O rozpoznawaniu duchów
Nauka Katolicka

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz.VIII – Działanie aniołów

Może być w nas anioł podsuwający dobre, ale nie budzący samego dobra, może on nas zachęcać do dobrego, lecz dobra nie stwo­rzy. Sam tylko Bóg tak jest w nas obecny, że nas wewnętrznie przejmuje, porusza, a ra­czej samego siebie wlewa i udziela. Anioł dzia­ła z duszą, Bóg w duszy. Anioł jest w duszy jako współmieszkaniec, Bóg zaś jako jej życie.

O poruszeniu anielskiem. Jak aniołowie prze­mawiają i oświecają?
Czy mogą przenikać duszę ludzką?

 

I. Udowodniliśmy powyżej z nauki św.Bernarda, że natchnienie Boskie może po­chodzić albo bezpośrednio od samego Boga,, albo też za pośrednictwem aniołów. Tak sa­mo uczy i znakomity pisarz Dyonizyusz (1) w dziele „O niebieskiej hierarchii” mówiąc tak: Aniołowie w najdoskonalszy i przeróżny sposób uczestniczą w Boskiej naturze i wieloma sposobami ‚objawiają tajemnice Boże. Dlatego też przede wszystkiem zasłużyli sobie na nazwę Aniołów (posłańców), iż oni najpierw otrzymują od Boga oświecenie, a przez nich dostają się do nas objawienia. Tak dane nam jest prawo, jako świadczy Pismo święte, za pośrednictwem aniołów; a nawet i sławnych Patryarchów, co żyli przed prawodawstwem Alojżesza i po niem, aniołowie prowadzili do Boga, już to zuskazując im, co czynić należało  już to odwodząc ich od błędu i światowego życia i sprowadzając na prostą drogę prawdy; już też objawiając święte rozporządzenia, lub wyjaśnienia nadziemskich tajemnic; albo też wreszcie zwiastujcie imieniem Bożem niektóre przepowiednie.  

Cokolwiek zaś niżej powiada tenże sam autor, źe takie jest rozporządze­nie prawa Bożego, iżby istoty wyższe prowadziły do Boga wszystko, co jest niż­sze i udowadnia tę naukę przykładami z no­wego Testamentu. — Skoro zaś najniższy chór aniołów ma także spełniać prawa star­szeństwa, a jedynie tylko względem czło­wieka może tego dokonywać; stąd więc jasno wypływa, że aniołowie często pobudzają i po­ruszają ludzi na rozkaz Boży. To też słu­sznie mówi Augustyn św (2): Ponieważ Bóg jest jasnością, przeto sam przez siebie oświeca dusze pobożne, aby rozumiały prawdy i spra­wy Boskie. Jeżeli zaś używa do tego posługi anielskie], to też i anioł może wywierać pe­wien wpływ na duszę ludzką, a mianowicie przyjmować światło Boże i przez nie rozu­mieć Jego sprawy. Jednakże człowiekowi poddaje on o tyle zrozumienie i oświeca jego rozum, o ile mówimy o kimś, że oświeca dom, uprawiając w nim okno. Taki człowiek nie daje domowi światła własnego i nie oświeca go własną jasnością, lecz tylko toruje przystęp światu Nawet i słońce, oświecające przez okno ten dom, nie utworzyło go samo, ani tego człowieka, co wprawił doń okno, ani też nie rozkazało człowiekowi, aby to uczynił, ani mu nie dało sił do pracy i nie przy­czyniło się niczem do tego, iżby miało wolny przystęp do domu i oświecało go. Bóg zaś i duszę człowieka uczynił rozumną i obda­rzył ją władzą poznawania, aby była zdolną przyjąć Jego światło, i anioła w takim stanie stworzył, iż może pomocniczo wpływać na duszę ludzką, iżby przyjęła światło Boże i tak wspiera tę duszę, że jest powolną na wpływ anielski.

 

II. Rozróżniamy zaś dwojaką czynność duchów wyższych względem człowieka, a
mianowicie ich mowę i oświecenie.

Już samo Pismo św. zaświadcza, że aniołowie posiadają nadzwyczaj doskonałą mowę, bo ich często wprowadza rozmawiających już to pomiędzy sobą, już to z Bogiem, już też i z ludźmi. Atoli co do samego sposobu wykonania tej mowy różne są zdania Teologów. My atoli nie będziemy się wdawać w rozbiór ich twierdzeń i zadowolnimy się wzmianką, że aniołowie w różny sposób przemawiają do ludzi.

Niekiedy używają słów podpadających pod zmysły, wydając  je z ciał, jakie na siebie przyjmują; albo albo też wydając zewnętrzne słowa, jak gdyby z powietrza, bez przyjęcia na siebie jakiegokolwiek ciała.

Kiedy indziej przemamawiają za pomocą zewnętrznych znaków, jak n.p za pomocą wstrząśnień, uderzeń, lub dając policzki, jak o tem nieraz czy­tamy w żywotach świętych. Niekiedy prze­mawiają wreszcie za pomocą snów, lub przez poddawanie ludzkiej wyobraźni pewnych obrazów.

 

Że aniołowie także oświecają umysł ludzki, na to się powszechnie zgadzają Teo­lodzy i Scholastycy, a tylko sposób wyko­nywania tej czynności, wobec bardzo różnych i niejasnych twierdzeń Doktorów, jest za­wiły i niezrozumiały.

Niektórzy twierdzą, że anioł, oświecający, umacnia rozum tego człowieka, którego oświeca, wzniecając w nim pewne światło rozpoznawcze. Inni znowu przypuszczają, że oświecający udziela rozumowi oświeconego pewnego uczestnictwa w swojem własnem świetle. Inni nauczają, że to oświecenie odbywa się tak, jak w zwierciadle; jak bowiem wskutek ustawienia dwóch zwierciadeł naprzeciw siebie, obraz odbijający się w jednem ukaże się i w drugiem, tak też zwrócenie się aniołów ku ro­zumowi ludzkiemu wywołuje w nim powsta­nie tych samych pojęć, jakie są w aniele.

Inni znowu są tego zdania, że anioł nie oświeca, wlewając światło lub przedstawia­jąc je jako przedmiot obserwacyjny lub zwierciadło, ale za pomocą słów, wyrażają­cych myśli tak, jak nauczyciel oświeca za pomocą nauczania. Zwolennicy tego zdania, że rozum nie może poznać niczego, jak tylko za pomocą wyobrażeń, utworzonych w ludz­kiej wyobraźni, przeczą, iżby anioł mógł oświecić człowieka w inny sposób, jak tylko przez oświecenie wyobraźni i przez różnorodne dzielenie i łączenie pojęć i wrażeń w niższych władzach duszy. Ci zaś autorowie, którzy przypuszczają możliwość pozna­nia bez użycia wyobrażeń, twierdzą, że anioł może oświecać rozum ludzki czysto ducho­wym sposobem i bezpośrednim wpływem, rzucając promienie swego światła na pojęcia oderwane, tak, jak światło zmysłowe, padając na przedmioty materyalne, oświeca je swoją jasnością.

Niektórzy tłumaczą to oświe­cenie w następujący sposób: Najpierw sam anioł dzieli swoje poznanie na kilka poszcze­gólnych pojęć, stosując je do sił ludzkiego rozumu, zniżając się do naszego sposobu poj­mowania tak, jak nauczyciel wyjaśnia wie­loma słowy i podobieństwami uczniom tę na­ukę, jaką sam jednem, jedynem pojęciem obej­muje. Następnie wzmacnia umysł, wspiera, go i czyni tak pojętnym, iż może zrozumieć objawienie. Inni starają się jeszcze innymi sposobami wytłumaczyć ten proces  duchowy; jednakże ze względu na wielkie zawikłania i sprzeczność zdań Teologów w tym przedmiocie, nie uważamy za stosowne więcej się nad tem rozwodzić. Albowiem istotnie musielibyśmy wielce zboczyć od naszego przedmiotu i wytłumaczyć obszernie cały sposób działania naszych zmysłów zewnę­trznych i władz wewnętrznych, byśmy tę rzecz tak jasno przedstawili, iżby ją czytel­nicy zrozumieli i dokładnie pojęli.

 

Aby je­dnak nie pominąć nic takiego, co koniecznie potrzeba wiedzieć, podaję poniżej krótkie uwagi, odnoszące się do naszego przedmiotu, jako najzupełniejsze pewniki, przez wszy­stkich uznane.

 

1. Po pierwsze, pewną jest rzeczą,, że aniołowie uczą ludzi, pobudzają i poruszają ich wewnętrznie, że im wyjawiają nieznane prawdy, jakie od Boga otrzymują, że ich oczyszczają z nieświadomości, że ich oświe­cają w poznaniu i że ich niektórymi prawdami, wchodzącymi w zakres stanu łaski łub chwały, udoskonalają. Jednakże pozosta­wiam scholastykom do zbadania, w jaki się to sposób odbywa. Św. Doktór anielski traktuje o mowie aniołów, o ich objawie­niach i o innych prawdach, w ten zakres wchodzących (3).

 

2. Oświecenie jest także pewnym rodzajem mowy, jednakże różnią się one pomiędzy sobą pod wielu względami. Mowa może mieć za przedmiot jakąkolwiek rzecz, oświecenie zaś ma za przedmiot tylko prawdy od Boga objawione: mowa może pochodzić bez ró­żnicy albo od wyższych, albo od niższych ; przeciwnie zaś oświecać mogą tylko wyżsi; mowa trwać będzie przez całą wieczność, oświecenie zaś ustanie z końcem świata; mowa przysłużą dobrym i złym, oświecenie jedynie tylko dobrym. Lubo i szatan może pouczać kogoś o nieznanych sprawach, po­nieważ jednak nie zmierza do moralnego udoskonalenia tego, kogo poucza, przeto nigdy nie nazywamy tej czynności oświe­caniem.

 

3. Jedynie tylko Bóg może istotą swoją przeniknąć duszę ludzką, bo On tylko ma
względem niej zupełne prawo własności i dzia­ła w niej cokolwiek zechce. To też autor dzieł­ka umieszczonego między pismami św. Augu­styna, zatytułowanego: O duchu i duszy, tak mówi: Samu tylko Trójca św. może wejść i napełnić stworzoną przez siebie naturę, czyli istotę‚).

A św. Bernard tak powiada: Trze­ba wam wiedzieć, ze żaden duch stworzony nie może sam ze siebie udzielić się naszej duszy tak, iżby bez pośrednictwa jakiegokolwiek człon­ka naszego lub swego przybranego ciała tak się z nami łączył i w nas przelewał, iżby śmig się mogli przez taki wpływ stać więcej lub mnie) uczonymi, albo więcej lub mniej dobrymi. Żaden anioł, ani żadna dusza nie ma po­dobnej siły nademną, ani też i ja względem nich. Nawet i sami aniołowie względem siebie nie posiadają takiej mocy. Tym sposobem bowiem przywłaszczałoby się sobie przywilej, jaki posiada najwyższy i nieograniczony duch, który pouczając anioła lub człowieka o jakiejś prawdzie, nie potrzebuje tak dobrze pośredni­ctwa naszego cielesnego ucha, jak i sam nie posługuje się ustami. On się udziela sam przez się, sam przez się daje się poznać, On sam czystym sposobem udziela się czystym (5)

Tak więc tylko Bóg bada sam przez siebie wszyskie tajniki i kryjówki serca, sam przejmuje istotę duszy, napełniając dobrami jej żą­dzę (6). Albowiem przejąć kogoś, lub być w kimś znaczy tyle, jak mówi Doktor seraficki (7), co być z kim wewnętrznie połączonym i w nim działać. Atoli nie ma nic takiego wzglę­dnie do naszej duszy, oprócz Boga. To też jedynie tylko duch Boży, który jest ostate­cznym celem i najwyższem dobrem naszej duszy może ją przejąć.

Może powiesz, mówi św. Bernard, że także i anioł może być w nas; nie przeczę. Pamiętam, że powiedziano: Anioł, który mówił we mnie (8). Lecz jest w tem różnica. Może być w nas anioł podsuwający dobre, ale nie budzący samego dobra, może on nas zachęcać do dobrego, lecz dobra nie stwo­rzy. Sam tylko Bóg tak jest w nas obecny, że nas wewnętrznie przejmuje, porusza, a ra­czej samego siebie wlewa i udziela. Anioł dzia­ła z duszą, Bóg w duszy. Anioł jest w duszy jako współmieszkaniec, Bóg zaś jako jej życie (9).

 

4. Sam tylko Bóg może skutecznie wpły­wać na wolę, czyli ją zmieniać, jak uczy św. Tomasz, gdyż On jest Jej Stwórcą i Panem. Tutaj odnosi się to, co powiedział mędrzec Pański: Serce królewskie w ręce Pańskiej; kędy jeno chce, nachyli je (10). A św. Paweł mówi: Bóg jest, który sprawuje w nas chcieć i wykonać (11). Lubo anioł może poruszać. wolę przedstawiając jej jakiś przedmiot, obudzając żądzę, zachęcając ją namowami; nie może jej jednak tak skutecznie poruszyć, czyli zmienić, aby z niechcącej chcącą uczy­nił. Sam tylko Stwórca, jak powiada św. Augustyn, może z niechcących chcących, z uporczywych zgodnych, z przeciwników miłośników uczynić (12). O nim też śpiewa Psalmista: Pan rozwiązuje spętane, Pan oświeca ślepe (13). A u Ezechiela sam powiada: Ducha nowego dam do wnętrzności ich i odejmę serce kamienne z ciała ich i dam im serce mięsiste(14). Wszystkie te sprawy przewyż­szają siłę aniołów.

 

5. To samo trzeba powiedzieć i o rozumie, w którym istotnie, poddając mu coś bezpośrednio, może tylko Bóg działać, który, jakeśmy wyżej wspomnieli, sam jeden może tak przejąć jakąś władzę duchową, że w niej istotnie i na wskroś będzie obecny. Anioł zaś, nie mogąc tam działać, gdzie nie jest obecny, według św. Tomasza, nie wywiera wpływu na umysł w ten sposób, iżby cokol­wiek w nim samym dokonywał, lecz działa jedynie za pomocą przedmiotu czynności, przedstawiając umysłowi coś przystępnego, przez co też rozum wzmacnia się i skłania do przyjęcia tego za prawdę.

Gdyby aniołowie mogli istotą swoją dostać się do ludz­kiego rozumu, mogliby i poznawać skryte myśli serca i wzbudzać nowe według upo­dobania, bo oni działają tam, gdzie są. Jednakże ten przywilej zastrzega i Pismo św. i jednomyślne zdanie Ojców Kościoła samemu tylko Bogu. Stąd to Apostołowie modlili się : Ty, Panie, który znasz wszystkie serca (15), a Psalmista mówi, iż On wie skrytości serca (16). Podobnie czytamy w księdze królewskiej, że Salomon modlił się tymi słowy : Ty sam znasz serce wszystkich sy­nów człowieczych (17). Tak samo też i Tertulian powiada, że wezwie Boga Marcyonowego, aby okazał prawdziwość swoję przez to, iżby przyszłe rzeczy przepowiedział i skrytości serca wyjawił (18). Św. Ambroży mówi: Pan przez poznawanie rzeczy ukrytych do­wodzi, że jest Bogiem (19). Św. Augustyn zaś powiada, że te myśli, których dziś nikt oprócz Boga nie poznaje, wszyscy będą wza­jemnie oglądać w onem niebieskiem społe­czeństwie (20). Kareszcie opat Syrenus u Kassyana z tego wyprowadza wniosek, że tylko Bóg może przenikać wszystkie duchowe istoty i władze umysłowe, iż On sam jest całkowicie i wszędzie i we wszystkiem tak, że przegląda i wypatruje myśli ludzkie i wewnętrzne poruszenia i wszystkie tajniki duszy (21)

 

6. Z tego można łatwo zrozumieć, w jakiem znaczeniu mówi Pismo św. iż djabel wrzucił w serce Judy, aby wydał (22) Pana Jezusa, lub że szatan wstąpił w serce Judasza.
Potrzeba bowiem zważyć, mówi św. Tomasz, że twierdzimy o szatanie, iż on może wejść
do duszy człowieka nie istotą swoją, ale tyl­ko przez wpływ, to jest, przez to, iż pobudza
człowieka, aby o czemś myślał (23).

Tak więc mogą dobrzy i źli aniołowie zewnętrznie wpływać, na duszę, podsuwając zmysłom ze­wnętrznym lub wewnętrznym obrazy tych rzeczy, które do dobrego lub do złego za­chęcają i pociągają; mogą odgrzebywać we wyobraźni różne wyobrażenia i pobudzać nimi umysł.

Stąd też mówimy niekiedy, że oni nam poddają lub narzucają myśli, na które my jednak możemy i powinniśmy się nie zgadzać, jeżeli prowadzą do złego. Jeżeli się ktoś zgadza z nimi, natenczas powiadamy, że szatan wszedł do jego serca, lub że je zajął, oczywiście nie przez istotne w niknięcie, lecz przez skuteczność złych poruszeń.

Więc nie przez połączenie natury czyli istoty, mówi Dydymus, napełnia kogoś szatan, lub
staje się jego mieszkańcem, lecz słusznie o nim mówimy, iż przez zdradę, oszustwo i złość zamieszkuje w tym, kogo napełnił (24).

 

7. Objawienie anielskie początkowo ludzi przestrasza, lecz następnie pociesza; początkowo ukrywa się anioł, na końcu pokazuje się i objawia. Wiadomo nam o tem z historyi Tobiasza i ze zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie przez Archanioła Gabryela. Gdyż Kafael objawił się po dokonaniu swego za­dania Tobiaszowi; a Najśw. Marya Panna najprzód zatrwożyła się na mowę Archanioła, lecz potem przyszła do siebie i powiedziała: Oto ja służebnica Pańska, niechaj mi się stanie według słowa Twego. Bardzo dobrze mówi o tej działalności anielskiej Antyoch :Anioł niezmiernie jest troskliwy o skromność i nienaruszoną czystość, a nadto jest on łagodny i spokojny. To też skoro tylko przyjdzie do serca ludzkiego, wnet wszczyna z niemi  poufną rozmowę o sprawiedliwości, skromności, czystości, o dobrych obyczajach, o wstrzemięźliwości w pokarmach, o dobrych uczynkach, a wreszcie o każdej cnocie, jaka tylko zje­dnywa nam, chwałę niebieską. Skoro to wszy­stko przyjdzie do serca ludziego, natychmiast żywo się odczuwa obecność anioła sprawie­dliwości (25)

Ponieważ tedy dobrzy anioło­wie zawsze do dobrego pobudzają, przeto ich wpływ można poznać po tych znakach, jakieśmy powyżej dla rozpoznania wpływu Bożego podali.

Zauważa jednak święty To­masz, że ten, kto odbiera objawienie, ma wprawdzie świadomość tego ze względu na przedmiot objawienia, lecz nie zawsze poznaje, iż go anioł oświeca. Wiele bowiem ukrytych dobrodziejstw świadczą nam dobrzy aniołowie, a mianowicie ci, których opiece jesteśmy poruczeni.

 

 


Kard. Jan Bona – O rozpoznawaniu duchów.  Przełożył Ks. Dr. Jan BernackiTARNÓW.  Nakładem tłumacza. Drukiem Józefa Pisza 1891. str. 170 – 184.

Przypisy:
1) Cap. 4. §. 2.
2) Conc., 18. in Ps, 118.
3) p. 1. q. 107, 106. et 111. atq. de verit. q. 9. art. 1, 2, 3 et 9, 11 art. 3.
4) Tom. 3. c. 27.
5) Serm. 5. in Cant.
6) Ps., CII, 5.
7) 2. sent. dist. 18. p. 2. qu. 2 .
8) Zach., I, 9.
9) Lib. 5. de consid. cap. 5.
10) Przyp., XXI, 1
11)  Filip., II, 18.
12) Lib. 4. ad Bonif. c. 9.
13) Ps., CXLV, 7. 8.
14) Ezech., XI, 19.
15) Dzieje Ap., I, 21.
16) Ps, XLIII, 22.
17) III. Król., V III, 39.
18) Lib 5. in Marc. c. 15.
19) In cap. 5. Lucae.
20) Serm. 6. de divers.
21) Coll., 7, c. 18.
22) Jan, X III, 2, 27.
23) Qu. ult de malo art, 1, 2 in fine.
24) Lib. 3. de Spir. sancto.
25) Hom. 61

 

O autorze A. Szaroleta

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz.VIII – Działanie aniołów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: