Category: Nauka Katolicka

Nauka Katolicka

 Tylko Bóg, Bracie, tylko Bóg!

Już wiem, że cierpienie nieraz męczy, i co z tego? Czas jest krótki!
Już wiem, że pragnienie wzlecenia do Boga i zaprzestania obrażania Go jest wielkie, i co? Jesteśmy czymś tak mało znaczącym, i tak niewiele wiemy, że lepiej jest pozwolić Jemu działać… To jasne, że to jeszcze nie jest czas.
Już wiem, że jest czasem wielką udręka znoszenia tego życia, w którym świat rani, nasze namiętności chłoszczą ciało, stworzenia zadają nam cierpienie…, ale… a On? Nie mówię Ci więcej… może to Tobie wystarczy.

Nauka Katolicka

Dobra spowiedź przywraca nam prawo do nieba – św. Jan M. Vianney

Jeśli chce się rachunek sumienia zrobić dokładnie, trzeba swoje serce i myśli oderwać na pewien czas od zajęć doczesnych, (…) zejść w same głębiny serca i tam precyzyjnie badać liczbę grzechów, okoliczności i rodzaj popełnionych grzechów. Te głębiny dokładnie zna jedynie Bóg. Do Niego więc zwracajmy się wtedy z pokorną prośbą i z ufnością – gorąco błagajmy Ducha Świętego o światło, którego nam potrzeba.

Nauka Katolicka

TOBIE POWIERZAM MOJĄ SPRAWĘ

Chrześcijanin nie gorszy się. Wie, że krzyż jest istotną cząstką dziedzictwa oraz naśladowania Chrystusa. Wie, że jak Chrystus zbawił człowieka przez krzyż, tak również człowiek wchodzi na drogę zbawienia i przyczynia się do zbawienia świata niosąc swój krzyż.

O Boże, Ty zachowujesz drogę krzyża dla tych, których szczególną miłością miłujesz; im więcej ich miłujesz, tym większe utrapienia na nich zsyłasz. Myliłby się ten, kto by sadził, że Ty dopuścisz do ścisłego współżycia z sobą miłośników przyjemności, a nie cierpień…

Nauka Katolicka

O spowiedzi wielkanocnej – św. Jan M. Vianney

Przez cały rok zajmowaliście się sprawami świeckimi, staraliście się o majątek, goniliście za przyjemnościami życia, nie pracowaliście w ogóle nad swoim udoskonaleniem, nareszcie koło Wielkanocy przychodzicie do spowiedzi i wyznajecie swoje grzechy, jakbyście opowiadali jakąś historię. Na koniec odmówicie bezmyślnie i mechanicznie parę modlitw i już się wam wydaje, że pogodziliście się z Bogiem.

Nauka Katolicka

Msza Święta Ojca Pio

Ojciec Pio zachowywał się tak, jakby widział Chrystusa. Oparł się na ołtarzu, ręce położył tak, jakby obejmował krzyż, i patrzył na Hostię. On widział Pana Jezusa, że cierpi, że umiera. Widział Go w Hostii – to się ujawniło w jego twarzy. To było coś nieprawdopodobnego… Nie widziałem kapłana celebrującego, ale Mękę Pana Jezusa na Golgocie. Widziałem, Pan Jezus cierpi i umiera, że krew się leje.