Medjugorje – OSTRZEŻENIE! (Bp. P. Žanić o kulisach „objawień”) 

PRAWDA O MEDJUGORJE

Oświadczenie prałata Pavao Žanića, biskupa Mostaru-Duvno, opublikowane w maju 1990 r.

 

1. Prawda o wydarzeniach w Medjugorie jest przedmiotem badań przeprowadzanych przez komisję Konferencji Episkopatu Jugosławii (BKJ). Ich praca postępuje jednak powoli. Dlatego w tym oświadczeniu pragnę pomóc Komisji w podjęciu decyzji tak szybko, jak to możliwe. Propaganda na rzecz Medjugorja jest prowadzona w celu postawienia Kościoła i świata przed „faktem dokonanym”. Taki był zamiar obrońców Medjugorja od samego początku. Trzeba przyznać, że im się udało, ponieważ druga strona albo pracuje zbyt wolno, albo milczy. Z tych powodów i ze względu na motywację, którą otrzymałem od wielu ludzi z całego świata, którzy zdają sobie sprawę, że prawda została zdeptana, postanowiłem wydać kolejne oświadczenie zgodnie z moim obowiązkiem i sumieniem, aby pomóc Komisji.

Tym stwierdzeniem pragnę obudzić sumienie tych, którzy bronią Medjugorja. Ich ścieżka jest prosta, szeroka i z górki, podczas gdy moja jest trudna, ciernista i pod górę. Kościół i Matka Boża nie potrzebują kłamstw. Jezus mówi: „Prawda was wyzwoli” (Rdz 8,32). „Jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6) „Po to się urodziłem i po to przyszedłem na świat, aby dawać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słyszy mój głos ”(J 18,37). Do krótkiego opisu kłamstw dotyczących Medjugoria potrzebowalibyśmy 200 stron, ale na razie podam tylko to krótkie streszczenie bez naukowego podejścia. Jestem trochę zaniepokojony faktem, że w niektórych sprawozdaniach moje imię jest obecne w tytułach, i rzeczywiście od początku „objawień” byłem w centrum wydarzeń z powodu mojej pozycji biskupa i moich obowiązków. Przykro mi również wspomnieć o niektórych „nieprzyjemnych rzeczach”, ale bez nich argumenty straciłyby na sile. W każdym razie najbardziej nieprzyjemne rzeczy nie zostaną wymienione.

 

2. Charakterystyczne podejście: Marina B., przewodnik turystyczny Atlas Travel, przywiozła do mojego biura w sierpniu 1989 roku księdza z Panamy. Jego nazwisko: Presbitero Rodriguez Teofilo, ksiądz parafi Matki Bożej z Lourdes. Wraz z nim przyjechała Carmen Cecilia Capriles – dziennikarka, dyrektor generalny agencji IATA, Avenida Alberto Navarro, Apartado 1344 Zone 7, Panama. Marina przedstawiła się jako przewodnik, tłumacz języka angielskiego i nawrócona w Medjugorie. Kapłan zapytał mnie, z jakich powodów nie wierzyłem w „objawienia”. Powiedziałem mu, że mam co najmniej 20 powodów, by nie wierzyć, z których tylko jeden jest niezbędny dla tych, którzy są trzeźwi i dobrze wykształceni w wierze, aby dojść do wniosku, że objawienia nie są nadprzyrodzone.

Powiedziałem mu o sprawie byłego ojca franciszkanina Ivicy Vego. Z powodu swego nieposłuszeństwa, na polecenie Ojca Świętego, [JPII] został on wyrzucony ze swego franciszkańskiego zakonu OFM przez swego Generała, zwolniony ze ślubów i zawieszony „a divinis”. Nie przestrzegał tego nakazu i nadal odprawiał Mszę św., udzielał sakramentów i żył ze swoją kochanką.
Pisanie o tym jest nieprzyjemne, ale konieczne, aby zobaczyć, o kim mówi Matka Boża. Według pamiętnika Vicki i oświadczeń „widzących” Matka Boża wspominała 13 razy, że jest niewinny i że biskup się myli.  Kiedy jego kochanka, siostra Leopolda, zakonnica, zaszła w ciążę, oboje opuścili Medjugorje i życie zakonne, i zamieszkali razem w pobliżu Medziugorja, gdzie urodziło się ich dziecko. Teraz mają dwoje dzieci. Jego modlitewnik jest nadal sprzedawany w Medjugorie i poza nim w setkach tysięcy egzemplarzy.

Poprosiłem Marinę o przetłumaczenie tego na angielski. Nie można winić Mariny za to, że wpadła w społeczność, która ukrywa prawdę. Spontanicznie odpowiedziała zgodnie z praktyką Medjugorje: „Czy musimy mu powiedzieć te złe rzeczy?”  Odpowiedziałem, że gdybyście nie powstrzymywali się i nie relacjonowali tych „złych wydarzeń”, ci ludzie z Panamy dowiedzieliby się wcześniej i nie musieliby jechać do Medziugorja bez powodu. Ukrywanie tej prawdy jest niesprawiedliwością i grzechem, choć trzeba przyznać, że jest to nieprzyjemne.

 

3. Maryjny teolog René Laurentin zachowuje się w ten sam sposób. Przyszedł odwiedzić mnie w Boże Narodzenie 1983 roku i zaproponowałem mu obiad. Zapytał mnie, dlaczego nie wierzę w objawienia. Powiedziałem mu, że zgodnie z pamiętnikiem Vicki i słowami innych „widzących” ta „Pani” przemawia przeciwko biskupowi. Laurentin szybko odpowiedział: „Nie publikuj, bo jest tam wielu pielgrzymów i nawróconych.” Byłem wstrząśnięty tym oświadczeniem znanego mariologa! Niestety stanowisko Laurentina pozostało takie: ukryć prawdę i bronić fałszu. Napisał około dziesięciu książek na temat Medziugorja i w prawie wszystkich z nich prawda i biskup Zanic są pod ostrzałem. On wie, co ludzie lubią słyszeć. Więc było mu stosunkowo łatwo znaleźć tych, którzy mu uwierzyli.To veritate quidem auditum avertent, aby Fabulas autem convertentur„- „I odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tm 4,4). „Widzący” i obrońcy Medziugorja pod przewodnictwem Laurentina od samego początku widzieli, że współczesny wierzący w kraju komunistycznym bardzo szybko wierzy we wszystko „cudowne”, w pozorne cudowne uzdrowienia i pozorne przesłanie „Matki Bożej”.

 

4. Głównymi graczami, na których opiera się Medjugorje, są emerytowany arcybiskup F. Franić, R. Laurentin, Lj. Rupčić OFM, Amorth, Rastrelli S.J. oraz niektórzy franciszkanie i charyzmatycy z całego świata. Szybko opublikowano wiele książek, a także artykuły, broszury, filmy i pamiątki. W ruchu są biura turystyczne, pielgrzymki, modlitewniki napisane przez dwóch franciszkanów Vego i Prusinę, którzy zostali wydaleni z zakonu franciszkańskiego, opublikowane w kilku językach w 600 000 egzemplarzy, fanatyczne grupy modlitewne inspirowane rzekomymi orędziami Matki Bożej i największy motywator wszystkiego – pieniądze. Nikt nawet nie wspomina o tym, co budzi wątpliwości dotyczące „objawień”. Biskup ostrzegał wszystkich, ale „maszyneria” postępowała naprzód. Wspomniano o 50 cudownych uzdrowieniach, a następnie 150, 200, 300 i tak dalej. Laurentin wybrał 56 dossier i wysłał je do „Bureau Medical de Lourdes”. Dr Mangiapan odpowiedział w Biuletynie z kwietnia 1986 r., że akta te nie mają żadnej wartości praktycznej i nie mogą być używane ani uważane za poważne dowody objawień w Medziugorju. Wiele napisano o wyzdrowieniu Diany Basile. Wysłałem dokumentację do dr. Mangiapan, który zbadał sprawę i zajął stanowisko: „Opinia bardziej niż zastrzeżona”. Jest to przypadek stwardnienia rozsianego. Więcej zostanie o tym napisane później w książce.

 

5. Wiarygodność widzącychMirjana Dragićević. Miesiąc po rozpoczęciu „objawień” pojechałem do Medjugorie, aby przesłuchać „widzących”. Poprosiłem każdego z nich o złożenie przysięgi na krzyż i zażądałem, aby mówili prawdę (ta rozmowa i przysięga zostały zapisane na taśmie). Pierwszą była Mirjana: „Poszliśmy opiekować się owcami, kiedy nagle…”. (Ksiądz parafialny przerwał i powiedział mi, że tak naprawdę poszli palić, co ukryli przed rodzicami). –  „Chwileczkę, Mirjana, jesteś pod przysięgą. Czy poszłaś opiekować się owcami? Położyła dłoń na ustach: „Wybacz mi, poszliśmy palić”. Następnie pokazała mi zegarek, na którym nastąpił „cud”, ponieważ wskazówki zegarka zwariowały. Zaniosłem zegarek do zegarmistrza, który powiedział, że z pewnością upadł i został zniszczony. Po zwróceniu zegarka powiedziałem jej, żeby nie wspominała, że zdarzył się cud. Jednak w nagranych później taśmach powiedziała, o tym, jaki cud nastąpił w zegarku i na początku wyszli szukać owiec.

Później twierdziła, że Matka Boża powiedziała, że wszystkie religie są równe. W jakim stopniu możemy uwierzyć Mirjanie?

 

6. Vicka Ivanković jest od początku główną „widzącą” i za jej pośrednictwem twórca Medjugorie, ksiądz Tomislav Vlašić OFM, rozpowszechnił główną część kłamstw o Medjugorie. Przedstawił się Papieżowi w liście z 13 maja 1984 r., jak następuje: „Jestem ojciec Tomislav Vlašić, ten, który według Boskiej Opatrzności kieruje wizjonerami z Medjugorie”. Byłoby dla niego lepiej, gdyby wycofał się na pustynię i milczał, ponieważ jego przeszłość mówi o nim wystarczająco dużo. Vicka dużo mówiła i pisała, przez co popadła w wiele sprzeczności. Profesor Nikola Bulat, członkini pierwszej komisji, przesłuchała ją i napisała o niej 60-stronicowe studium. Policzyła wszystkie nielogiczności i kłamstwa jej pamiętnika.

Wspomnę tylko o zakrwawionej chusteczce. Krążyły pogłoski, że pewien taksówkarz natknął się  na zakrwawionego mężczyznę. Ten człowiek dał taksówkarzowi zakrwawioną chusteczkę i kazał mu: „wyrzucić to do rzeki”. Kierowca jechał dalej, a potem natknął się na kobietę w czerni. Zatrzymała go i poprosiła, żeby dał jej chusteczkę. Dał jej własną, ale powiedziała: „nie tę, ale zakrwawioną chusteczkę”. Dał jej chusteczkę, której chciała, a ona powiedziała: „Gdybyś wrzucił ją do rzeki, koniec świata nastąpiłby teraz”. „Vicka Ivanković napisała w swoim dzienniku, że zapytała Matkę Bożą, czy to wydarzenie jest prawdą, a ona odpowiedziała, że to prawda, a także: „Ten człowiek pokryty krwią był moim synem Jezusem, a ja (Matka Boża) byłam kobietą ubraną na czarno ”.

