Nauka Katolicka

Poprawa życia – „Głupi powtarza głupstwa swoje”

1. Jedną z istotnych części pokuty to poprawa życia. „Otoś się stał zdrowym, już nie grzesz, aby ci się co gorszego nie stało” (1), tak napomina Jezus chorego, którego uzdrowił.

Biada ci! mówi przykazanie: za to coś uczynił, zasługujesz na śmierć. Lecz łaska woła: Idź w pokoju, nie grzesz więcej!

Cóż ci pomoże, żeś się uniżył w spowiedzi, jeżeli się nie zechcesz poprawić? „Pochyl głowę pyszny Sigambrze”, rzekł św. Remigiusz do króla Klodoweusza; „spal to, coś dotąd czcił; a czcij to, coś dotąd palił”.

Miej się na baczności, tak mówi św. Bernard, jeśliś łaskę Bożą otrzymał; ale jeszcze bardziej miej się na baczności, gdyś ją stracił, a najwięcej, gdyś utraconą na powrót odzyskał; jeżeli bowiem stracisz tę łaskę po raz trzeci, czwarty, piąty, to już może nigdy jej nie odzyskasz”.

 

Idź do szpitala, rozdrażnij rany chorego, które się dopiero co zagoiły, czy powtórne wyleczenie pójdzie tak prędko, jak pierwsze? Pismo św. mówi: „Jako pies, który się zwraca do zwrócenia swego, tak głupi… powtarza głupstwa swoje” (2).

„Bo jeśliby odbieżawszy plugastwa świata przez poznanie Pana naszego i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, a tymiż się zaś uwikławszy, zwyciężeni byli: stały się im ostateczne gorsze, niż pierwsze” (3).

 

W poprawie życia postępuj oględnie i ostrożnie.

Kto upadł, powinien się spokojnie i przezornie podnosić, aby jeszcze ciężej znowu nie upaść, gdyby w niepokoju i zamieszaniu wspinał się na górę.

Jeżeli lutnia rozstrojona, nie trzeba jej dlatego rozbijać, lecz uważnie zbadać przyczynę fałszywych tonów, a potem ostrożnie, odpowiednio do zasad sztuki, nastroić struny.

Strzeż się pierwszego grzechu, a drugiego nie popełnisz.

Wystrzegaj się szczególnie ulubionych błędów, które najczęściej i najłatwiej popełniasz, o ile one bowiem tobie są miłe, o tyle są obrzydliwe w oczach Boga i w oczach bliźniego.

 

2. Pismo św. wspomina trzy rodzaje ludzi, którym szczególnie jest trudno wrócić ze złej drogi.

Do pierwszego rodzaju należą ci słabi, którzy bardzo łatwo skłaniają ucho na poduszczenia złego;

do drugiego ci, dla których grzeszenie weszło w zwyczaj;

do trzeciego ci, którzy przez swój wpływ, tj. przez swoje słowa i przykłady, innych do zguby wiodą (4).

 

Jedno jest, co wielu od prawdziwej poprawy życia powstrzymuje: to obawa trudności.

Poprawa przychodzi najłatwiej tym, którzy tym mężniej starają się przezwyciężyć, im rzecz dla nich trudniejsza i bardziej ich naturze przeciwna. Tacy, choćby mieli więcej namiętności, to jednak są lepsi od tych, co mając spokojne usposobienie, ustępują trudnościom z drogi.

Dwie przede wszystkim rzeczy pomagają do stanowczej poprawy: gwałtownie odsuwać się od tego, do czego ciągnie grzeszna natura i wytrwale pracować nad zdobyciem tej cnoty, której nam najbardziej potrzeba.

Myśl zawsze o końcu swoim i o tym, że czas stracony nigdy nie wróci.

O tyle postąpisz na drodze poprawy życia, o ile sobie gwałt będziesz zadawał.

 


O. Tilmann Pesch SI, Chrześcijańska filozofia życia. T. I. Wydanie drugie. Kraków 1930, str. 328-330.

[Oprac. A.S]


Przypisy:
(1) Jan 5, 14.
(2) Przyp. 26, 11.
(3) 2 Piotr. 2, 20; por. Żyd. 6, 4 n.
(4) Por. Ps. 1, 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s