Cechy dobrej modlitwy cz.III – Ufność i wytrwałość a modlitwa niewysłuchana

Cechy dobrej modlitwy – cz.II – POKORA i SZACUNEK

Z UFNOŚCIĄ WYTRWAŁĄ


Módl się z ufnością wytrwałą, to jest, z tą silną wiarą, że Bóg jako nieskończenie mądry umie dać, jako nieskończenie możny potrafi dać, jako nieskończenie dobry chce dać, o co prosisz, jeżeli to dla ciebie jest pożyteczne i jeżeli jesteś tego godzien.

Tej ufności żąda Pan Jezus, jako warunku do wysłuchania naszej modlitwy:

Przetoż wam powiadam , wszystko, o cokolwiek modląc się prosicie, wierzcie, że otrzymacie, a stanie się wam“. Apostoł zaś Pański zachęca nas: „Przystąpmy tedy z ufnością do Stolicy łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i łaskę naleźli ku pogodnemu ratnku.”
Ufność ta jest duszą modlitwy, która lubo zasługę bierze z miłości, skutek jednak czyli wysłuchanie ma z wiary i ufności. Pan Bóg, jako „miłość rozlewająca się” , pragnie rozdawać swe łaski, a nawet pragnie więcej rozdawać, niżeli my pragniemy odbierać ; żąda tylko , byśmy ufali Jego sercu i słowu.

Miłosierdzie Boże — mówi św. Bernard — jest studnią niezgłębioną, z której czerpiemy naczyniem ufności, a kto ma większe naczynie, więcej łaski odnosi.” Widzimy to na setniku; — ufał, iż Pan słowem swojem może uleczyć sługę chorego, i natychmiast mówi Pan Jezus: „ Idź, a jako uwierzyłeś, niech ci się stanic.“ Módl się więc, duszo, z silną ufnością, bo „ufność silna modlących się zadaje gwałt Bogu„, jak to sam objawił św. Gertrudzie ”; tę zaś ufność czerpaj z rozważania dobroci Bożej, miłości Serca Jezusowego i pośrednictwa Najśw. Bogarodzicy.

Lecz ta ufność niech będzie wytrwałą, bo modlitwa wyprasza, ale wytrwałość odbiera. Bóg obiecał wprawdzie dać łaski potrzebne, lecz nie obiecał dać natychmiast; jakoż jednym daje zaraz, gdy Go proszą, innym powoli i częściowo, wszystkim według najmędrszych wyroków. (1)

Jeżeli więc modlitwa twoja nie będzie natychmiast wysłuchaną, nie zniechęcaj się wcale,— owszem módl się tem gorliwiej, i tem silniej podnoś glos swój do Boga; Pan bowiem pragnie, abyśmy Go „z pewnem natręctwem świętem błagali, skłaniali i zmuszali” , jako sam nas zapewnił: „Proście, a będzie wam dano, szukajcie, a znajdziecie, kołaćcie, a będzie wam otworzono.”  Prośże i ty wytrwale, szukaj pilnie, kołataj cierpliwie, a otworzy ci się Serce Pańskie. Wzorem niech ci będzie ślepy z Jerycha. Słyszy on, że Jezus, Mistrz Boży i Zbawca ludzi, przechodzi ulicą, i pełen ufności woła głośno: „Jezusie, Synu Dawidów zmiłuj się nademną.” Rzesza go ciszy, by nie trudził Mistrza, lecz on woła tem głośniej: „Jezusie, Synu Dawidów zmiłuj się nademną.” Ta wytrwałość została też wynagrodzona cudem.


Podobne natręctwo jest zawsze miłe Bogu, jako dowód wielkiej ufności, i przyciąga Boga do duszy. Gdy dziecię jest głodne, zaczyna płakać i nie utuli się, dopóki go matka nie nakarmi; bo któraż matka zniesie dłuższy płacz dziecięcia? My jesteśmy niemowlętami Bożemi, które Pan nosi przy piersiach, a więc potrzeba nam często krzyczeć i płakać, by nas Pan Bóg nakarmił; On bowiem, czulszy niż wszystkie matki, nie może obojętnie patrzeć na płacz swoich dziatek. „Iżali może zapomnieć niewiasta niemowlęcia swego, — tak mówi sam przez Proroka — aby się nie zlitowała nad synem żywota swego? a choćby ona zapom niała, wszakże ja nie zapomnę ciebie.”

Szczególnie wtenczas potrzeba wytrwałości, gdy Bóg nie wysłuchuje zaraz modlitwy; a dzieje się to z różnych powodów.

Często nie wysłuchuje Bóg zupełnie, gdy modlitwa jest złą, a tem samem wysłuchania niegodną, bądź dlatego, że nie żyjemy tak, jakośmy powinni, bądź że nie prosimy tak , jak należy, bądź że prosimy o rzeczy szkodliwe.

Często nie wysłuchuje od razu, chociaż modlitwa jest dobrą, a to dlatego najprzód, iż chce nas skłonić do dalszej modlitwy. Pan bowiem miłuje niezmiernie modlitwę, a oko Jego spoczywa słodko na modlącej się d uszy; jako więc matka nie od razu daje dziecięciu owoc lub łakotkę, nie jakoby dać nie chciała, lecz iż ma upodobanie w jego szczebiotaniu, łzach i pieszczotach: podobnie zdarza się , że i Bóg nie zaraz spełnia prośby nasze, bo podoba sobie w pokornej i ufnej modlitwie.

Nie wysłuchuje zaraz, aby doświadczyć naszej ufności, lub zmusić nas do gorętszej modlitwy i do świętego natręctwa; — tak Pan Jezus, idąc z uczniami do Emaus, dopiero wtenczas z nimi pozostał, gdy nań nalegali usilnie. Nie wysłuchuje zaraz, i byśmy poznali naszą nędzę i nauczyli się cenić dary Boże, zwłaszcza kosztowne; czego bowiem łatwo nabywamy, to zwykle mało cenimy .

Nie wysłuchuje zaraz , aby pomnożyć nasze zasługi, albo by nam dać laski obfitsze, bo wszakże i żebrak , jeżeli długo i cierpliwie czeka pod drzwiami, hojniejszą odbiera jałmużnę.

Nie wysłuchuje zaraz, aby nas nauczyć cierpliwości i zdania się na wolę Jego. Pan Bóg — mówi św. Katarzyna Ricci — odmierzył dla każdej duszy nietylko miarę łask, ale i miarę modlitw, po których tychże łask użycza; jeżeli więc coś do tej miary nie dostaje, musi dusza czekać i dłużej się modlić. Tak ów paralityk lat trzydzieści ośm czekał na uzdrowienie, lecz iż ufności nie stracił, otrzymał od Pana łaskę pożądaną.

Co więcej, nieraz zdaje się Pan zasypiać, jak niegdyś w łodzi Piotrowej na morzu galilejskiem , i niby nie słyszy proszących. Nieraz odkłada ratunek na sam koniec, gdy już wszelka nadzieja zniknęła, jak to uczynił z Zuzanną spotwarzoną lub z Betulią oblężoną.
Nieraz odpycha wrzekomo duszę modlącą się i miasto łaskawego oblicza, ukazuje jej gniew swój. Tak prorok Dawid uczuł podczas modlitwy wielką trwogę, bo zdało mu się, iż go Pan odrzuca; mimo to nie przestał modlitwy, lecz we dnie i w nocy wołał o zmiłowanie Pańskie.

Czasem Bóg zdaje się głuchym na obfite łzy i prośby o nawrócenie jakiejś duszy, a to dlatego, że ona sama stawia przeszkody łasce. W takim razie należy naśladować św. Monikę, to jest, nieustawać w modlitwie, a z resztą zdać się na wolę Bożą.


Gdy i ciebie Pan Bóg nie zaraz wysłucha, nie zrażaj się, ali tem silniej ufaj, im więcej zdawać ci się będzie, że Pan twoją modlitwę odrzuca. Jako cię sam uczy w Ewangelii, pukaj wytrwale do wrót miłosierdzia Bożego; prędzej czy później powstanie Pan i otworzy, a gdyby nawet nie dał tego, o co prosisz, zawsze użyczy daru modlitwy, co zaprawdę wielką jest łaską.


Chceszli wreszcie wzruszyć łatwiej Serce Pańskie do litości, bądź litościwym dla braci biedniejszych i cierpiących, a surowym dla siebie, czyli, jak mówi św. Augustyn, przypraw modlitwie dwa skrzydła — post i jałmużnę; o co bowiem modlitwa prosi, to post niejako popiera, a miłosierdzie otrzymuje, jako Duch Święty zapewnił: „Dobra jest modlitwa z postem i z jałmużną , więcej niźli skarby złota chować: albowiem jałmużna od śmierci wybawia i czyni, że się najduje miłosierdzie i żywot wieczny“.

Cokolwiek zaś Pan zrobi, czy cię wysłucha, czy nie , wszystko przyjmuj chętnie i za wszystko dziękuj, bo wszystko pochodzi od kochającego cię Ojca.
Wyliczone dotąd warunki tyczą się szczególnie modlitwy błagalnej ; następne dwa każdej bez wyjątku.

cdn.


Józef Sebastian Pelczar, biskup, Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska, (Kraków 1886r, t. I, rozdz. V – O modlitwie, str. 79 – 82 )

[Oprac. A.S.]

 

1.  Bóg najprędzej wysłuchuje, gdy dusza prosi o krzyże i upokorzenia, albo gdy się modli przez przyczynę Najśw. Panny, albo, jak sw. Teresa zaleca, gdy prosi za wstawieniem się św. Józefa. (Czyt. Faber. Postęp w życiu duch.R. 16).

Jedna myśl w temacie “Cechy dobrej modlitwy cz.III – Ufność i wytrwałość a modlitwa niewysłuchana”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s