnie jako potężny mocarz, dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą” (Jr 20, 10-11).

Lament prześladowanego Jeremiasza rozbrzmiewa w liturgii Wielkiego Postu jako wyraz cierpień Chrystusa odrzuconego, oczernionego, znienawidzonego aż do śmierci. Lecz w przeciwieństwie do Jeremiasza Jezus nie przyzywa pomsty ani nie stara się wymknąć swoim wrogom. Jeśli Ewangelia zaznacza kilkakrotnie, że „On uszedł z ich rąk” (J 10, 39), to dzieje się tak jedynie dlatego, że jeszcze nie nadeszła godzina naznaczona przez Ojca. I w oczekiwaniu, wśród gróźb, obelg i zasadzek Żydów Jezus nie zaprzestaje głoszenia Ewangelii, więc „wielu w Niego uwierzyło” (tamże 42).

On wie, że czeka Go krzyż; wie, że wypowiedzi odnoszące się do Jego boskości oraz wskrzeszenie Łazarza rozgniewają jeszcze bardziej przeciwników i przyśpieszą wydarzenia, lecz spokojnie, z królewską swobodą prowadzi dalej swoje dzieło. Podtrzymuje Go ufność w Ojcu: „Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę (Jr 20, 12).Czytaj dalej »TOBIE POWIERZAM MOJĄ SPRAWĘ

O krzyżu – woli Boskiej

Co to jest krzyż?

Jest to dwojaka wola, z których jedna drugą krzyżuje. — Wola Boska, wolę naszą.

Wola Boska jasna, pewna, prosta, z nieba zstępuje i do nieba dąży; wola nasza, ciemna, błędna, namiętna, zawsze ukośna, wolę boską przecina. Złączmy tylko wolę naszą z wolą Boga a ustaną niepokoje duszy naszej, boleści i łzy nie ustaną ale krzyż zniknie.Czytaj dalej »O krzyżu – woli Boskiej