Nauka Katolicka

Św. Józef Pelczar o Różańcu

Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w stresz­czeniu wszystko, co mądrość Boża wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Boża wykonała najlepszego; do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swe dzieci, tak wielkiego mędrca jak i pokornego prostaczka, otwiera jej karty, to jest, tajemnice Chrystusowe, i uczy na nich mądrości Bożej.

Abyś poznał obowiązki swoje względem Najśw. Panny, uwa­żaj Ją za swoją Królową, a siebie za Jej dworzanina i sługę.

Dworzanie mają we czci imię swojej królowej, a nawet to imię noszą na sukniach wyszyte; podobnie i ty wymawiaj ze czcią Imię Królowej swojej Maryi i wyryj takowe na sercu. Bo zaiste  po Imieniu Jezusa nie masz innego imienia tak słodkiego, tak po­tężnego i błogosławionego, jako Imię Maryi. A więc to imię miej we czci i miłości, niech ono nieustannie tkwi w twojej duszy, niech będzie ostatnim poruszeniem kostniejącego języka, abyś takowe jako gałązkę oliwy w ustach niosąc, odleciał z tej ziemi, i jako niegdyś gołębica Noego, spoczął w arce zbawienia u stóp Maryi.

Mianowicie, gdy jesteś kapłanem, wysławiaj często to imię i mów ze czcią i miłością o Bogarodzicy, by innych do czci i miłości zachęcić. Tak czynią zawsze wierni słudzy Maryi. Św. Alfons Liguori w każdein swojem kazaniu, w każdej nauce, w każdym piśmie wspominał o Najśw. Pannie Maryi. Toż samo św. Ka­mil de Lellis najczęściej przemawiał do chorych o nieograniczonej miłości Boga ku ludziom i o macierzyńskiej opiece Najśw. Rodzi­cielki, albowiem zdaniem jego kazanie, w którym o tych dwóch rzeczach niema wzmianki, podobne jest do pięknego pierścienia, któremu braknie klejnotu.

Dworzanie idą często na dwór królowej, by ją pozdrowić; więc i ty stawaj często przed tronem Królowej Maryi i pozdrawiaj Ją słodkiem pozdrowieniem: Zdrowaś Maryjo; bo słuchaj, co mówi św. Bernard: „Jeżeli człowiek pobożnie pozdrawia Maryję, i Ona go wzajemnie pozdrawia; najmiłościwszą bowiem i najgrzeczniejszą jest Królową, która tysiąckroć na dzień pozdrowiona, tysiąckroć nawzajem pozdrawia. Powtóre, nie masz nic piękniejszego nad to pozdrowienie. „O przedziwne Zdrowaś Maryja — woła św. Anzelm — które niebieską słodyczą serce pobożne napełniasz, iż każdy po­wiedzieć może: rozpłynęła się dusza moja, omdlało serce moje, gdy przemawiam do Ciebie, Pani moja. O błogosławione Zdrowaś Maryjo, mocą którego czarci pierzchają, grzesznicy we łzach toną, sprawiedliwi dziwną słodkość czują, Anioł się cieszy, Słowo staje się ciałem, Dziewica Matką. O potężne Zdrowaś Maryjo, które serce odrywasz od ziemi i najsilniej łączysz z Najlitościwszą nędznika, z Panią niewolnika, z Matką syna. Niech się więc zbliża do Ciebie i pozdrawia Cię każdy, kto chce być łańcuchem miłości skrępo­wany, a im więcej kto pozdrawia, tem więcej rośnie w miłości.

Cóż dziwnego, że Święci tak gorąco miłowali to pozdrowienie. Bł. Alfons Rodriguez odmawiał takowe, ile razy słyszał uderzenie ze­gara; św. Małgorzata, ile razy spojrzała na obraz Bogarodzicy; św. Alfons Liguori odmawiał co kwadrans i więcej cenił jedno Zdrowaś Marya, niżeli świat cały ; pobożny i uczony Suarez więcej, niż całą swoją naukę; św. Katarzyna, idąc do domu, klękała na każdym schodzie i mówiła Zdrowaś Marya. Św. Tomasz z Akwinu, będąc jeszcze małym chłopięciem, napisał na kartce Pozdrowienie anielskie i nosił takowe na piersiach; a gdy matka kazała ją so­bie pokazać, pobożny chłopczyna połknął ową kartkę, lękając się, aby mu nie odebrano drogiego skarbu. Obyś i ty niejako połknął „Zdrowaś Maryja” , aby nieustannie tkwiło ci w sercu i w ustach. (…)

Dworzanie noszą przy boku miecz na obronę swojej królo­wej: podobnie dworzanie Maryi winni przypasać miecz, aby bro­nić czci swojej Królowej, — a tym mieczem jest różaniec.

Wielkie jest, znaczenie i błogie skutki tego nabożeństwa; różaniec bowiem jest modlitwą nader doskonałą, iż modlitwę ustną łączy z rozmy­ślaniem, i nader skuteczną, iż składa się z modlitw Bogu najmil­szych, jakimi są modlitwa Pańska i Pozdrowienie anielskie, — podobny stąd do luku napiętego, którego strzały trafiają wprost do Serca Bożego.

Różaniec jest księgą Maryi, zawierającą w stresz­czeniu wszystko, co mądrość Boża wymyśliła najdoskonalszego, a miłość Boża wykonała najlepszego; do tej księgi prowadzi Maryja wszystkie swe dzieci, tak wielkiego mędrca jak i pokornego prostaczka, otwiera jej karty, to jest, tajemnice Chrystusowe, i uczy na nich mądrości Bożej.

Różaniec jest arfą duchowną o piętnastu stronach, z których jedne odzywają się radością, inne boleścią, inne tryumfem, a których dźwięk rozwesela serce znękane.

Różaniec jest wędą, którą Maryja łowi grzeszników, i z mo­rza nieprawości ciągnie na brzeg miłosierdzia. Różaniec jest ko­twicą, którą Maryja chwyta kuszonych i trzyma przy sobie, by ich fala nie uniosła.

Różaniec jest łańcuchem o piętnastu ogni­wach, do którego przyczepiamy nasze dusze; kiedyś ręka Maryi pociągnie ten łańcuch i podźwignie nim na wzgórze niebieskie wszystkich, którzy się go silnie trzymają.

Różaniec jest murem obrony, którym Maryja opasuje Kościół św., i mieczem pogromu, którym zwalcza jego wrogów. On też starł sektę Albigenzów i złamał potęgę turecką pod Lepantem.

A więc różaniec ważne zajmuje miejsce w życiu Kościoła i w życiu duchownem. Dzierży on pierwszeństwo pośród innych nabożeństw, bo jest nabożeństwem nader latwem i prostym , a przy­ tym; wzniosłem i na wskroś katolickiem.

Cel jego jest szczytny, bo jest nim uwielbienie Trójcy Św ., rozszerzenie miłości Pana Jezusa i zadośćuczynienie za zniewagi, wyrządzane Mu od nie­wiernych i bezbożnych, uczczenie Bogarodzicy, uświetnienie Ko­ścioła, nawrócenie grzeszników i zaznajomienie chrześcian z taje­mnicami ich religii.

Stąd różaniec był i jest u dusz świętych we czci wielkiej, iż „nie można nawet pomyśleć, aby ktoś żył du­chownie, a nic odmawiał różańca” (1).

Święty Franciszek Salezy, biskup genewski, lubo zmęczony całodzienną pracą i obarczony licznemi sprawami, odmawiał zwykle w nocy część różańca; a gdy go raz jeden ze znajomych zachęcał, by po tak długiej pracy szedł na spoczynek, różaniec zaś odłożył na drugi dzień, odrzekł: „Mój przyjacielu, co dziś zrobić można, nie odkładajmy na jutro” (2).

Jeżeli i ty chesz być pobożnym sługą Maryi, wpisz się do bra­ctwa różańcowego i odmawiaj codziennie cząstkę różańca, albo przynajmniej jeden dziesiątek, dołączając do tego krótkie rozmy­ślanie (3), a otrzymasz obfite owoce. Ponieważ zaś Ojciec św. Leon XIII nakazał, aby dla uproszenia miłosierdzia Bożego za przyczyną Bogarodzicy, co rok przez cały Październik odmawiano codziennie po kościołach cząstkę różańca św. (1885), przeto nie usuwaj się od uczestnictwa w tym publicznym nabożeństwie.


Bp. Józef Sebastian Pelczar – Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska według najcelniejszych mistrzów duchownych , Tom II, Kraków, Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1886. str. 358 – 362.

Przypisy:

1) Faber, Postęp w życiu duchowym. R. 15
2) Św. Franciszek Sal. zobowiązał sio do tego ślubem w młodości, in­nym atoli duszom radził poprzestać na postanowieniu, a nic robić ślubu.
3) Najlepiej przedstawić sobie tajemnicę każdego dziesiątka tak żywo, jak byśmy na nią patrzyli, i zastanawiać się, jakiej to szczególnie cnoty uczy nas w niej Pan Jezus albo N. Panna.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Św. Józef Pelczar o Różańcu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: