Przenajświętsza Ofiara

Przenajświętsza Ofiara – cz.IV Wartość Mszy Św.

Przenajświętsza Ofiara – cz.III Msza św. jest ofiarą

Skosztujcie a obaczcie, że słodkim jest Pan.
Ps 33, 1

W środku raju ziemskiego rosło „drzewo żywota” (Rodz 2, 9), którego owoce miały przywracać pierwszym rodzicom naszym młodzieńczą świeżość, siłę i piękność. Raj ten utraciliśmy przez grzech pierworodny. Pan Bóg jednak w niepojętym miłosierdziu swoim zaszczepił inny raj na ziemi, skropił go Krwią swojego Syna, a w środku tego raju jak w pierwszym umieścił drzewo prawdziwego żywota, które przywraca już nie ciału, ale co ważniejsze, duszy, utraconą świeżość, darzy nadziemską siłą przeciw pokusom i daje jej piękność niepojętą. Jest to drzewo Krzyża św., które wszystkim pożywającym z niego owoce, daje żywot wieczny szczęśliwy. Cudowny owoc tego drzewa, mamy codziennie w ofierze Mszy św. Tam spełnia się to, co zapowiedzieli z radością aniołowie przy pierwszym Jego ukazaniu się na ziemi: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” (Łk 2, 14).

Czytaj dalej »Przenajświętsza Ofiara – cz.IV Wartość Mszy Św.

Przenajświętsza Ofiara – cz.III Msza św. jest ofiarą

Przenajświętsza Ofiara – cz.II – Ofiara krzyżowa

Na każdym miejscu poświęcają i ofiarują imieniu memu ofiarę czystą, bo wielkie jest imię moje między narody, mówi Pan zastępów

Malach 1, 11

Wielkiego dzieła dokonał Chrystus Pan na górze Kalwarii. Siebie samego ofiarował Ojcu Niebieskiemu jako kapłan najwyższy za grzechy świata.

Otchłań piekła zamknięta, a otwarte podwoje niebios. Zdjęte przekleństwo z ziemi, wyrzeczone w raju a z nieba rozlany na świat obfity strumień zmiłowania Pańskiego – z niewoli szatana powołani ludzie do godności synów Bożych – z synów gniewu i potępienia mają się stać uczestnikami wiecznego szczęścia.

Cóż większego mógł sobie człowiek życzyć nadto? Czy mógł dostąpić czegoś zaszczytniejszego? Miłosierdzie Twoje Panie, jest ponad ludzkie pojęcie!

Czytaj dalej »Przenajświętsza Ofiara – cz.III Msza św. jest ofiarą

Przenajświętsza Ofiara – cz.II – Ofiara krzyżowa

„Za wszystkich umarł Chrystus, aby i którzy żyją, już nie sami sobie żyli, ale temu, który za nie umarł“
(II Kor. 5, 15).

 

Przez ofiarę, jak słyszeliśmy w poprzedniej nauce, uznaje człowiek najwyższy majestat Pana Boga, Jego wszechwładzę nad całym światem, a swoją słabość i zupełną od Niego zależność – ofiarą oddaje Mu cześć najdoskonalszą, najwspanialszą. Ofiary Izraelitów były prawdziwe, bo składano je Bogu prawdziwemu i przez Niego były przepisane. Były prawdziwe, ale niewystarczające, bo zwierzęta nierozumne nie mogły zadość uczynić obrażonej sprawiedliwości Bożej przez człowieka, istotę rozumną, stąd św. Paweł Apostoł nazywa te ofiary „elementami mdłymi i niedostatecznymi” (Gal 4, 9).

Czytaj dalej »Przenajświętsza Ofiara – cz.II – Ofiara krzyżowa

Przenajświętsza Ofiara – cz.I -Pojęcie ofiary

„Idźmy i ofiarujmy Bogu naszemu”
(Ks. Wyjścia 5, 8)

 

Temu Kościołowi, tej Oblubienicy swojej, przyrzekł Pan Jezus nietylko pomoc i błogosławieństwo, ale i obecność swoją po wszystkie dni aż do skończenia świata. Jaka to obecność? Przecież jako Bóg jest wszędzie obecny; zawsze z nami będzie — Boski Zbawiciel został z nami nietylko z Bóstwem swojem, ale i z człowieczeństwem.

Ustanowił „Najświętszy Sakrament„, żeby był i pokarmem naszym i ofiarą.

Czytaj dalej »Przenajświętsza Ofiara – cz.I -Pojęcie ofiary

Komunie Św. bez dziękczynienia

„Si scires donum Dei”
„Gdybyś znała dar Boży!”

Kilka dusz wewnętrznych wyraziło nam smutek, jakiego doznają, widząc, że w niektórych miejscowościach większa część wiernych opuszcza kościół zaraz po Mszy świętej, podczas której komunikowali. Co gorsza, zwyczaj ten rozpowszechnia się coraz bardziej nawet w zakładach wychowawczych i internatach, w których niegdyś uczniowie, przystąpiwszy do Stołu Pańskiego, pozostawali w kaplicy po kilkanaście minut po zakończeniu Mszy, przyzwyczajając się w ten sposób do dziękczynienia, po czym najlepsi z nich zachowywali do końca życia piękne to nawyknienie.

