Tag: mistyka

O trzech formach świętości

Najświętsza dusza Chrystusowa obejmuje te trzy formy świętości bez żadnej z tych niedoskonałości, które mogą się jeszcze znajdować u Świętych, podobnie jak białe światło słoneczne zawiera w sobie siedem barw tęczy. Nie sposób bowiem lepiej znać Boga, lepiej Go miłować i lepiej Mu służyć.

Pan Jezus chciał nam na Sobie pokazać doskonały wzór tych trzech form świętości przez trzy główne fazy swego żywota ziemskiego: przez życie ukryte, życie apostolskie i życie boleści. Jezus zatem posiada w sposób niezrównany wszystkie trzy formy świętości, bez żadnej niedoskonałości.

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz.VI – Jak rozróżnić prawdziwie Bożą mowę od fałszy­wej.

Trzeci sposób jest jeszcze doskonalszy: kiedy głos Boga mówiącego w cichości do serca Jerusalem (Iz. XL, 3),  słyszy się nie uchem, nie wyobraźnią, lecz jedynie za pomocą duchowego oświecenia umysłu. W tym wypadku przemawia Pan Bóg do najwyższej władzy duchowej jednem, najczystszem słowem, a dusza poznaje tę mowę jednym, najprostszym aktem umysłu. Jako przemawia do aniołów i dusz zbawionych nie  zmysłowym głosem, lecz przez wlanie w ich umysł tej prawdy, jaką im objawić raczy;,  tak też i duszy podaje swe słowa, wlewając je w najwyższą jej władzę za pomocą nadzwyczaj jasnego światła, pod którego wpły­wem bez pracy i trudu, owszem z dziwnym spokojem i słodyczą poznaje dusza w jednej chwili więcej, aniżeliby się mogła wyuczyć własnymi siłami w przeciągu kilku lat.

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona cz.V- Wskazówki do rozpoznania poruszeń Ducha Świętego

Duch Boży zawsze głosi prawdę i jedynie do cnoty zachęca, jednak niekiedy
poucza a nie zachęca; lub też zachęca, a nie poucza.
Ta rozmaitość pochodzi z dwóch przyczyn. Po pierwsze, pochodzi z naszej winy i nieświadomości, gdyż przy łasce Boskiej, oświecającej nasz rozum, poznajemy co dobre, lecz obarczeni grzechami i zostawieni samym sobie przy słabych silach naszych nie wykonujemy tego, cośmy jako dobre poznali: albo też pobudzeni do dobrego czynu nie umiemy tego rozpoznać naszym ograniczonym rozumem

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona. cz.IV – Poruszenia niejasne i wątpliwe

Albowiem miłość własna tak nieraz zaślepia umysły ludzkie, że sądzą fałszywie, iż się znajdują na dobrej drodze; podczas kiedy krokiem przyspieszonym pędzą drogą zatracenia. Również często zachodzi takie podobieństwo pomiędzy cnotą, a występkiem, że niekiedy bierzemy gniew za gorliwość, upór za wytrwałość, a miłość własną, za miłość Bożą.

O rozpoznawaniu duchów – Kard. J.Bona. cz.III – Natchnienia Boże i ich oznaki

Pan Bóg prowadzi człowieka powoli, z dołu do góry, od mniejszej do coraz większej doskonałości i zwykle uwzględnia różnicę wieku i osób. To też inną poddaje mądrość starcom, a inną młodzieży, inną początkującym, a inną doskonałym. Wprost przeciwnie postępuje szatan. On nie zachowuje żadnego porządku, nasuwa nagłe porywy, poddaje duszy zachwycenia, cuda, proroctwa i na ich pasku pociąga zdradliwie za sobą w przepaść pychy dusze goniące za nowostkami.

Modlitwa uczuciowa – O łaskach z niej płynących

Powtóre, modlitwa uczuciowa, zasadzająca się przeważnie na aktach woli, zmierza wprost do rozniecenia miłości Bożej; ponieważ zaś miłość łączy duszę z Bogiem, daje jej wielką siłę i bogaci ją w zasługi, przeto dusza odnosi z takiej modlitwy znaczne pożytki.
Rozważanie prawd Bożych oświeca umysł, a tem samem leczy główną jego chorobę — niewiadomość

Doskonałość chrześcijańska według pism i nauk św. Teresy od Jezusa

„Właśnie przez te oschłości i przez pokusy doświadcza Pan Bóg miłości tych dusz, które Go kochają. Choćby nawet ta próba całe życie trwać miała, to przecież dusza nie powinna opuszczać modlitwy; przyjdzie czas, gdzie jej to wszystko sowicie zapłacą… Miłość ku Bogu nie na tym polega, żeby ją czuć, ale żeby Panu Bogu służyć z odwagą i pokorą”