Tag: nawrócenie

O potrzebie wiary

Czym jest wiara dla człowieka? Zgodność jej z rozumem i konieczność. – Wiara w objawienie Boże nie sprzeciwia się rozumowi, ale jest potrzebą zasadniczą wszystkich ludów, skarbem najwznioślejszych pojęć. – Jak religia tak i wiara religijna jest naszym obowiązkiem. – Niemożebność religii naturalnej z dziejów i filozofii widoczna.

Poprzednie uzasadnienie wiary otwarło nam drogę do rozstrzygnięcia drugiej kwestii żywotnej, na początku przez nas postawionej: czym jest wiara dla człowieka?

Pobudką skłaniającą nas do bliższego roztrząśnięcia tej kwestii są obecne nasze stosunki religijno-społeczne. Tysiące ludzi nie znają wpływu wiary, bo w duszy ich zgasło jej światło, starł się może ostatni jej ślad. Żaden system naukowy, żadna hipoteza nie liczy tyle wrogów – jak wiara. W naszym wieku, w każdej niemal warstwie społeczeństwa, można się spotkać z jej przeciwnikami, co w imię rozumu lub też dobra ludzkości przeciw niej występują. Do tych wszystkich zawołać by należało: „wierzcie i w życiu podług wiary postępujcie, a wtedy poznacie, czym wiara jest dla człowieka!”.

Continue reading „O potrzebie wiary”

Bóg gdy nadejdzie czas odpłaty, już nie czeka, lecz karze.

Ktoś powie: „Bóg był dla mnie dotychczas tak miłosierny, więc ufam, że taki będzie w przyszłości”. Odpowiem: dlatego że był dla ciebie taki miłosierny, chcesz Go znów obrażać?

A zatem aż tak (mówi ci św. Paweł) pomiatasz Bożą dobrocią i cierpliwością? Czyż nie wiesz, że Pan tolerował Cię aż do tej pory bynajmniej nie po to, byś nadal Go obrażał, ale po to, byś opłakiwał uczynione zło?

Continue reading „Bóg gdy nadejdzie czas odpłaty, już nie czeka, lecz karze.”

Jak otrzymać Łaskę Bożą?

Przede wszystkiem przygotuj miejsce dla łaski, to jest, oczyść serce. Oczyść
więc pierwej duszę przez pokutę i umartwienie, do czego ci pomocy Bożej nie braknie , a wtenczas Duch Sw . działać będzie skuteczniej.

Mianowicie usuń grzech; grzech bowiem jest głównym nieprzyjacielem Ducha Świętego, — grzech Go zasmuca, grzech gasi w duszy światłość Jego, i kiedy Duch Św. rozlewa miłość Bożą w sercach naszych, grzech przeciwnie tę miłość osłabia, albo zgoła zabija, — słowem , grzech sprzeciwia się wszelakim sprawom i darom Ducha Świętego.

Kto zatem pragnie, by Duch Św. w nim działał, niech pierwej grzech wyrzuci. Serce nasze — mówi pięknie św. Augustyn — jest naczyniem , do którego Pan chce nalać drogiego balsamu łaski swojej, potrzeba atoli pierwej wypróżnić i oczyścić takowe. „Naczyniem jesteś — oto są słowa św. Doktora— ale jeszcze pełny jesteś , wylej zatem , abyś mógł się napełnić; — masz się napełnić dobrem , wylej więc, co w tobie jest złego. Czy mniemasz, że Bóg będzie chciał napełnić cię miodem, dopóki ty pełen będziesz octu?”

Continue reading „Jak otrzymać Łaskę Bożą?”

Ratuj swoją duszę!

1. Życie serca ludzkiego jest nieustającym kołowrotkiem trosk i pragnień.”Zajmuj się sobą samym” – w tym napomnieniu jeden z mędrców starożytnych zawarł wszystkie nauki mądrości.

Są ludzie, którzy całkowicie poświęcają się sprawom zewnętrznym, którzy o wszystko się troszczą, tylko nie o siebie. Myśleć tylko o sobie jest źle, lecz myśleć także o sobie – dobrze. Nie ma takiej rzeczy stworzonej, o którą by się rozumny człowiek tyle powinien troszczyć, ile o duszę swoją, ile o swoje wewnętrzne życie. 
Dusza moja jest droższa, niż cały świat. Co mi pomoże świat cały, jeżeli na duszy szkodę poniosę? Po doczesności następuje wieczność; dusza moja jest nieśmiertelna. Życie doczesne jest krótkie, dane mi ono zostało głównie dlatego, abym pozyskał życie wieczne.

Troszczymy się dużo o zdrowie ciała, o ileż więcej winniśmy się troszczyć o zdrowie duszy! Jedną tylko mam duszę; Bóg przybrał ją za dziecko, przez tę łaskę przybrania tyle jest warta, co drogocenna krew Chrystusa.

Gdy raz stracimy duszę, stracimy ją na zawsze.

Continue reading „Ratuj swoją duszę!”

Serce Jezusa ukryte w Tabernakulum

To samo gorejące Serce Jezusa, jakie widzimy w świetle Ewangelii bije teraz w cichym Tabernakulum, te same cuda działa Jezus dla Swoich najmniejszych i najwierniejszych. A wokoło cisza niezamącona, chyba tylko przerywana cichym lotem skrzydeł anielskich, którzy otaczają wiecznie ołtarz, lub przesłodką symfonią modlitwy duszy pokornej.

Świat śpi, nie czując gorących tchnień Najświętszego Serca Jezusa.
Obojętność serc ludzkich ziębi Jezusa, jak ongiś w stajence betlejemskiej zimno nocy grudniowej.

