Tag: św..bp. Józef Pelczar

Modlitwa uczuciowa – O łaskach z niej płynących

Modlitwa uczuciowa (oratio affectiva) jest to podniesienie duszy do Boga za pomocą aktów woli.

Wprawdzie i umysł tu działa, a rozważanie nie jest wykluczone, zwłaszcza na wstępie, ale wola główną ma rolę, ona bowiem pod wpływem miłości Bożej rwie się do Boga, by Mu objawić swą miłość i oddać się całkowicie Jego woli.

Modlitwa taka pośrednie zajmuje miejsce między medytacyą i kontemplacyą zwyczajną, zwaną przez teologów skupieniem czynnem. Jest ona przystępną dla tych szczególnie, którzy  na ognisku serca utrzymują niewygasły żar miłości, tak że nie potrzebują wielkiej pracy, aby przy odpowiedniem działaniu Bożem silniejszy płomień rozdmuchać. Wówczas samo przypomnienie doskonałości Bożych albo jakiejś tajemnicy wiary wystarczy do rozgrzania woli i wywołania świętych uczuć.

Rozważanie dłuższe nie jest tu koniecznem; uczą nawet mistrzowie duchowni , że jeżeli Bóg pociąga duszę do tego rodzaju modlitwy, winna ona dać folgę umysłowi, a zdobywać się na akty woli, między którymi góruje oddanie się całkowite Panu Bogu. W razie gdy prąd  nie jest widoczny, nie należy zaprzestawać rozważania, które jak widzieliśmy, ma za pomocą refłeksyi obudzić uczucia; któż bewiem płynąc czółnem , zechce porzucać wiosła i rozpinać żagiel, jeżeli wiatr się nie zrywa.

Czytaj dalej „Modlitwa uczuciowa – O łaskach z niej płynących”

W obecności Bożej – o sposobach pamiętania o Bogu

Chodzić ciągle w obecności Bożej jest to nie tylko przypominać sobie, że Bóg jest wszędzie obecny, nie tylko w myślach zajmować się Bogiem, ale nadto podnosić serce do Boga, a wolą łączyć się z Bogiem, — mianowicie zaś uwielbiać Boski Majestat, oddając Mu cześć najgłębszą, tak wewnętrzną, jak zewnętrzną, korzyć się przed Jego tronem , podziwiać Jego doskonałości, radować się z Jego chwały, tęsknić za połączeniem się z Nim, dziękować Mu za łaski, wzywać Jego miłosierdzia, ofiarować Mu wszystko swoje na wieczną służbę.

Ta ustawiczna pamięć na obecność Bożą jest potężną dźwignią w życiu duchowym.

Czytaj dalej „W obecności Bożej – o sposobach pamiętania o Bogu”

O przedmiotach medytacji – św. bp. J.S.Pelczar

O medytacji – św. bp. J. Pelczar

O czym masz rozmyślać, pouczą cię natchnienia Boże i potrzeby duszy.
Głównym przedmiotem rozmyślania ma być Bóg w Trójcy Świętej jedyny, Jego doskonałości i Jego dzieła, których rozważanie wprawia w nieustanny zachwyt mieszkańców Nieba. „Znajomość Boga jest podstawą królestwa Jezusowego w duszach naszych”’ i, jako powiedział sam Zbawiciel: „Ten jest żywot wieczny, aby poznali Ciebie samego Boga prawdziwego, i któregoś posłał Jezusa Chrystusa”; jednym zaś ze źródeł tej znajomości jest rozmyślanie; ono bowiem już to po szczeblach stworzeń wiedzie nas Stwórcy, już to pochodnią wiary oświeca nam tajniki Boże.

Czytaj dalej „O przedmiotach medytacji – św. bp. J.S.Pelczar”

O medytacji – św. bp. J. Pelczar

Powiedziałem , że bez modlitwy błagalnej nie można być zbawionym, to samo powtarzam o rozważaniu ogólnym prawd wiary; — bez niego nie można dostąpić zbawienia. Któż bowiem będzie strzegł się grzechu, kto porzuci wygodną drogę nieprawości i pójdzie ciernistą ścieżką cnoty, jeżeli się nie zastanawia, że jest nad nim Sędzia sprawiedliwy i wszystko widzący, przed którym zda liczbę z życia swego, — że Zbawiciel krwią swoją zapłacił za grzechy nasze, — że jest wieczność szczęśliwa. Wszakże wola to tylko czyni, co jej rozum przedkłada; aby więc umiłowała drogę Bożą, musi pierwej ją poznać.

Czytaj dalej „O medytacji – św. bp. J. Pelczar”

O przyczynach niedowiarstwa – św.bp. J.Pelczar

Złe prądy nie zrządziłyby tyle szkody, gdyby nie miały potężnych sprzymierzeńców; tymi zaś są namiętności, nieświadomość i lenistwo.
Namiętności były, są i będą zaciętemi nieprzyjaciółkami religii, i nic w tem dziwnego; religia bowiem nie jest li tylko jakąś teoryą oderwaną lub systemem filozoficznym, ale jest prawem życia dla jednostek i społeczeństwa, a jako taka wnika w najgłębsze tajniki człowieka, ogarnia całą jego istotę, wkłada nań obowiązki, żąda hołdu od rozumu, miłości od serca, posłuszeństwa od woli, głosi zaparcie się, potępia nawet myśl złą, każe miłować nawet nieprzyjaciół.

Czytaj dalej „O przyczynach niedowiarstwa – św.bp. J.Pelczar”

Ratuj grzeszników! – tego wymaga miłość ku Bogu

Ratuj grzeszników , bo tego wymaga najprzód miłość ku Bogu.
Jeżeli ktoś miłuje matkę, czyliż pozwala tonąć jej dziecięciu , które łatwo można uratować: podobnie jeżeli kto miłuje Boga czyż może patrzeć obojętnie, jak giną dusze, które Bóg nieskończenie więcej miłuje, niżeli matka swe dziecię

. Kto więc nie miłuje dusz, nie miłuje Boga.
Tego wymaga przykład Chrystusa. On na to przyszedł, aby szukać owiec zgubionych, On ich szukał z utrudzeniem wielkim a nawet na krzyż wstąpił, aby był od nich widziany. On te ‘gorąco pragnie, abyśmy spełniali życzenia Jego najmiłościwszego Serca i według sił naszych ratowali grzeszników , za których Krew swoją przelał. „Zalecam ci — tak rzekł Pan do św. Katarzyny Sieneńskiej — jak najtroskliwiej, abyś się wytrwale modliła o nawrócenie grzeszników, i proszę cię w ich imieniu, byś Mi gwałt czyniła modlitwami i łzami swojemi”.

Czytaj dalej „Ratuj grzeszników! – tego wymaga miłość ku Bogu”

Cechy dobrej modlitwy cz.V – O oschłości duchowej

Cechy dobrej modlitwy cz.IV – O roztargnieniach

Módl się także sercem gorącem , czyli, jak się zwykle mówi nabożnem; z serca bowiem, jako ze źródła, płynie modlitwa i na serce również Bóg patrzy.
Ludzie — mówi św. Grzegorz — ważą serce podług słów , Bóg zaś waży słowa według serca.”Gdy więc serce jest gorące, choćby słowo było nieudolne, modlitwa jest doskonałą; gdy serce zimne, a słowa wymowne, modlitwa jest kłamliwą i Panu Bogu wstrętną, jako sam się skarży przez proroka: „ Ten lud czci mnie wargami swemi, ale serce jego dalekie jest odemnie“.

Czytaj dalej „Cechy dobrej modlitwy cz.V – O oschłości duchowej”