Fatima

Fatima – odrzucone przesłanie. Cz.6 – Cudowne znaki (13.IX.1917)

Dzieci z Fatimy pod wpływem łaski Bożej pojęły Jego moc i potęgę. Odczuwały wręcz fizycznie wyczerpanie po samym spotkaniu z Aniołem. Godzinami klęczą w głębokim pokłonie tak jak Anioł odmawiając modlitwy za zadośćuczynienie za grzeszników, a nam najwidoczniej wolno stać przyjmując Ciało Chrystusa. My jesteśmy pyszni i niczego się nie uczymy. Jeśli to jest słuszna postawa, to czy w ogóle jakiekolwiek klękanie ma sens? Co jest ważniejsze od momentu w którym przychodzi do nas sam Bóg, Jezus Chrystus? 

13 września zanim dzieci dotarły na miejsce objawienia musiały przebrnąć przez wielotysięczny tłum. Łucja pisze: „Zwykli ludzie, nawet szlachetne kobiety i dżentelmeni, którym udało się przedrzeć przez otaczający nas tłum, padli na kolana przed nami, prosząc, abyśmy przedstawili ich potrzeby Matce Bożej. Wielu innych, nie mogąc się do nas zbliżyć, krzyczało: „na miłość Boską, poproś Matkę Bożą, aby uleczyła moje kulejące dziecko… poproś ją, aby moje dziecko zobaczyło… aby moje dziecko usłyszało… przyprowadź mojego męża i syna z powrotem do wojny … aby nawrócić grzesznika … żeby znów zachorował na gruźlicę.”

„Można było zobaczyć wszystkie nieszczęścia i utrapienia ludzkości. Niektórzy krzyczeli nawet z drzew i ścian, po których wspinali się, aby nas zobaczyć. Niektórym powiedzieliśmy:„ Tak ”. Pomagaliśmy innym wstać z ziemi. Dzięki kilku panom, którzy otworzyli nam drogę przez tłum, mogliśmy przejść.”

„Kiedy czytam teraz w Nowym Testamencie urzekające sceny towarzyszące przejściu Naszego Pana przez Palestynę, pamiętam te inne, że Matka Boża uczyniła mnie, tak młodego, świadkiem na drogach i alejkach od Aljustrel do Fatimy i Cova da Iria. Dziękuję naszemu Panu, gdy ofiaruję mu wiarę naszego dobrego narodu portugalskiego; i myślę, że gdyby ci ludzie tak bardzo upokorzyli się przed trojgiem biednych dzieci, tylko dlatego, że otrzymali za wszelką łaskę łaskę rozmowy z Matką Bożą, czego by nie zrobili, gdyby widzieli Jezusa Chrystusa?

 

„Doszliśmy wreszcie do Cova da Iria koło dębu i zaczęliśmy odmawiać różaniec z ludem. Wkrótce potem ujrzeliśmy odblask światła i następnie Naszą Panią nad dębem skalnym.”

„Czego Pani sobie życzy ode mnie?” – jak zwykle pyta pokornie Łucja.

„Niech ludzie codziennie odmawiają Różaniec, aby zakończyć wojnę” – odpowiedziała Matka Boża, jednocześnie odnawiając obietnice złożone podczas ostatniego objawienia.

W ostatnim miesiącu, w październiku, dokonam cudu, aby wszyscy uwierzyli w moje objawienia. Gdyby nie zabrali cię do wioski, cud byłby większy.  Przyjdzie Święty Józef z Dzieciątkiem Jezus, aby dać pokój światu. Nasz Pan również przyjdzie, aby błogosławić lud. Przyjdzie także Matka Boża Różańcowa i Matka Boża Bolesna.”

„Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia

–  „Poprosili mnie, żebym zapytała Cię o wiele rzeczy” – mówiła Łucja. „Ta dziewczyna jest niemową. Nie chcesz jej wyleczyć?”

– „W ciągu roku poprawi się.”

–  Pomożesz tym innym ludziom?

–  „Niektórych uleczę, ale innych nie. Nasz Pan nie ufa im.

–  „Ludzie bardzo chcieliby zbudować tutaj kaplicę

–  „Wykorzystaj połowę dotychczas otrzymanych pieniędzy na ołtarze. Na jednym z nich umieść figurę Matki Bożej Różańcowej. Drugą połowę należy odłożyć, aby pomóc w budowie kaplicy.

– „Wiele osób twierdzi, że oszukujemy, powinniśmy zostać powieszeni lub spaleni. Proszę, czyńcie cud, aby wszyscy uwierzyli.

– Tak, w październiku dokonam cudu, aby wszyscy uwierzyli.

Potem Łucja powiedziała, że ​​podała Jej dwa listy i małą butelkę perfumowanej wody, którą podarował jej mężczyzna z parafii Olival.

To nie jest odpowiednie dla Nieba – odpowiedziała Matka Boża.

Po chwili jak zwykle zaczęła unosić się w stronę wschodu i zniknęła.

 

Wrzesień 1917: Troje pastuszków w pobliżu dębu objawienia.

DESZCZ RÓŻ

Matka Boża 13 września powtarza prawie całkowicie to co mówiła wcześniej, jakby przypominając i przygotowując na kolejne spotkanie.To co wyróżnia to objawienie to widzialne przez ogromną ilość świadków znaki. Był to spadający z nieba deszcz białych płatków lub jak opisują inni, okrągłe, lśniące płatki śniegu, które powoli opadały i znikały, gdy zbliżali się do ziemi. Było to zjawisko, którego świadkowie nie potrafili dobrze opisać. Jedni porównywali to do gwiazd, inni mówili o deszczu białych róż który znikał po dotarciu na ziemię.

KULA ŚWIATŁA

Tym razem wielu świadków widziało też niezwykłe zjawisko które odebrali jako znak przybycia, a potem odejścia Matki Bożej. Widzieli tajemniczą świecącą kulę „powoli i majestatycznie szybującą, idąc ze wschodu na zachód”, by w końcu zejść na dąb objawienia. Zjawisko miało  miejsce również po jego zakończeniu objawienia. Opisuje to wikariusz generalny Leirii, prałat John Quaresma.: „Pod koniec Objawienia, kiedy Najświętsza Dziewica skończyła przekazywać swoje przesłanie, Łucja krzyknęła: „Jeśli chcesz ją zobaczyć, spójrz tam!” I wskazała palcem na wschód. Potem znów można było zobaczyć świecącą kulę o owalnym kształcie, unoszącą się w powietrze i opuszczającą Cova da Iria w kierunku wschodnim.”

Niebo uczyniło wiele aby pokazać ludziom jak ważne jest orędzie Matki Bożej. To co zobaczyli nieśli dalej do swoich rodzin i znajomych. Uderzające znaki atmosferyczne, które towarzyszyły przyjściu Matki Bożej i Jej powrotowi do Nieba zachęciły niezliczoną liczbę pielgrzymów do powrotu na ostatnie spotkanie, do tego stopnia, że ​​było ich prawie dwa razy więcej, od 50 000 do 80 000!

 

KAPLICA I OŁTARZ

Matka Boża w tym objawieniu zagospodarowała też datkami od pielgrzymów. Pieniądze zostały zebrane już miesiąc wcześniej, 13 sierpnia, po tym jak wielu zobaczyło znaki obecności Matki Bożej mimo nieobecności dzieci. Wielu dzięki tym znakom, wtedy zrozumiało że faktycznie na ich oczach dzieje się cud i chcieli wyrazić wdzięczność.

Na miejscu objawień stał tego dnia stolik z kwiatami. Postawiła go Maria Carreira. Opowiada co się stało: „Kiedy ludzie w Cova usłyszeli, że dzieci zostały uwięzione 13 sierpnia i kiedy zobaczyli te znaki na niebie, nie możesz sobie wyobrazić, ile pieniędzy położono na ten stół. Ludzie naciskali tak mocno, że pomyślałem w pewnym momencie, że się zdenerwuje. Zaczęli na mnie krzyczeć: „Weź pieniądze, kobieto, weź je i zaopiekuj się nimi; dopilnuj, żeby nic nie stracić …” Ponieważ nikt nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności, Maria Carreira była zobowiązana do zatrzymania pieniędzy. Po powrocie dzieci prosiła Łucję, by zapytała Matkę Bożą, co ma z nimi zrobić. Tak więc w jej imieniu Łucja zadała pytanie: „Co mamy zrobić z pieniędzmi i ofiarami, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?”

Najświętsza Maryja Panna,  poprosiła o bardzo niewiele: niech zrobią dwa ołtarze, które zostaną niesione w procesji przez samych widzących, wspomaganych przez inne dzieci. A kaplica to pragnienie pewnego pokornego, prostego chłopa który po usłyszeniu opowieści Łucji  wyraził żal że nie powstanie kaplica. „Łucjo, zapytaj 13 września, czy możemy zrobić kaplicę, dobrze?” Opatrzność Boża nad wszystkim czuwała. Ołtarzyki i kaplica to początek kultu Matki Bożej Fatimskiej.

 

CUD BYŁBY WIĘKSZY

Po raz drugi Matka Boża odnawia swoją obietnicę: „W październiku dokonam cudu, aby wszyscy uwierzyli”. I dodaje ważną informację, którą zachował raport ojca Ferreiry: Gdyby nie zabrali cię do wioski, cud byłby większy. 

Tłum pielgrzymów, który miesiąc wcześniej przybył na miejsce objawień i nie zastał dzieci, ponieważ zostały porwane, rzeczywiście miał powód do gniewu na bezbożnego i zuchwałego administratora. Nadużywając swojej władzy obraził Matkę Bożą. Być może gdyby nie ta zniewaga popełniona przez władze, można przypuszczać że cud słońca z 13 października zostałby zauważony w całej Portugalii.

Jest to wielka lekcja dla nas. Może najważniejsza jaką trzeba wynieść z tego dnia objawienia.  Jaka straszna odpowiedzialność za niegodne autorytety, które pozbawiają ludzi łask którymi Bóg chce ich obdarzyć.

Warto też się zastanowić nad konsekwencjami naszego postępowania. Skoro tak wielki wpływ na uczynienie cudu miała sytuacja z porwaniem dzieci, niezawiniona przez nie, ani innych pielgrzymów a jedynie przez jedną konkretną osobę publiczną, to jak wielki wpływ mają czyny tych którzy obrażają, bluźnią, profanują m.in wizerunki Matki Bożej? Obrażają Boga, drwią i wyszydzają prawdy wiary, a my na to wszystko pozwalamy. Nikt za to nie ponosi odpowiedzialności przed sądem, więc wina po części spada na nas. Społeczeństwo nie jest zdolne się temu przeciwstawić i nie chce. Często nawet o tym nie myślimy, więc konsekwencje muszą być ogromne. I kary też. Bóg nie pozwoli z siebie drwić.

Jak wiele profanacji dzieje się każdego dnia na świecie, choćby przez przyjmowanie Komunii Św. do rąk?

Anioł w pierwszym objawieniu prosi o modlitwę „na przebłaganie za zniewagi, świętokradztwa i zaniedbania, które Go obrażają.” a u nas coraz powszechniejsze są opinie że Komunia na rękę to większy wyraz szacunku dla Jezusa Chrystusa niż przyjmowanie do ust. I najlepiej na stojąco bo to godna postawa człowieka wobec Boga. Wręcz podkreślająca godność jaką nas Bóg obdarzył.

O jakiej godności tu mowa? Anioła z Fatimy pada na twarz przed kielichem z Hostią a my mówimy że to mniej godne niż postawa stojąca. Bo tyle właśnie oznaczają takie tłumaczenia. Absurdy wśród dzisiejszych katolików przechodzą wszelkie pojęcie. W ich mniemaniu są godniejsi niż Anioły oglądający Boga, nieskończenie bardziej inteligentne od nas…

Tak nisko upadliśmy.

Dzieci z Fatimy pod wpływem łaski Bożej pojęły Jego moc i potęgę. Odczuwały wręcz fizycznie wyczerpanie po samym spotkaniu z Aniołem. Codziennie godzinami klęczą w głębokim pokłonie tak jak Anioł odmawiając modlitwy za zadośćuczynienie za grzeszników, a nam najwidoczniej wolno stać przyjmując Ciało Chrystusa.

My jesteśmy pyszni i niczego się nie uczymy. Jeśli to jest słuszna postawa, to czy w ogóle jakiekolwiek klękanie ma sens? Co jest ważniejsze od momentu w którym przychodzi do nas sam Bóg, Jezus Chrystus?

Wiadomo co jest ważne dla wszystkich. Prośby. Jeśli klękamy tylko po to żeby prosić, a równocześnie przyjmujemy Jezusa na stojąco, a co gorsza do rąk to w ten sposób nie tylko okazujemy niewdzięczność, ale stawiamy się na równi z Nim. Obrażamy Go. Działamy przeciw sobie.

Widać jak bardzo upadliśmy nie słuchając Matki Bożej. Daliśmy się przekonać światu o własnej wyjątkowości. Czy sami jesteśmy skłonni coś dawać skoro widzimy tylko ciągle wyciągniętą rękę bez szacunku i bez docenienia naszego poświęcenia? Jak można z premedytacją oczekiwać tego od Boga? Czy ktoś się nad tym zastanawia? Jak można mówić o szacunku skoro podchodzimy do Ciała Chrystusa, do Boga i wyciągamy rękę jak po cukierki?

Absurdalne jest prosić Boga o cokolwiek skoro nie mamy na tyle rozumu żeby się przed Nim ukorzyć. Nie zasłużyliśmy na wysłuchanie, bo nie ma w nas prawdziwej pokory. Jest tylko roszczeniowość.

Przewrotność diabelska naszych tłumaczeń jest porażająca. Niestety teraz uważamy za normalne postawy, które sto lat temu dla katolika były czymś haniebnym. To jeden z objawów apostazji. Zagubiliśmy swoją wiarę. Przed tym ostrzegała nas Matka Boża,  ale jej nie słuchano.  Już wtedy ostrzegała jak bardzo grzeszymy i jak wielu grzeszników idzie do piekła. Co powiedziałaby teraz, kiedy rocznie jest mordowanych 56 milionów dzieci nienarodzonych? Nie słuchaliśmy ani wtedy, ani teraz.

Jak wielu łask nie jesteśmy warci przez to co robimy i jak grzeszymy? Matka Boża nam podpowiada w tym objawieniu. „Gdyby nie zabrali cię do wioski, cud byłby większy.”  Gdyby nie grzechy i nasza pycha….

Całe orędzie fatimskie to ostrzeżenie i praktyczny plan co robić w czasach wszechobecnego zła i grzechu. Koło ratunkowe dla świata staczającego się do piekła. Wezwania z Fatimy: modlitwa, pokuta i umartwienia to jedyny sposób. A nas nie stać nawet do uklęknięcia przyjmując Komunię Św…

Odrzuciliśmy Jej wezwanie i ostatni ratunek dany nam przez Boga. Teraz już nic nie mówi…

My za to słuchamy mamień Gospy z Medjugorie która wprawia nas w dobre samopoczucie za każdym razem dziękując że „odpowiedzieliśmy na jej wezwanie”. Naprawdę odpowiedzieliśmy??

Naprawdę uważamy że to jest właściwe? Matka Boża z Fatimy, Lourdes, Gietrzwałdu ani z żadnego innego uznanego przez Kościół objawienia nigdy za nic nie dziękowała. Tak samo jak Pan Jezus nie dziękował apostołom że szli za Nim.

Za to że nie idziemy do diabła, tylko poświęcamy czas dla Chrystusa który w mękach umarł za nas na krzyżu potrzeba podziękowania? Aż tak wielcy jesteśmy że Bóg przez słowa Maryi nam dziękuje??

Kolejny absurd którego w swojej pysze nie zauważamy.

Warto pomyśleć jakie są owoce tego szukania orędzi z Medjugorie. Czy nie takie że zapominamy kim jesteśmy i że wezwanie Matki Bożej Fatimskiej MODLITWA, POKUTA I UMARTWIANIE zostało zapomniane bo w Fatimie nic się nie dzieje?.

A może raczej zostaliśmy uśpieni tymi niekończącymi się orędziami i podziękowaniami? To już ok. 40 tysięcy…

 

Ostrzeżenie nie zostało wysłuchane. Kary już nas dosięgły. Czy w tej sytuacji jest miejsce  na podziękowania? Można się raczej zastanawiać czy nie jest tak,  jak w przysłowiu, że kiedy Pan Bóg chce kogoś pokarać, odbiera mu rozum.  Absurdalne tłumaczenia dotyczące Komunii Św, do rąk, czy na stojąco o tym świadczą.

 

Fatima – odrzucone przesłanie. cz.1 – Anioł posłaniec
Fatima – odrzucone przesłanie cz.2 – Jestem z Nieba (13.V.1917)
Fatima – odrzucone przesłanie cz.3 – Niepokalane Serce Maryi (13.VI.1917)
Fatima – odrzucone przesłanie cz.4 – Wizja piekła (13.VII.1917)
Fatima – odrzucone przesłanie. Cz.5 – OFIARA (19.VIII.1917)

 


Żródła: 1. Wspomnienia Siostry Łucji –  tekst zatwierdzony przez Biskupa diecezji Leiria.  2. The True Story of Fatima – ks. Giovanni de Marchi.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

2 komentarze dotyczące “Fatima – odrzucone przesłanie. Cz.6 – Cudowne znaki (13.IX.1917)

  1. Pingback: Fatima – odrzucone przesłanie! – Niewolnik Maryi – Tak Tak Nie Nie

  2. Pingback: Fatima – odrzucone przesłanie! – Niewolnik Maryi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: