Fatima – odrzucone przesłanie cz. 9 – Tajemnica Trójcy Św.

W jaśniejszym świetle można było zobaczyć w górnej części krzyża oblicze i górną część ciała człowieka, nad piersią gołąbka, również ze światła, a do krzyża przybite ciało drugiego człowieka. Trochę niżej bioder w powietrzu wisiał kielich i wielka Hostia, na którą z oblicza Ukrzyżowanego i z jednej rany piersiowej spadały krople krwi.
Z Hostii spływały te krople do kielicha.
Pod prawym ramieniem krzyża stała Najświętsza Maryja Panna. Była to Matka Boża Fatimska ze swym Niepokalanym Sercem w lewej ręce, bez miecza i róż, ale z cierniową koroną i płomieniem…

Czytaj dalej

Fatima – odrzucone przesłanie cz. 8 – Zadośćuczynienie Niepokalanemu Sercu Maryi

«  Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczność stale ranią. Przynajmniej ty staraj się mnie pocieszyć i przekaż wszystkim, że w godzinę śmierci obiecuję przyjść na pomoc z wszystkimi łaskami tym, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty odprawią spowiedź, przyjmą Komunię św., odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi towarzyszyć mi będą w intencji zadośćuczynienia. »

Czytaj dalej

Fatima – odrzucone przesłanie cz.7 – Cud słońca (13.X.1917)

„Muszą się poprawić i niech proszą o przebaczenie swoich grzechów” „Niech ludzie już dłużej nie obrażają Boga grzechami, już i tak został bardzo obrażony” I zanim jeszcze pielgrzymi dowiedzieli się o tych słowach, „Znak Nieba” uświadomił im ich znaczenie.

Świadkowie opisują że był to okropny moment, kiedy słońce wydawało się, że zaraz spadnie na tłum: «Wołali:„ O Jezu, wszyscy zginiemy! Och, Jezu, wszyscy zginiemy! ” Inni wzywali Matkę Boską do ratowania ich, recytowali modlitwy i prosili o wybaczenie grzechów.

Czytaj dalej

Fatima – odrzucone przesłanie. Cz.6 – Cudowne znaki (13.IX.1917)

Dzieci z Fatimy pod wpływem łaski Bożej pojęły Jego moc i potęgę. Odczuwały wręcz fizycznie wyczerpanie po samym spotkaniu z Aniołem. Godzinami klęczą w głębokim pokłonie tak jak Anioł odmawiając modlitwy za zadośćuczynienie za grzeszników, a nam najwidoczniej wolno stać przyjmując Ciało Chrystusa.

My jesteśmy pyszni i niczego się nie uczymy. Jeśli to jest słuszna postawa, to czy w ogóle jakiekolwiek klękanie ma sens? Co jest ważniejsze od momentu w którym przychodzi do nas sam Bóg, Jezus Chrystus? 

Czytaj dalej