Nauka Katolicka

O konieczności wstawiennictwa Maryi dla naszego zbawienia – Św. A.M. Liguori (cz.II)

Według świętego Bernarda, ponieważ jeden czło­wiek i jedna niewiasta współuczestniczyli w naszej zgubie, wypadało aby jeden człowiek i jedna nie­wiasta współuczestniczyli w sprawie naszego odkupie­nia, i tego dopełnili Jezus i Maryja.

Bez wątpienia, powiada ten święty, Sam Pan Jezus wystarczał naj­zupełniej dla dokonania odkupienia naszego, lecz właściwiej było aby i płeć męska i płeć żeńska współuczestniczyły w sprawie naszego zbawienia, gdy do zguby naszej jedno i drugie się przyczyniło.

Z tego to powodu błogosławiony Albert wielki, nazywa Maryję: Wspomożycielką w sprawie zbawienia. Adjutrix redemptionis . I Sama też w objawieniu powiedziała świętej Brygidzie: „Jak Adam i Ewa zaprzedali świat za jedno jabłko, tak Syn Mój i Ja, odkupiliśmy świat jakby jednym sercem„.

Mógł Pan Bóg, powiada święty Anzelm, stworzyć świat z niczego; lecz gdy tenże świat zgubił się grzechem, spodobało się Panu Bogu nie wyratować go inaczej, jak za współuczestni­czeniem Maryi.

Trojakim sposobem, według ojca Suareza, Matka Boża współuczestniczyła w sprawie naszego zbawie­nia: najprzód że godną się stała, według teologi­cznego wyrażenia decongruo to jest dostatecznie, aby Syn Boży wcielił się w Jej przeczystym łonie; powtóre że żyjąc jeszcze na ziemi bardzo wiele mo­dliła się za nami; po trzecie że przyzwoliła na stanie się Matką Zbawiciela i chętnie zaofiarowała Bogu życie Syna Swego za nasze zbawienie.

I dlatego, we­dług wszelkiej słuszności, postanowił Stwórca, że ponieważ Maryja współdziałała z takim przymnożeniem Mu chwały i z taką miłością ku nam, w sprawie odkupienia rodu ludzkiego, — więc wszyscy lu­dzie dostępować mają zbawienia nie inaczej jak za Jej pośrednictwem.

Przenajświętsza Panna dlatego nazwaną jest Współodkupicielką, powiada święty Bernard Buściusz, ze Pan Bóg Jej zwierzył wszelkie łaski, jakie ma nam udzielać. Z tego powodu święty Bernard twierdzi, że po wszystkie czasy, wszyscy wierni poczytywali,poczytują i poczytywać Ją powinni jako Pośredniczkę zbawienia na wszystkie wieki.

Oto są słowa jego: „Do Niej jako do środka głównego, jako do załatwiającej sprawę największą po wszystkie wieki, podnoszą bła­galne oczy i ci którzy przed nami byli, i my którzy teraz jesteśmy, i ci którzy po nas będą.”

Pan Jezus zapowiedział, że nikt nie może dostą­pić połączenia się z Nim przez wiarę, miłość i na­dzieję, jeśli Bóg ojciec nie dotknie go Swoją łaską: Żaden do Mnie przyjść nie może , jeżeli go Ojciec, który Mię posłał, nie pociągnie.(1)

A według Ryszarda od świętego Wawrzyńca, Pan Jezus powiada podobnież: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Matka moja nie przyciągnie go Swojemi modlitwa­mi.” —

Jezus jest owocem żywota Maryi według wyrażenia Ewangelii świętej: Błogosławionaś Ty między niewiastami, i błogosławiony OWOC żywota Twego.(2)

Owóż kto pragnie owocu, musi pójść do drzewa: podobnież kto pragnie Jezusa, musi iść do Maryi, a kto znajdzie Maryją, znajdzie także bez-wątpienia Jezusa.

Święta Elżbieta ujrzawszy Prze­najświętszą Pannę przybywającą do niej w odwiedziny, i nie wiedząc jakby Jej za to podziękować, zawołała w wielkiej pokorze: A skądże mnie to, ze przyszła Matka Pana mojego do mnie (3)

Czemże mogłam zasłużyć na to, żeby Rodzicielka Boga dom mój nawiedzała? — Lecz, spyta kto: czyż święta Elżbieta nie wiedziała że w owej chwili gościła u siebie nie tylko Maryją, lecz i Jezusa? Dlaczegóż uznaje się niegodną goszczenia Matki, a nieraczej tego, żeby Syn do niej przybywał? O! dlatego, że ta Święta wiedziała doskonale, iż gdy przychodzi Maryja, spro­wadza z Sobą i Jezusa, a stąd dość jej było dzię­ki złożyć Matce, nie wymieniając Syna.

Powiedziano w Piśmie Bożem o Niewieście mę­żnej, że podobną jest do okrętu z odległych krain przywożącego zapasy żywności : Stała się jako okręt kupiecki, z daleka przywożący żywność swoją.(3) Taką właśnie jest Maryja, która przyniosła światu Jezusa, Chleb żywy z nieba zstępujący, dla obdarzenia nas życiem wiekuistym jak to Sam oznajmił: Jam jest chleb żywy, który z nieba zstąpiłem; kto jeść będzie tego chleba, żyć będzie na wieki (4).

Prócz tego Ryszard od świętego Wawrzyńca robi tu uwagę, że na morzu życia doczesnego, zginą wszyscy ci którzy się na ten okręt nie dostaną, to jest którymi nie będzie opiekować się Maryja. I przydaje: A stąd ile razy narażeni się ujrzymy na zgubę, w chwili gdy bałwany tego. morza uderzać na nas będą, uciekać się powinniśmy do Maryi wołając: Pani! giniemy, ratuj!

A zwróćmy tu mimochodem uwagę na to, że Ryszard nie waha się mówić wprost do Maryi: Ratuj nas giniemy. Znać więc nie podziela obawy autora, już kilkakrotnie wzmiankowanego w paragrafie po­przednim. Autor ten nie pozwala w ten sposób przemawiać do przenajświętszej Panny, gdyż, powiada on, Bóg tylko może nas ratować i zbawiać. Lecz jeśli skazany na śmierć, może przecież powiedzieć ulubień­cowi króla aby go ratował wstawiając sio za nim do panującego dla uproszenia mu życia, dlaczegóż nie
moglibyśmy prosić Matkę Bożą, aby nas ratowała, wypraszając nam życie wiekuiste ?

Święty Jan Da­masceński nie wahał się wcale prosić Ją, aby go zbawiła, aby go uchroniła od potępienia: „Królowo Niepokalana i przeczysta! woła, zbaw mnie, uchowaj mnie od potępienia wiecznego.

Nie wahał się i święty Bonawentura nazywać Ją: Zbawieniem tych, którzy Jej wzywają”.

Kościół wreszcie pozwala nazy­wać Maryję Salus infirmorum co można tłumaczyć Zbawienie słabych,

A nam by miało się niegodzić powiedzieć Jej, że nas zbawia, kiedy według oto je­dnego z najpoważniejszych kościelnych pisarzy, nikt zbawienia nie dostępuje jedno przez Nią: Nikomu, pisze on, inaczej jak przez Maryją nie masz otwartej drogi do nieba, co już przed nim mówił święty German, odzywając się wprost do przenajświętszej Panny: „Nie masz, ktoby się inaczej zbawił, jak przez Ciebie”

 

O potrzebie pośrednictwa

Lecz posłuchajmy, co jeszcze mówią Święci o po­trzebie pośrednictwa Maryi.

Według świętego Kaje­tana wolno nam wprawdzie prosić o łaski, lecz nie otrzymamy ich nigdy bez poparcia próśb naszych przez Matkę Bożą. Co stwierdza święty Antonin tym  pięknem wyrażeniem: Modlić się bez uciekania sio do pośrednictwa Maryi, jest to chcieć latać bez skrzy­deł.(4) Bo jak Faraon nadał Józefowi zupełną władzę nad ziemią Egipską, i do niego wszystkich proszą­cych go o wsparcie odsyłał, mówiąc Idźcie do Józefa (5) tak podobnie kiedy prosimy o łaski, Pan Bóg nam powiada: Idźcie do Maryi. Jakoż, Stwórca postano­wił, powiada święty Bernard, abyśmy wszystko mieli przez Maryję .

Tak dalece że, przydaje tu Ryszard od świętego Wawrzyńca, te słowa: Zbawienie nasze w reku Twojem jest, powiedzieć mogą Maryi chrze­ścijanie jeszcze właściwiej, jak to mówili Egipcyanie do Józefa Patryarchy.

Błogosławiony Rajmund Zurdan podobnież powiada: Zbawienie nasze w ręku Jej jest.
A Kasian jeszcze silniej to wyraża mówiąc bezwzględnie : całe zbawienie rodu ludzkiego zależy od łaski i względów Maryi. Tota salus humani generis, consistit in multitudine gratiae Mariae et favoris;

A przeto kim Marya się opiekuje, ten się zbawia, ten któremu tej opieki brakuje gubi się.

Podobnież i święty Bernardyn Seneński odzywa się do Niej: Tyś Rozdawczynią łask wszelkich, że zaś łaski zba­wienia nie możemy inaczej* dostąpić inaczej jak przez Twoje ręce, przeto zbawienie nasze od Ciebie zależy.

 

Słusznie więc mówi Ryszard: że jak kamień spada na dół skoro wyjąć spod niego to co go podtrzymuje, tak dusza pozbawiona wsparcia Maryi, zapada naj­przód w grzech, a następnie w piekło.

Święty Bonawentura przydaje, że Pan Bóg nie zbawi nas bez pośrednictwa Maryi: Sam bez Niej ,są słowa tego Do­ktora Kościoła, nie zbawi cię. A następnie powiada: Jak dziecię bez mamki żyć nie może, tak i dusza bez wsparcia Maryi zbawić się nie zdolna. I kończy na­stępującym upomnieniem: Niech przeto dusza twoja wzdycha do Maryi, niech stara się mieć do Niej ser­deczne nabożeństwo; a rzuciwszy się do nóg Jej, po­wiedz jak Jakób powiedział do Pana Boga: Nie od­puszczę Cię aż mi pobłogosławisz.
Posłuchajmy także godnych szczególnej uwagi słów świętego Germana, któremi on przemawia do Maryi: Nie masz nikogo o! Przenajświętsza, kto by dostąpił poznania Boga inaczej jak przez Ciebie. Nikt się nie zbawia inaczej jak przez Ciebie o! Boga Rodzicielko!  Nikt wolny od niebezpieczeństw życia tego, inaczej jak przez Ciebie Dziewico-Matko!.. I także powiada: Jeśli bowiem Ty nie otworzysz nam drogi zbawienia, nikt się nie otrząśnie z chuci cielesnych, i nie potrafi żyć duchownie.

Nie mamy przystępu do Ojca przed­wiecznego, jeno przez Chrystusa Pana i podobnież, nie mamy przystępu do Chrystusa Pana, jeno przez Maryję.

Twierdzi to stanowczo święty Bernard, i oto według niego oczywisty powód dla którego upodobało się Stwórcy, abyśmy wszyscy dostępowali zbawienia za pośrednictwem przenajświętszej Panny: chce bo­wiem Pan Bóg, aby tenże Boski Zbawca, który nam dany został przez Maryję, przyjął nas także za Jej pośrednictwem, i dlatego święty ten nazywa Maryją Matką łaski i naszego zbawienia: Przez Ciebie, po­wiada, przystęp mamy do Syna, o! Wynalazczyni (Inventrix) łaski, Matko zbawienia! aby przez Ciebie nas do Siebie przygarnął Ten, który przez Ciebie nam dan Jakiżby los nas spotkał, woła święty German, zkądże mielibyśmy nadzieję zbawienia, gdybyś nas odstąpiła o! Maryo! któraś życiem każdego chrześcianina.

 

A więc, powiada znowu na to tegoczesny autor z którym się spieramy, jeśli wszelkie łaski przechodzą przez ręce Maryi, więc kiedy wzywamy pośrednictwa Świętych, potrzeba żeby i oni sami uciekali się do po­średnictwa Maryi, dla wyjednania nam łaski. A przecież jest to rzecz w którą nikt nie wierzy, którą nikt nie roił sobie.

Tak utrzymuje ten autor, a na to mu od­powiadamy :

Co do tego żeby w to wierzyć, nie byłoby w tem nic błędnego ani niewłaściwego. Bo pytam: cóż nie­właściwego być może w twierdzeniu, że Pan Bóg dla uczczenia Matki Swojej postanowiwszy Ją Kólową wszystkich Świętych, i chcąc aby wszelkie łaski prze­chodziły przez Jej ręce, chce także aby Święci uda­wali się do Niej, dla otrzymania łask o które proszą dla tych którymi się opiekują.

Co do drugiego przypuszczenia, że nikt coś podo­bnego nie roił, widzę przeciwnie że jest to przekona­nie przyjęte i popierane przez świętego Bernarda: świętego Anzelma, świętego Bonawenturę, ojca Suareza i wielu innych.

Oto słowa świętego Bernarda: Na próżno byłoby prosić Świętych o jakowe łaski, gdyby do tego nie przyszła w pomoc Maryja.

Pewien autor w takiem znaczeniu wykłada ten ustęp Pisma świętego, gdzie Dawid powiada że bogacze ludu kłaniać się będą Królowej i zanosić do Niej prośby.
Obliczu Twojemu modlić się będą wszyscy bogaci z ludu (6). Owoż, bogacze z wielkiego ludu Bożego, są to Święci, którzy chcąc otrzymać jakową łaskę dla tych którymi się opiekują, polecają się Maryi, aby im takową wyjednała.

Słusznie przeto wnosi z tego ojciec Suarez, że możemy prosić Świętych aby się wstawiali za nami do Maryi ich Władczyni i Kró­lowej: Z pomiędzy innych Świętych, pisze ten uczony a świątobliwy teolog, nie udajemy się do którego z nich jako pośrednika do drugich, gdyż wszyscy są jednako­wej godności; do przenajświętszej Panny zaś jako do ich Królowej i Pani, innych wzywamy pośredników.

I to właśnie jak o tem wspomina ojciec Markiezi, przyrzekł święty Benedykt świętej Franciszce Rzymiance. Objawił się jej razu pewnego, i biorąc ją pod swoją opiekę, przyrzekł że będzie się wstawiał za nią do Matki Bożej.

Na poparcie tego wszystkiego, posłuchajmy świę­tego Anzelma przemawiającego do przenajświętszej Panny: Królowo nieba! powiada, to co może wsta­wianie się wszystkich Świętych w połączeniu z Tobą, to również może samo Twoje pośrednictwo bez ich  udziału. A dlaczego tak jest? Oto dlatego żeś Ty jest Matką Zbawiciela naszego, Oblubienicą Boga, Królową nieba i ziemi. Jeśli Ty zamilkniesz, żaden Święty nie wstawi się za nami, żaden nas nie wspomoże. Lecz gdy Ty o! Pani moja, pomodlisz się za nami, wszyscy Święci wnet pomodlą się także, wszy­scy Święci pośpieszą wstawiać się za nami.

To też ojciec Segneri, stosując do Maryi, jak to Kościół czyni, te słowa Mędrca Pańskiego: Samam obeszła okrąg niebios (7), powiada: że jak naj­wyższa sfera niebieska ruchem swoim porusza wszy­stkie inne sfery, podobnież, skoro przenajświętsza Panna modli się za jaką duszę, cały raj niezwłocznie łączy z Jej modlitwami swoje modlitwy.

Co większa jak utrzymuje święty Bonawentura: Gdy Przenajświę­tsza Panna przystępuje do Boga wstawiając się za nami, nakazuje Aniołom i Świętym aby się z Nią łączyli, i razem z Nią błagali za nas Najwyższego

 

Na koniec, z tego miarkujemy dlaczego Kościół święty każe nam wzywać Matkę Bożą pod wzniosłym tytułem Naszej nadziei. Bezbożny Luter mówił, iż znieść tego nie może że Kościół Kzymski tak nazywa proste stworzenie, gdyż, powiada, Bóg tylko i Chrystus Pan jako nasz pośrednik, są nadzieją naszą, i Pan Bóg przekleństwem grozi każdemu pokładającemu nadzieję w stworzeniu, jak to wyraźnie powiedziano w Piśmie świętem; Przeklęty człowiek, który ufa w czło­wieku (8).

A jednak Kościół poleca nam w każdej potrzebie wzywać przenajświętszą Pannę, i nazywa Ją Nadzieją naszą: Spes nostra salve. Bo oto jest roz­różnienie jakie co do tego zachodzi: Kto pokłada na­dzieje swoje w stworzeniu niezależnie od Boga, ten bez wątpienia przeklętym jest od Boga; albowiem Pan Bóg jest jedynem Źródłem i jedynym Dawcą wszel­kiego dobra: bez Boga stworzenie nic nie posiada i nic nie może. Lecz gdy Stwórca postanowił, jak to uzasadniliśmy, że wszelkie łaski przechodzić mają przez ręce Maryi, jakby przez strumień którym spły­wają miłosierdzia Boże na ludzi,—możemy przeto, a nawet powinniśmy twierdzić, że Maryja, przez którą otrzymujemy wszelkie łaski od Boga, jest naszą Nadzieją. 

Stąd też święty Bernard nazywał Ją całą Pod­stawą swojej nadziei. Syneczkowie moi, pisze on do swoich zakonników, Maryja jest całą ufnością moją Ona jest cala Podstawą mojej nadziei.

Święty Jan Damasceński toż samo utrzymywał, mówiąc do przenajświętszej Panny: Pani moja! jam w Tobie całą duszą złożył nadzieję moją, i z oczami w Ciebie wlepionemi, ocl Ciebie wyczekuję zbawienia

Święty Tomasz twierdzi podobnież, że Maryja jest całą na­dzieją zbawienia naszego, nazywa Ją: jedyną Nadzieją życia.

A święty Efrem tak się do Niej odzywa: My nie mamy innej nadziei prócz w Tobie, o! Panno przeczysta! Pod skrzydłami litości Twojej strzeż nas i zasłaniaj, gdyż innej nadziei zbawienia nie mamy.

 

Zakończmy przeto słowami świętego Bernarda:

Z całej więc siły serca, czcijmy i miłujmy tę Bożą Rodzicielkę Maryję przenajświętszą, albowiem to jest wola Stwórcy, który postanowił, abyśmy wszelkie od Niego dobro przez Jej ręce otrzymywali. A tak, ile razy pragniemy łask jakowych i o nie prosimy, nie omieszknjmy polecać się Maryi, z ufnością że takowe otrzymamy za Jej wstawieniem się. Starajmy się o ła­skę, powiada dalej tenże Święty, lecz starajmy się o nią przez Maryję. Jeśli bowiem niegodniśmy otrzy­mania ogl Boga tego o co Go błagamy, Maryja zawsze godna aby wysłuchaną była, i za nas prosić będzie.

Ponieważ nie godnym jesteś aby tobie dano, pisze przy końcu wyżej przytoczony Święty, dano jest Maryi żebyś przez Nią otrzymywał co tylko mieć pragniesz.

 

 

M O D L I T W A .

O! Królowo i Matko miłosierdzia! która skoro uciec się do Ciebie, tak hojnie szafujesz łaskami dlatego żeś Królową, a z taką miłością boś naszą Matką, a Matką najlitościwszą; polecam się dziś Tobie ja, którym tak ogołocony ze wszelkich cnót i zasług, a obciążony tylu przestępstwami przed Spra­wiedliwością Boską. O Maryo! w Twoich rękach klucze  od skarbów miłosierdź Boskich; pomnij na moje ubó­stwo i nie opuszczaj mnie w tak wielkiej nędzy bę­dącego. Tyś tak hojną dla wszystkich, zwykłaś udzie­lać wiecej jak to o co Cię proszą, okaż się takąż i dla mnie.

Jeśli mnie weźmiesz w Swoja opiekę, nie lękam się niczego: nie lękam się szatanów, boś Ty potę­żniejszą od piekła całego; nie lękam się grzechów moich, bo Tobie dość jedno słowo przemówić do Boga, aby otrzymać dla mnie zupełne odpuszczenie; nie lękam się nawet, jeśli mi łaskawą będziesz, gniewu Bożego, bo byłeś raz jeden pomodliła się za mnie, gniew Jego wnet się uśmierzy. Słowem, jeśli mnie weźmiesz w opiekę, spodziewam się wszystkiego, bo Ty wszystko możesz. O! Matko miłosierdzia! wiem że zakładasz i pociechę i chlubę własną w wspieraniu największych nędzników, i że możesz ich wyratować byle nie byli zatwardziali w grzechach.

Jestem grze­sznikiem, lecz nie zatwardziałym, chcę się poprawić, możesz przeto mnie poratować! O! poratuj mnie i zbaw. Dziś wszystek oddaję się w ręce Twoje, po­wiedz mi co mam czynić dla przypodobania się Bogu; chcę to spełnić i spodziewam się tego dokazać Twoją pomocą o! Maryo, Matko moja, Światłości moja, Pociecho moja, moja Ucieczko i Nadziejo moja. Amen. Amen. Amen.
.


UWIELBIENIA MARYI przez Św. ALFONSA LIGUOREGO Biskupa i Doktora Kościoła. Kraków. 1887 r. str.  143 – 160

[słownictwo i pisownia nieznacznie uwspółcześniona]

Przypisy:

  1. Jan 6. 44.
  2. Łuk. 4. 42.
  3. Przy. 31. 14
  4. Ps. 4. 1. 15.
  5. Gen. 41. 55.
  6. Pss. 44. 13
  7. Ekli. 21. 8.
  8. Jer. 17. 5.

2 odpowiedzi »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s