Nauka Katolicka

O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – O gorliwej poprawie życia

Jednakże człowiek żarliwy, cho­ciażby wiele miał namiętności do zwalczenia, bardziej w dobrem po­stąpi, aniżeli człowiek bez namiętno­ści, ale mniej żarliwy w ćwiczeniu się w cnotach.

1. Czuwaj i bądź pilny w służ­bie Bożej i często rozmyślaj: po coś tu przyszedł i dlaczegoś świat po­rzucił? Czyż nie dlatego, abyś żył dla Boga i stał się człowiekiem ducho­wnym?
A więc zagrzewaj się do postępu w dobrem, bo wkrótce odbierzesz za­płatę prac twoich, a wtedy już ani bojaźń ani boleść nie przystąpi do ciebie.
Maluczko teraz popracujesz, a znaj­dziesz wielkie odpocznienie, owszem — wiekuiste wesele.
Jeśli ty będziesz wiernym i żarliwym w pracy, bez wątpienia Bóg bę­dzie wierny i hojny w nagrodzie. Powinieneś mieć pewną nadzieję, że dostąpisz korony w Niebie; ale nie masz się zbytnio tem ubezpie­czać, ażebyś nie wpadł w opiesza­łość, lub nie wzbił się w pychę.

2. Gdy ktoś chwiejny zostawał czę­sto między trwogą a nadzieją i jednego razu, do żywego strapio­ny, wszedł do kościoła, — padł na twarz przed ołtarzem, i modląc się w duszy ciągle powtarzał: O gdy­bym wiedział, że wytrwam! Wnet usłyszał wewnątrz tę Bożą odpowiedź: A gdybyś to wiedział, cóżbyś wtedy chciał czynić? Czyń teraz, cobyś natenczas czynił, a bę­dziesz bezpieczny.
Zaczem pocieszony i wzmocniony, poruczył się woli Bożej, i owa dręczą­ca niepewność ustąpiła mu z serca. I już nie był ciekawy przyszłości swojej: lecz tak przy rozpoczynaniu, jak przy dokonywaniu wszelkiej do­brej sprawy o to jedynie pytał, jaka jest wola Boża i czem Bogu najlepiej spodobać się może.

 

3. Miej nadzieją w Panu, a czyń dobrze: mówi Prorok, i mieszkaj na ziemi, a będziesz się karmił jej bogactwy.(Psalm 36. 3)

Jedno jest, co wielu odciąga od doskonalenia się i ostudza ich żar­liwość w poprawie życia; oto bojaźń przed trudnościami, czyli ciężkością walki.
Ci zaś szczególnie innym w cno­tach przodują, którzy tem mężniej walczą, im więcej napotykają trud­ności i przeciwności. Albowiem, wtedy człowiek więcej się doskonali i większą łaskę sobie wysługuje, kiedy siebie samego wię­cej zwycięża i upokarza.

4. Lecz nie wszyscy mają równie wiele do zwyciężania i poskramiania w sobie.
Jednakże człowiek żarliwy, cho­ciażby wiele miał namiętności do zwalczenia, bardziej w dobrem po­stąpi, aniżeli człowiek bez namiętno­ści, ale mniej żarliwy w ćwiczeniu się w cnotach.
Dwie rzeczy służą szczególniej do prędkiej poprawy: to jest, odrywać się gwałtem od wrodzonych złych skłonności, i starać się usilnie o tę cnotę, której kto najbardziej potrze­buje.
Staraj się także, tego się bardziej wystrzegać i to w sobie zwyciężać, co tobie się najwięcej w drugich nie po­doba.

5. Wszystko obracaj ku udoskona­leniu twemu: jeśli dobre przykłady widzisz lub słyszysz o nich, zagrze­waj się do ich naśladowania. Jeśli zaś widzisz co nagannego, strzeż się, abyś tego sam nie czy­nił, a jeśliś tak czynił, czem prędzej staraj się poprawić.
Jak oko twoje na innych patrzy, tak też i ciebie na oku mają.
O jak to miło i słodko widzieć braci żarliwych, pobożnych, łagodnych i karnych!
Jak smutno i boleśnie widzieć ży­jących w rozprężeniu; a nie spełnia­jących powołania swojego! O jak szkodliwa rzecz jest, zanied­bywać się w powołaniu swojem, a skłaniać się ku temu, co do nas nie należy.

6. Pomnij na postanowienie, któreś uczynił, i miej zawsze przed oczyma Chrystusa ukrzyżowanego.
Wpatruj się w życie Chrystusa, zarumienisz się, żeś dotąd tak mało usiłował je naśladować, choć już od- dawna jesteś na drodze Bożej.
Zakonnik, który usilnie i pobożnie ćwiczy się w rozpamiętywamu Naj­świętszego życia i męki Jezusa Chry­stusa, znajdzie tam obficie wszystko, co mu potrzebne lub pożyteczne być może; i na próżnoby gdzie indziej cze­go lepszego szukał. O, gdyby Jezus ukrzyżowany wszedł do serca naszego, jakbyśmy prędko nabyli doskonałej mądrości!

7. Zakonnik żarliwy, wszystko, co mu rozkazano, dobrze przyjmuje i spełnia. Zakonnik niedbały i oziębły, dozna­je strapienia po strapieniu, i ze wszechstron czuje niesmak: bo nie ma wewnętrznej pociechy, a zewnętrz­nej szukać mu nie wolno.
Zakonnik, który się z pod karności wyłamuje, naraża się na ciężki upa­dek. Kto szuka życia wolniejszego, za­wsze będzie w niewoli, bo zawsze mu to lub owo stanie na zawadzie.

8. Jakże czyni tylu innych zakonni­ków, którzy radzi żyją pod ścisłą karnością klasztorną?
Rzadko wychodzą, żyją w oderwa­niu od świata, nędzna ich strawa i grube odzienie; wiele pracują, mało mówią, długo czuwają, rano wstają; długo się modlą, często czytają, i za­chowują pilnie wszelkie przepisy kar­ności.
Przypatrz się Kartuzom, Cystersom, i innym rozmaitym osobom zakon­nym, jak każdej nocy wstają, aby modlić się i śpiewać Panu na chwałę.
I dlatego szpetnem by było, gdybyś ty ociągał się z tak świętem ćwicze­niem, kiedy już tylu zakonników pobożnem pieniem Boga wychwalać za­czyna.

9. Obyśmy mogli nic innego nie czynić, jak tylko całem sercem i usty chwalić Pana Boga naszego! Obyś nigdy nie potrzebował, ani jeść, ani pić, ani spać, abyś mógł ciągle Boga chwalić, i tylko samym duchownym sprawom się oddawać.
Wtenczas byłbyś daleko szczęśliw­szym, niż teraz, kiedy jeszcze dla jakichbądź potrzeb ciału służyć musisz. O bodajby nie było tych potrzeb: bodajbyśmy mogli myśleć tylko o duchownym pokarmie dla duszy, w którym niestety rzadko kiedy sma­kujemy sobie.

10. Kiedy człowiek dojdzie do tego, że w żadnem stworzeniu nie szuka pociechy, wtenczas dopiero zaczyna czuć doskonale rozmiłowa­nie w Bogu: wtedy też zawsze spo­kojnym będzie, jakkolwiek rzeczy wypadną.
Wtenczas ani go pomyślność zbyt­nio nie uweseli, ani przeciwność nie zasmuci; lecz z zupełną ufnością od­da się Bogu, który mu jest wszystkiem we wszystkiem, któremu nic nie ginie i nic nie umiera, gdyż wszystko mu żyje i służy na każde Jego skinienie.

11. Pomnij zawsze na koniec, i na to, że czas utracony nigdy nie wraca.
Bez pilnego i troskliwego starania nigdy nie nabędziesz cnoty.
Skoro zaczniesz wpadać w ozię­błość, wnet wpadniesz w niepokój i trwogę. Jeśli zaś cały oddasz się gorliwo­ści ducha, wtedy miłość cnoty i po­moc łaski Bożej sprawi, że praca ci będzie lekka, i znajdziesz pokój prawdziwy. Człowiek gorliwy i pilny na wszyst­ko jest gotów.
Więcej pracy potrzeba do zwycię­żania wad i namiętności, aniżeli do dźwigania znojów i trudów cieles­nych. Kto małych wad nie unika, nie­znacznie wpada w większe. ( Ekkl. 19. 1.)
Jeśli dzień użytecznie spędzisz, wieczorem weselić się będziesz. Czuwaj nad sobą, pobudzaj sam siebie i napominaj siebie, a jaikkolwiek by drudzy postępowali, ty nie zaniedbuj siebie.
O tyle tylko postąpisz w cnocie, o ile zwyciężysz sam siebie.


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY.Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – O gorliwej poprawie życia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: