Nauka Katolicka

„Ukrywaj swoje zasługi, inaczej łatwo je stracisz” – O pracy nad czystymi pobudkami uczynków

Ci, którzy wobec cesarza na publicznych igrzyskach ubiegają się o palmę, więcej uważają na sąd jednego cesarza, niżeli wszystkich innych; ty zaś wiedząc o tem, że Bóg z Anio­łami jest świadkiem twojego biegu do mety, że On sąd wyda i nagrodę wymierzy, zwracasz wzrok swój na równych sobie, i więcej dbasz o ich pochwałę, niżeli o sąd samego Boga.

Cz. 1 Wartość naszych czynów dla Boga – O pobudkach dobrych i złych – Św. J. Pelczar

III.
Jak się zachować pod względem pobudki przed czynem?

 

Mówiliśmy dotąd o pobudkach w ogólności, teraz zastosuje­my tę naukę do pojedynczych wypadków.
Jeżeli się zabieramy do spełnienia jakiej dobrej czynności, zły duch zastawia natychmiast swoje sidła, aby zepsuć naszą po­budkę, a tem samem i czynność. W tym celu odwraca naszą uwagę w inną stronę, lub przedstawia czynność jako mało znaczącą, abyśmy żadnej nie obrali pobudki, lecz działali ze zwy­czaju i jakby od niechcenia. Jeżeli mu się to nie udaje, podsuwa nam różne pobudki złe, ale w szacie powabnej. Jeżeli mimo to wybieramy dobrą, przynajmniej tyle pragnie uzyskać, abyśmy wybrali mniej doskonałą.

Jakże się wtenczas zachować ?
Najprzód nie chciej lekceważyć żadnej czynności, bo jakkol­wiek czynność jakaś zdaje ci się małą, jest ona jednak wielką, jeżeli jej Bóg od ciebie żąda. Stąd nie działaj bez pobudki, abyś nie był podobnym do tego łucznika, który puszcza strzałę bez celu.

Pewien pustelnik przed każdym czynem zastanawiał się na chwilę i podnosił wzrok w niebo. Gdy go zapytano o przyczynę, odrzekł: „Czynię to dlatego, iż chcę się ubezpieczyć, aby strzał nie chy­bił”. Gdyby ci się to trudnem wydawało, rób przynajmniej każdego rana ogólną intencyę, jako wyżej w skazałem , i takową kilka razy na dzień odnawiaj.

Z pomiędzy różnych pobudek odrzucaj złe ze wstrętem. Gardź próżną chwalą jako czczym dymem, pragnąc jedynie podo­bać się Bogu. Ci, którzy wobec cesarza na publicznych igrzyskach ubiegają się o palmę, więcej uważają na sąd jednego cesarza, niżeli wszystkich innych; ty zaś wiedząc o tem, że Bóg z Anio­łami jest świadkiem twojego biegu do mety, że On sąd wyda i nagrodę wymierzy. Zwracasz wzrok swój na równych sobie, i więcej dbasz o ich pochwałę, niżeli o sąd samego Boga.

Jakiż stąd skutek? Oto ten, że po licznych trudach i mozołach nie od­bierzesz wieńca i nic nie zyskasz prócz dymu (1).

Strzeż się również, aby miłość własna nie wśliznęła się do twojej czynności, dlatego nie czyń rzeczy Bożych z pobudek ziem­skich, lub dla upodobania swojego, bo wtenczas nie odniesiesz żadnej korzyści. Przeciwnie, cokolwiek czynisz, czyli nawet „jesz lub pijesz„,czyń dla Boga; niech hasłem twojem będą słowa św. Magdaleny de Pazzis: „Gdyby jedno tylko słowo wyrzeczone nie dla miłości Boga, lecz w innym celu, mogło mię uczynić Serafi­nem, nie odważyłabym się na to.

Słowem, miej pobudkę doskonałą i czystą; gdyby zaś zła chciała się przyłączyć, nie porzucaj dlatego czynności dobrej, bo byłoby to zwycięstwem złego ducha, lecz oczyść pobudkę, ofiaruj czynność ową Bogu i spełnij ją należycie.

 

 

 

IV.
.lak się zachować podczas czynności?

 

Jeżeli zły duch nic zdołał zepsuć zaraz z początku naszej intencyi, zastawia na nas inne sidła. Naśladuje on wtenczas roz­bójnika, który nie mogąc napaść podróżnego przy wyjściu z domu, czyha na niego wśród drogi, ukryty w gęstwinie; tak bowiem i czart stara się zepsuć czynność, skoro już jest rozpoczęta (2).  W tym celu albo pragnie nas zniechęcić lub zniecierpliwić, byśmy sami czynność naszą przerwali, — albo podsuwa tajemne upodo­banie w sobie i wzgląd na ludzi, jakby odźwiernych próżności.

Aby tej zasadzki uniknąć, nie szukaj nigdy i w niczem zadowolnienia swego jako ostatniego celu; jeżeli się samo nasuwa, odnieś takowe do Boga, prosząc, aby On sam był uwielbiony w tobie i przez ciebie; — kroplę zaś owej pociechy, jaką Bóg przyłączył do dobrego uczynku, przyjmuj wprawdzie wdzięcznie, ale ostrożnie, abyś dla niej nie zapomniał o Bogu. Jeżeli zamiast zadowolnienia czujesz wstręt lub niechęć, nie przerywaj czynności, bo wtenczas będzie ona cenniejszą, iż większej wymaga ofiary.
Skoro zaś próżność zapuka do serca, powiedz jej stanowczo: Precz stąd, nie ma tu dla ciebie miejsca, — lub z św. Bernardem: „Nie dla ciebie rozpocząłem i nie dla ciebie przestanę.“

 

Jeżeli cię pokusa próżnej chwały nagabywa, nie porzucaj mimo to dobrego uczynku; ale trzymaj się wewnątrz całą siłą Bana Boga ramieniem czystej pobudki, na zewnątrz zaś spełniaj swą czynność, o ile można, najdoskonalej, „aby ludnie widzieli twoje dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w Niebiesiech“ (3).

Przede wszystkiem nie trać nigdy z pamięci obecności Bożej, bo ona jest tarczą dobrej pobudki.

Jeżeli możesz, czyń sprawy swoje w ukryciu, aby lewica nie wiedziała, co czyni prawica; jeżeli zaś coś dobrego czynisz publicznie, nie zważaj, co ludzie powiedzą o tobie. Gdy w obecności wielu osób piszesz list do przyjaciela, zapominasz o nich, aby myśleć tylko o przyjacielu; podobnie w dobrych czynnościach zapominaj o ludziach, aby pamiętać tylko o Bogu.

Oddalaj również niepokój lub obawę o skutek czynności; czyń, czego Bóg żąda i co możesz, skutek zaś powierz woli Bożej. Jeżeli czynność zostanie przerw ana bez twojej w iny, nie wpadaj w gniew lub smutek, bo tym sposobem dowiódłbyś, że więcej szu­kasz siebie niż Boga. Kto szuka tylko Boga, mówi zawsze, tak w pomyślności jak w zawodzie: Stań się wola Twoja. Ponieważ wreszcie pobudka łatwo się psuje i zaciera, poprawiaj i odnawiaj takową częściej podczas czynności. Jako pisząc list, co chwilę pióro maczasz: tak pióro ducha, wolę swoją, maczaj często w Sercu Chrystusowcu, aby pismo twoje było czytelne dla Boga.

 

 

V.
Jak się zachować po dokonaniu czynności?

 

Jeżeli się nie udało czartowi zepsuć naszej czynności w jej początku lub środku, czyha — jak mówi Prorok — na jej piętę, to jest, na koniec (5). Stąd albo budzi fałszywą pociechę i upodo­banie w sobie, byśmy naszym siłom, nie Bogu, czyn nasz przy­pisali: „Ręka nasza wysoka a nie Pan sprawiła to wszystko” (6); albo każe nam szukać pochwały ludzkiej; albo stara się nas po­grążyć w lenistwie, wmawiając w nas, że jużeśmy dosyć uczynili; albo każe nam się smucić, jeżeli się czynność nie udała.

Aby ujść tej zasadzki, w którą wiele dusz w pada, strzeż się upodobania w sobie; stąd wszelkie dobro przypisuj łasce Bożej, nic sobie. „Godzieneś jest Panie Boże nasz wziąść chwałę i cześć i moc. Boś ty stworzył wszystkie rzeczy i dla woli twojej były i stworzone są„(7), tak mów z pocztem dwudziestu czterech star­ców, i rzucaj do stóp tronu Bożego koronę swoją, to jest, chwałę z dobrego uczynku. Sobie zaś możesz przypisać niewierność w przyjęciu łaski i lenistwo w współdziałaniu z nią.

Jeżeli uczynki twoje wydają ci się doskonałemi, porównaj je z uczynkami Świę­tych, a stracą blask swój, jak gwiazdy przy wschodzie słońca. Mianowicie pamiętaj, że Bóg sam będzie ich sędzią; jeżeli zatem przed oczyma Jego „księżyc nie świeci, gwiazdy nie są czyste, jako daleko więcej człowiek, zgniłość i syn człowieczy robaki” (8). Wtenczas, zamiast się wynosić, zawołasz z trwogą: „Nie wchodź Panie w sądy z sługą twoim” (9).

 

Nie szukaj również chwały u ludzi, stąd bez ważnego po­wodu nie mów o swoich sprawach i nie chciej nawet wiedzieć, czy się podobały. Gdy cię inni chwalą, odnoś chwałę do Boga, a sobie przypisz niedoskonałości. Niechaj cię nawet smuci niesprawiedliwość ludzka, iż zamiast Stwórcy stworzenie, zamiast Wszechmocnego nicestwo, zamiast Pana sługa odbiera chwałę.

Aby się ustrzec próżności, która przy końcu czynności jest naj­niebezpieczniejszą, ukrywaj swoje dobre sprawy i zasługi, jako ci, którzy bogate skarby niosą przez las pełen zbójców; inaczej łatwo je utracisz. Jak długo matka Mojżesza kryła swe dziecię, cho­wała je bezpiecznie, lecz skoro zdradziła tajemnicę, musiała się z niem rozstać; podobnie, jak długo dusza ukrywa swoje dzieci duchowne, to jest, dobre uczynki, chowa takowe bezpiecznie, lecz skoro się niemi chlubi, wnet zły Faraon, to jest, szatan je porywa.

 

W reszcie po każdej czynności upokórz się, prosząc o prze­baczenie za wszystkie usterki i błędy, jakie podczas czynności mogłeś popełnić; złóż dzięki Panu, iż raczył użyć tak lichego narzędzia, i ofiaruj Mu czynność swoją, jako dowód twojej miło­ści. Zamiast zaś gnuśnieć w służbie Bożej, stawaj się z każdym dniem gorliwszym.

Jeżeli przeciwnie coś się nie powiodło, acz bez twojej winy, nie smuć się stąd, choćby cię za to spotkało upokorzenie albo nagana, ani się zrażaj do dalszej pracy.

 

A czy można dobry uczynek, spełniony bez żadnej pobudki n.p. ze zwyczaju, uświęcić przez dobrą intencyę, później uczy­nioną? Odpowiada św. Franciszek Salezy, że można. „Jeżeli bowiem dusza skruszona i upokorzona, mocą łaski Bożej, która na nią wtedy spływa, może zgładzić wszystkie nieprawości swoje: czemużby nie mogła, mocą tejże łaski, dobrego zamienić na lepsze i podnieść do zasługi wiecznej jakiegoś uczynku, który, chociaż z natury swej dobry, miałby jednak w skutek zbyt ziemskiej intencyi tylko doczesną wartość. Podobnie jak krzywe drzewo lub żelazo da się z pomocą gorąca wedle woli naszej naprostować: tak też skrzywiona doczesnością intencya każdego czynu prostuje się ku niebu przez święty ogień miłości Bożej” (10).

 

 

VI.
Ciąg dalszy

Oknem domu duchownego nazwaliśmy także prostotę, to jest, tę cnotę, która według słów św. Franciszka Salezego idzie prostą drogą do prawdy, do obowiązku i do Boga samego. Jakież są jej objawy?

Przede wszystkiem dusza prosta szu­ka zawsze i wszędzie Pana Boga, a więc spełnienia Jego woli, rozszerzenia Jego chwały, pozyskania Jego miłości, a nie chwały własnej, ni pociechy własnej, ni dogodzenia woli własnej. Oddana całkowicie Panu Bogu, nie bada hardo tajemnic wiary, nie sądzi zuchwale wyroków Bożych, nie pyta, jak szatan w raju, dlaczego to lub owo Bóg uczynił, ale pokornie wierzy, mocno ufa i we wszystkiem zgadza się z wolą Bożą, rzucając się, jak dziecko, w ramiona najlepszego Ojca.

Powtóre, dusza prosta nie jest obłudną, ani dwulicową lub nieszczerą, — nie mówi nigdy kłamstwa, ni słów dwuznacznych,— nie chce nikogo oszukiwać, ni w błąd wprowadzać, a stąd nie uży­wa podstępów, ni pochlebstw, ni fortelów, — nikogo nie podejrzewa, ani sądzi złośliwie, ale stara się widzieć w bliźnim to, co on ma dobrego, — nie jest wyrachowaną i nie świadczy dlatego usług, by zniewolić bliźniego do wzajemności, a tem mniej, by go wyzyskać dla samolubnych celów, — brzydzi się też udaną grzecznością, która nieraz niechęć lub obojętność pokrywa, i ulu­bioną w wieku naszym polityką, która twierdzi, że na to daną jest mowa, by zataić myśli.

Wreszcie, dusza prosta strzeże się wszelkiego udawania, prze­sad, zbytku, afektacyi, nienaturalności, uganiania za wyłączno­ścią i rzeczami nadzwyczajnemi, — nie zmienia się, jak księżyc, i nie przywdziewa maski, ale zawsze i wszędzie jest taką sa­mą, — nie mówi o sobie z pochwałą i nie upokarza się w tym celu, by ją inni wywyższali, — jeżeli coś czyni dobrego, nie ogląda się na ludzi, — jeżeli jakiś błąd popełnia, nie wymawia się ani składa winy na drugich, — względem spowiednika jest przejrzystą, jak kryształ, a przestrogi jego przyjmuje z ufnością, względem przełożonych jest w sercu i na zewnątrz zupełnie uległą. Jak widoczna, prostota sprzeciwia się szczególnie obłudzie, nieszczerości, światowej roztropności i samolubstwu.

Piękna to cnota i Bogu nader miła, a w owoce bogata. Je­żeli zaglądniemy do ksiąg św. Starego Zakonu, wyczytamy tam ­że : „Brzydliwe Panu serce przewrotne, a upodobanie jego w tych, którzy w prostości chodzą” (11). „Pan ohroni chodzących w prostości” (12); „z prostymi rozmowa jego“ (13). „Kto chodzi w prostości, zbawion będzie” (14).

 

Większej jeszcze ceny nabrała ta cnota w No­wym Zakonie, odkąd Słowo wcielone przyodziało się nią jakby suknią. Stała się ona, ja k mówią Ojcowie Kościoła, „cnotą Chrystusową”, co symbolicznie objawiło się przy chrzcie Zbawi­ciela, gdy Duch Św. zstąpił nań w postaci gołębia (15). Pan też nakazał: „Bądźcie mądrymi jako wężowie, a prostymi jako gołę­bice“ (16); a kiedy indziej zagroził: „Jeśli się nie staniecie jako dzia­tki, nie wnijdziede do królestwa niebieskiego”(17). Cóż znaczy stać się dziecięciem na duchu, jeżeli nie naśladować tegoż w niewin­ności, pokorze i prostocie. Dziecię nie wie, co jest duma lub próżność, nie pragnie chwały, nie szuka znaczenia, nie ubiega się o pierwszeństw o, nikomu nie zazdrości, nikogo nie podejrzywa, ale wszystkim ufa, a szczególnie rodzicom , których przenosi nad wszystkich. Pokaż mu królowę w koronie, a wzgardzi nią, by się rwać do matki żebraczki, okrytej łachmanami, woli jej pieszczoty, niż bogate dary królowej. Obyśmy mieli tę dziecinną prostotę, a postęp nasz na drodze doskonałości byłby bardzo szybki.

(…)

Niestety, rzadką jest podobna cnota w naszych czasach i tem słuszniej powtórzyć możemy słowa św. Grzegorza W.: „Świat wy­śmiewa się z prostoty sprawiedliwego, bo mądrością u świata jest serce podstępami pokrywywć, myśl słowami zasłaniać, fałsz jako prawdę, prawdę jako fałsz przedstawiać” (18).

Nieszczerość jest jednym z objawów skażenia, jakie sprowadził grzech pierwo­rodny (19), świat zaś uczynił z niej zasadę życia. Lecz ty, chrześcianinie, nie idź za złym światem, a stąd staraj się o cnotę prostoty. W tym celu módl się, aby Pan dał ci „serce czyste“ i „ducha prawego.” Pamiętaj przy tem, że oko Boże ciągle zwrócone jest na ciebie i przenika skrytości serca twego, stąd w myślach, słowach i uczynkach niech nie będzie nic takiego, coby potrącało o nieszczerość, obłudę i samolubstwo.

Jeżeli spostrzeżesz w sobie ślady tych wad, upokórz się i pra­cuj nad ich wykorzenieniem. Strzeż się atoli, by w staraniu się o tę cnotę nie wykroczyć przesadą, a stąd z prostotą łącz świętą roztropność, czyli spełniaj rozkaz Pański: „Bądźcie mądrymi jako wężowie, a prostymi jak gołębice.”

Wartość naszych czynów dla Boga – O pobudkach dobrych i złych – Św. J. Pelczar

Katolickie Spojrzenie – wydarzenia,opinie


Bp. Józef Sebastian Pelczar – Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska według najcelniejszych mistrzów duchownych , Tom II, Kraków, Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1886, str. 143 – 151.

Przypisy:
1) Św. Jan Chryz. hom. 3. super Vidi Dom
2) Czyt. św. Grzeg. Lib. Mor. L. 1.
3) Św. Mat. V, IG.
4) Czyt. św. Grzeg. Lib. Mor. L. 1.
5) Czyt. Saint-Juro I. c.
6) Deut. XXXII, 27.
7) Apok. IV, 11.
8) Job XXV, 5.
9) Ps. CXLII, 2.
10) Duch Św. Franc. Salz. Cz.I, R. XXII.
11) Przyp. XI, 29
12) Przyp. II, 7
13) Przyp. II, 32
14) Przyp. XXVIII, 18.
15) Św. Grzegorz W. Reg. pastor. P. III. C. II.
16) Ś. Mat. X, 16.
17) Duch św. Franc. Sal. Cz. XV, R. I
18) Lib. 10. C. 16. in C. 12. Job.
19) Czyt. R. IX. V, 5.
.

1 komentarz dotyczący “„Ukrywaj swoje zasługi, inaczej łatwo je stracisz” – O pracy nad czystymi pobudkami uczynków

  1. Pingback: Dusza bez roztropności nie utrzyma się na drodze do Boga – Św. J. Pelczar – Niewolnik Maryi – Tak Tak Nie Nie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: