Nauka Katolicka

Rozmyślania o pokucie cz. 3 – Troska o sumienie

1.

a. Wiemy, że ucztę ludzie lubią. Jeśli i my do nich należymy, to starajmy się głównie
o dobre i pewne sumienie, o myśl czystą, od wszelkich brudów grzechowych wolną. Mędrzec bowiem Pański zapewnia i doświadczenie uczy, że myśl bezpieczna i niewinna, żadnem prze­stępstwem nieskalana, jest jak ciągła uczta, ustawiczne gody. „ Mens secura quasi juge  convivium“.

b. Święto jest pożądane każdemu. Będzie je miał, kto troskę o dobre sumienie okaże. „Świę­to bowiem stanowi nie wielka rzesza zebra­nych, ale cnota; nie kosztowne ubranie, ale pobożność; nie zastawa stołowi, ale troska o dusze. Nąjwiększem świętem jest sumienie do­bre. Kto pełni sprawiedliwość i dobre uczynki, ten bez święta świętuje, prawdziwej z dobrego sumienia pociechy doznając; kto w grzechu i złości żyje, kogo sumienie o wiele prze­stępstw obwinia, ten i przy nąjwiększem świę­cie, święta w swej duszy wcale nie odczuwa”.

 

2 .

a. Któżby nie pragnął być zadowolonym? „Niewątpliwie będziesz zadowolonym — mówi św. Jan Chryzostom— jeśli nie zaniedbasz tro­ski o dobre sumienie. Wiedz bowiem, że spo­kój duszy i radość sprawia zwykle nie god­ność wielka, nie obfitość pieniędzy, nie wysokość władzy, nie moc ciała, nie dostatek stołu, nie zbytek w ubiorze, ani cokolwiek innego z rzeczy ludzkich, ale dobre sumienie. Kto je posiada, ten chociażby w łachmanach był, cho­ciażby z głodu umierał, spokojniejszym i szczę­śliwszym jest od tych, którzy śród najwięk­szych dostatków żyją, ale sumienia spokojnego nie mają“ .

O święte sumienie, jesteś jeszcze na ziemi, a już mieszkasz w niebie”. Ciesz się o duszo świętem sumieniem ozdobiona”, św. Augustyn.

b. O bezpieczeństwo i pokój każdemu z nas idzie. Jedno i drugi stanie się naszym udziałem, jeśli o dobre sumienie troszszyć się będziemy.

Jeśli w czemkolwiek sumienie swoje naruszymy, to gdziekolwiek się znajdziemy, dokądkolwiek się udamy, nigdy i nigdzie po­koju nie zaznamy, bezpiecznymi nie będziemy. Człowiek ze złem sumieniem, gdy smutki jed­ne po drugich przyciskać go zaczną, nigdzie pokoju ani bezpieczeństwa nie znajdzie. Gdy się schroni ze wsi do miasta, z ulicy do domu, z podwórza do pokoju; wszędzie za nim po­dąży smutek.

 

c. Mógłby się jeszcze schronić do wnętrza swej duszy, ale jeśli tam jest zgiełk, jeśli
dym nieprawości, jeśli płomień zbrodni, to się tam schronić nie może.

d. Ten właśnie nieład, który we wnętrzu jego panuje i pokoju mu nie daje; usuwa go z wnętrza. We własnej zatem duszy, dokąd się schronił, w sobie samym, nieprzyjaciela swego znajduje.

Nie ma więc rady. Dokąd­kolwiek ucieknie, wszędzie za sobą siebie pociągnie; i dokądkolwiek siebie takiego jakim jest za sobą pociągnie, wszędzie udręczenie znajdzie. Smutki zatem, utrapienia pod które­mi upada, w nim samym się znajdują, od nie­go samego pochodzą, i tem są dotkliwsze, im są wewnętrzniejsze“. Tak święty Augustyn.

 

3.

a. Zważmy, że o ile dobre sumienie sprawia pokój i czyni człowieka bezpiecznym, o tyle złe sumienie zgrozą przejmuje i napawa gorzkością. „Grzesznik— mówi św. Jan Chryzostom wszystko ma za podejrzane, własny cień go przeraża, każdego szelestu się boi, zdaje mu się, że się wszystko na niego spiknęło, gdy inni o czem innem mówią, on myśli że o nim i przeciw niemu właśnie. Takim jest grzech. Chociaż nikt nie obwinia, on sam obwinia; chociaż nikt nie potępia, on sam potępia, sam lękliwym i drżącym czyni grzesznika”.

 

b. Wiemy, jak wzburzone i niespokojne morze jest niebezpieczne dla płynących. Otóż
takim jest człowiek i tego samego doznaje, gdy go złe sumienie dręczy.

 

c. Byliśmy pewno nieraz świadkami, jak chorzy na gorączkę, rzucają się, niepokoją, sami nie wiedzą, co ze sobą robić, jak zmie­niają łóżko i wszędzie jest im niedobrze. By­wa i tak. że pod naciskiem pokusy, poddają się rozpaczy, bluźnierstwu, żywią nienawiść ku Bogu i zostają potępionymi.

d. Do nich podobni są ludzie, którzy mają złe sumienie. Podnietę do wszelkiego złego, to jest, ciężki grzech, w sumieniu swojem no­szą ze sobą. Jako ciężko gorączkujący i śmiertelnie zranieni, i sami bardzo się niepokoją i innym dokuczają, pokój im ciągle zakłóca­jąc. Nieraz chcą sobie radzić zmianą miejsca, roztargnieniem; ale to chorobę powiększa i w^za­sadzkę szatańską wtrąca. Środek wyborny i zbawienny wskazuje im na wyleczenie się ze swej choroby Pismo Święte; a jest nim po­kuta i bojaźń Pańska “.

 

e. Święty Franciszek Ksawery, jednemu ze swoich znajomych, w liście do niego pisa­nym, tak się wyraził.

„Radzę ci mój drogi po przyjacielsku, abyś się postarał o towar pe­wien bardzo kosztowny, niektórzy nim pomia­tają, ale nadeń nie ma nic cenniejszego, jest to dobre sumienie. Rzadko kto o ten towar się troszczy, u wielu poszedł w poniewierkę.  Cnota u nich w pieniądzach, za szeląg sprze­daje się dusza, za srebrnika Chrystus, za lada zysk—niebo “.

 

f. Ach! jakież to straszne zapomnienie się, wierzaj mi, mój drogi lepszą jest o wiele rzeczą być ubogim z dobrem sumieniem, niż ze złem, chociażby najbogatszym.

Akt strzelisty.

Ach! tak, dobre sumienie jest skarbem nad skarbami. Gdy się oń staramy, to i zysk
mamy stały, i święto ciągłe, i bezpieczeństwo równie jak pokój— zawsze jesteśmy zadowo­leni, zgryzot, udręczeń, przerażeń, nie dozna­jemy wcale. Spraw’ Panie, abyśmy o ten skarb jak najpilniej zabiegali przez cały czas żywrota naszego! S p i r i t u m r e c t u m i n n o v a in v i s- c e r i b u s m e i s D o m i n e.

 


Ks. Antoni Chmielowski – ROZMYŚLANIA O POKUCIE I JEJ WARUNKACH, Petersburg, 1908 r.

1 odpowiedź »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s