Co to za teologia? Z tego wynika, że Jezus chce zniszczyć świat, jeśli chusteczka zostanie wrzucona do rzeki i że to Matka Boża zbawia świat!

 

7. 14 stycznia 1982 r. Vicka, Marija i mały Jakov przyszli mnie odwiedzić. Vicka zaczęła mówić dość nerwowo, ponieważ kłamała. Powiedziała: „Matka Boża posłała nas, aby powiedzieć wam, że jesteście zbyt surowi wobec franciszkanów …” – „W jaki sposób?” – „Nie wiemy!”. Dwaj księża franciszkańscy z Mostaru, Ivica Vego i Ivan Prusina, których biskup próbował usunąć z Mostaru z powodu bałaganu i nieposłuszeństwa wobec wiernych nowo utworzonej parafii katedralnej w Mostarze, bronili się przed przełożonymi, mówiąc, że nie opuszczą Mostaru, ponieważ Matka Boża przez Vickę powiedziała im, żeby nie wyjeżdżali. O tym poinformował mnie członek rady prowincji franciszkańskiej. Na naszym spotkaniu zapytałem Vickę: „Czy Matka Boża powiedziała coś o księżach Mostaru, Vego i Prusiny?” – „Nie, nie znamy ich”, odpowiedzieli wszyscy troje. Nasza rozmowa trwała 30 minut i wszystko nagrałem na taśmie. Kilkakrotnie poruszałem kwestię księży Mostaru i zawsze odpowiadali: „Nie znamy ich”. Później w dzienniku Vicki odkryłem, że bardzo dobrze znają tych księży. Było jasne, że kłamią, jednak nie chciałem z nimi o tym rozmawiać, aby zachować ich pewność siebie podczas naszych rozmów.

 

8. 4 kwietnia 1982 r. Vicka i Jakov przyszli mnie odwiedzić „… wysłani przez Madonnę”. Księża Mostaru, ks. Vego i ks. Prusina zostali wydaleni z Zakonu Franciszkańskiego OFM w styczniu tego roku przez przełożonych swojego Zakonu. Wielu wyznawców „Matki Bożej” broniło wydalonych księży. Podczas naszej rozmowy Vicka bardzo podekscytowana zaczęła: „Ostatnim razem, gdy tu byliśmy, nie powiedzieliśmy wam wszystkiego i dlatego Matka Boża nas skarciła. Rozmawialiśmy o wielu sprawach i dlatego zapomnieliśmy …” -„O czym zapomnieliście?” – „Matka Boża powiedziała nam, abyśmy wam powiedzieli, że ci księża, Vego i Prusina, są kapłanami i dlatego mogą odprawiać Mszę św. Tak jak inni kapłani . – „Poczekaj chwilę. Czy Matka Boża powiedziała ci to przed naszym ostatnim spotkaniem? ”- „Tak i dlatego wysłała nas do ciebie. Ostatnim razem mówiłam o wielu innych sprawach i zapomniałam o tym wspomnieć.” Podczas naszego poprzedniego spotkania kilkakrotnie zapytałem ją, czy Matka Boża powiedziała coś o tych dwóch kapłanach. Było dla mnie jasne, że Vicka kłamała, a to był wystarczający dowód, że nie mogłem uwierzyć w jej twierdzenia. Marija i Jakov również wzięli udział w tym kłamstwie.

 

9. Pod koniec stycznia 1983 r. przyszedł do mnie Ojciec Grafenauer, słoweński jeziuta, z zamiarem zbadania fenomenu Medjugorie. Wysłuchał 20 taśm i po ich wysłuchaniu powiedział, że nie pojedzie do Medjugorie, ponieważ doszedł do wniosku, że Madonny tam nie ma. Po moim naleganiu pojechał do Medjugorie i po kilku dniach powrócił jako „nawrócony” ksiądz Vlašić. Przyniósł trochę dokumentów, rzucił je na stół i powiedział: „Oto, co Matka Boża chce, abym powiedział!” Zrozumiałem to jako spisek obalenia biskupa z pomocą Matki Bożej. Dokumenty, które przyniósł, były kompilacją pamiętnika Vicki, kroniki parafialnej i dokumentów pisanych ręcznie. Z tego powodu trudno jest ustalić, gdzie zostały napisane po raz pierwszy. Vicka i ci, którzy bronili Medjugorja, ukrywali to przed biskupem przez ponad rok. Oto kilka cytatów:

19 grudnia 1981 r. „Matka Boża powiedziała, że biskup ponosi winę za nieporządek w Hercegowinie. Powiedziała również, że wielebny Ivica Vego nie jest winny, ale że biskup ma całą władzę. Matka Boża powiedziała, że on (Vego) pozostańcie w Mostarze i nie wyjedzie.

3 stycznia 1982 r. Wszyscy „widzący” wspólnie zapytali Matkę Bożą o wielebnego Ivicę Vego. Matka Boża odpowiedziała: „Ivica jest niewinny. Jeśli wyrzucą go z zakonu franciszkanów, niech pozostanie odważny … Ivica jest niewinny. Matka Boża powtórzyła to trzy razy.

11 stycznia 1982 r. Zapytaliśmy ponownie o dwóch kapelanów Mostaru i Matka Boża powtórzyła dwa razy to, co wspomniała o nich wcześniej.
Uwaga: 14 stycznia 1982 r. Vicka był z biskupem w biurze kancelarii i na tym spotkaniu wspomniał, że nie zna Vego.

20 stycznia 1982 r. Dzieci zapytały, co mają zrobić ks. Ivica Vego i ks. Iwan Prusina po wyrzuceniu z Zakonu. Matka Boża odpowiedziała: „Są niewinni. Biskup był surowy w swojej decyzji. Mogą zostać”.

15 kwietnia 1982 r. Vicka zadała Matce Bożej pytanie. „Czy możesz mi ogólnie powiedzieć wszystko o Ivice Vego i Ivanie Prusinie?” Matka Boża uśmiechnęła się na początku, a potem powiedziała: „Są niewinni”. Powtórzyła dwa razy: „Biskup popełnił błąd… niech pozostaną w Mostarze… mogą czasem odprawiać mszę, ale niech starają się trzymać z dala od uwagi, dopóki sprawy się nie uspokoją”.

16 kwietnia 1982 r. Wczoraj, gdy byliśmy z Matką Bożą, zapytaliśmy ją, czy możemy modlić się za nich Ojcze nasz (Vego i Prusina). Natychmiast odpowiedziała: „Tak, możesz” i modliła się z nimi. Kiedy zakończyliśmy modlitwę, uśmiechnęła się i powiedziała do mnie: „Ci dwaj są ciągle w twoim umyśle”. Odpowiedziałem: „Masz rację”.

26 kwietnia 1982 r. Matka Boża: „Biskup nie ma prawdziwej miłości Boga w swoim sercu. Niech Ivica i Ivan zachowają spokój. To, co robi biskup, jest sprzeczne z wolą Bożą, jednak może czynić co mu się podoba, ale pewnego dnia zostanie ujawniona sprawiedliwość, jakiej nigdy nie widzieliście. ”

 

10. Vicka nigdy nie zaprzeczyła, że Matka Boża powiedziała te rzeczy lub że zapisała je w dzienniku. Pewność i autentyczność tego najlepiej potwierdza kaseta nagrana przez ks. Grafenauera podczas rozmów z Vicką i Mariją. Kopie kasety pozostawił w parafii Medjugorie biskupowi, a także Konferencji Episkopatu w Zagrzebiu. Powinieneś posłuchać tej kasety!

 

Rozmowa z Vicką

Grafenauer: Biskup ma za zadanie ocenić, czy jest to Matka Boża.

Vicka: Może oceniać jak chce, ale wiem, że to Matka Boża.

Grafenauer: Kościół mówi o tych, którzy ufają sobie, że to samo w sobie jest znakiem, że nie chodzi tu o Matkę Bożą.

Vicka: Niech ci, którzy mają wątpliwości, pozostaną wątpiącymi, ja nie.

Grafenauer: To nie jest dobry znak… powiedziałaś kiedyś biskupowi, że powinien bardziej zwracać uwagę na Matkę Bożą, niż na papieża.

Vicka: Tak.

Grafenauer: Oznacza to, że biskup powinien cię słuchać bardziej niż papieża.

Vicka: Nie, nie ja.

Grafenauer: Ale biskup nie wie, jakie to jest zjawisko i być może nie jest to Matka Boża.

Vicka: Tak, to Matka Boża.

Grafenauer: Powiedziałeś biskupowi, że to on jest winien, i że ci dwaj (Vego i Prusina) są niewinni i że mogą wykonywać swoje obowiązki kapłańskie.

Vicka: Tak.

Grafenauer.: Czy słuchają spowiedzi? Czy Matka Boża mówiła o tym?

Vicka: Tak.

Grafenauer: Jeśli Matka Boża to powiedziała, a Papież mówi, że nie mogą…

Vicka: Papież może powiedzieć, co chce, mówię wam tak, jak jest!

Grafenauer: Zobacz, wg. tego dochodzimy do wniosku, że to nie jest Matka Boża … Papież mówi nie, nie mogą odprawiać Mszy św. i nie mogą spowiadać, a z drugiej strony Matka Boża mówi, że może zrobić jedno i drugie, to nie może być!

Vicka: Wiem, co jest słuszne (co powiedziała Matka Boża).

Grafenauer: To nie może być prawda. Włożyłbym rękę w ogień, aby zaświadczyć, że to nie mówi Matka Boża. Kiedy osoba ma większy dar, istnieje również większe niebezpieczeństwo, że diabeł może działać na tę osobę.

Cóż za poniżające upokorzenie Matki Bożej! Te wypowiedzi niszczą posłuszeństwo w Kościele, posłuszeństwo wobec biskupa, szefów Zakonu OFM i Ojca Świętego. Ona broni Vego!

 

11. Objawienie w Cerno. Cerno to wioska niedaleko Medjugorie. Ósmego dnia po rozpoczęciu objawień w Medjugorie miało miejsce „objawienie” w pobliżu Cerno. „Widzący” poinformowali o tym wydarzeniu tego samego wieczoru księdza Jozo Zovko, ówczesnego proboszcza Medjugorie.

Stwierdzili, że Matka Boża powiedziała cztery lub pięć razy, że pojawi się jeszcze przez trzy dni, to znaczy 1, 2 i 3 lipca. Zostało to nagrane na kasecie wydanej przez ojca Ivo Sivrić OFM. Taśma została powielona. Kilka lat później ksiądz Janko Bubalo napisał książkę zatytułowaną: „Tysiąc spotkań z Madonną”. Jest to księga rozmów z Vicką. Vicka nie wspomina o tym wydarzeniu, dlatego ojciec Bubalo zapytał, czy Matka Boża powiedziała „jeszcze tylko trzy dni”, czy nie. Vicka odpowiedziała, że tego nie pamięta!

Oczywiste jest, że Vicka mówi kłamstwa i że Matka Boża nie mogła powiedzieć tego, co mówi Vicka. Vicka przygotowuje te oświadczenia. Czy powinno to pozostać nieznane reszcie świata? Zła (takiego jak mówienie kłamstw na temat Matki Bożej) nie wolno czynić w celu uzyskania dobra (takiego jak pielgrzymki, modlitwy itp.)

 

12. „Widząca” Marija Pavlović. Oto pisemne sprawozdanie z rozmowy nagranej między Ojcem Grafenauerem a Marija:

Grafenauer: Czy Matka Boża powiedziała, że winny jest biskup?

Marija: Tak.

Grafenauer: Czy powiedziała, że Vego i Prusina nie są winni?

Marija: Tak.

Grafenauer: Kiedy Matka Boża mówi, że biskup jest winny, natychmiast wydaje się to podejrzane i możemy dojść do wniosku, że to nie mówi Matka Boża. Widzący najwyraźniej głoszą, że winny jest biskup.

Marija: Matka Boża powiedziała nam to.

Grafenauer: To powoduje bunt w Hercegowinie, a to nie są dobre owoce. Ludzie będą rozgniewani na biskupa i zhańbią jego reputację. Jak Matka Boża może robić takie rzeczy? Kościół wie. . . dobrze, że Matka Boża jest dobra i że nigdy by tego nie uczyniła.

Marija: Matka Boża powiedziała nam to.

 

Biskup F. Franić, ojciec Laurentin i wielu innych wie o tym wszystkim, jednak milczą. Jakiego rodzaju teologia może zaakceptować te wypowiedzi Matki Bożej poprzez deklaracje „widzących”, że ich Nauczyciel, Pasterz i Liturgista – biskup, który zgodnie z prawem przyjął swój obowiązek od Chrystusa przez Kościół, nie ma miłości Boga w swoim sercu , że został ogłoszony grzesznikiem na całym świecie, że powinien się nawrócić i że w Medziugorju będą modlić się w tym celu? Pojawiły się nawet oświadczenia, że sam Jezus modli się za biskupa, aby biskup uwierzył, a następnie podjął lepsze działania na rzecz wydarzeń w Medziugorju. Twierdzenie, że biskup musi słuchać wyroku Matki Bożej, jest absurdem. To obraza Madonny, Matki Kościoła. Bóg wie, że nie jestem bezgrzeszny i że Matka Boża może mnie krytykować, jednak tylko Bóg jest sędzią. Nigdy nie otrzymałem nagany ani ostrzeżenia ze strony Stolicy Apostolskiej za moją posługę biskupią.

 

13. Kreator Medjugorie, ojciec Tomislav Vlašić , między innymi opublikował i rozprowadził w wielu językach 17-stronicową broszurę zatytułowaną: „Wezwanie w roku maryjnym„, Mediolan, 25 marca 1988 r. Książka dotyczy założenia grupy modlitewnej dla młodych mężczyzn i kobiet (z Medjugorie), którzy mieszkaliby razem (Parma, Włochy – coś, o czym nie słyszano w historii Kościoła!) będą tymi, którzy uratują świat. Najwyraźniej Matka Boża dała Ojcu Vlašićowi i Agnes Heupel (Niemka rzekomo uzdrowiona w Medjugorie) inspirację do ustanowienia i prowadzenia tej wspólnoty w sposób podobny do świętego Franciszka i świętej Klary, jak opisał Vlašić. Aby ta akcja się powiodła, ojciec Vlašić poprosił Marija Pavlović o dodanie „swojego świadectwa” na trzech stronach. Jest członkiem społeczności i 21 kwietnia 1988 roku napisała: „Czuję potrzebę …”

Podsumowując, Matka Boża przekazała dokładny program tej wspólnocie „Królowej Pokoju” i prowadzi wspólnotę przez Ojca Vlašicia i Agnes, którzy przekazują orędzia społeczności. „Jestem w społeczności od półtora miesiąca. Mam objawienia i Matka Boża prowadzi mnie w tajemnicy cierpienia, która jest fundamentem tej wspólnoty. Muszę wszystko zapisać i opublikować, kiedy Matka Boża mi powie. Zrozumiałem Boży plan, który rozpoczął przez Maryję w parafii Medjugorie.”
Ten cytat pochodzi ze stron 15 i 16 tekstu ksiedza T. Vlasica. Obrońcy Medjugorja szybko zrozumieli, że ta społeczność młodych mężczyzn i kobiet żyjących, śpiących, pracując i modląc się razem w tym samym domu, ostatecznie zniszczyliby siebie i Medziugorje. Dlatego wysłali do Parmy swojego Inspektora, ojca Jozo Vasilja. Poszedł razem z biskupem Parmy, ks. B. Cochi i ks. T. Vlasic do Zgromadzenia w Rzymie. Powiedziano im, że Kościół nie może pozwolić na istnienie takiej wspólnoty, a następnie ks. T. Vlasic otrzymał rozkaz, aby ją rozwiązać i powrócić do Hercegowiny. Vlasic nie posłuchał natychmiast, ale powrócił później. To właśnie wyjaśnił mi ojciec Jozo Vasilj w odniesieniu do społeczności.

 

14. Ta sama Marija Pavlović złożyła kolejne publiczne oświadczenie w dniu 11 lipca 1988 r. Oświadczenie wydrukowano na kartce papieru i rozprowadzono w taki sam sposób, jak oświadczenie z 21 kwietnia 1988 r. (O którym mowa w pkt 13). W tym oświadczeniu wycofała twierdzenie, że Matka Boża wyraziła zgodę na wspólnotę Vlašić / Heupel w Parmie. Wyjaśniła, że ojciec Vlašić wywarł na nią presję, by powiedziała to stwierdzenie, które nie było zgodne z prawdą. (Pełny tekst tego oświadczenia pochodzi z maja 1990 r.).

 

15. Marija nie zaprzecza, że złożyła pierwszą deklarację. Ojciec Vlašić kilkakrotnie oczekiwał od niej oświadczeń, co oczywiście oznacza manipulację jednym z „widzących”. Możemy więc dojść do wniosku, że Marija świadomie wypowiedziała kłamstwa przy pierwszej lub drugiej okazji. Skłamała, a przypisuje to Matce Bożej.
Jest dla mnie jasne, że ona (Marija) jest zabawką w rękach Ojca Vlašicia. Było to dla mnie jasne już wcześniej, jednak jak dotąd nie miałem konkretnych dowodów na poparcie tego. Ojciec Vlašić tak samo manipulował wszystkimi wizjonerami. Niemiecki fotograf Walter Fürhoff zeznał, że widział Mariję Pavlović, w towarzystwie o.Vlašića, który kopiował wiadomości, które dla niej napisał. Pod wpływem tego rodzaju manipulacji Marija powiedziała, że Matka Boża płacze, gdy ktoś wspomniał o biskupie na spotkaniu modlitewnym: „Z Madonny spłynęła duża łza. Łza spłynęła jej po twarzy i zniknęła w chmurze pod jej stopami. Matka Boża zaczęła płakać i wstąpiła do nieba płacząca. ” (22 sierpnia 1984 r.) – oczywisty wynalazek księdza Vlašicia, który zamierzał przestraszyć biskupa.

Dlaczego obrońcy Medjugorie nie wspominają o oświadczeniach Marii? Czy te „złe” rzeczy muszą być ukryte przed światem, skoro w Medjugorie jest wiele „nawróceń”? Ojciec Laurentin pisze w swojej książce Demières Nouvelles 3 , na stronie 27, że pewien prałat poprosił Mariję o modlitwę za przesłanie od Matki Bożej dla jego kapłanów. Marija odpowiedziała: „Matka Boża powiedziała, że powinni przeczytać książkę Laurentina i ją rozpowszechniać!”

Okropnym grzechem jest przypisywanie własnych kłamstw Matce Bożej. Kiedy świat się o tym dowie, kto już im uwierzy? Zostały zdyskredytowane. Nikt nie może zniszczyć tych materialnych dowodów. Będzie powielany i rozpowszechniany ustnie. Wiem dobrze, że jest wielu, którzy ignorują ten materiał. Przyjmują wydarzenia Medjugorie w sposób irracjonalny, z wielkimi emocjami i osobistymi interesami. Są ślepi, ale dokumenty te pozostaną częścią historii Kościoła i Mariologii.

 

16. „Widzący” Ivan Dragicević. Jeśli chodzi o „wielki znak”, Vicka wspomina go 13 razy w pamiętnikach i 14 razy wspominała w gazecie parafialnej, 52 razy na kasetach i przy wielu okazjach w rozmowach z biskupem. Wiosną 1982 roku poprosiłem „wizjonerów” o napisanie wszystkiego, co wiedzieli o znaku, bez ujawniania „tajemnicy”. Zasugerowałem im, żeby napisali informacje na papierze w dwóch egzemplarzach. Następnie zostanie to zapieczętowane w kopercie, a kopia pozostanie z nimi, a jedna z biskupem. Kiedy pojawi się „znak”, otwieramy koperty i sprawdzamy, czy „znak” został przewidziany, czy nie. Ojciec Tomislav Vlašić, ówczesny proboszcz Medjugorie, powiedział „wizjonerom”, aby powiedzieli, że Matka Boża powiedziała im, aby niczego nie zapisywali, więc nie zrobili tego. Ivan Dragićević był wtedy w seminarium franciszkańskim w Visoko w Bośni i nie został o tym poinformowany. Dwóch członków pierwszej komisji, dr. M. Zovkić i dr. Ž. Puljić (obecnie biskup Dubrownika) odwiedził Iwana w Visoko. Dali mu kartkę papieru koloru zielonkawego z napisanymi pytaniami na maszynie. Ivan spisał treść „znaku”, datując dokument i podpisał go w ich obecności bez słowa, ani śladu strachu. Kilka lat później ojciec Laurentin napisał, że Ivan osobiście powiedział mu, że nie napisał absolutnie nic na tej kartce papieru i że oszukał dwóch członków Komisji. 7 marca 1985 r. trzech członków Komisji poszło zapytać Ivana, czy to, co napisał Laurentin, było prawdą. Ivan powiedział, że to prawda i że mogą iść dalej i otworzyć kopertę w biurze kancelarii, ponieważ znajdą tylko kartkę białego papieru. Wrócili do Mostaru, gdzie spotykała się Komisja, i otworzyli kopertę przed wszystkimi członkami. W kopercie, na zielonkawej kartce papieru, znaleźli napisaną treść „znaku”: Matka Boża powiedziała, że zostawi znak. Treść tego znaku zdradzam tobie. Znak jest taki, że w Medjugorie będzie wielkie sanktuarium na cześć moich objawień, sanktuarium mojego obrazu. Kiedy to się stanie? Znak pojawi się w czerwcu.”

Data: 9 mja 1982. Widzący: Ivan Dragicevic.

Po usłyszeniu tego kłamstwa członkowie pierwszej komisji chcieli zakończyć wszystko bez dalszej pracy, jednak pozostali. Kilka dni po tym wydarzeniu ojciec Slavko Barbarić OFM zabrał gdzieś „widzących” i poinstruował ich wszystkich, w tym Ivana, aby napisali w oświadczeniu, że Ivan nie ujawnił znaku!

Ivan wysłał wiadomości od Matki Bożej do biskupa. 24 kwietnia 1984 r. Matka Boża powiedziała o biskupie: „Mój syn Jezus modli się za niego, aby on (biskup) uwierzył i podjął lepsze działania na rzecz Medjugorja”. Dodała: „Jak zareagowałby, gdyby mój Syn pojawił się na ziemi? Czy wtedy uwierzyłby?

Odnośnie Komisji, Matka Boża mówi tylko: „Módlcie się, módlcie się, módlcie się! Medytujcie i żyjcie orędziami, które wam przekazałem, a zobaczycie, dlaczego przybyłam”.

Ivan Dragicevic, Medjugorje.

 

17. Ivan Dragicevic:Powiedz biskupowi, że czekam jego szybkiego nawrócenia na wydarzenia w Medjugorie, zanim będzie za późno. Niech przyjmuje te wydarzenia z obfitością miłości, zrozumienia i wielkiej odpowiedzialności. Chcę, abyście unikali konfliktów między kapłanami i przestali ujawniać ich negatywne zachowania. Ojciec Święty powierzył wszystkim biskupom zadanie pełnienia niektórych funkcji w swoich diecezjach. Wśród nich parafie w Hercegowinie. Dlatego szukam jego nawrócenia wobec tych wydarzeń. Wysyłam moje przedostatnie ostrzeżenie. Jeśli to, czego szukam, nie spełni się, na biskupa czeka mój sąd i sąd mojego Syna. Oznacza to, że nie znalazł drogi do mojego Syna Jezusa”. Matka Boża powiedziała mi, żebym wam przekazał tę wiadomość.

Z poważaniem

Bijakovići, 21 czerwca 1983 r

Ojciec Tomislav Vlašić przynosi mi ten dokument, który bardziej niż prawdopodobne sam napisał w chwili uniesienia.

 

18. Ivan prowadził własny dziennik objawień przez kilka lat. Ten dziennik nie został upubliczniony, podobnie jak dziennik Vicki, ani pisma innych. Dzienniki są oryginalnymi źródłami wydarzeń, jednak pełne są naiwnych stwierdzeń, wyraźnych fałszów i absurdów. Są dobrym dowodem na to, że „widzący” nie widzą Matki Bożej ani nie otrzymują od niej wiadomości. Te wiadomości zostały napisane przez kogoś innego i przekazane Iwanowi do podpisania, jakby były jego własnymi.

Kiedy ksiądz Grafenauer przyniósł mi fragmenty z pamiętnika Vicki, później poprosiłem Vickę, aby przyniosła mi swój pamiętnik. Napisała do mnie 7 maja 1983 roku: „Odkryłam, że rozprowadzają fragmenty z mojego pamiętnika …”. Był to bardzo ważny punkt, który Komisja uznała za dobry argument, że dziennik został napisany przez samą Vickę lub że uważa go za własny. Później także ksiądz T. Vlašić doszedł do tego wniosku i w 1984 r. oświadczył Komisji i mnie, że Vicka nie napisała do mnie tego listu, a raczej, że franciszkanin (prawdopodobnie sam Vlašić) to zrobił i że przekazał jej do podpisu! Istnieje wiele podobnych przykładów manipulacji, ale żaden z nich nie ma tak jednoznacznych dowodów jak ten.

 

19. Sekrety i tajemnice. Od początku „objawień”, aby zapobiec odkryciu niespójności w ich relacjach, „jasnowidzom” wyraźnie polecono potwierdzić, że „Matka Boża” mówi inaczej do każdego z nich. Kiedy „tajemnice” zostały sfabrykowane, każda miała mieć swoją własną (łącznie 60) i nikt nie miał nikomu ich ujawniać. Mirjana i Ivanka otrzymały list od Matki Bożej, którego nikt nie powinien czytać.  Na początku nie było momentów ekstazy ani unikania wspólnoty. Unikali tylko Komisji. Przyznali, że skonsultowali to, poprosili „Matkę Bożą”, aby mogły przepisać treść „wielkiego znaku” na papierze i zapieczętować go w kopercie. „Matka Boża” odpowiedziała: „Nie!” Iwan zapisał jednak ten znak, a później powiedział (co również zostało nagrane), że „Matka Boża” nie skarciła go za to, że to zrobił. Sekrety miały zostać przekazane kapłanowi (franciszkaninowi). Dlaczego nie zostały przekazane Komisji, biskupowi ani papieżowi?

W pierwszych miesiącach często mówili, że nadejdzie „wielki znak”: wkrótce, szybko i tak dalej … Pod koniec pierwszego roku zmienili ton. Vicka pisała „Życie Matki Bożej przez półtora roku i jest to wielki sekret, który zostanie opublikowany „kiedy Matka Boża na to pozwoli” Komisja poprosiła o ten pamiętnik na temat Matki Bożej, jednak „Matka Boża” nie wyraziła zgody na ich prośbę. Czy Komisja może po prostu zobaczyć dziennik, nie biorąc go ani nie otwierając? Nie, nie może! Okazuje się, że jest to plan wyśmiewania tych, którzy są wystarczająco naiwni, aby czekać na ten znak do końca świata. 

 

20. Oszczerstwa przeciwko biskupowi. „Biskup także wierzył na początku”. To nie jest prawda. Podczas gdy komuniści prześladowali franciszkanów, „widzących” i pielgrzymów, broniłem ich wszystkich i dlatego nie zmieniłem zdania „z powodu gróźb ze strony republiki lub dlatego, że księża diecezjalni chcieli tego ode mnie”. Przez wielu jest to po prostu wymyślone oszczerstwo. Podczas gdy publicznie broniłem uwięzionych franciszkanów, ojciec Jozo Zovko powiedział podczas dochodzenia, że biskup jest „wilkiem” i „hipokrytą”. Są to dokładnie zapisane słowa z jego wypowiedzi. Adwokat Zovko NN zapytał przez kolegę, co ja zrobiłem Zovko, aby zasłużyć na tak poważne zarzuty.

Ksiądz T. Vlašić często wkładał słowa „Matki Bożej” w usta „widzących”, tak jak twierdzenie „Matki Bożej”, że Szatan (w tym przypadku biskup) chce zniszczyć jej plan.  Napisał to wyraźniej w liście do przyjaciół w Watykanie. Poskarżyłem się na to oskarżenie – na fakt, że nazwał biskupa szatanem – przed Vlašićiem i jego prowincjałem. Nie zaprzeczył mojemu sprzeciwowi, ale uzasadnił swoje słowa, mówiąc, że napisał je pod wpływem intensywnych emocji. Osoba może powiedzieć coś w momencie silnej emocji, ale nie można tego zapisać i przetłumaczyć na języki obce.

 

21. Po ich owocach. Najczęstszym argumentem obrońców Medziugorja jest to, że owoce wydarzeń w Medjugorie dowodzą, że tam pojawia się Matka Boża. Ci, którzy wiedzą trochę więcej o pielgrzymach przybywających do Medziugorja, mówią: owoce najbardziej zagorzałych obrońców Medziugorja pokazują, że sami nie wierzą w objawienia. Gdyby wszystkie „złe rzeczy” mogły zostać upublicznione, to z pewnością odpowiedź byłaby zdecydowanie negatywna dla wszystkich. Jednak ojcowie Laurentin, Rupčić, Vlašić, Barbarić i inni skrupulatnie ukrywają prawdę. Jeśli obrońcy Medziugorja spotykają kogoś sceptycznie nastawionego do objawień, szybko izolują tę osobę, oskarżają go o coś i ogłaszają, że jest szalony (Jean-Louis Martin).

Większość pobożnej publiczności naiwnie padła ofiarą wielkiej propagandy, opowieści o objawieniach i uzdrowieniach. Ci ludzie sami stali się największą propagandą wydarzeń. Nie przestają nawet myśleć, że prawda została ukryta przez umyślne kłamstwa. Nie wiedzą, że nie miało miejsca ani jedno cudowne uzdrowienie, które mogłoby zostać zweryfikowane przez kompetentnych ekspertów i instytucje, takie jak „Bureau medical de Lourdes”. Nikt nie wie o żadnym uzdrowionym z Hercegowiny. Nikt nie wie, że mały Daniel, stary Jozo Vasilj, Venka Brajčić i inni wspomniani w pierwszych książkach o Medziugorju nie zostali uzdrowieni.

 

22. Obietnice uzdrowienia są charakterystyczne dla wydarzeń. Kiedy nie występują zgodnie z obietnicą, są odrzucane, ponieważ nigdy nie zostały nagrane na taśmie ani na papierze. Wiele obietnic zakończyło się tragicznie. Interesuje nas to, czy „Matka Boża” daje te obietnice, czy też są one wymyślone przez „widzących”.

Tragiczny koniec Marko Blaževicia, opisany przez arcybiskupa Emeryta z Belgradu, arcybiskupa Turka, wiele mówi o „obietnicach” uzdrowienia. Arcybiskup napisał 22 maja 1984 r., że był hospitalizowany na oddziale kardiologii klinicznej szpitala w Belgradzie. Dostał łóżko, które wcześniej zajmował Marko Blažević z Buna, niedaleko Mostaru, który miał przejść operację. Blažević powiedział arcybiskupowi i wielu innym pacjentom, lekarzom i pracownikom szpitala, że Matka Boża obiecała przez „widzących”, że operacja się powiedzie. Zakonnica, która asystowała w sali operacyjnej, napisała mi później, że żona i córka Blaževicia rozmawiały z nią z fanatyczną wiarą w „obietnicę Matki Bożej”. Nawet lekarz był przekonany o tej obietnicy. Pacjent nie obudził się po operacji. Podczas operacji grupa pacjentów żarliwie modliła się za drzwiami sali operacyjnej. Wielu mówiło o tym incydencie, który pozostawił wielu bardzo rozczarowanych i zawstydzonych przed ludźmi innych wyznań i ateistów. Ojcu Vlašićowi, typowy dla siebie sposób ukrywania prawdy, zdołał przekonać córkę zmarłego pana Blaževicia aby poszła do biskupa, aby powiedziała mu, że Matka Boża kazała im tylko się modlić, a nie obiecała, że operacja się powiedzie!!! Powiedziałem jej, żeby nie robiła kłamcy ze swojego zmarłego ojca lub kłamców z innych, z którymi rozmawiał.

 

23. Franciszkanie i duchowieństwo diecezjalne. Relacje między duchowieństwem franciszkańskim i diecezjalnym dotyczące obowiązków duszpasterskich w parafiach w Hercegowinie zostały ustanowione decyzją Stolicy Apostolskiej w 1899 r. na wniosek samych franciszkanów i ówczesnego biskupa Paškala Buconjić OFM. Zgodnie z tą decyzją parafie miały zostać równo podzielone na dwie grupy po 50% wiernych (między franciszkanami i duchowieństwem diecezjalnym). Ponieważ nie było wówczas duchowieństwa diecezjalnego, parafie, które prawowicie do nich należały, zostały w 1923 r. pozostawione franciszkanom ad nutum S. Sedes. Biskup Cule, pierwszy biskup diecezjalny Mostaru, w 1948 roku został skazany na 11 lat i 6 miesięcy więzienia. Odsiedział osiem i pół roku tego wyroku, zanim został zwolniony. Po odbyciu kary więzienia liczba duchowieństwa diecezjalnego zaczęła wzrastać. W 1968 roku Stolica Apostolska nakazała franciszkanom przekazać duchowieństwu diecezjalnemu pięć parafii. Ledwo dali dwie parafie. W 1975 roku, po wieloletnich rozmowach i konsultacjach został wydany dekret Stolicy Apostolskiej dotyczący podziału na parafie Hercegowiny ( Romanis Pontificibusz 6 czerwca 1975 r.). Franciszkanie publicznie i zbiorowo potępili ten dekret, chociaż zarządzali ponad 80% wiernych w diecezji Mostar. W 1976 r. z powodu nieposłuszeństwa hierarchia Prowincji Franciszkańskiej wraz z prowincją Šilić utraciła władzę i od tego czasu prowincja utraciła niezależność, a generał Zakonu bezpośrednio kieruje prowincją ad instar  ( honorowi, promowani przez papieża)

 

Kolejną karą było to, że w 1979 r. franciszkanie z Hercegowiny nie zostali dopuszczeni do udziału w wyborach generała.  Pierwszym punktem, o którym nowy generał wspomniał swoim braciom w Hercegowinie, było: „Rozwój lub stworzenie posłuszeństwa i współpracy z biskupem Hercegowiny”. Nieposłuszeństwo panuje dziś tak jak wcześniej, a „Matka Boża” od samego początku broni nieposłusznych franciszkanów. Vicka pisze w swoim dzienniku o objawieniach, że biskup ponosi winę za cały bałagan w Hercegowinie. To się powtarza wiele razy. Sami franciszkanie są podzieleni. Opozycja franciszkańska, która broni Medziugorja, zdołała obalić własnego przełożonego „ad instar”, który nawiązał dobre stosunki z biskupem i zainstalowali grupę, która broni Medziugorja. Nowemu prowincjałowi „ad instar”, ojcieu Jozo Vasilj, nie udało się stworzyć pokoju i porządku wśród braci, więc uciekł z misji do Zairu i nie wróci! (Owoce?). Został zastąpiony przez wiceprowincjała i Generał wezwał do posłuszeństwa wszystkich innych, w przeciwnym razie prowincja zostanie zniesiona. „Nadszedł czas, aby każdy wziął na siebie osobistą odpowiedzialność przed nałożeniem sankcji sądowych lub zniesieniem Prowincji” ( Acta Ordinis Fratrum Minorum, str. 1/89). Prowincja nie będzie miała własnej hierarchii, dopóki dekret (Romanis Pontificibus) nie wejdzie w życie. Trzej wizytatorzy OFM, którzy odwiedzili prowincję w 1988 r., powiedzieli, że w prowincji nie ma ani jednego franciszkana, który byłby za wprowadzeniem dekretu. Ta opinia jest przesadzona, ale wciąż ważna.

 

24. To tylko część „dobrych owoców” wydarzeń. Jednak pielgrzymi wiedzą tylko, że biskup „nienawidzi franciszkanów”. Duża liczba franciszkanów w prowincji dobrze współpracuje z biskupem, a ci franciszkanie nawet nie wierzą w objawienia. Niektórzy z nich nigdy nie postawili stopy w Medjugorie.

Wielu dobrych franciszkanów poprosiło mnie o napisanie czegoś, abyśmy mogli wspólnie rozpocząć bitwę przeciwko kłamstwom z Medjugorie, ponieważ wierzą, że „Bóg surowo ukarze nas franciszkanów, ponieważ rozpowszechniliśmy fałsz i kłamstwa na świecie i zarabiamy na tym.”
Ze 100 kapłanów diecezjalnych diecezji Hercegowiny nikt nie wierzy w objawienia. Spośród 42 biskupów Jugosławii (zwykłych, pomocniczych i emerytowanych) tylko jeden wypowiedział się otwarcie i stanął w obronie wydarzeń.. Z 15 członków pierwszej komisji, utworzonej przez biskupa Mostaru z pomocą biskupów i prowincji Jugosławii, 11 stwierdziło, że w wydarzeniach w Medziugorju nie ma nic nadprzyrodzonego, dwóch (franciszkanów) powiedziało, że objawienia są autentyczne, jeden członek powiedział, że coś jest „w rdzeniu” (na początku), a drugi wstrzymał się od głosu. W przeciwieństwie do tego, co rozpowszechniali obrońcy Medjugorja, Stolica Apostolska nigdy nie wnioskowała, nie widziała ani nie wydała wyroku w sprawie trzyletniej pracy Komisji. Stolica Apostolska nigdy też nie odrzuciła stanowiska biskupa.

 

25. Od początku wydarzeń ostrzegałem franciszkanów, że muszą poczekać na osąd Kościoła, aby wspólnie szukać prawdy. Jednak przywódcy wydarzeń, których celem było jak najszybsze sprowadzenie mas do Medjugorie, zdobyli dużo pieniędzy na propagandę i wykorzystali Matkę Bożą w walce z biskupem. Sfabrykowali cuda dotyczące słońca. Wielu pielgrzymów uszkodziło oczy, od patrzenia na słońce. Przytoczyli 50, 150, 200 i 300 uzdrowień i mówili o różnych rzeczach, ponieważ wierni wierzyli we wszystko, co mówili, zwłaszcza gdy arcybiskup F. Franić i Laurentin byli tam, aby ich poprzeć. Wierni z Medjugorie patrzą na wydarzenia zgodnie z tym jak są pouczeni, tak jak dzieje się to we wszystkich innych miejscach objawień, czy są prawdziwe, czy fałszywe

 

26. Włosi bardzo dobrze znają „historię” Giglioli Ebe Giorgini, założycielki fałszywego stowarzyszenia „Zakon Jezusa Miłosiernego”. Rozwiedziona i ponownie wyszła za mąż cywilnie, spędzał czas na znachorstwie. Zgromadziła przy sobie młode kobiety, otrzymała i zarobiła duże sumy pieniędzy.  Miała na służbie dwóch księży i wiele domów. Prowadziła podwójne życie i miała fałszywe stygmaty, które sama stworzyła. Jej „siostry” podążały za nią fanatycznie i nazywały ją Mamma Ebe Miała także męskie powołania, ale ktoś, kto ją opuścił, oświadczył, że prowadzi niemoralne życie. Miała wiele klejnotów i złota, dwa jachty, trzydzieści dwa futra itp.

Wielu w Kościele sprzeciwiało się jej stylowi życia, podczas gdy inni fanatycznie bronili jej, powołując się na dobre owoce. Pochwaliło ją nawet dwóch biskupów. Dwukrotnie w nocy policja dokonała nalotu na jej pokój w domu matki i znaleźli ją w łóżku z jednym z jej seminarzystów. Wybuchł skandal i została dwukrotnie skazana na kilka lat więzienia wraz z franciszkaninem, który był jej spowiednikiem. Prasa mówi o tym skandalu od lat. Nakręcono także  film, ale jego zwolennicy fanatycznie i na ślepo bronili go, nawet gdy to stowarzyszenie rozpadło się.

Według nich była świętą, która przyciągnęła wiele powołań, co dla wielu było wystarczającym argumentem, że z „owoców” była oczywiście inspirowana przez Boga! Ślepota religijna jest niezwykle trudna do wyleczenia. Fanatyzm przyniósł początek herezji w Kościele, dziś prowadzi do powstania sekt.

Protestancki pastor Jim Jones rozwinął dużą organizację charytatywną w południowym Chicago i zebrał duże sumy pieniędzy oraz wielu wyznawców swojej sekty. Aby uzyskać większą swobodę w pracy, około tysiąca osób wyjechało do Gujany w Ameryce Południowej, gdzie założyli „Jonestown” jako swoją ojczyznę. Ustanowili dyktaturę z fanatycznym posłuszeństwem wobec swojego „Mesjasza”. Wiele napisano o strasznych wydarzeniach, o niemoralności Jonesa i o tym, jak schwytano i zabito niektórych, którzy próbowali uciec ze społeczności. Potem zabrakło im pieniędzy. Krążyły pogłoski, że wojsko USA zainterweniuje, więc Jones kazał im wycofać się do dżungli. Nie widząc wyjścia, poprosił wszystkich, aby odebrali sobie życie i udali się w podróż do wieczności. Ponad dziewięćset z nich poszło z filiżankami do dużego garnka, aby wypić truciznę, a potem padli martwi. Co dało im siłę do popełnienia samobójstwa? Fanatyzm!

Jednak kiedy wierni chrześcijanie słyszą o objawieniach i cudach, z łatwością akceptują te wydarzenia jako fakty, nie krytykując ich wcale. Pogrąża ich ślepota i fanatyzm. Cokolwiek się mówi, wierzy się automatycznie, na przykład, że zwykłe różańce w Medjugorie zamieniają się w złoto! I ludzie naprawdę w to wierzą! bez minimalnego krytycznego stosunku do wydarzeń

27. Ta ślepota na wydarzenia w Medjugorie dotknęła także niektórych księży i biskupów. Wielu włoskich kapłanów (takich jak Amorth, Restrelli i inni) mogli łatwo dostrzec, że biskup, Komisja, biskupi Jugosławii, część franciszkanów i wszyscy księża diecezjalni nie wierzą w te wydarzenia. Niemniej jednak unikali prawdy, pomimo, że przyjąłem wszystkich, którzy pytali o te wydarzenia i poświęciłem im swój czas. Jestem szczególnie zaskoczony brakiem kolegialności niektórych biskupów. Nikt nie ma obowiązku zaakceptować mojego osądu, ale sumienie zmusza wszystkich do dokładnego przestudiowania wydarzeń w Medjugorie przed zajęciem stanowiska, szczególnie jeśli osoba ta ma władzę w Kościele, tak jak biskupi.

 

Co oni Ci zrobili, Matko Boża! Przez dziewięć lat nosili Cię jako atrakcję turystyczną. Rozmawiali z tobą, gdziekolwiek chcieli, jakbyś była wróżką. Sfabrykowali wiadomości i mówią, że przybywasz i pojawiasz się, ale poza ich argumentami nie mają nic, by udowodnić, że to, co mówią, jest prawdą.  Cały świat oczekuje „wielkiego znaku”, a naiwni wciąż czekają i wierzą. Niestety ci, którzy prowadzą te wydarzenia, nie zmieniają swojego nastawienia, chociaż wisi nad nimi groźba generała zniesienia prowincji.

To tylko mała lista tego, o czym chciałbym pisać. Mam nadzieję, że będę miał okazję pisać obszerniej, z dokładną dokumentacją i opublikować książkę o tych wydarzeniach.

 

28. W Medjugorie jest wiele modlitw i pobożnych czynności. Niektórzy twierdzą, że były również nawrócenia. Rzeczywiście otrzymałem wiele naprawdę poruszających listów i współczuję tym, którzy wcześniej czy później się rozczarują. Ale był też fanatyzm, przesąd i złe informacje o wydarzeniach Medjugorie. Otrzymałem także wiele wulgarnych oskarżeń, o których nie mogę wspomnieć, a wszystkie w imię „Królowej pokoju”. To, co jest pozytywne w tych wydarzeniach, nie może usprawiedliwić falszu i kłamstw, które zostały rozpowszechnione, aby zdobyć świat dla Boga. Jezus powiedział: „Przyszedłem na świat, aby dać świadecwo prawdzie” (J 18, 37), Kościół mógłby łatwo przyciągnąć masy, jeśli zniósłby szóste przykazanie, zezwolił na rozwód, pozwolił wszystkim wierzyć i robić, co chcą. Ale Jezus umarł na krzyżu za prawdę, a męczennicy oddali życie za prawdę. Święty Paweł napisał do swoich wiernych: „Jeśli ktoś głosi wam inną ewangelię niż tę, którą otrzymaliście, niech będzie przeklęty (Ga 1,9). Dzisiaj wiele grup modlitewnych z całego świata modli się z modlitewnikiem ks. Ivica Vego i rozmyślają nad rzekomymi orędziami Matki Bożej, jakby były one ważniejsze niż Biblia i nauczanie Kościoła. Mimo tych wydarzeń wierzę, że Matka Boża poprosi o łaski niezbędne Kościołowi, aby mógł żyć prawdą Chrystusa.

Wiem, że prawdopodobnie będzie wiele szczerze oddanych dusz, które mnie źle zrozumieją i uznają za wroga Matki Bożej. Byłem wiele razy w Lourdes i innych sanktuariach objawień, które Kościół uznał. To, co robię, to bronię prawdy, bronię Kościoła i modlę się do Boga, abym mógł za to poświęcić swoje życie.

 

29. Ci, którzy pisali o Medjugorie dobrze sprzedali swoje książki i osiągnęli wielkie zyski. Niestety tym, którzy pisali krytycznie, nie poszło tak dobrze, ponieważ natknęli się na zorganizowany bojkot. O drugiej stronie historii ludzie powinni przeczytać:

Dr. IVO SIVRIC, OFM (a franciscan born in Medjugorje now living in St. Louis, USA), La face cachée de Medjugorje, tome I, 1988, p.400 (French edition), Editions Psilog, C.P. 300, Saint-Francois-du-Lac, Quebec, Canada J0C 1M0. Tel. (514) 568-3036.

IDEM, The Hidden Side of Medjugorje, volume I, 1989, Ed. Psilog, Saint-Francois-Du-Lac, Quebec (English version)

E. MICHAEL JONES, Medjugorje: The Untold Story, Fidelity Press, 206 Marquette Ave., South Bend, IN 46617, USA. 1988, pp. 133.

Idem, Medjugorje: The Untold Story II, Fidelity Press, South Bend 1989, pp. 144.

P. A. GRAMAGLIA, L’Equivoco di Medjugorje, Apparizioni mariane o fenomeni di medianita? Claudiana, Torino, 1987, pp.172

 

Ks. Pavao Zanic, Biskup Mostaru


Żródło: Tekst dostępny w kilku miejscach w jęz. angielskim, m.in.:

http://www.catholictradition.org/Mary/medjugorje-txt3.htm
https://medjugorjedocuments.blogspot.com/2008/09/truth-about-medjugorje-by-bishop-pavao.html
The Truth About Medjugorje – PDF

Tłumaczenie własne. 

Polecamy: Medjugorie antytezą Fatimy – Zawsze wierni nr 1/1999 (26)

 

Codziennie wieczorem wspieramy osoby wyrażające swoje poddanie się woli Boga naszą modlitwą:

Niech się stanie wola Twoja! (Módlmy się)

„Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich. Jednak nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie.”

Wskazane jest też dodać za Matką Boga: „Oto Ja służebnica(sługa) Pańska(i), niech Mi się stanie według Twego słowa!”

Codziennie wieczorem wspieramy osoby tak wyrażające swoje poddanie się woli Boga modlitwą :

CZYTAJ CAŁOŚĆ

22 komentarze do “Medjugorje – OSTRZEŻENIE! (Bp. P. Žanić o kulisach „objawień”) ”

  1. Pingback: Czas apostazji – judasze – Niewolnik Maryi – Tak Tak Nie Nie

  2. Pingback: Kto kieruje arcybiskupem Vigano? – Niewolnik Maryi – Tak Tak Nie Nie

  3. Pingback: Zabić Fatimę – Medjugorie – Niewolnik Maryi

  4. To są brednie wyssane z palca nie poparte żadnymi faktami. Ten kto pisał ten artykuł najwidoczniej nigdy nie był w Mediugorie a czyni się specjalistą od Objawień. Kongregacja Nauki Wiary i Komisja kierowana przez Kard. Ruiniego w imieniu papieża Benedykta XVI zajęła jasne stanowisko, więc proszę sobie poczytać.

  5. Oświadczenie prałata Pavao Žanića, biskupa Mostaru-Duvno, opublikowane w maju 1990 r. Wystarczyło przeczytać pierwsze zdanie i już by pan wiedział że to co pan nazywa bredniami jest przedstawieniem faktów przez biskupa miejsca . Nie tylko był tam ale rozmawiał z fałszywymi wizjonerami . Zresztą jego następca też krytycznie się wyrażał. Jeżeli oskarża się kogoś o kłamstwo w tym konkretnym przypadku biskupa to wypadałoby wskazać w którym miejscu kłamie.

  6. To jest celowe wprowadzanie zamętu. Medjugorje idzie swoją drogą – zostawmy to Bogu i Maryi. Kto nie wierzy, niech nie wierzy, ale gdyby autor poczytał więcej o objawieniach na świecie i o tym, co mówi w nich Matka Boża, to naprostowałby swoje zdanie na temat tego miejsca. Przykre, ale wyraźnie tu widać, że Kościół posiada złych, aby zniszczyć go od srodka, zawahać wiara ludzi, a przede wszystkim uderzyć w Maryję. To celowe działanie szatan -nie dajmy się zwieść!

    1. Ten komentarz jest emocjonalną opinią i oskarżeniem nas o zwalczanie Matki Bożej bez jakichkolwiek argumentów. Na tego typu reakcje więcej nie zamierzamy odpowiadać ani ich publikować. Autorem opublikowanego przez nas tekstu jest biskup. Nawet tego autorka komentarza nie potrafiła dostrzec skupiając się na oskarżaniu.
      Zdajemy sobie sprawę że na argumenty i świadectwo biskupa pod którego zwierzchnictwem było Medjugorje kiedy „objawienia” się rozpoczęły i znał wszystko „od podszewki” większość nie patrzy obiektywnie i na takie komentarze odpowiadamy ostatni raz. Pytanie na jakiej podstawie osądza Pani że biskup (już nieżyjący) mało czytał i niewiele wie o objawieniach Matki Bożej? Ską pewność że Pani wie więcej? Przed napisaniem kolejnego komentarza prosze się nad tym zastanowić i nie oburzać się prawdą.
      Wprowadzaniem zamętu jest proszę Pani wrzucanie uznanych przez Koscioł oraz fałszywych objawień do jednego worka. To Matki Bożej nie cieszy wbrew temu co niektórzy myślą. Bo czego dowiadujemy się z orędzi Medjugorje? Ano tego ze wszystkie religie są dobre. Jeśli tak , to po co Jezus Chrystus umarł na krzyźu? Może nie warto sie nawracać mozna wysnuć wniosek z takich „orędzi”. Zastanawiała się Pani dlaczego Gospa udajac Matkę Bożą za kazdym razem dziękuje ze ktoś „odpowiada na jej wezwanie” ? Pan Jezus nie dziękował apostołom ze szli za Nim, ani teraz nie dziękuje że raczymy przyjść do Niego i „:dać się zbawić. To my marny proch mamy za co dziękować. Takie wypowiedzi tzw. Gospy to celowe utrzymywanie ludzi w dobrym samopoczuciu i wyjątkowości, podczas gdy fałszuje się naukę Kościoła i ludzie za tym idą. A może ktoś wierzy w brednie że rzekomo Matce Bożej wysunęło się Dzieciątko z rąk i „widząca” musiała zareagować? Ci ludzie kłamią i biskup dał tego dowód. Takie przyklady można mnożyć, ale celowo te pierwsze „oredzia” nie są tak łatwo dostępne, jednak kto chce prawdy ten znajdzie. Już jeden przykład powinien myślącego katolika zastanowić. Tak proszę Pani, nie dajmy się zwieźć. Niestety większość zamiast wiedzą kieruje się emocjami i nie chcą prawdy. Tak, „Kościół teraz ma złych ktòrzy Go niszczą”, ale niektórzy szukają sobie wroga nie tam gdzie on jest i tym samym po stronie prawdziwego wroga stają. Gdyby autorka powyższego komentarza poczytała troche o tych „objawieniach” być może zmieniłaby o nich zdanie. A wiara katolika opiera się na Objawieniu i Tradycji, nie na niezatwierdzonych „orędziach” sprzecznych z powyższymi. Jeśli negowanie „orędzi” Gospy, czy innych falszywych „objawień” zachwiało czyjąś wiarą to powinien się zastanowić w co i w kogo wierzy.

  7. A „wizjonerzy” z Medjugorie – jakie prowadzą życie? Żadne z nich nie wybrało życia zakonnego czy kapłańskiego. Znane są kłamstwa „wizjonerów” z Medjugorie, wygłupy Jakova podczas Mszy św.; Ivanka wyszła za mąż i robi interesy w barze dla pielgrzymów itd. Ich opiekunowie, ojcowie Vlasić i Vego także nie zasługują na miano „prawdziwych świętych”, jak mówi „Gospa”. O. Vlasić jest ojcem dziecka zakonnicy, zaś o. Vego porzucił kapłaństwo i żyje z byłą siostrą zakonną w konkubinacie. „Objawienia” w Medjugorie charakteryzuje ponadto fakt, iż wszystko zaczęło się od grzechu. Najpierw „wizjonerki” zeszły się na potajemnym paleniu papierosów, natomiast chłopiec ukradł jabłka sąsiadowi.
    https://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/171

  8. Pingback: „Gospa” – patronka heretyckiej „ewangelizacji” – Niewolnik Maryi

  9. Pingback: Nowy Porządek Świata – Polskie piekło! – Niewolnik Maryi

  10. Michał Popowski

    W duchowości rozróżnia się zwłaszcza trzy duchy: Ducha Bożego, ducha przyrodzonego(…) wreszcie ducha szatana, w którego interesie jest przybierać postać anioła światłości. Dlatego św. Jan w 1. Liście (4,1) mówi: Najmilsi nie każdemu duchowi wierzcie, ale badajcie duchy, czy z Boga są, bo wielu fałszywych proroków wyszło na świat”(Garigou Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego, Poznań 1962, Pallotinum, Tom II, s. 242). Zwodnicze działanie złego ducha znane jest z Pisma Świętęgo (np. Dz 16, 16-18). Nie ma tu miejsca na większe cytaty, wystarczy powiedzieć: fakt, że w Medjugorije mamy do czynienia z trwającym od 1981r. zwodzeniem szatańskim jest od lat dobrze udokumentowany por. dwie pozycje Ks. Jan Wójtowicz „Problem Medjugorie”, Dorota Rafalska „Medjugorije Prawda czy fałsz” wyd. KUL (ta ostatnia dostępna nadal na Allegro). „Objawienia” w Medjugorie zaczęły się od grzechu. Nieletnie „wizjonerki” grzeszyły -spotkały się na potajemnym paleniu papierosów, a chłopiec ukradł jabłka sąsiadów. Zjawa wybrała grzeszników, groziła biskupowi. Tak „wizjonerzy” z fałszywych „objawień” w Medjugorie, jak ich opiekuni duchowi –franciszkanie nie podporządkowali się decyzjom ordynariusza miejsca. Zjawa głosi, że „Maryja sama wstąpiła do nieba i tam zmarła, a „Jezus jest Ojcem”, neguje posiadanie przez Maryję łask. Stopy zjawy są zawsze ukryte, co sprzeczne jest z symboliką maryjną i towarzyszą jej demoniczne amorki. Magisterium Ex Cathedra- Sobór Trydencki, 4 grudnia 1563 r., sesja XXV, De invocatione, veneratione et reliquiis sanctorum et sacris imaginibus: odpowiedzialny w sprawach „objawień” i nadnaturalnych zjawisk jest ordynariusz. „Żaden nowy cud (miraculum) nie może być zatwierdzony bez aprobaty biskupa”. Tymczasem dwóch franciszkanów opiekunów duchowych „wizjonerów” o. Prusina i o. Vego. wydalono z zakonu. Ukaranych zakonników poparła później „Gospa”, nazwała ich „prawdziwymi świętymi”, a biskupa wezwała do „nawrócenia”.Ordynariusz diecezji Mostaru, bp Zanić, uznał, iż jest to jeden z dowodów na to, że „objawienia” w Medjugorie nie pochodzą od Boga, albowiem Matka Boża –Gospa nie mogłaby wzywać do buntu przeciwko prawowitej hierarchii kościelnej Franciszkańscy opiekunowie wizjonerów- ojcowie Vlasić i Vego dokonali prawdziwie „nieświętych wyczynów”: O. Vlasić jest ojcem dziecka zakonnicy, natomiast o. Vego żyje z byłą siostrą zakonną w konkubinacie. To owoce tych fałszywych objawień. Ponadto kard. Franić zwracał uwagę, że „Trzeba zająć się poważnie i krytycznie badaniem treści i formy orędzia”, gdyż wyszły na jaw kłamstwa „wizjonerów” z Medjugorie. W Medjugorije ujawniają się demony, jest tam karykatura Matki Bożej – zamiast pokornej Niepokalanej, znanej z Pisma Świętego oraz z prawdziwych objawień w Gwadelupie, Lourdes, Fatimie, Gietrzwałdzie, La Salette -pojawia się gadająca „Gospa”, która twierdzi, że jest wiatrem, zaprzecza zmartwychwstaniu ciał-„po śmierci ciało wzięte z ziemi ulega rozkładowi i nigdy nie odżyje” (orędzie 24.07.1982 r. ), a „Jezus był prześladowany za swą wiarę” (22.08.1981 r.) -co zawiera ukryty podtekst, iż Pan Jezus nie był Bogiem, gdyż Jezus Chrystus poniósł męczeństwo dla naszego zbawienia, a nie jako ofiara prześladowań religijnych. Wprawdzie kanon 2318 poprzedniego kodeksu prawa kanonicznego, nakładający ekskomunikę na głoszących niepotwierdzone objawienia prywatne został zniesiony w nowym kodeksie, to jednak nakazana jest roztropność i powstrzymanie się od głoszenia „cudów” czy fałszywych objawień z Medjugorije. Skoro sam Pan Nasz Jezus Chrystus (Mt 7,15-18) za Nim i św. Piotr, i św. Paweł , św. Jan, św. Augustyn, św. Ignacy Loyola, św. Teresa z Avili, św. Jan od Krzyża wzywają do czujności, to każdy kto będzie głosił te zwodzenia szatańskie z Medjugorije – odrzucone przez władze kościelne –ordynariusza, biskupa Zanićia –a zatem sprzecznie z Magisterium Ex Cathedra- narazi się na Gniew Boży i surowe potraktowanie na Sądzie Ostatecznym….Czy warto mieć udział w taktyce i czynach Lucyfera, tego starożytnego podstępnego węża, który ukrywa zło pod pozorami dobra, upadłego anioła ciemności, przybierającego postać „anioła światłości”, mówiącego, że przynosi pokój, błogosławieństwo i życie, a niosącego bunt, kłamstwo i wieczne potępienie …?

  11. Bardzo dziękuję za artykuł. Długo zastanawiałam się nad sprawą Medjugorie i tym, że przecież mówi się o nawróceniach i uzdrowieniach, czyli dobrych owocach. Jak dobry owoc może pochodzić od Złego?
    Ale potem pojawiła się myśl, że te cudowne doświadczenia „wiążą” ludzi ich doświadczających tak mocno, że to staje się sercem ich wiary. Jeśli Watykan stwierdzi, że Medjugorie to fałsz i nie należy w niego wierzyć, najprawdopodobniej większość wierzących w Medjugorie pójdzie za Medjugorie, nie za Kościołem Katolickim. Tym sposobem pod płaszczykiem wiary i pobożności maryjnej wyprowadzi się z Kościoła całe rzesze ludzi.

  12. Pingback: Droga zatracenia – Boga już tu nie ma ! – Niewolnik Maryi

  13. Dobrze, że przeczytałam ten artykuł i już wiem, że na waszą stronę nie będę wchodzić..
    Proponuję, dokształcić się zanim coś napiszecie.
    Można zobaczyć np. na tych stronach jak wygląda sytuacja

    Objawienia jeszcze trwają, dlatego KK nie może całkowicie potwierdzić ich prawdziwości, ale ponieważ na tym etapie
    są one zgodne z nauką kościoła, to nie ma zakazu pielgrzmowania do Medjugorje , a nawet więcej.. jest zachęta do odwiedzenia tego miejsca.
    Życzę Wam, którzy przedstawiacie się jako niewolnicy Maryji, do szukania prawdy i…pielgrzmowania do Medjugorje,
    aby tam doświadczyć Jej Miłości i wstawiennictwa

    1. Myśle że to Pani powinna się dokształcić. Kościół ma obowiązek od razu odrzucic kazde objawienie jeśli jest w nim coś niezgodnego z jego nauką. Nie musi na nic czekać. Co więcej kazdy myślący katolik tak powinien robić. A w przypadku Medjugorje kłamstw dwuznaczności i falszu jest sporo. Wystarczy chciec poszukać. Chociazby twierdzenie że wszystkie religie podobają się Panu Bogu.
      Niestety modernizm to nie katolicyzm więc każdy wierzy w to co mu odpowiada.

      Wie Pani że katolik nie ma obowiązku wierzyć w żadne objawienia poza Bozym Objawieniem zawartym w Piśmie Św. i Tradycji? Nawet w te zatwierdzine juz przez Kościół. To co potrzebne do zbawienia już zostało nam objawione. A Pani pewna siebie chce pouczać gdzie jest prawda, nie widząc że sama jej zaprzecza. Przy tym oburza się na tych którzy wykazują fałsz i zwodzenie.

      Znamienne jest to że przeczytała Pani jednoznaczne, nie pozostawiające złudzeń świadectwo biskupa miejsca ( jednego z dwoch pierwszych biskupow ktorzy wyrazili krytyczna opinię i co powinno byc bezdyskusyjnie przyjęte) i niezachwianie forsuje swoj pogląd. Dla wielu ważniejsze są odczucia niż prawda. Tyle mam do powiedzenia na temat skutków poszukiwan prawdy w Medjugorje…

      Po prawdę nie trzeba nigdzie jechac, trzeba tylko chcieć ją przyjąć. Tego z kolei ja Pani życzę. Doświadczenia wskazują niestety że ci którzy szukają teraz orędzi i „objawień’” aby na nich opierać swoją wiarę, mają duże problemy z dopuszczeniem jej do siebie…

  14. Jeszcze raz…w którym orędziu Matka Boża powiedziała, że wszystkie religie podobają się Panu?
    Widzę, że mój komentarz nie ukazał się. CENZURA?!
    Poza tym przez 40 lat Kościół nie odrzucił objawień w Medjugorje, tylko „przyglądał się im”. Gdyby były tresci niezgodne z nauczaniem Kościoła, to byłby taki zakaz.
    A teraz nawet jest zachęta do pielgrzymowania (abp Hoser).

    Poza tym kompetencje biskupa miejsca w sprawie objawień w Medjugorje już wiele lat temu zostały cofnięte i rozpatrzenie sprawy objawień trafiło do Watykanu. Wobec tego zdanie biskupa miejsca w tym momencie nie jest najistotniejsze.
    To tyle. Już więcej nie będę zabierać głosu w tej sprawie, bo jak ktoś chce trwać przy swoim zdaniu, to nic go nie przekona. Nawet jak przedstawi się fakty.

    Zyczę wszystkiego dobrego.

    1. Proszę Pani, nie mamy obowiązku odpowiadać na Pani roszczenia. To o czym mówi bp. Żanić to nie jest żadna wiedza „tajemna”. Przy odrobinie dobrej woli fragment jest do znalezienia w internecie. Więc proszę sobie darować okrzyki o cenzurze. Na takie przepychanki po prostu nie mamy czasu, dlatego roszczeń, rzucanych bezpodstawnie oskarżeń czy innych bezpodstawnych lub obraźliwych opinii nie publikujemy. Zamętu jest dosyć wszędzie. Nie powinno być go u nas. Publikujemy natomiast rzeczowe oceny, albo reagujemy na fałszywe informacje, jeśli uznajemy że trzeba.

      A więc :

      1. „Poza tym przez 40 lat Kościół nie odrzucił objawień w Medjugorje, tylko „przyglądał się im”. Gdyby były tresci niezgodne z nauczaniem Kościoła, to byłby taki zakaz.”

      Ależ Kościół je odrzucił! 

      Od początku obowiązuje opinia biskupa miejsca która jest taka jak w powyższym tekście – bardzo krytyczna. Nie są to objawienia nadprzyrodzone (pochodzące od Boga). Przez następne lata biskupi i  Konferencja Episkopatu Jugosławii potwierdzała to stanowisko. Według regulaminu Kongregacji Nauki Wiary (1978 r.)  władzą kompetentną w orzeczeniu odnośnie autentyczności rzekomych objawień jest jedynie biskup miejsca. Np orzeczenie pozytywne o Fatimie, to była opinia biskupa diecezji Leira. 

      2. „Poza tym kompetencje biskupa miejsca w sprawie objawień w Medjugorje już wiele lat temu zostały cofnięte i rozpatrzenie sprawy objawień trafiło do Watykanu. Wobec tego zdanie biskupa miejsca w tym momencie nie jest najistotniejsze.”

      Znowu fałsz! W dodatku Pani o tym wie bo najpierw twierdzi że zostały „cofnięte” (czyli Pani kłamała że Kościół nie odrzucił), a potem że opinie się nie liczą. To jest przykład pychy i obłudy kiedy wierni sami sobie nadają prawo do stwierdzania w co wierzyć. STANOWISKO BISKUPA MIEJSCA OBOWIĄZUJE.  Natomiast komisje watykańskie badały sprawę w 1990 oraz w 2014 r. i NIE ODWOŁAŁY dekretu biskupa miejsca stwierdzającego fałszywość „objawień”. Mimo że mogły to zrobić biorąc pod uwagę dzisiejsze realia…

      Jaki katolik wyciąga z tego wniosek? 

      a) że orędzia są fałszywe !

      b) że jest grzechem ciężkim przeciw wierze ich promowanie,  bo Kościół tego zabrania !

      Proszę się więc poważnie zastanowić co Pani robi. I co zrobi jeśli Watykan oficjalnie zakomunikuje ze Gospa to nie Matka Boża. Bo jak dotąd to nie ma Pani pewności czy nie broni Pani szatana którym może być tzw. Gospa. Skoro wg Pani Watykan sie „przygląda” to nie może jej Pani mieć. No chyba że sie czuje bardziej kompetentna… I tu znów widać ( taki jest owoc tych „objawien”)- pycha. Niektórzy biskupi w tym np egzorcysta Andrea Gemma wprost stwierdził że „to dzieło demona” . Niestety do tego akurat niektórzy wagi przykladać nie uznaja za stosowne . Lepiej zignorować co nie pasuje do własnych subiektywnych przekonań …

      3. „A teraz nawet jest zachęta do pielgrzymowania (abp Hoser).”

      Pielgrzymki od początku były organizowane WBREW oficjalnemu ZAKAZOWI Kościoła.  Owoc – nieposłuszeństwo Kościołowi. Już to jedno wystarczylo aby zakazać rozpowszechniania tych fałszów. A zachęty bp. Hosera czy kogokolwiek innego, nie mają nic wspólnego z uznaniem autentyczności „objawień”. Nie po to też powołano tam abp. Hosera. To że biskup uzurpuje sobie takie prawo to tylko kolejny przykład nieposłuszeństwa, oszukiwania i wprowadzania zamętu wśród wiernych ( nie jest to niestety niczym niespotykanym w modernistycznym kościele). No ale jak już wspomniałam nikomu to nie przeszkadza, niech sobie owce same wybierają, może na fałszywego proroka nie trafią… A może komuś zależy żeby trafiły. Znacznie atrakcyjniejszy jest jak widać ten „serial” niż wgłębianie się w proste ostrzegawcze słowa Matki Bożej z Fatimy. Poza tym pielgrzymki są też ogromnym biznesem.

      A na koniec powiem tak. Rzeczowa dyskusja i przyjmowanie argumentów co do tych fałszywych orędzi jest tak dalece niemożliwa z jednej przyczyny. Kto tam pojechał ( a większość to poleca bo rzekomo była) z reguły jest tak zaślepiony osobistymi przeżyciami że przestaje go obchodzić Prawda. Do czego więc tak naprawdę nawraca Gospa (jeśli nawraca) widać po zjadliwości wszystkich którzy nie potrafią prostej informacji przyjąć do wiadomości.  
      Już o tym pisałam więc polecam się zapoznać: Kłamstwa i herezje o których już bardzo dużo powiedziano się nie liczą. Liczą się odczucia, a jakakolwiek krytyka i rozumowe argumenty spotykają się u „wyznawców” Gospy z fanatycznym zaprzeczaniem, charakterystycznym dla sekty. https://niewolnikmaryi.com/2021/02/04/medjugorje-wzor-heretyckiej-ewangelizacjiklamstwem/

      Tak jak wspomniałam, gdyby Pani chciała znaleźć odpowiedź na pytanie a nie udowadniać swoje racje, to tekstów krytycznych w internecie jest naprawdę sporo. Cytaty też są dostępne. Ale: „jak ktoś chce trwać przy swoim zdaniu, to nic go nie przekona. Nawet jak przedstawi się fakty.” Co widać po Pani i innych komentarzach.

      Z Panem Bogiem.

  15. Dlatego w Fatimie Maryja do Łucji mówi zanieś kopertę do Biskupa Miejsca Leiri on będzie wiedział co z nią zrobić. Widzimy tu pełny respekt nieba do prawa Kościoła Bożego na ziemi z hierarchią, przepisami, dyscyplina, którego Jezus sam stworzył. Przecież niebo nie złamie swojego prawa. Dlatego królestwo Trójcy nie jest nigdy sprzeczne. Królestwo ,które jest sprzeczne ze sobą to piekło. Przeciętny Kowalski nie zna swojej wiary a co dopiero prawa kanonicznego itd, ale wie lepiej od Kościoła i Nieba. Myślę, że piekło chce w naszych czasach przez nieposłuszeństwo w kościele wiernych, świeckich i kapłanów rozbić hierarchię kościoła rękami takich ludzi jak powyżej. Boga w Trójcy nigdy się nie da przejrzeć ale diabła tak pod kilkoma warunkami. Asysta Ducha Świętego a demon to stworzenie choć bardziej inteligentne od ludzi ale stworzenie i to bez łaski Ducha Świętego. Dlatego mamy erę Antychrystów prawdziwy wysyp. Piekło działania wojenne prowadzi hybrydowo, na kilkudziesięciu frontach, ale najlepszą agenturę zbiera się nie na zewnątrz ale właśnie wewnątrz kościoła samych wiernych, im wyżej tym lepiej. Działa tu wolna wola ludzka do decyzji po ,której stronie staniesz co jest Bożą próbą czy nadajesz się do królestwa niebieskiego czy do piekła. Weryfikacja jest prawda! Jeśli się jej trzymasz to kto jest prawdą? Jam Jest Drogą i Prawdą -Jezus. Dlatego diabeł najpierw korumpuje, upadla ,a potem sam oskarża swoich wyznawców. Tworzy piramidy finansowe, medyczne ,laboratoryjne, (aborcje, eksperymenty, genetyka itd.)pedofilię, wojny, a z drugiej strony ludzie zapisani mu stają się podwójnymi cieniami. Wymyślają idee, towarzystwa, fundacje sekty pod postacią dobra. Wmawia ludziom by każdemu mówili taką historię jaką chcą usłyszeć. Takich duchownych jak Mccarrick czy świeckich będzie więcej ,którzy będą płakać przed sądem iż są nie winni a po wyjściu ze śmiechem zaczną to samo bestialstwo(nie chodzi tu tylko o pedofilię ale wiele draństw i oszustw wraz z zabijaniem)Podobne horyzonty są w Medjugorie. Gdy w 2020 przyszła pandemia zrobiło się pusto, brak pielgrzymów ,pieniędzy, autokarów, hoteli, zamówionych mszy .I co mówi jedna z widzących :Maryja nie będzie się jej już objawiać. Chyba nie opłaca się robić szopki na pustym placu za darmo ,grupa robocza doszła do wniosku. Skończy się pandemia pojawi się zjawa i turyści. Fatima, Lourdes, La Salette, Faustyna najważniejsze uznane Objawienia ostatnich lat pokazuję skromne stworzenia Boże ,które nie wzięły centa za Objawienia były posłuszne hierarchii kościoła, czekały na rozwój wypadków. Niebo w Objawieniach nigdy nie nakazuje, Wszystko jest warunkowo by nie naruszyć woli człowieka, daje wskazówkę, prosi, ostrzega, Maryja pyta: Czy zechcecie przychodzić w każdy miesiąc 13 tego? Diabeł by kazał bo on narusza wolę a niebo daje nam autonomię. To my mamy wybrać. W Medjugorie takich nakazów jest mnóstwo .Na koniec ktoś się pytał powyżej, gdzie można znaleźć wypowiedzi Objawień z Medjugorie, ano można sami zamieścili całą od 81roku do teraz uaktualniają w kilku językach. Czytałem te początki lat,81,82 itd. były tam treści o równych religiach, i wielu innych głupot, szczególna jedna 82 rok chyba luty o ile pamiętam „Maryja” chwali Vlasica jest niewinny, Nie dawno został ekskomunikowany. Trójca Święta wyprzedza wszystkie wypadki i już tworzy coś kogoś co uratuje wielu ludzi za 10,50,100 albo Bóg wie ile bo Ja nie wiem!. Szykujmy się na walkę ze złem mamy naszą Matkę z Objawienia Kecharitomene Obleczona w Słońce a Smok wysłał swoich by ścigać jej dzieci. Czeka nas batalia i być może jeszcze pokolenia ale mamy oręż OJCA SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO, Maryję Królowa Stworzeń Boga Niepokalana, Aniołowie, Święci. Wtedy gdy niby wszystko będzie stracone Kościół Zbawiciela wygra. Amen.

  16. Pingback: Medjugorie – Christo-Blog

Skomentuj