Tag: cierpienie

Dlaczego Pan Bóg zsyła krzyże? – Św. Bp. J.S. Pelczar

Podobnie i dzisiaj wybawia Pan niejedną duszę za pomocą krzyża i opieki Bogarodzicy z kajdan grzechu. Błogo za­tem duszy grzesznej, którą Pan jeszcze nawiedza krzyżem , bo to jest znakiem, że ją chce nawrócić.
Kogo zaś krzyż nie nawróci, dla tego już nie ma prawie ratunku; Bóg go wreszcie upuszcza, jak opuszcza lekarz chorego, który odrzuca wszelkie lekarstwo.

„Wielu jest wezwanych ale mało wybranych” – Książę ciemności i Dziecię Jezus

I cóż świat czyni? Ach! biegnie za marną obietnicą, a opuszcza Chrystusa.
Świat lęka się Jego znamion i nie wie, jak chwalebne to poniżenie, jak bogate to ubóstwo, jak słodkie cierpienie pod sztandarem Boskiego Dzieciątka. Świat nie pamięta na to, że tej chwilowej przykrości, jaką sprawia naśladowanie Chrystusa, będzie nagrodą korona niezrównanej chwały i wiecznej szczęśliwości – i dlatego rzuca się w objęcia fałszywego szczęścia, którego kresem wieczne odrzucenie od Boskiego oblicza.

Czy my w czasie ziemskiej pielgrzymki tą samą pójdziemy drogą?

Prawda – wielu nią idzie; lecz czyż to właśnie nie najsilniejszą dla nas przestrogą, bo wiele jest wezwanych ale mało wybranych?

O wartości pokory – „Uczcie się ode mnie, żem jest cichy i pokornego serca.”

Cichość jest cnotą, i jako taka darem Ducha Świętego, danym nam na to, byśmy nie tylko zewnętrzne wybuchy gniewu naszego poskromić, ale i najwnętrzniejsze poruszenia naszego niezadowolenia uśmierzyć mogli. I stąd, jak każda cnota żyje i rozwija się tylko umartwieniem i ofiarą, którą składamy jej z naszych żądz przeciwnych tej cnocie, tak i cichość.