Wówczas też chcąc wykazać konieczną potrzebę dziękczynienia, przytaczano fakt, że święty Filip Nereusz kazał raz dwom ministrantom towarzyszyć z zapalonymi świecami pewnej pani, opuszczającej kościół niezwłocznie po Mszy i Komunii. Ileż to razy opowiadano o tej zasłużonej nauczce, która nieraz wydawała owoce!

Dzisiaj jednak widzimy coraz większe poufalenie się w stosunkach zarówno z wyższymi, jak z równymi i niższymi, a nawet z Panem Bogiem.

Czytaj dalej »Komunie Św. bez dziękczynienia

Przenajśw. Sakrament – OBECNOŚĆ Zbawiciela na ziemi

Boski Zbawiciel wstąpił do nieba, a jednak, jak uczy nas wiara Św., pozostał cieleśnie tu na ziemi, wśród nas. Cud ten jest owocem Najświętszego Sakramentu. Jego istota polega na tym, że Pan Jezus  prawdziwie, rzeczywiście i istotnie z ciałem i duszą, z Bóstwem i człowieczeństwem, jest obecny pod osłoną sakramentalnych postaci, gdziekolwiek i dopóki tylko trwają te postacie. Przenajświętszy Sakrament jest to istotnie złoty pierścień, który łączy niebo z ziemią.

1. Wysuwa się tu od razu na pierwsze miejsce jeden z doniosłych owoców ustanowienia Przenajświętszego Sakramentu, mianowicie ustawiczna
OBECNOŚĆ  Zbawiciela na ziemi.

Czytaj dalej »Przenajśw. Sakrament – OBECNOŚĆ Zbawiciela na ziemi

Msza św. istnieje dla przeistoczenia

Gdybyśmy wiedzieli, czym jest Msza św., nawrócilibyśmy cały świat. Dokonalibyśmy w krótkim czasie jednej z największych rewolucji duchowych. Odnowilibyśmy oblicze ziemi. Wszyscy kapłani byliby świętymi, a wszyscy parafianie zostaliby odmienieni.

Lecz o tym, czym jest Msza św., wiemy jeszcze bardzo mało. I my duchowni, i nasi wierni. Do ołtarza przystępujemy z oczyma na pół oślepłymi. Na pół świadomi, nie zdajemy sobie dokładnie sprawy z tego, co czynimy.
Mamy wszelkie powody po temu, by na początku Mszy św., głęboko pochyleni odmówić Confiteor, uderzyć się w piersi i powiedzieć z przekonaniem: mea culpa, moja wina.

Nieznajomość Mszy św. jest wielką winą i ogromnym nieszczęściem chrystianizmu.

Czytaj dalej »Msza św. istnieje dla przeistoczenia

Życie jest Mszą Świętą

Pewien katolicki pisarz powiedział kiedyś, że nie lubi niedzieli. Dzień Pański, uważał, to dzień, w którym sobie chrześcijanie drwią ze swego Boga. Nie wiele poważniej odnoszą się i do Mszy św. Lepszy jest dzień roboczy. Każdy się okazuje, czym jest.

W niedzielę jest wiele udawania, wyrachowania, nadrabiania miną, powierzchowności. Nawet i w ćwiczeniach pobożnych. Msza św. kłamie. Nie sama w sobie i dla siebie, ale święcenie jej przez dzisiejszych katolików.

Udaje się, jakoby ona była czymś najgłębszym, centralnym, obchodzącym cały świat, czymś najważniejszym w życiu, co się odgrywa raz w tygodniu na oczach całej ziemi.  W rzeczywistości jednak Msza św. nie wchodzi, a przynajmniej nie głęboko wnika w życie i dzieje świata. Nie jest sercem i duszą chrystianizmu, tak, by życie chrześcijan samych stawało się Mszą św., chociaż prawo Mszy św. jest prawem chrześcijańskiego życia.

Niedziela nie powinna kłamać. Msza św. również nie może kłamać. Musi ona być wiernym wyrazem tego, czym my jesteśmy, co myślimy i czego chcemy. To, co wykonujemy, to nie tylko coś najbardziej Bożego na ziemi, ale zarazem i coś dla ludzi największego. Niedziela ze swoją sumą to ośrodek i szczyt życia-Mszy świętej.

Czytaj dalej »Życie jest Mszą Świętą

O Komunii Świętej – św. Teresa od Jezusa

„Gdybyśmy miały tak wielką wiarę i tak gorącą miłość, z jaką należałoby nam zawsze przystępować do Najświętszego Sakramentu, sądzę i pewna tego jestem, że dość byłoby jednego przystąpienia na wzbogacenie nas we wszelkie łaski i dobra niebieskie; jakże więc daleko bardziej powinna by w nas sprawić ten skutek Komunia św., tak często przyjmowana! Ale snać ozięble i ze zwyczaju tylko zbywamy tak wielką sprawę, i dlatego tak mało z niej odnosimy owocu” (1).

Czytaj dalej »O Komunii Świętej – św. Teresa od Jezusa