Tag: cierpienie

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

Lecz najlepszym do­wodem nadmiaru miłości Bożej, jej najdo­skonalszym cudem jest tajemnica ostatniej Wieczerzy, Najświętszy Sakrament Eucharystyi. W niej to Bóg dał nam najlepszy dowód swej miłości, jako nie mógł już wię­cej uczynić, bo oddał się nam zupełnie, bez podziału, bezpowrotnie… Pozostał Mu tylko ten jeden środek i użył go ażeby nas do swej miłości przyciągnąć — oddał nam swoje Serce mówiąc: „Oto Serce, któ­re tak ukochało ludzi

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

Weźmy to sobie za prawidło, że boleść jest miarą miłości: czem się więcej kocha, tem więcej się cierpi; czyli że przyczyną wszystkich boleści Jezusa jest jedynie miłość, one są też i miarą Jego miłości ku nam, lecz jak miłość Jego jest nieskończoną: tak również niema miary Jego boleściom.

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 24)

Ażeby pojąć dostatecznie to Jego kona­nie tak bolesne, trzeba wiedzieć, jak Pan Jezus ukochał dusze i jak gorąco pragnie ich zbawienia… Trzebaby wyliczyć wszyst­ko to, co już wycierpiał i co jeszcze dla ich zbawienia wycierpi. Razu jednego rzekł Mistrz Boski do św. Małgorzaty-Maryi, że ją tak bardzo ukochał, że gotów jest dla niej jednej wszystkie boleści swej męki odnowić i choćby tylko dla niej samej ustanowiłby Najświętszy Sakrament Eucharystyi…

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 23)

Nie szukajmy gdzie indziej po­ciechy, nie użalajmy się przed drugimi. Zie­mia nam nie odpowie, przyjaciele nie od­czują naszej męki, pozostaną nieczuli, módl­my się przeto, a módlmy się przede wszystkiem do Serca Jezusa, które również tęs­knoty doznawało, a Ono się ulituje nad nami i wybawi nas z otchłani rozpaczy, która się już może otwiera, ażeby nas po­chłonąć.

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 11)

Tyle jest dusz takich zamarłych, nieczułych na łzy Boga samego, głuchych na głos Jego! On je wzywa: „Jestem—mówi—zmartwych­wstaniem i życiem” (Jan XI, 25). „Łaza­rzu wstań, wyjdź ze zgnilizny tego grobu” (Ibid) On woła z całą siłą głosem wyrzu­tów sumienia. A zatwardziali grzesznicy pozostają i nadal pogrążeni w ciemnościach.

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 9)

Najdoskonalszem zaś dziełem gorliwości jest czyn, środkiem najrychlej skutkującym ofiara. Cierpmy tylko za dusze, a bądźmy pewni jej zbawienia. Czyż to nie przez Krzyż Jezus Chrystus stał się Zbawcą świa­ta? Czy jest choć jeden apostoł w Jego Kościele, któryby nie cierpiał i nie umarł za dusze?

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 8 )

Pan Jezus dźwiga krzyż, a oni doń wstręt czują. Pan Jezus ukoronowany jest cier­niem, a oni się najlżejszej pracy lękają! Zbawiciel jest zraniony, pokrwawiony, a oni odwracają się od Niego, nie chcą ani sły­szeć o tem, ani czynić tego, co ich kosz­tuje nieco pracy, co się im sprzeciwia, co im zadaje przymus… jakże więc ci wszyscy mogą mówić, że drogą jest im miłość Je­zusa!