Nauka Katolicka

Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.12)

I dano niewieście dwie skrzydle orła wielkiego, aby leciała na pustynią na miejsce swoje, gdzie ją żywią przez czas i czasy, i przez połowicę czasu od obliczności wężowej. (Przez czas. Przez rok. I czasy. Przez dwa lata. I pół czasu. Przez pół roku.— Tak więc, będzie tam przez trzy lata i pół, czyli przez czterdzieści dwa miesiące, jak powiedział w roz. 11, 2. czyli przez 1260 dni..)

ROZDZIAŁ 12

O niewieście odzianej słońcem, walce Michała Archanioła ze smokiem. i t. d.

 

1 I ukazał się znak wielki na niebie: Niewiasta obleczona w słońce a księżyc pod jej nogami, a na głowie jej korona z gwiazd dwunaście. (Znak wielki. Dziw, cud.— Na niebie. Nie empirejskiem, nie gwiazdzistem, lecz powietrznem; ztąd bowiem ta niewiasta przeniosła się na pustynią. Niewiasta. Kościół.— Obleczona w słońce. Przyobleczona w Chrystusa, swojego oblubieńca, który jest słońcem sprawie­dliwości. Nie jest to nowe wyrażenie, ponieważ Apostoł nawet powiedział, do Rzym. 13,-14: Obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa.— Księżyc pod jej nogami. Ponie­waż ona wszystkie rzeczy doczesne i wszelką zmienność stworzeń ma za nic i depcze nogami. (Patrz ś. Grzego­rza moral, roz. 12. albo w innem wydaniu roz. 7). — Korona z gwiazd dwunastu. Dwunastu Apostołów. P. Wujka.)

2A mając w żywocie, wołała, pracując się, i męczyła się, aby urodziła. (A mając w żywocie, wołała pracując się. Kościoł przy końcu świata, w skutek najstraszniejszych prześla­dowań, wśród wielkich boleści i utrapień zrodzi wier­nych Chrystusowi.)

3I ukazał się drugi znak na niebie: a oto smok wielki, rydzy, mający siedm głów i rogów dziesięć, a na głowach jego siedm koron, ( Smok wielki. Djabeł.—Ryży. Ponieważ jest mężobójcą, Jan. 8, 44. Albowiem dla Adama i Ewy i wszy­stkich jego potomków był przyczyną śmierci; i przez swoich sług, niedowiarków i heretyków, wielu katoli­ków pozabijał śmiercią okrutną, a wielu jeszcze zabije przez Antychrysta przy końcu świata. Mający siedm głów. Które oznaczają siedm grzechów głównych.— I ro­gów dziesięć. Te dziesięć rogów było na głowie przed­niejszej smoka; inne zaś głowy miały tylko swoję koro­nę, którą miała także głowa przedniejsza albo naczelna. — I rogów dziesięć. Dziesięciu rogami smoka to jest Lucyfera, jest dziesięciu królów, (róg bowiem jest godłem siły i królestwa) którzy panować będą na świecie, gdy przyjdzie Antychryst, z których Antychryst zabije trzech, ztąd inni, w liczbie siedmiu, trwogą przerażeni, dobro­wolnie się mu poddadzą i z nim, jako narzędziem szatańskiem, będą usiłowali chrześcian wytępić i Kościoł zagubić. Patrz Daniela 7, 8. — Na głowach jego siedm koron. Ponieważ każda z siedmiu głów smoka miała na sobie koronę. P. W.)

4a ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich. I zrzucił je na ziemię. A smok stanął przed niewiastą, która miała porodzić, aby, gdyby porodziła, pożarł syna jej. (Ogon jego ciągnął trzecią część gwiazd niebieskich. Przez ogon smoka jako też przez głowę, rozumie się Antychryst. On do swojej przewrotności pociągnie trze­cią część gwiazd, t. j. znakomitych chrześcian, którzy jakby wodzowie i nauczyciele, albo wyżsi od innych swojem stanowiskiem, jakby gwiazdy innym przyświecać bę­dą. Z ludu zaś daleko więcej pociągnie i przewróci. — Zrzucił je na ziemię. Z wysokiego owego stanu doprowadził ich do tego, że podzielali jego błędy i grzechy. — Smok stanął przed niewiastą. Nie tylko już urodzonych i wychowanych djabeł zatracić pragnie, lecz sili się naj­gwałtowniej, aby pożarł rodzących się.)

5I porodziła syna, mężczyznę, który miał rządzić wszytkie pogany laską żelazną. I porwany jest syn jej do Boga i do stolice jego, ( I porodziła syna mężczyznę. Dzielnymi i prawdzi­wymi mężami tymi być potrzeba, których wówczas ko­ściół zrodzi, ażeby takiej potędze nieprzyjaciół i tak wielkim prześladowaniom oprzeć się mogli. Albo co na jedno wychodzi, myśl jest: Kościół rodzi i przy końcu świata zrodzi Chrystusa w duszy mocno wierzących i mocno kochających Boga.— Który miał rządzić wszystkie pogany laską żelazną. Do jednego tylko Chrystusa sto­suje się właściwie i zupełnie; w części zaś stosuje się to do innych Świętych, jak widać z roz. 2. tej księgi, w. 27. Patrz tam objaśnienie. I porwany jest syn jej do Boga. Święci przez śmierć, albo przez męczeństwo będą porwani do nieba i tak wściekłości smoka unikną.)

6a niewiasta uciekła na pustynią, gdzie miała miejsce zgotowane od Boga, aby ją tam żywiono tysiąc dwie ście sześćdziesiąt dni. (Niewiasta uciekła na pustynię. Lud wierny i Świę­ci słabsi za czasu Antychrysta uciekną na pustynię i skryją się w jaskiniach, unikając prześladowania.— Gdzie miała miejsce zgotowane od Boga. Bezpieczne, gdzie słudzy Antychrysta, albo szukać nie będą, albo nie znaj­dą. — Aby ją tam żywiono. Biskupi, proboszczowie, za­konnicy i inni słudzy słowa Bożego, podesłani przez Eliasza i Enocha, wiernych, którzy się schronią na pustynią, karmić będą pokarmem duchownym.— Tysiąc dwie­ście sześćdziesiąt dni. Przez tyle bowiem dni opowiadać będą pokutę Eliasz i Enoch, jak rzeczono wyżej w w. 3.)

7I zstała się wielka bitwa na niebie: Michał i aniołowie jego walczyli z smokiem, i smok walczył i aniołowie jego. ( I stała się wielka bitwa na niebie. W powietrzu, to jest w Kościele, tu walczącym z powietrznemi potę­gami (złemi duchami) i przez życie niebieskie dążącym do nieba.— Michał i aniołowie jego walczyli ze smokiem. Z djabłem, który z aniołami swoimi nastawał na Kościoł, walczył Michał, stając z aniołami dobrymi w obronie Kościoła i wiernych.)

8I nie mogli, ani miejsce ich dalej znaleziono jest na niebie. ( I nie mogli. Ściągnął wprawdzie ogonem swoim trzecią część gwiazd, lecz cnotliwych i doskonalszych, to jest wybranych, w żaden sposób smok ztrącić nie mógł. — Ani miejsce ich dalej znalezione jest na niebie. Zwy­ciężeni są, i z miejsca, które zajmowali, zepchnięci. Sto­suje do Psal. 36: Szukałem go, a nie nalazło się miej­sce jego.)

9I zrzucon jest on smok, wielki wąż staradawny, którego zową diabłem i szatanem, który zwodzi wszytek świat, i zrzucony jest na ziemię, i aniołowie jego z nim są zrzuceni. (Zrzucon jest. Strącony na ziemię, zwyciężony i obalony. — Z nim są zrzuceni. Na ziemię także oni ze swoim wodzem strąceni.)

