Nauka Katolicka

Jak być cierpliwym w cierpieniu? – Bp. S.Pelczar

Pamiętaj i na to, że nikt nie jest wolny od krzyża, i że dla grzechów swoich na krzyż zasłużyłeś. Kto ma ranę niebez­pieczną i bolesną, nie lęka się żelaza i ognia; podobnie kto czu­je ranę w duszy z powodu grzechów, spokojnie znosi nóż i ogień cierpień. Skoro więc Pan ześle ci krzyż jaki, pomyśl natych­miast: ten krzyż jest dla mnie raczej dobrodziejstwem niż karą, bo ja na cięższy zasłużyłem. O jakże dobrym jest Pan, że mię małem cierpieniem zachowuje od męki wiecznej lub każni czyścowej.

Środki do nabycia cierpliwości.

Tak więc przeszliśmy szerokie pole cierpień; — o ileż to na niem rośnie krzyżów bolesnych i ciężkich, które Pan wkłada na barki synów Adamowych. Zapewne i ty wolnym od nich nie jesteś, a więc i tobie potrzeba cierpliwości, lecz jak że jej nabędziesz?

 

PROŚ O CIERPLIWOŚĆ

Oto najprzód proś o cierpliwość, ale o cierpliwość świętą, której pobudką niech będzie miłość Boża, — o cierpliwość powszechną, któraby objęła wszystkie boleści, wszystkie krzyże,— O cierpliwość mężną i wytrwałą, którejby i największe cierpienia zachwiać nie zdołały.  Taka cierpliwość jest cnotą dziwnie wielką i piękną, iż święci Ojcowie nazywają ją „matką i koroną Męczenników, warownią wiary, przyjaciółką miłości, królową wszystkich rzeczy.” Taka cierpliwość jest darem Bożym, darem tak cennym, iż słusznie powiedział św. król Ludwik: „Więcej dziękuję Bogu za cierpliwość, jakiej mi użyczył w niewoli, aniżeli gdybym był zdobył kraj Saracenów .“

Prośże o taką cierpliwość, wszakże sam Bóg cię zachęca: „Wzywaj mię w dzień utrapienia,wyrwę cię, a czcić mię będziesz“ (1): a Pan Jezus przykład ci daje, gdy bowiem począł się „smucić i tęsknić sobie„, udał się na modlitwę.

 

ROZWAŻAJ CIERPIENIA CHRYSTUSA

Rozważaj powtóre boleści i cierpliwość Króla Męczenników Jezusa, Królowej Męczenników Maryi i wielkich miłośników krzyża. Jeżeli na ciebie krzyż jaki spadnie, nieś go natychmiast w duchu pod krzyż Jezusów, a straci wiele ciężaru i goryczy. Jeżeli cierpienie twoje zdaje ci się być wielkiem, patrz, co cierpiał nasz Mistrz i Zbawiciel. Leżysz na łożu bo­leści, — lecz straszniejsze było łoże krzyża ; jesteś ubogim , —lecz Jezus był uboższym z miłości ku tobie; przegrałeś sprawę, straciłeś majątek , — lecz z Jezusa zdarto nawet suknie; opuścili cię przyjaciele, — Jezusa uczeń jeden zdradził, inny się zaparł, wszyscy odstąpili; odjęto ci sławę, — toż samo uczyniono Synowi Bożemu; prześladuje cię świat, — ale ci życia jeszcze nie odebrał; czyliż więc możesz się skarżyć?

Gdy świętą Julię bito rózgami, tak się modliła wśród tej katuszy: „Bądź na wieki błogosławiony, Zbawicielu mój, za łaskę niewymowną, jaką wyrządzasz służebnicy Twojej. Obym uczestniczyć mogła we wszystkich mękach, jakieś za mnie poniósł. Lecz cóż za różnica! Tobie głowę cierniową koroną przebito, a mnie tylko włosów trochę wyrwano; mnie chłostano, a Twoje przenajświętsze Ciało kawałami bicze żelazne rozrywały; mnie złorzeczą, a Ciebie bluźuierstwy i obelgami nasycono.” To rozważanie dziwnej dodało jej mocy.

 

PAMIĘTAJ O WŁASNEJ GRZESZNOŚCI

Pamiętaj i na to, że nikt nie jest wolny od krzyża, i że dla grzechów swoich na krzyż zasłużyłeś. Kto ma ranę niebez­pieczną i bolesną, nie lęka się żelaza i ognia; podobnie kto czu­je ranę w duszy z powodu grzechów, spokojnie znosi nóż i ogień cierpień. Skoro więc Pan ześle ci krzyż jaki, pomyśl natych­miast: ten krzyż jest dla mnie raczej dobrodziejstwem niż karą, bo ja na cięższy zasłużyłem. O jakże dobrym jest Pan, że mię małem cierpieniem zachowuje od męki wiecznej lub każni czyścowej. Małgorzacie, królowej, leżącej już na łożu śmiertelnem, do­niesiono, że w jednym dniu mąż jej i syn Edward w walce z nie­przyjaciółmi polegli. Na tę wieść smutną podniosła oczy w niebo  i wyrzekła: „Chwała Tobie, Panie, że mi przy skonaniu taki smu­tek zsyłasz, bo przez to z grzechów moich chcesz mię oczyścić.

 

 

Pamiętaj, że cierpienia przechodzą szybko, jak burza letnia lub potok wezbrany, i że nie są nad siły. Jako biegły mistrz strun zbyt nie wytęża, inaczej porwaćby się mogły, tak Pan Jezus nie daje takich krzyżów, któreby duszę złamały; jeżeli zaś czasem dusza się łamie, to jest, w rozpacz w pada, ztąd to pochodzi, iż się opiera na swojej słabości.

Pamiętaj, że wszystko pochodzi od Boga, tak szczęście jak niedola; jeżeli więc kielich cierpień zda ci się zbyt gorzkim , wspo­mnij na to, że ci go podaje ręka Boża i osłodź go tą myślą: Bóg tak chce. „Prawdziwie cierpliwy — powiedział autor księgi „O naśladowaniu Jezusa Chr.” — nie zważa na to, kto go do­świadcza, czy przełożony, czy równy czy niższy; czy dobry i święty człowiek, czy też niecny i przewrotny. Lecz ilekolwiek, kiedykolwiek i od jakiegobądź stworzenia przydarzy mu się przeciwność jaka, wszystko to jako z ręki Boga wdzięcznie przyjmuje i ceni  jako zysk niezmierny” (2).

 

Pamiętaj, że w cierpieniach wspiera cię łaską swoją Najśw.  Zbawiciel i ciągle jest przy tobie, by ci dopomagać w dźwiganiu krzyża. Święty Jerzy, męczennik, ponosząc straszne katusze, usłyszał głos z nieba: „Jerzy, nie lękaj się niczego, gdyż ja jestem z tobą „; a w tej chwili stanął przed nim mąż poważny, w szaty jaśniejące jak słońce odziany, który go uścisnął i do męztwa za­chęcił. Podobnie i do ciebie, duszo cierpiąca, mówi Pan: Nie lękaj się, bom ja jest ciągle z tobą.

 

CIERPIENIE DOWODEM MIŁOŚCI

Pamiętaj, że niczem tak nie okażesz Panu Bogu miłości, jako chętnem znoszeniem cierpień dla Niego, i że z drugiej strony niema lepszego środka do chętnego znoszenia cierpień nad miłość ku Temu, który tak nas ukochał, że za nas cierpiał i umarł.

Pamiętaj, że cierpienia są dla nas wielkim zaszczytem , bo nas czynią podobnymi do Króla boleści Chrystusa, — i bogatym zyskiem , bo są klejnotami przyszłej korony, którą nas Pan kiedyś uwieńczy. Gdy św. Agapitowi po długich męczarniach posypano głowę węglami żarzącym i, zawołał: „Niechaj pali się głowa, którą Pan chwałą ukoronuje. O jakże piękną będzie moja korona, jak świetnie będzie błyszczeć dyadem na ranach otrzymanych dla Jezusa Chrystusa!“ Taką koronę i dla ciebie Pan gotuje, jeżeli wytrwasz pod krzyżem.

 

OFIARUJ CIERPIENIA

Często podczas modlitwy ofiaruj się Panu na cierpienia, jakie na cię może zesłać i które cię czekają z pewnością, aby gdy krzyż na cię spadnie, nie zastał cię nieprzygotowanym.

Przynajmniej mów często: Niech się dzieje wola Twoja, Panie; cokolwiek ze mną uczynisz, cokolwiek na mnie ześlesz, bądź za wszystko bło­gosławiony.

Lecz z drugiej strony nie wyszukuj sam sobie krzy­żów, zwłaszcza gdy jesteś słabego ducha, trwożąc się np. zby­tecznie o przyszłość, bo przyszłość nie jest jeszcze twoją, a gdy się twoją stanie, nie będzie tak straszną, jak ją wyobraźnia przed­stawia. Zbyteczny niepokój o przyszłość jest trucizną teraźniej­szości , bo duszę zniechęca do życia, a oraz jest nieufnością wzgłędem Boga, który cię i nadal nie wypuści ze swej opieki, jako cię dotąd nie wypuścił. Porucz [powierz] więc przyszłość swoją Panu Bogu, bę­dąc gotowym przyjąć wszystko, cokolwiek Jego mądrość i miłość wybierze, a staraj się przeżyć dobrze dzień dzisiejszy, bo „dosyć ma dzień nędzy swojej“ (3).

Znoś przytem małe przykrości, aby się zahartować do wię­kszych.

Jeżeli zaś krzyż dotkliwie cię przygniata i pragniesz ulgi lub ochłody, szukaj tejże u najsłodszego Zbawiciela, bo On jest „jagodą winną, którą prasa krzyża ścisnęła, aby z niej wypłynęło wino słodkiej pociechy” (4); szukaj u Pocieszycielki strapionych Maryi, bo „Ona jest obłokiem, zakrywającym nas przed skwarem boleści”; szukaj w modlitwie, bo ona jest grą na lutni rozwesela­jącą duszę; szukaj w Komunii świętej, bo ona jest „Chlebem mocnych” i manną słodkiej pociechy.

 


Bp. Józef Sebastian Pelczar – Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska według najcelniejszych mistrzów duchownych , Tom II, Kraków, Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1886, str.  103 – 106.

 

Przypisy:
1) Ps. XLIX 15.
2) Ks. III R. XIX, 3.
3) Mat. VI. 34.
4) Św. Bonawentura.

 

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Jak być cierpliwym w cierpieniu? – Bp. S.Pelczar

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: