Nauka Katolicka

O woli Bożej (Cz.III) – Jak i kiedy należy zgadzać się z wolą Bożą?

Powtóre, oddaj się całkowicie Panu Bogu, by iść za Jego wolą, jak dziecię za matką, którą miłuje i której ufa. W tym celu pamiętaj, że Bóg najdobrotliwszy iście po macierzyńsku nad tobą czuwa. Opatrzność Jego najmędrsza ogarnia wszystkie stworzenia, tak że bez jej wiedzy i wróbel z dachu nie spada; lecz przede wszystkiem o ludziach najtroskliwszą ma pieczę i słodko a silnie prowadzi ich do celu — do szczęśliwej wieczności. Drogi jej są czasem skryte, ale zawsze pełne mądrości, — czasem przykre, ale zawsze pełne miłości. Zdaje się nieraz, że ludzie kładą im tamę, a oni tymczasem, pomimo swej woli, są tylko narzędziami, których używa Opatrzność do spełnienia swoich wyroków

 

Przede wszystkiem ukochaj wolę Bożą, aby ją spełniać wiernie i doskonale. Mianowicie czyń to tylko, czego Bóg chce; a więc z jednej strony strzeż się najmniejszego nawet grzechu; —z drugiej zaś zachowuj wiernie wszystkie przykazania, wszystkie obowiązki i wszystkie natchnienia Boże, skłaniające cię do dobrych uczynków. Gdy masz co czynić, zastanów się pierwej, czy się to zgadza z wolą Bożą a jeżeli jesteś w wątpliwości, pytaj się, jak Szaweł: „Co chcesz, Panie, abym uczynił?“

Czyń wszystko dlatego, że Bóg chce, i tak jak Bóg chce; stąd w spełnianiu rzeczy dobrych nie kieruj się ziemi pobudkami, ani się posługuj złymi środkami. Nie czyń nic li dlatego, że się tobie, lecz że się Bogu podoba ,, jedno bowiem Zdrowaś Maryja wyrzeczone na chwalę wiekuistą Boga, z zupełnem wyrzeczeniem się wszelkiego własnego życzenia, więcej znaczy, aniżeli odmówienie całego Psałterza przez wzgląd na własne upodobanie” (1).

Jeżeli zatem uczujesz pragnienie do dobrych uczynków, n. p. umartwień, pielgrzymek lub dzieł świętych, nie idź nigdy za własnem upodobaniem, lecz oddaj się całkowicie woli Bożej: O Panie, jeżeli Ci się ten uczynek podoba, pozwól go spełnić i użycz sił do spełnienia.

Powtóre, oddaj się całkowicie Panu Bogu, by iść za Jego wolą, jak dziecię za matką, którą miłuje i której ufa. W tym celu pamiętaj, że Bóg najdobrotliwszy iście po macierzyńsku nad tobą czuwa. Opatrzność Jego najmędrsza ogarnia wszystkie stworzenia, tak że bez jej wiedzy i wróbel z dachu nie spada; lecz przede wszystkiem o ludziach najtroskliwszą ma pieczę i słodko a silnie prowadzi ich do celu — do szczęśliwej wieczności. Drogi jej są czasem skryte, ale zawsze pełne mądrości, — czasem przykre, ale zawsze pełne miłości. Zdaje się nieraz, że ludzie kładą im tamę, a oni tymczasem, pomimo swej woli, są tylko narzędziami, których używa Opatrzność do spełnienia swoich wyroków , jak użyła zdrady braci Józefowych do ocalenia od głodu rodziny Jakóba, i przewrotności żydowskiej do odkupienia rodu ludzkiego. Rządzi zaś ona nie tylko światem fizycznym ale i moralnym, nie tylko sprawami wielkiemi ale i małemi, tak że bez jej rozrządzenia „i włos z głowy nie zaginie”. Tej więc Opatrzności najmędrszej i najmiłościwszej, która ciągle na cię patrzy i wszędzie ci towarzyszy, która najstosowniejsze dla ciebie wybiera dary i najpewniejsze wyznacza drogi, zaufaj zupełnie; a zaprawdę, wśród walk nie potkniesz się, wśród niebezpieczeństw nie zatrwożysz się , wśród cierpień nie zrozpaczysz, bo Ona wspierać i strzec i dźwigać i cieszyć cię będzie.

 

Tej Opatrzności oddaj się ochotnie, niechaj robi z tobą, co chce, — niech ci daje, co chce, — niech cię prowadzi, kędy chce; a bądź pewnym, że jeżeli tylko będziesz posłuszny, drogą bezpieczną, lubo może niezrozumiałą dla ciebie i przeciwną twej woli, zaprowadzi cię do siebie. A jako płynący okrętem zdają się spokojnie na roztropność i sumienność sternika: z takim spokojem i ty się oddaj najświętszej woli Bożej; — inaczej, gdy sam zechcesz być dla siebie sternikiem, rozbijesz się łatwo o skały, albo staniesz się łupem czyhających na cię korsarzy.

Oddaj się Panu na zawsze, abyś mógł powiedzieć za św. Katarzyną Genueńską: Czyli jem , czy piję, czy mówię, czy milczę, czy śpię, czy pracuję, — czy zostaję w kościele, w domu, lub na ulicy, – czy jestem zdrów , lub chory: w każdej chwili życia tego tylko pragnę, aby wszystko było według woli Bożej. Tak się oddała między innymi św. Elżbieta. Pewnego razu ukazał się jej Pan Jezus i rzeki do niej: „Czy chcesz być ciągle zjednoczoną ze m n ą, tak jak ja tego chcę ?“ ; na co ona odpowiedziała: „Tak, Panie mój, wielbię we wszystkiem wolę Twoją i nigdy od Ciebie odłączoną być nie chcę”.

Oddaj się Panu całkowicie, a wraz z sobą wszystko swoje, powtarzając często z św. Ignacym: „Przyjmij Panie całą moją wolność. Przyjmij pamięć, rozum i wolę wszystką. Cokolwiek mam, cokolwiek posiadani, Tyś mi to dał, wszystko to zwracam Tobie i rządom Twej woli poddaję. Daj mi tylko Twą miłość z łaską Twoją, a stanę się dostatecznie bogatym i niczego pragnąć nie będę”. Podobnie wszystkie swoje sprawy i losy całej rodziny złóż w ręce Boga, by On sam niemi kierował, nie wyrzekając się atoli roztropności i pracy z twej strony.

 

Ofiaruj się przy tem na wszystko, co tylko woli Bożej spodoba się z tobą uczynić; niech hasłem twojem będą słowa Proroka: „Gotowe serce moje, Panie gotowe serce moje“ (2) —lub owe słowa pobożnego Daponte: „Niech się stanie we mnie, nade mną, ze inną i ze wszystkiem mojem święta wola Twoja, we wszystkiem i na wieki.“

Św. Teresa przynajmniej pięćdziesiąt razy na dzień ponawiała akt ofiarowania się Panu Bogu. Obudzaj również akty zgadzania się z wolą Bożą, mianowicie mów często z wiarą owe słowa modlitwy Pańskiej: „Bądź wola Twoja„, bo słowo to — jak mówi św. Leon — wyszedłszy z ust Jezusa Chrystusa, naszej Głowy, stało się zbawieniem wszystkich Jego członków, ono oświeciło wiernych, natchnęło zapałem wyznawców, ukoronowało męczenników. Św. Gertruda mówiła z natchnienia Bożego 365 razy na dzień : „Najmiłościwszy Jezu! nie moja wola niech się stanie, ale Twoja” (3). Św. Alfons Ligouri zaleca akt następujący, obdarzony odpustem: „Niech się spełnia, niech pochwaloną i na wieki wysławioną będzie najsprawiedliwsza, najwyższa i najmiłościwsza wola Boża we wszystkiem. Amen”. Dobrze jest także za każdem uderzeniem godziny oddawać się Najmiłościwszemu Sercu Zbawiciela.

Wreszcie przyjmuj wszystko z ochotą, co ci Bóg zsyła, bądź pociechę, bądź cierpienie, bądź chwałę, bądź ‚poniżenie, w tem przekonaniu, że wszystko pochodzi od Boga. Miłuj wolę Bożą nade wszystko i uwielbiaj ją w każdem najdrobniejszem zdarzeniu, dzięki składając Panu za wszystko. Wśród zmiennych kolei życia staraj się zachować zawsze pogodę i jcdnostajność ducha, abyś był podobnym „do kamienia kwadratowego, który na którąkolwiek stronę obrócony zawsze równo leży” (4). Sam Duch Św. do tego cię wzywa: „Nie chwiej się od każdego wiatru” (5); są bowiem ludzie, którzy na kształt chorągiewki obracają się za wiatrem. Gdy wiatr szczęścia powiewa, są swobodnymi i wesołymi; gdy wicher przeciwności dmie, wpadają w smutek i zwątpienie. Lecz ty zawsze zachowaj równowagę ducha, na podobieństwo żeglarzy, którzy, lubo okręt się chwieje, sami prosto chodzą.

 

Aby zaś zachować pokój, nie przywięzuj się najprzód do żadnej rzeczy i niczego zbytecznie nie pragnij; ale utrzymuj się „w doskonalej obojętności względem wszystkich rzeczy ziemskich, ażebyś nie wolał raczej zdrowia niż chorobę, nie przekładał dostatków nad ubóstwo, zaszczytów nad wzgardę, życia długiego nad krótkie; a gdyby potrzeba było między tern wybierać, wybierał to, co cię prościej może doprowadzić do zbawienia” (6).

Powtóre, przygotuj serce swoje na wszystko, a cokolwiek się przytrafi, dobre li lub złe, przyjmuj spokojnie, trzymając się woli Bożej, jak pszczółka swej komórki, choćby z początku ciasno ci było. Nie śledź nawet ciekawie, dlaczego Opatrzność to lub owo ci zsyła, lecz uwielbiaj zawsze Jej mądre wyroki, jakkolwiek ich nie pojmujesz; dosyć ci wiedzieć, że wszystko pochodzi z ojcowskiej ręki Pana Boga. W szczęściu nie poddawaj się zbytniej radości, ani w nieszczęściu zbytniemu smutkowi, bo „czas się zmienia od poranku aż do wieczora, a wszystko jest prędkie przed oczyma Bożemi” ; raczej „w dzień dobry zażywaj dobra”, w dniu złym nie rozpaczaj; to jest, gdy ci się dobrze wiedzie, raduj się i dziękuj Panu, — gdy źle, znoś to spokojnie i szukaj pociechy u Boga; „kiedy bowiem człowiek dojdzie do tego, że w żadnem stworzeniu, nie szuka pociechy, wtenczas jakkolwiek się rzeczy obrócą, on zawsze spokojnym będzie”(7).

Strzeż się również płonnych obaw i nie zatruwaj sobie obecnej chwili przewidywaniem nieszczęść, jakie na ciebie spaść mogą, lecz przyszłość swoją złóż w ręce Opatrzności i zaufaj Jej całkowicie. Bądź przytem pokorny, a nie zajmuj się cudzemi sprawami i mowami, ani tern, co do ciebie nie należy. Wreszcie miej ciągle przed oczyma duszy tę wieczność, do której dążysz, a wobec której wszystko jest niczem.
Jeżeli mimo to uczujesz czasem w sercu wzburzenie lub trwogę, niech cię to wcale nie dziwi, bo serce stoi pod wpływem chwilowych w zruszeń, które niem, jakby fale łodzią, w różne strony rzucają; staraj się tylko, aby wola twoja była zawsze poddana woli Bożej, a wtenczas na wyżynach ducha będzie panował pokój, chociażby sercem wstrząsała burza.

 


Bp. J.S. Pelczar – Życie duchowne czyli Doskonałość chrześcijańska. T. 2 Kraków 1886. str.  11 – 15.

Przypisy:
1) Tauler. Ustawy duchowe. R. XVIII.
2) Ps. LVI, 8.
3)  Blosius C. 11, monit. spir.
4) Św. Grzegorz W.
5) Ekkli. V, II.
6) Św. Ignacy.
7) O naślad. Jez. Chr. Ks. I. E. XXV, 10.

0 komentarzy dotyczących “O woli Bożej (Cz.III) – Jak i kiedy należy zgadzać się z wolą Bożą?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: