Nauka Katolicka

I List Św. Piotra – Z objaśnieniami (Cz.III)

Abowiem kto chce żywot miłować i oglądać dni dobre, niech pohamuje język swój od złego i usta jego niech nie mówią zdrady. Niech się oddala od złego a niech czyni dobrze, niech szuka pokoju a niechaj go ściga, abowiem oczy Pańskie nad sprawiedliwymi, a uszy jego ku prośbie ich, lecz twarz Pańska na działające złości. 

ROZDZIAŁ 3

O zgodności między małżonkami, czystości, skromności w ubiorze, i stałości niewiast chrzęścijańskich. i t.d.

 

1Także i żony niech będą poddane mężom swoim, aby też, jeśli którzy nie wierzą słowu, przez spólne z żonami mieszkanie bez słowa pozyskani byli, ( Także. Mówi także, ponieważ w rozdziale poprzedzającym powiedział był o uległości sług ku panom, teraz zaś o uległości żon ku mężom swoim. — Nie wierzą słowu. Opowiadaniu Ewangelicznemu. — Przez spólne z żonami mieszkanie. Na widok świętych i nienagannych obyczajów żon swoich, — Bez słowa po­zyskani byli. Iżby samym tylko dobrym przykładem po­ruszeni, nawracali się, a Chrystus i Kościoł dusze ich, jakby znakomitą zdobycz posiadł.)

2obaczywszy czyste w bojaźni obcowanie wasze. (Obaczywszy. To jest, mężowie. — W bojaźni. Z bojaźnią Bożą, t. j. przykładne postępowanie z pobudek synowskiej bojaźni i czci ku Bogu. — Czyste obcowanie. Czystość życia i świętość obyczajów.)

3Których niech nie będzie zwierzchowne trafienie włosów i obłożenie się złotem abo strojenie w ubierze szat; ( Których niech nie będzie zwierzchowne trefie­nie włosów. Których ozdoba niech nie będzie zewnę­trzna, która zależy na trefieniu włosów i fryzurach. — Obłożeniem się złotem. Nosząc szaty złotem szyte, naszyjniki i kolczyki złote. — Albo strojenie w ubierze szat. Przez co oznacza się nadużycie niewiast, zbytkujących w wykwintności ubiorów.)

4ale który skryty jest serca człowiek, w nieskażeniu spokojnego i skromnego ducha, który jest przed oblicznością Bożą bogaty. ( Ale który skryty jest serca człowiek. Lecz we­wnętrzny umysł i dusza niech się ozdabia cnotami. W nieskażeniu spokojnego i skromnego ducha. Na tem bowiem zasadza się wewnętrzna ozdoba człowieka.
Nieskażenie ducha jest czystość duszy łagodnej i spo­kojnej, która nie jest dręczona burzami namiętności, lecz zostaje w pokoju i umiarkowana. — Który. Duch nie­skażony, spokojny i łagodny. — Przed oblicznoscią Bożą bogaty. Ponieważ podnosząc się nad rzeczy ziemskie, Boga posiada i staje się dziedzicem nieba i króle­stwa wiecznego.)

5Abowiem tak niekiedy i święte niewiasty ufające w Bogu ubierały się, będąc poddane własnym mężom. (Ufające w Bogu. A następnie wierzące i miłujące Boga.— Ubierały się. Skromnie.)

6Jako Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem: której jesteście córkami, czyniąc dobrze, a nie bojąc się żadnego postrachu. (Jako Sara posłuszna była Abrahamowi. Do te­go stopnia, że gdy Abraham wychodził z jej ojczyzny Chaldei, porzuciwszy rodziców i krewnych szła z nim razem, i razem z nim pielgrzymowała w Ohananei.— Nazywając go panem . Genez. r. 18, w. 12.  Której jesteście córkami. Ztąd okazuje się, że S. Piotr  wła­ściwie i bezpośrednio pisał to do żydów; pośrednio zaś
i do pogan: ci ostatni bowiem byli synami i córkamiSary według ducha, ponieważ jej wiarę, pobożnośći święte uczynki naśladowali. — Czyniąc dobrze. Syrus: w uczynkach dobrych, to jest naśladując Sary skromność w ubiorze, jałmużnę i dobroczynność względem ubogich. — Nic bojąc się żadnego postrachu. Jeśliby się zdarzyło w domu jakie zaburzenie i trwoga,spokojnie i ze stałością je znosząc, nie upadając na umy­śle, lecz swoją roztropnością i łaskawością gniew łago­dząc i powstrzymując.)

7Także mężowie, spółmieszkając wedle umiejętności, jako słabszemu, naczyniu niewieściemu, wyrządzając uczciwość, jako też spólnym dziedziczkam łaski żywota, aby się nie przeszkadzało modlitwam waszym. ( Spółmieszkając. Mężowie mieszkając z żonami swojemi pod jednym dachem. — Wedle umiejętności. Umiejętność oznacza tu roztropność, rozsądek, której wymaga od mężów, ażeby mieli wzgląd na słabość charakteru żon, okazywali im szacunek, i obchodzili się z niemi jako z towarzyszkami, nie zaś jak z niewol­nicami — Jako słabszemu naczyniu niewieściemu. Pod naczyniem niewieściem S. Tomasz rozumie ciało niewieście. Możemy też rozumieć i samą, niewiastę, w He­brajskim bowiem języku wszelkie narzędzie lub po­moc nazywa się naczyniem, żona zaś jest pomocą mę­ża, Genez. 2, 18. Niewiasty takoż są słabe już płcią
i budową ciała, już rozumem i sądem, już też prze­mysłem i rozsądkiem w prowadzeniu sprawy. — Wyrządzając uczciwość. Ś. Hieronim i Beda przez uczci­wość tu rozumieją wstrzymanie się od zbytniej i nie­wczesnej rozkoszy cielesnej, z którem tłumaczeniem zgadza się to, co tu w tym samym wierszu doda­no, aby się nie przeszkadzało modlitwom waszym. Inni przeciwnie przez uczciwość rozumieją dług mał­żeński, jakby rozkazuje w tym względzie żony zadowolnić, lecz uczciwie, nie zaś rozpustnie lub bezwstyd­nie. Inni uczciwość rozumieją w obszerniejszem zna­czeniu, to jest iżby mężowie z żonami swojemi uczci­wie się obchodzili, bez wszelkiego okrucieństwa. — Jako też spolnym dziedziczkom łaski żywota. Kładnie przyczynę dla czego mężowie powinni czcić żony swoje, ponieważ chociaż z przyrodzenia i płci są słabe i nierówne, powołaniem jednak i łaską równe są mężom: są bowiem powołane do tejże łaski i chwały z mężami. Łaski żywota. Ożywiającej; łaska bowiem udzie­la duszy życie duchowne, i prowadzi do życia wieczne­go. A by się nie przeszkadzało modlitwom waszym. Dla zwad które powstają między małżonkami, jeśli mę­żowie nieuczciwie obchodzą się z żonami. Albo aby nie przeszkadzało, jeżeli mężowie oddadzą się zbytniej i niewczesnej cieleśności, przez którą dusza obojętnieje na modlitwę.)

8A na koniec wszyscy jednomyślni, spółcierpiący, braterstwa miłośnicy, miłosierni, skromni, pokorni, ( Spółcierpiący. Syrus: cierpiący z tym i którzy cier­piąBraterstwa. Zwolennicy braterskiej miłości.)

9nie oddawając złego za złe ani złorzeczeństwa za złorzeczeństwo, lecz, przeciwnym obyczajem, błogosławiąc: gdyż na to jesteście wezwani, abyście błogosławieństwo dziedzictwem posiedli. (Błogosławiąc. Tym, którzy wam źle życzą, dobrze czyniąc. — Gdyż na to jesteście wezwani. Do tego po­wołani jesteście, iżbyście przez znoszenie krzywd, to jest, błogosławiąc złorzeczącym, posiedli błogosławieństwo Boże już obecne przez łaskę, już przyszłe przez dzie­dzictwo chwały niebieskiej.)

10Abowiem kto chce żywot miłować i oględać dni dobre, niech pohamuje język swój od złego i usta jego niech nie mówią zdrady. (Albowiem kto chce żywot miłować. Kto pragnie i miłuje tu na świecie życie pomyślne i długie, a po śmierci błogosławione i wieczne. — I oglądać dni do­bre. Oglądać, to jest, czuć, korzystać z dni i wieku szczęśliwego i wesołego.—Od złego. Od wszelkiego grzechu pochodzącego z języka.)

11Niech się oddala od złego a niech czyni dobrze, niech szuka pokoju a niechaj go ściga, ( Niech szuka pokoju. Z Bogiem, z sobą i z bliź­nimi. Go ściga. Jakby za uciekającym niech goni i usi­łuje pojmać.)

12abowiem oczy Pańskie nad sprawiedliwymi, a uszy jego ku prośbie ich, lecz twarz Pańska na działające złości. (Albowiem oczy Pańskie nad sprawiedliwymi. Pan Bóg łaskawem i ojcowskiem okiem spogląda na sprawie­dliwych.— Twarz Pańska. Zagniewana i groźna.)

13I któż jest, co by wam zaszkodził, jeśli dobrego naszladowcami będziecie? (Jeśli dobrego naśladowcami będziecie. Dobrego jest przypadek drugi, przez dobrego zaś rozumie tu albo Boga, albo Chrystusa, albo raczej samo dobro uczciwe, to jest cnotę; dobro uczciwe jest jakby pewna idea i modła cnoty która przedstawuje się wszystkim do naśladowania.)

14Ale i choć co cierpicie dla sprawiedliwości: błogosławieni. A strachu ich nie strachajcie się ani sobą trwóżcie. (Dla sprawiedliwości. Dla tego żeście sprawie­dliwi, żeście chrześcianie. — Błogosławieni. Albowiem Chrystus wyrzekł: Błogosławieni, którzy cierpią prze­śladowanie dla sprawiedliwości. Mat. 5, 10 — Strachu ich. Pogróżek. Ich. Którzy was naśladują dla sprawiedliwości.)

15Lecz Pana Chrystusa święćcie w sercach waszych. Zawżdy gotowi będąc ku dosyć uczynieniu każdemu domagającemu się od was sprawy o tej nadziei, która w was jest: (Zawżdy gotowymi będąc ku dosyć uczynieniu. A grec. ku obronie, to jest, gotowi zawsze poganom zdać sprawę z pobudek wiary waszej. — O tej nadziei która w was jest. O wierze waszej, która wam każe się spodziewać dóbr niebieskich.)

16ale z cichością i z bojaźnią, mając sumnienie dobre, aby w tym, w czym wam uwłaczają, zawstydzili się ci, którzy potwarzają obcowanie wasze dobre w Chrystusie. (Ale z cichością i bojaźnią. Odpowiadać zapytu­jącym was me zuchwale lecz ze skromnością i uszano­waniem. — Mając sumienie dobre. Sumienie bowiem dobre jest bezpieczne i niczego się nie boi, lecz prze­ciwnie dodaje mocy i skuteczności mowie i obronie. —W tem w czem was uwłaczają. W czem spotwarzają was, jakby złoczyńców. Patrz, co powiedziano w roz­dziale poprzedzającym w. 12.— Zawstydzili się. Z powo­du swych kłamstw przeciwko wam.)

17Abowiem lepiej cierpieć dobrze czyniąc (jeśliby wola Boża była), niżli źle czyniąc. 

18Bo i Chrystus raz umarł za grzechy nasze, sprawiedliwy za niesprawiedliwe, aby nas ofiarował Bogu, acz umartwiony ciałem, ale ożywiony duchem. (Raz. Raz i razem najokropniejsze rodzaje mąk poniósł. Albo przez ten wyraz razu oznacza skutecz­ność męki Chrystusowej, która nie powtarzana, lecz raz tylko dokonana, wystarcza do zagładzenia wszystkich grzechów całego świata. — Aby nas. Już przez siebie odkupionych, oczyszczonych i poświęconych. — Acz umartwiony ciałem. Umarły wprawdzie co do ciała.— Ale ożywiony duchem. Chrystus ożywiony został du­chem, kiedy duch, to jest dusza Jego w ciało weszła i z martwych powstała. Mówi to apostoł dla wzbudzenia w chrześcijanach nadziei zmartwychwstania, jako najgłówniejszej pobudki do stałego znoszenia utra­pień.)

19W którym też tym, którzy w ciemnicy byli duchom, przyszedszy przepowiadał. (W którym. To jest, w którym duchu; dusza bo­wiem Chrystusa nie zaś ciało wstąpiło do otchłani. — Którzy w ciemnicy byli. P. Wujka.—Przepowiadał. Stro­fując dawniejsze : ich niedowiarstwa.)

20Którzy niekiedy niewierni byli, kiedy czekali cierpliwości Bożej za dni Noego, gdy korab budowano, w którym mało, to jest ośm dusz zachowane były przez wodę. (Którzy niekiedy niewierni byli. Tych niewier­nych rozumie, którzy Noemu, upominającemu za grze­chy i grożącemu potopem, nie wierzyli którzy nie­kiedy, to jest z początku nie wierzyli, później zaś wierzyli, a mianowicie gdy ujrzeli w rzeczy samej potop przepowiedziany przez Noego, i wtedy skruszeni i pokutujący umysł i życie poprawiali. — Kiedy czekali cierpliwości Bożej. Kiedy ci, którzy wierzyli, czekali, iżby cierpliwość Boża została zwyciężoną niedowiar­stwem i występkami, i zamieniła się w pomstę przez potop.— Ośm dusz. To jest Noe z żoną i trzej jego synowie także z swojemi żonami.)

21Który i was teraz, podobnego kształtu, zbawia chrzest: nie składanie cielesnego plugastwa, ale zopytanie sumnienia dobrego ku Bogu przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, (Który i was teraz podobnego kształtu zbawia chrzest. Porządek i sens slow jest: I teraz was zba­wia chrzest, który jest podobnego kształtu. Podobnego kształtu. Jakby rzekł: Któremu teraz odpowia­da antytyp, to jest chrzest, przyobrażony owym typem (potopem). Arka była typem, antytypem zas jej jest chrzest. Jako bowiem niegdyś arka zachowała przy życiu cielesnym ośm dusz, tak teraz chrzest zbawia dusze ze względu na życie duchowne. — Nie składanie cielesnego plugastwa. Chrzest nas zbawia nie w tem, że przez polanie wodą omywa nasze ciało i oczyszcza z brudów lecz że omywa dusze. — Ale zapytanie sumie­nia dobrego ku Bogu. Chrzest czyni dobre sumienie
tak dalece, iż ono ośmiela się być pytane od Boga i przed Jego trybunałem i sądem z ufnością stawa, nie lękając się potępienia, lecz zapytane śmiało wobec Boga wszystko wiedzącemu odpowiada, ze jest dobre i od wszelkiej zmazy oczyszczone. — Przez zmartwych­wstanie Jezusa Chrystusa. Tę moc, to jest uczynienia sumienia dobrem i świętem, ma chrzest przez zasługę męki Chrystusowej. Której to męki kresem i uzupełnie­niem było zmartwychwstanie, według tych słów Ś.  Pa­wła do Rzym. r. 4, w. 25: Który jest wydań dla wy­stępków naszych, a wstał z martwych dla usprawiedli­wienia naszego. Patrz Wujka.)

22który jest na prawicy Bożej, połknąwszy śmierć, abyśmy się zstali dziedzicmi żywota wiecznego: szedszy do nieba, poddawszy sobie anjoły i zwierzchności, i mocy. (Połknąwszy śmierć. Chrystus Pan umierając i z martwych powstając zniszczył śmierć swoję i naszę i jakby ją połknął; albo jednem słowem gdzie smierć był połknął, według tych słów Ozeasza r. 13, w. 14: Będę śmiercią twoją, o śmierci, ukąszeniem twojem bę­dę, o piekło.Poddawszy sobie anioły. Nad wszystkie chóry aniołów wywyższony.)

 

Wykład X . J. Wujka

19. Tym którzy byli w ciemnicy. To jest, Chrystus stąpiwszy duszą swą do piekła, przepowiadał wybawienie Ojcom onym świętym, którzy byli w ciemnicy piekielnej aż do przyj­ścia jego zatrzymani. Jako to miejsce trudne starzy święci Doktorowie zgodnie wykładają: a na imię Clemens Alexandrinus, Athanasius, Epiphanius, Cyryllus, Hilarius, Ambrosius i Oecumenius. A to przeciw Kalwinistom niewierzącym tego artykułu wiary, żeby Pan Chrystus prawdziwie do piekła zstąpić miał. Czem się niewiernikami jaśnie pokazują. Bo jako Augustyn £. mówi: Któż inszy oprócz niewiernika, miałby zaprzeć tego, że Pan Chry­stus rzeczywiście do piekła ustąpił? (August, epist. 99).

21. Chrzest was zbawia. Oto jasne miejsce przeciw dzisiejszym sektarzom. Naprzód iż chrzęsty zbawiate, którzy go przyjmują, i jest przyczyną i instrumentem zbawienia, a nie sama wiara. Drugie: iż chrzesttym sposobem ludzie zbawia, którym za czasu Noego kilka onych osób przez wodę byli zbawieni. Lecz onawoda prawdziwie i skutecznie zbawiła i zachowała te, którzy w korabiu byli: to jest. korab ku górze podno­sząc: Trzecie: mamy różność między chrztami żydowskiemi a naszemi, iż one omywały plugastwa cielesne: ale nasz omywa sumnienie. Jalco tedy one chrzty żydowskie prawdziwie zmazy cielesne omywały, nie tylko znamio­nując, ale skutecznie sprawując; tak też i nasz chrzest prawdziwie omywa sumnienie, nie tylko znamionując, ale istotnie czyniąc oczyszczenie.

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “I List Św. Piotra – Z objaśnieniami (Cz.III)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: