cierpienie

Luty – Miesiąc Matki Bożej Bolesnej: O Siedmiu Boleściach NMP- Cz. 4 Maryja spotyka Jezusa wiedzionego na Kalwarię

ROZWAŻANIE
SIEDMIU BOLEŚCI MATKI PRZENAJŚWIĘTSZEJ.

Czwarta Boleść.

MARYA SPOTYKA JEZUSA NA GORĘ KALWARYI WIEDZIONEGO.

Aby pojąć boleść Maryi przy śmierci Jezusa, po­trzeba, mówi Bernard święty, zastanowić się nad mi­łością Tej Matki przenajświętszej do swojego Syna.
Każda matka na widok cierpienia dziecka swojego, cierpi tak, jakby to cierpienie ją samą dotykało. Dla­tego gdy do Pana Jezusa przystąpiła była niewiasta Kananejska, prosząc Go aby uwolnił jej córkę od złego ducha który ją był opętał, nie nad nią lecz nad samą sobą wzywała litości Zbawiciela. Zmiłuj się nade mną Panie Synu Dawidów, woła, córka moja od szatana ciężko dręczona jest (Mat. XV. 22.)Czytaj dalej »Luty – Miesiąc Matki Bożej Bolesnej: O Siedmiu Boleściach NMP- Cz. 4 Maryja spotyka Jezusa wiedzionego na Kalwarię

Smutek i niepokój w niesieniu krzyża – Św. Bp. J.S. Pelczar

Gdyby ludzie poznali wartość krzyżów, wydzieraliby sobie takowe jako łupy kosztowne; lecz niestety, większa część chrześcijan ucieka od krzyżów, a gdy je dźwigać muszą, wpadają w smutek, niepokój, często nawet w rozpacz.

Abyś ocenił, jaką krzywdę czynią te dusze Bogu, a jaką szkodę wyrządzają sobie, poznaj najprzód różnicę między smutkiem dobrym i złym.Czytaj dalej »Smutek i niepokój w niesieniu krzyża – Św. Bp. J.S. Pelczar

Dla pociechy dusz cierpiących cz.1

Słyszałem modlitwę twoją  i widziałem łzy twoje.

4 Księga król. 20 11. 5 w.

O najdroższy Zbawicielu mój, rzuć na mnie okiem miłosierdzia Twego i złóż ze mnie ten krzyż tak dotkliwy i bolesny, że pod jego już upadam ciężarem, że nieraz niebaczny szemrzę i narzekam, żeś mnie opu­ścił, że nie masz żadnej nade mną litości. Cóżem wykroczył, że tak boleśnie mnie na­wiedzasz? — Kocham Cię i chcę kochać na wieki, a Ty wierność i miłość moją wypłacasz cierpieniem!Czytaj dalej »Dla pociechy dusz cierpiących cz.1

O krzyżu – woli Boskiej

Co to jest krzyż?

Jest to dwojaka wola, z których jedna drugą krzyżuje. — Wola Boska, wolę naszą.

Wola Boska jasna, pewna, prosta, z nieba zstępuje i do nieba dąży; wola nasza, ciemna, błędna, namiętna, zawsze ukośna, wolę boską przecina. Złączmy tylko wolę naszą z wolą Boga a ustaną niepokoje duszy naszej, boleści i łzy nie ustaną ale krzyż zniknie.Czytaj dalej »O krzyżu – woli Boskiej

Modlitwa w smutku

Panie niechaj Ci będą dzięki za wszystko!

Pod krzyżem Twoim szemrać nie będę, ale cierpliwie chcę go nosić, nie pytając się ani którą mnie poprowadzisz drogą, ani jak długo ta bolesna trwać będzie pielgrzymka! Znałem miłosierdzie Twoje i zawsze i dziś go doznaje, kochałem Cię zawsze i dziś Cię kocham. Bo jeśli kiedy to dziś doznaję tej potrzeby kochania Cię, to w tej miłości cała pociecha i siła moja!Czytaj dalej »Modlitwa w smutku

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz. XIII – Oschłości duchowe.

Z tego, cośmy o pociechach powiedzieli, możnaby już mieć pewne poję­cie o oschłościach. Jednakże dla większej jasności pomówimy nieco i o nich z osobna.

 

5. Po pierwsze zauważyć należy że  oschłości są dwojakie: jedne zmysłowe, dru­gie istotne. Pierwsze obejmują tylko niższe władze ludzkiej natury; drugie zaś tak da­lece przyjmują zmysły, że przenoszą smutek także na wolę, łamiąc ją i podbijając tak, że tylko z największą trudnością przystępuje do praktyk duchownych. Tamte nie są czem innem, jak tylko ociężałością, rozgoryczeniem i osłabieniem władz niższych, nie odczuwa­jących w ćwiczeniach pobożnych najmniejszej radości, czyli pociechy zmysłowej. Te zaś, wskutek przyćmienia umysłu i sparaliżowania woli, są tak straszną boleścią dla duszy, że na oko równają się karom piekielnym. Czytaj dalej »O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz. XIII – Oschłości duchowe.

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY

Trzy otchłanie Serca Jezusa

Przepaść przepaści przyzywa.
(Ps. XLI, 8).

 

Życie Pana naszego Jezusa Chrystusa jest niezgłębioną przepaścią cnót i doskonałości. Gdybyśmy więc je chcieli wszystkie do­kładnie wyrazić, nie tylko miesiąca jednego ale i lat całych na to by nie starczyło, bo o Bogu nigdy dosyć, nigdy za wiele powie­dzieć nie można. Ponieważ jednak trzy już tylko dni nam pozostały z niniejszego tak miłego sercu naszemu nabożeństwa, uważmy jeszcze to, co dla nas najwięcej jest przyciągającem. Będziemy zatem rozważać „trzy otchłanie sera,“ potem „trzy chwały Jezusa,“ a wreszcie trzy serca: Jezusa, Ma­ryi i Józefa.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

DZIEŃ DWUDZIESTY SZÓSTY

Jezus w pohańbieniu

Nasycon będzie urażania.
(Tren. 111, 30).

 

Dzisiaj w dalszymi ciągu rozmyślać będzie­my nad Sercem Pana Jezusa, które się nam w ofiarach i w boleściach Męki swej objawia. Wkrótce po przebyciu godziny konania, w czasie której ten Mistrz dobry na tyle męczarni duszę swą wystawił, dostaje się w ręce nieprzyjaciół swoich, którzy Go znieważają, i wśród szeregu najwyszukańszych mąk jedna od drugiej sroższych, wiodą Go na śmierć. Wśród takiego to pohańbienia Chrystus zostawił światu wzór dwóch wielkich cnót: słodyczy i pokory. Zaraz się o tem przekonamy: przyjmuje On w milczeniu zniewagi i pogardę, a wzrok Jego pełen łez mówi wam: Uczcie się odemnie, iżem jest cichy i pokornego serca.“
Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)