10I słyszałem głos wielki na niebie mówiący: Teraz się zstało zbawienie i moc, i Królestwo Boga naszego, i zwierzchność Chrystusa jego, iż zrzucon jest oskarżyciel braciej naszej, który je oskarżał przed oblicznością Boga naszego we dnie i w nocy. (Usłyszałem głos wielki na niebie mówiący: Jest to okrzyk aniołów i świętych, weselących się, że djabeł został zwalczony i pokonany, i winszujących zwycięztwa, które Święci potykając się z Antychrystem odniosą. — Teraz się stało zbawienie. Teraz ukazuje się zbawienie, które Bóg sprawia w ludziach, zbawiając ich. — I moc. Siła i potęga, którą daje ludziom do walki i którą ma sam dla obrony i oswobodzenia swoich wiernych. I królestwo Boga naszego. Ponieważ wszystkie wykręty djabelskie nie zdołały dokazać, żeby nie królował nad tymi, których wybrał: zwyciężony bowiem djabeł i na ziemię rzucony. — I zwierzchność Chrystusa jego. To jest, teraz widać, jak potężnym jest Chrystus i jaka jest skuteczność łaski jego.— Iż zrzucon jest oskarżyciel braci. W texcie greckim potwarca, przyganiacz, który potwarzą i fałszywe robiąc zarzuty, oskarżał świętych przed Bogiem, jak niegdyś oskarżał Hioba, 1, 8. Wia­domo, że wyraz djabeł, znaczy potwarca.)

11A oni zwyciężyli go dla krwie barankowej i dla słowa świadectwa swego, a nie umiłowali dusz swoich aż do śmierci. (Dla krwi barankowej. Albowiem przez zasługę krwi i męki Chrystusa otrzymali siłę, męztwo i stałość do stawienia oporu i zwyciężenia.— I dla słowa świadectwa swego. I do dawania świadectwa o Chrystusie, chociaż nieprzyjaciele prawdy przeszkadzali. — Nieumi­łowali dusz swoich aż do śmierci. Nie ukochali życia swojego tak dalece, iżby dla chwały Boga i dla świadectwa prawdzie, umrzeć nie chcieli.)

12A przetoż weselcie się niebiosa i którzy mieszkacie na nich! Biada ziemi i morzu, iż zstąpił Diabeł do was, mając wielki gniew, wiedząc, iż mały czas ma. (Weselcie się niebiosa. Wzywają się niebiosa do radości dla pokazania, iż ona będzie tak wielką i tak
powszechną, iż będzie się zdawało, że same niebiosa nawet radują się. — Biada ziemi i morzu. Boleje nad nieszkańcami ziemi i wysp albo też nad żeglującymi na morzu. — Mając wielki gniew. Boleje, iż go zwyciężyli Święci i pragnie pomścić się nad innymi za ból swój. — Wiedząc iż mały czas ma. Trzy lata i pół, jak okaże się z wiersza 14.)

13A gdy widział smok, iż był zrzucon na ziemię, przeszladował niewiastę, która porodziła mężczyznę: (Prześladował niewiastę. Jak tylko mógł, zwłaszcza przez Antychrysta.)

14I dano niewieście dwie skrzydle orła wielkiego, aby leciała na pustynią na miejsce swoje, gdzie ją żywią przez czas i czasy, i przez połowicę czasu od obliczności wężowej. (Dano niewieście dwa skrzydła orła wielkiego. Różni różnie te dwa skrzydła tłumaczą. Temi dwoma skrzydłami są: albo życie czynne i kontemplacyjne, albo miłość Boga i bliźniego, albo pragnienie chwały Boga i niewinność życia. — Na miejsce swoje. Patrz wyżej w wier. 6. Na miejsce, które Bóg jej nagotował, żeby tam była oswobodzoną. — Gdzie ją żywią. Ducho­wnym pokarmem słowa Bożego.— Przez czas. Przez rok. I czasy. Przez dwa lata. I pół czasu. Przez pół roku.— Tak więc, będzie tam przez trzy lata i pół, czyli przez czterdzieści dwa miesiące, jak powiedział w roz. 11, 2. czyli przez 1260 dni, jak powiedział w tymże rozdziale, wierszu 8.— Od obliczności wężowej. Od obecności węża usunięta daleko, oddalona.)

15I wypuścił wąż z gęby swojej za niewiastą wodę jako rzekę, aby uczynił, żeby ją rzeka porwała. ( Wodę jako rzekę. Przez tę wodę jakby rzekę rozu­mie się tłuszcza i gwałtowność prześladowców, którzy wiernych kryjących się w pustyni usiłowali pojmać i zabić.— Aby uczynił, żeby ją rzeka porwała. Albo żeby ją do siebie przyciągnął, wciągając wody w siebie napowrót, albo żeby wylewem wód ją zatopił i udusił.)

16I ratowała ziemia niewiastę, i otworzyła ziemia usta swe, i połknęła rzekę, którą wypuścił smok z gęby swojej. (Ratowała ziemia niewiastę. Albo ziemia rozwarła się i prześladowców pochłonęła, albo też po prostu rozumieć trzeba, iż pomarli i w ziemi byli pochowani. Pierwsze rozumienie zdaje się być prawdziwszem.)

17I rozgniewał się smok na niewiastę, i szedł, aby walczył z drugimi z nasienia jej, którzy zachowywają przykazania Boże i mają świadectwo Jezusa Chrystusa (I szedł, aby w alczył z drugimi, z nasienia jej. Z innymi, którzy nie byli uciekli i nie schronili się na pustynię. — I mają świadectwo Jezusa Chrystusa. To jest, którzy sercem wierzą i usty wyznają wiarę w Jezusa Chrystusa, jako odkupiciela świata; tem bowiem wiary wyznaniem, oddają świadectwo Chrystusowi.)

18 I stanął na piasku morskim. (I stanął na piasku morskim. W tekście grec­kim, stanąłem to jest, abym zobaczył, co następuje. Łacińskiej Wulgaty myśl jest: Stanął smok na brzegu morskim, ażeby bestyi wychodzącej z morza dał moc swoję, jak się opowiada na początku rozdziału następującego.)

 

 

Wykład X. J. Wujka

1. Niewiasta obleczona w słońce. Przez tę niewiastę, acz się dobrze rozumieć może i Najświętsza Panna Marya: jako Bernard Ś., Rupertus i Grekowie wykładają: wszakże się właśnie rozumie Kościoł Chrystusów: w Chrystusa Pana jako w słońce obleczony, na głowie mający dwanaście gwiazd, któ­re znaczą dwanaście Apostołów. A pod nogami wszystkie heretyki, którzy są odmienni jako księżyc.

3. Smok wielki. Smok ten jest ci szatan, rydzy albo czerwony ode krwie świętych męczenników: którą w pier­wszym Kościele przez Rzymskie tyrany przelewał, mający siedm głów, to jest, siedm grzechów głównych, które sąsiedm duchów złych siedmi darom Ducha Ś przeciwnych. A siedm koron, znaczą siedmiorakie zwycięztwo z ludzi zwyciężonych przez siedm grzechów głównych. Rogów dziesięć znamionują rozmaite a niezliczone sposoby, któremi wierne bodzie i prześladuje. A ogon jego ściągnął trzecią część gwiazd, to jest Aniołów niebieskich, albo i ludzi wiernych. Bo których przez jawne okrucieństwo pożyć nie może, tych przez tajemne zdrady heretyckie (które zna­czy jadowity ogon) i chytre pokusy zabija.

4. Aby zjadł dziecię jej. Nienawiść djabelska przeciw synom kościelnym, a ostoliwie przeciwko jednemu Sy­nowi Najświętszej Panny, który jest głową i książęciem innych.

7. Stała się wielka bitwa. W Kościele jest ustawiczna walka między S. Michałem (obrońcą kościoła Chry­stusowego, jako pierwej był obrońcą bożnice żydowskiej) i między Anioły jego, a między djabłem i pomocniki jego. Lecz doskonałe zwycięztwo pokaże się dnia ostatecznego. (Dan. 10. 12)

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

 

 

 

 

 

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Apokalipsa Św. Jana – Z objaśnieniami (cz.12)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: