nawrócenie

Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

Ujrzymy to jaśniej, jeśli rozważymy, że co innego odczuwamy zwracając się do naszych przyjaciół, lub mówiąc o nich, gdy są obecni, a co innego, gdy ich nie ma. Ich obecności jest dla nas punktem odniesienia; działa jak zewnętrzne prawo, które ukazuje nam, co czynić a czego nie, czego nie powinniśmy robić i co powinniśmy zrobić inaczej, lub co powinniśmy uczynić wyłącznie w takiej i nie innej mierze.

Oto, czego brakuje obecnie większości ludzi w ich życiu religijnym – takiego oto zewnętrznego ograniczenia, wynikającego ze świadomości Bożej obecności.

Czytaj dalej »Trwanie myślami przy Chrystusie przemienia serce

O lenistwie duchowym

Jeżeli najcenniejsza ze wszystkich łask jest łaska wytrwania, z której tamte czerpią swą niepożytość, to z pewnością najszkodliwszą ze wszystkich przy­war, żerujących na życiu pobożnym, jest jej przeci­wieństwo lenistwo duchowe.

Wątpię jednak, czy w praktyce z takim się doń odnosimy wstrętem, na jaki zasługuje. Pasożytuje ono na wszystkich trzech stanach duszy, któreśmy opisali, szczególnie zaś na zmęczeniu. Czytaj dalej »O lenistwie duchowym

Nieustanny żal za grzechy źródłem wzrostu duchowego i miłości do Boga

Smutno doprawdy pomyśleć, że tyle osób szcze­rze rwie się do wyższych celów, a tak niewielu je osiąga; że – jak się wyraża Godinez – tylu powo­łanych do doskonałości, a tak mało powołaniu odpo­wiada; że tylu poczyna sobie z zapałem i z roztrop­nością, by umrzeć, zostawiając swą wieżę niedokończoną; że tylu – jak mówi Arbiol – oddaje się modlitwie myślnej, a nigdy nie osiąga doskonałości. Czytaj dalej »Nieustanny żal za grzechy źródłem wzrostu duchowego i miłości do Boga

Rozmyślania o miłości Bożej (30) – O miłości własnej (cz.2)

II.

Ponieważ miłość własna jest nieprzyjaciółką miłości Bożej, sprzeciwia się tym samym w wysokim stopniu godziwe­mu przywiązaniu, jakie powinniśmy mieć  względem siebie samych. Tak rozum jak i wiara pobudzają nas do obowiązku ukochania całą siłą duszy, naszego prawdziwego, jednego ; i najwyższego dobra; i zarówno rozum jak i wiara wskazuje nam, że tym najwyższym do­brem może być Bóg tylko. Co więcej, wiara, uczy nas, że jeśli w tym życiu ko­chać Boga będziemy, w ten sposób, jak nam to przykazanie miłości nakazuje: to za wierne spełnienie tego przykazania, będziemy Go oglądać, kochać i posiadać przez wieczność całą; i to nierozdzielne a wieczne połączenie nasze z Bogiem, będzie, najwyższe nasze szczęście stano­wić.Czytaj dalej »Rozmyślania o miłości Bożej (30) – O miłości własnej (cz.2)

O NOSZENIU KRZYŻY – Ks. Karol Antoniewicz

Jakeśmy dotąd darów Bożych używali – daru najcenniejszego : krzyżów?
I. Cierpieć musimy; należy się nauczyć umiejętności znoszenia i korzystania z cierpień. – Pożytek cierpień. – Cierpimy jako ludzie, grzesznicy,  chrześcijanie. – Człowiek nieznający boleści o Bogu zapomina, nad innych się wznosi; siebie ubóstwia. – Krzyż naucza, sądy fałszywe prostuJe, do Boga
prowadzi, miejsce wiecznego cierpienia przypomina, okazje do grzechów usuwa, cnotę ,wskrzesza.
II. Ale krzyż z ręki bożej trzeba przyjąć; u Boga pociechy szukać; lekarstw od Boga podanych używać. – Czy i o ile ,wolno szukać pociechy u świata, u ludzi, u własnego rozumu? -Modlitwa do Boga w nieszczęściu Czytaj dalej »O NOSZENIU KRZYŻY – Ks. Karol Antoniewicz

POSTĘP DUSZY – Cierpliwość

 

Każdy z trzech czynników naszego zwyczajnego stanu w życiu duchownym, zarówno walka, jak i zmęczenie lub spoczynek, posiada swe strony ciemne i osobne trudności, którym trzeba przeciwstawić odpowiednie cnoty. Walka oczywiście wymaga cnoty cierpliwości; zmęczenie przebyć można bezpiecznie tylko przy czystej intencji, która nas chroni przed względem ludzkim; odpoczynek wreszcie musi być miarkowany miłością umartwienia. W tym rozdziale pomówimy o cierpliwości.Czytaj dalej »POSTĘP DUSZY – Cierpliwość

Rozmyślania o miłości Bożej (26) – O zupełnym poddaniu się Bogu

O zupełnym poddaniu się Bogu.

I.

Dusza, która się raz Bogu oddała, nie ma już więcej prawa rozporządzać sobą. W każdej okoliczności jej życia, tak pod względem wewnętrznym jak zewnętrznym, Bóg wyłącznie kierować i prowadzić ją może. Powinna też nieustannie tak w sercu, jak na ustach mieć tę przepiękną modlitwę, którą Kościół święty codziennie każe sługom swoim w „Prymie z Officium powtarzać; a zaczynającej się od tych słów : „Dirigere et sanctificare regere et gubernare dignare, Domine Deus, etc “Czytaj dalej »Rozmyślania o miłości Bożej (26) – O zupełnym poddaniu się Bogu

Rozmyślania o miłości Bożej (25) – O praktyce miłości, czyli o miłości czynnej

I.

Ktokolwiek ma szczerą wolę kochania Boga z całego serca powinien najpierw Bogu z głębi duszy za tę wiel­ką łaskę podziękować; ponieważ to pragnienie jest wielkim darem i łaską Bożą, i nikt go sam w sobie wzbudzić nie mo­że,— następnie bez zastrzeżeń i bez wymówek niechaj całkowicie i niepodzielnie odda się Bogu, na wyłączną własność.Czytaj dalej »Rozmyślania o miłości Bożej (25) – O praktyce miłości, czyli o miłości czynnej