Nauka Katolicka

ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (4) – Oddanie się zwyczajnym czynom wagę złota nadaje

Gdyby chciały zrozumieć wartość co­dziennych spraw i obowiązków swoich, wartość w odniesieniu do ich uświątobliwienia najdrob­niejszych i nic na pozór nieznaczących zdarzeń, które im nastręcza Boska Opatrzność, jako tyle środków udoskonalenia się, wartość codzien­nych przykrości i krzyżów, jakżeby prędkim i pewnym krokiem na drodze świętości postę­powali! I nierównie prędzej kresu zamiarów Bożych dochodziliby, niż przez owe czyny i stany nadzwyczajne, za któremi się marnie ubiegają.  

Nie można znaleźć w niczym prawdziwego pokoju,tylko w doskonałym poddaniu się Woli Bożej.

 

Dusza, która się nie odda całkowicie dzia­łaniu Boskiemu, nie znajdzie nigdy prawdzi­wego pokoju i zadowolenia, nie uświątobliwi  się, choćby najlepszych używała ku temu środ­ków i praktyk: najliczniejszych i najbardziej zalecanych…

Jeżeli ci to nie wystarcza i nie podoba ci się, co ci sam Bóg wybiera, któż ci dogodzić potrafi ? Jeśli ci nie smakuje pokarm, który ci przenajświętsza Wola Boża zgotowała, jakimże innym pokarmem się nasycisz?

Nic duszy pra­wdziwie nakarmić, wzmocnić, oczyścić, uboga­cić i uświęcić nie może, oprócz samej zawsze i nieustannie działającej w niej i nią rządzącej Woli Bożej. Czegóż więc pragnąć masz więcej, kiedy w Woli Bożej wszelkie zamyka się dobro;  po co poza nią dobra i szczęścia szukasz napróżno? — Czyż możesz lepiej obmyśleć szczęście swoje niż je dobroć Boska obmyśla?

 

Bóg chce, abyś taką szła drogą, – – Jego miłość ci ją przeznacza, a ty byś inną chciała trafić do celu. Czyliż mądrość boska może się mylić? Czy nie powinnaś być przekonaną, że najdoskonalszym dla ciebie jest to, co Bóg ci daje. I jakże chcesz znaleźć pokój, będąc w wojnie z Bogiem!

To właśnie niezgadzanie się z Wolą Bożą jest powodem wszystkich naszych niepokojów. Słusznym jest, w rzeczy samej, aby dusza, której Wola Boża zawsze i nieustannie nie uszczęśliwia, w niczym zadowolenia znaleźć nie mogła. Jeśli ci same środki uświęcenia, jako to: książki, przykłady świętych i rozmowy du­chowe pokój odbierają, znak to jest, ze się nie oddajesz działaniu Bożemu, że się napeł­niasz tymi rzeczami, jakoby twą były własno­ścią, bez względu na Wolę Bożą. Własna wola i własna czynność twoja nie dopuszcza Bogu wejść do serca twego; trzeba wyjść z siebie i usunąć przeszkodę, którą stawiasz łasce.

 

Skoro zaś dusza z Woli Bożej używa tych środków, wtedy karmi, podnosi i uświęca się nimi, bo je przyjmuje tak, jak inne rzeczy jako Boże polecenie. Zostawia je Bogu i tylko używanie na czas jakiś sobie bierze, wierną pozostając Panu swemu — i gdy chwila, w któ­rej Bóg takie myśli i zajęcia mieć chciał, przej­dzie, z całą swobodą w innych pracach i obowiązkach szuka i znajduje Boga swojego.

Nie mogę rzeczywiście niczego prawdziwie dobrem uznać, oprócz uczynku spełnionego z polecenia Bożego…

Nie mogę znaleźć żadnego innego środka, choćby w sobie był najlepszy właściwym do uświątobliwienia, a może i dającym mi większy pokój duszy.

 

 

Rękojmią doskonałości duszy i pewności stanów nadprzyrodzonych, które przechodzi, jest jej poddanie się Woli Bożej.

 

Wola Boża nadaje wszystkiemu, co dotyczy duszy, doskonale się jej poddającej, wartość nadprzyrodzoną, boską; wszystko, co ta prze­najświętsza Wola Boża nakazuje, nad czym się rozciąga, czego dotknie, staje się źródłem doskonałości i środkiem do świętości, gdyż moc tej przenajświętszej Woli i działania Bożego jest nieskończona, a łaska Jego wszystko uświęca i ubóstwia.

Lecz aby w tym oddaniu się całkowitym działaniu łaski nie pobłądzić, dusza nie po­winna iść za natchnieniem, choćby jej się boskiem zdawało, dopóki się dobrze nie zastanowi, czy to natchnienie nie jest przeciwne obo­wiązkom jej stanu.

Obowiązki bowiem, jakie nam zleciła Opatrz­ność, są najwyraźniejszym i niewątpliwym obja­wem Woli Bożej i nad nie nic się nie godzi przekładać. Czas, dany nam od Boga na wy­pełnienie naszych obowiązków, jest dla duszy naszej czasem najdroższym , wtedy bowiem pewni być możemy, że spełniamy wolę Pana Boga i że pracujemy nad uświęceniem swoim. Wszystka moc świętości cała się mieści w woli Pana Boga; nie trzeba więc szukać niczego pragnieniem gwałtownym, za niczym się ubiegać, nic nie odrzucać, lecz wszystko prostem i miłującem sercem od Boga przyjmować. Książki, zda­nia mistrzów życia duchownego, modlitwy ustne, pociąg wewnętrzny, święte natchnienia wszystko to pod kierunkiem działania Bożego, i w miarę użycia podług Woli Bożej, karmi, naucza, do zjednoczenia z Bogiem i uświątobliwienia po­maga i służy. Kwietyzm błędem jest dlatego, że odrzuca te środki, gdyż są dusze, które Bóg
zawsze chce prowadzić tą drogą; pociąg ich wewnętrzny i całe ich usposobienie wyraźnym jest tego dowodem.

 

Próżno by sobie dusza, prowadzona tą drogą, marzyła o biernem zdaniu się na Opatrzność, bez działania własnego; gdy Bóg każe działać, wtedy świętość zawisła na działaniu.

Oprócz obowiązków stanu Pan Bóg może czegoś więcej żądać od duszy. Pociąg wew­nętrzny i natchnienie jest tu znakiem Woli Bo­żej; wtedy, do obowiązków ściśle przepisanych, trzeba dodać praktyki, których się Bóg przez natchnienie święte domaga, tak jednak w tym roztropnie postępować, aby w niczym ścisłym obowiązkom dla mniej ważnych rzeczy nie uchybić. Bóg sam kształci i prowadzi świętych swoich — wszyscy święci najzupełniej poddają się działaniu Bożemu, i to właśnie stanowi ich świętość.

 

 

Wypełnienie wierne obowiązków stanu i pod­danie się rządom Opatrzności Boskiej, to los i droga wspólna wszystkim świętym. Żyją oni ukryci przed światem, unikając zgubnych jego sideł, ale nie na tym ukrywaniu się przed świa­tem polega ich świętość — świętość ta mieści się w ich poddaniu się Woli Bożej. Im to pod­danie się jest doskonalsze, tym wyższy stopień świętości. Nie myślmy, iż święci, których Bóg nadzwyczajnemi prowadzi drogami, w których się w szczególniejszy sposób moc Boska obja­wia przez cuda, zachwycenia, natchnienia i obja­wienia święte, mniej przez to drogą poddania się Opatrzności Boskiej idą, i niejako jaśniej wytkniętą widzą drogę swoją. — Skoro bowiem Bóg żąda od nich tych świetnych uczynków, oni, poddawać się i być ślepem narzędziem Woli Bożej muszą, inaczej bowiem, gdyby na spełnieniu zwykłych stanu swego obowiązków poprzestawali, gdy Bóg chce w nich okazać moc swoją, nie byliby świętymi, gdyż Wola Boża nie byłaby życia ich mistrzynią, co jedy­nie stanowi świętość. Święci przeto wszystkie sprawy swoje stosować muszą do zamiarów Bo­żych względem siebie, które w natchnieniu świę­tym poznają. Natchnienie staje się dla nich obowiązkiem, który najwierniej spełniać muszą.

 

I jak są dusze, których cała działalność określona jest zewnętrznem prawem, gdyż Wola Boża za­myka je w tym kółku, tak znowu są inne, które, obok obowiązków zewnętrznych, czują i wiernie spełniać powinny inne wewnętrzne prawo, jakie w sercach ich kreśli Duch święty.

Lecz próżną byłoby ciekawością chcieć do­chodzić, którzy są świętsi. Każdy powinien postę­pować drogą, jaką mu wybiera Boska Opatrzność.

Doskonałość zależy na całkowitym poddaniu się tej woli i najwierniejszem jej spełnieniu.

Porównywanie i zgłębianie dróg Opatrzno­ści Boskiej i badanie różnych stanów dusz pod wpływem Bożego działania, nie prowadzi do niczego i wcale do postępu nie pomaga, gdyż prawdziwa świętość nie zależy ani na znajomości ani na ilości, ani na wielkości spraw.

Jeżeli miłość własna jest sprężyną działania, lub też, jeśli się z niej nie oczyszcza intencji w działaniu, wtedy dusza zawsze będzie nędzna i uboga, wśród największej obfitości środków uświęcenia się. Jednak tyle w tym przedmiocie śmiało powiedzieć możemy, iż ta dusza niewątpliwie jest świętszą, która ma większe ukocha­nie Woli Bożej, która przeto z większą gotowością, wiarą i ufnością wszystkim wyrokom tej Woli się poddaje.

 

To właśnie widzimy w Panu Jezusie, N. Maryi Pannie i świętym Józefie; więcej w ich życiu jest miłości niż wielkości – więcej ducha niż formy w ich świętych spra­wach i nie uderza nas w życiu Świętej Rodziny wielkość i nadzwyczajność zdarzeń i czynów, ani mnogość środków uświątobliwienia się, lecz doskonałe spełnianie, czynów na pozór najdrobniejszych, miłosne każdej Woli Bożej przyjęcie i używanie każdego zdarzenia i stworzenia za środek świętości i za stopień pomnożenia miłości.

Nie ma więc żadnej szczególnej drogi, którą by można za najdoskonalszą uważać, lecz w ogóle powiedzieć można, iż najdoskonalszym jest zupełne oddanie się w ręce Boże z dokładnym spełnianiem obowiązków swoich i wiernością świętym pociągom łaski.

 

Gdyby wszyscy mieli jasne wyobrażenie o tej głównej zasadzie i warunku świętości, wielu uni­knęliby złudzeń i niepokojów. Odnosi się to zarówno do osób w świecie żyjących, jak i do dusz szczególnej pobożności oddanych.

Gdyby jedne i drugie chciały zrozumieć wartość co­dziennych spraw i obowiązków swoich, wartość w odniesieniu do ich uświątobliwienia najdrob­niejszych i nic na pozór nieznaczących zdarzeń, które im nastręcza Boska Opatrzność, jako tyle środków udoskonalenia się, wartość codzien­nych przykrości i krzyżów, jakżeby prędkim i pewnym krokiem na drodze świętości postę­powali! I nierównie prędzej kresu zamiarów Bożych dochodziliby, niż przez owe czyny i stany nadzwyczajne, za któremi się marnie ubiegają.  

 

Prawdziwym kamieniem filozoficznym świętości jest poddanie się działaniu Bożemu w każdej chwili życia, to poddanie się doskonałe wszystkim najdrobniejszym czynom naszym prawdziwą cechę świętości nadaje. Ono to prawdziwie wszystkim chwilowym cierpieniom naszym, wszystkim najzwyczajniejszym sprawom, wagę złota nadaje i prawdziwie je w złoto miłości i zasługi przed Bogiem przemienia.

Jakąż byśmy pociechę i jaką odwagę czerpali w tej myśli, że dla zyskania przyjaźni i zjednoczenia się z Panem Jezusem, jako też dla zarobienia so­bie chwały wiecznej, nie potrzebujemy cierpieć więcej nad to, co cierpimy, ani czynić więcej nad to, co czynimy, bylebyśmy sami znali się na wartości czynów i cierpień naszych, one Panu oddając, nic z nich me tracili, z jaką łatwością do wielkiej dochodzilibyśmy świętości.

O ! jakżebym pragnął być misjonarzem Woli Bożej i wszystkich przekonać i nauczyć, że nic nie ma łatwiejszego, bardziej pod ręką nam będącego, jak środki uświęcenia się, które nam nastręcza każda Wola Boża! O! jakżebym pra­gnął, aby wszyscy dobrze to zrozumieli, że dobry i zły łotr jedno i to samo na krzyżu mieli cierpienie i obaj mogli się uswięcić;

że i między ludźmi dziś na świecie żyją­cymi ci, co życie światowe prowadzą i w krzyżu Pańskim sobie przykrzą i ci, co życie wewnętrzne prowadzą, nad uświęceniem swym pra­cują, Woli Bożej ochotnie we wszystkiem się poddają, jedno i to samo nieraz do czynienia i do cierpienia mają i od nich samych zależy zbawienie lub potępienie; i jedni się uświęcają przez ochotne poddanie się Woli Bożej tymi samymi środkami, które drugim służą do potępienia.

 

O! drogie dusze, które to czytacie, weźcież to pod uwagę, iż Pan Bóg niczego od was nie wymaga więcej nad to, co czynicie i cierpicie, — tylko w sercu waszym, to jest w woli waszej niech zajdzie zmiana! Chciejcie tego i przyj­mijcie z miłością, co wam Wola Boża zsyła. Tak świętość cała zależy na świętem fiat, na uspo­sobieniu woli  naszej, gotowej na każdą Wolę Bożą. Cóż może być nad to łatwiejszego — możecież nie kochać Woli tak świętej, tak względem nas miłosiernej i zawsze boską kierowanej mi­łością? Kochajmy ją więc, a miłość wszystko łatwym nam uczyni i łatwo nas uświęci!

 

cdn.

ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (1) – O zasadach i istocie zupełnego zdania się na Opatrzność Boską

ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (2) – Na czym polega oddanie się Bogu i jego zbawienne skutki?

ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (3) – Bez Przenajśw. Woli chleb staje się trucizną

 


W. O. J. P. CAUSSADE, T. J. – ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! Przekład z szóstego wydania oryginału francuskiego, przejrzanego i skróconego przez W. O. H. RAMIERE T. J. KRAKÓW 1935. NAKŁAD I WŁASNOŚĆ KSIĘGARNI KATOLICKIEJ

Codziennie wieczorem wspieramy osoby wyrażające swoje poddanie się woli Boga naszą modlitwą:

Niech się stanie wola Twoja! (Módlmy się)

„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie.”

Wskazane jest też dodać za Matką Boga: „Oto Ja służebnica(sługa) Pańska(i), niech Mi się stanie według Twego słowa!”

Codziennie wieczorem wspieramy osoby tak wyrażające swoje poddanie się woli Boga modlitwą :

CZYTAJ CAŁOŚĆ

Zdrowa nauka Kościoła przeciw kłamstwom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

2 komentarze dotyczące “ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (4) – Oddanie się zwyczajnym czynom wagę złota nadaje

  1. „Gdyby jedne i drugie chciały zrozumieć wartość co­dziennych spraw i obowiązków swoich, wartość w odniesieniu do ich uświątobliwienia najdrob­niejszych i nic na pozór nieznaczących zdarzeń, które im nastręcza Boska Opatrzność, jako tyle środków udoskonalenia się, wartość codzien­nych przykrości i krzyżów, jakżeby prędkim i pewnym krokiem na drodze świętości postę­powali! I nierównie prędzej kresu zamiarów Bożych dochodziliby, niż przez owe czyny i stany nadzwyczajne, za któremi się marnie ubiegają. „

    Polubione przez 1 osoba

  2. Pingback: ZDAJ SIĘ NA WOLĘ BOŻĄ! (5) – Wszystkie łaski są owocem czystości serca i poddania Woli Bożej – Niewolnik Maryi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: