Nie możemy sobie samym zbytnio zawierzyć, albowiem często brak nam łaski Bożej i rozeznania. Mało w nas jest światła, a i to prędko utracamy przez niedbalstwo.
Często nie zauważamy nawet tego, że wewnątrz tak ślepi jesteśmy. Często źle czynimy, a jeszcze gorzej z tego się uniewinniamy.
Niekiedy namiętność nami włada, a my sądzimy, że to gorliwość. Drugim naganiamy najdrobniejsze błędy, a sobie daleko większe przebaczamy.
Wnet czujemy i oceniamy to, co od drugich cierpimy; lecz nie zważamy na to, co drudzy od nas do znoszenia mają. Kto by ściśle i bezstronnie sądził siebie samego, uznałby, że nie ma prawa sądzić surowo o drugich.
2. Człowiek wewnętrzny, pilną troskę o siebie samego przekłada nad inne troski: a kto pilnie czuwa nad sobą samym, łatwo milczy o drugich. Nigdy nie staniesz się człowiekiem duchownym i pobożnym, jeśli nie będziesz milczał o drugich i zwracał szczególniejszej baczności na siebie samego. Jeśli dążysz jedynie do Boga i do zbawienia twego, mało cię obchodzi to, co posłyszysz z zewnątrz.
Gdzież jesteś, kiedy sam w sobie nie jesteś? A choćbyś i wszystko poznał i przejrzał, coś zyskał, jeśliś zaniedbał sam siebie? Jeśli chcesz uzyskać pokój i prawdziwie zjednoczyć się z Bogiem, potrzeba, abyś przede wszystkiem zwrócił oczy na siebie samego.
3. Wielce się udoskonalisz, jeśli zachowasz się wolnym od wszelkich starań doczesnych. Wielce w postępie osłabniesz, jeśli co doczesnego uwielbiać poczniesz.
Niech ci nie będzie nic wielkiem, nic wzniosłem, nic wdzięcznem i miłem, nic pożądanem, tylko sam Bóg, i to, co z Boga jest. Uważaj za marną wszelką pociechę, która ci od stworzenia przychodzi.
Dusza, miłująca Boga, wszystko inne niżej Boga ceni i stawia.Sam Bóg wieczny i niezmierzony, napełniający i obejmujący wszystko, jest jedyną pociechą duszy i prawdziwą radością serca.
Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY.Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów


Skomentuj