Continue reading „Serce Jezusa ukryte w Tabernakulum”

O natchnieniach Ducha Świętego

Natchnienia Ducha Św. są to owe tajemne i ciągle prądy, przenikające duszę, przez które jej Duch Św. w skazuje, czego od niej pragnie. Każda dusza jest jakby osobną myślą Bożą, albowiem każdej wytknął [wyznaczył] Bóg pewien stopień doskonałości i odpowiedni stopień chwały,  oraz drogę do wytkniętego celu wiodącą; „drogi zaś te, prowadzące do Boga , tak są różne, jak twarze ludzkie” (1).
Zadaniem duszy jest poznać najprzód tę drogę, powtóre iść nią wiernie, a tem samem ziścić w sobie myśl Bożą; to zaś zadanie ułatwia Bóg duszy przez natchnienia swoje, któreduszę w ruch wprawiają; ztąd słusznie nazwano je „nerwami duchownymi„(2).

Drogi tych natchnień są już to wewnętrzne i ukryte , już to zewnętrzne, a do tych należą: słowo Boże, głos spowiednika, czytanie duchowne, Anioł Stróż, Ofiara Mszy św. i Najśw. Sakrament. Nie ustają one nigdy, tak iż je można nazwać chlebem codziennym; jednakże Święci częściej i silniej ich doświadczają, aniżeli niedoskonali lub grzesznicy.
Cofnij się tylko do  wnętrza duszy, a przekonasz się o tem.
Jakże często doznajesz silnych wzruszeń i jakby gwałtownego pociągu, aby oddać się Bogu; — to Bóg działa w tobie. Czasem czujesz czczość i próżnię w sercu, wielki niesmak z tego, co cię otacza, wstręt do pociech ziemskich, a niewypowiedzianą tęsknotę za Bogiem , iż łzy płyną mimowolnie, a dusza rwie się do Boga; i wtenczas Bóg działa.

Continue reading „O natchnieniach Ducha Świętego”

Szatan nigdy się nie męczy – O pokusach

To, że Jezus Chrystus wybiera sobie na miejsce modlitwy pustynię, nie powinno nas dziwić(…) Co nas natomiast zdumiewa to; to, że był kuszony przez złego ducha, że ten duch ciemności dwukrotnie uniósł Go nawet nad ziemię. Gdyby nie to, że opowiedział o tym natchniony Ewangelista, nie chciałoby się nam wierzyć w prawdziwość tego wydarzenia.

Kiedy jednak dłużej zastanowimy się nad tym, przestaniemy się dziwić i z radością w sercu podziękujemy dobremu Zbawicielowi za to, że pozwolił kusić Siebie po to, żeby nam wysłużyć zwycięstwo w trudnych walkach i napaściach ze strony piekła. Jacy jesteśmy dzięki temu szczęśliwi! Od tego czasu możemy zwyciężać pokusy, bylebyśmy tylko naprawdę tego chcieli.

Gdybyśmy zapytali tych byłych chrześcijan, którzy dziś jęczą w piekle — a których przeznaczeniem było przecież niebo – gdybyśmy, więc zapytali ich, dlaczego poszli na zatracenie, odpowiedzieliby nam:, „Dlatego, że ulegaliśmy pokusom”.
Dobrze jest w czasie doświadczania pokusy zadać sobie proste pytanie: „Czy w mojej godzinie śmierci byłbym zadowolony, że poszedłem za tym piekielnym podszeptem?”
Czy wiecie, dlaczego szatan z taką zaciekłością stara się doprowadzić człowieka do upadku? Bo chce, żeby stworzenia okazywały wzgardę swojemu Bogu. Jakie to szczęście, że Jezus Chrystus stał się dla nas wzorem i przykładem we wszystkich sytuacjach życiowych!

Continue reading „Szatan nigdy się nie męczy – O pokusach”

Ile dusz zginęło w ten sposób! – o letnich katolikach

Ach, drodzy moi słuchacze, iluż to chrześcijan, w oczach świata uchodzących za gorliwych, to przed Bogiem – który zna najskrytsze tajniki serc – dusze oziębłe!

Dobry chrześcijanin nie tylko przyjmuje wszystkie prawdy wiary, ale i rozważa je, starając się ich należycie wyuczyć.  Chętnie słucha słowa Bożego, a im częściej go słucha, tym bardziej się w nim rozsmakowuje i bardziej z niego korzysta, unikając tego, czego Bóg zakazuje, i gorliwie spełniając to, co nakazuje. Nie tylko wie, że Bóg widzi wszystkie jego uczynki i że będzie go z nich sądził w godzinę śmierci, ale także drży na myśl o sprawiedliwych sądach Bożych i gorliwie stara się o postęp w dobrym; używa w tym celu wszelkich możliwych środków i pokut. To, co zrobił do tej pory, uważa za nic; żałuje, że stracił tyle czasu, w którym mógł zgromadzić sobie wiele skarbów na życie wieczne.

A jak bardzo inny jest chrześcijanin oziębły!

Wierzy wprawdzie we wszystko, czego naucza Kościół, ale jego wiara jest tak słaba, że wcale nie oddziałuje na serce. Nie wątpi, że Bóg widzi go w każdej chwili, ale to nie powstrzymuje go od upadków. Wie dobrze, że trwając w stanie oziębłości, nie podoba się Bogu, ale nie robi nic, żeby się z tego duchowego letargu ocknąć.

Continue reading „Ile dusz zginęło w ten sposób! – o letnich katolikach”