Jakie dusze znajdują się w czyśćcu?

…A dusza wśród łez, narzekań i łkania pozostałych uleciała z owego mieszkania, z lepianki glinianej wybiera się w daleką, zaziemską podróż, w krainę duchów. Szybciej od ludzkiej myśli przelatuje niewidzialne światy, niezmierne, olbrzymie przestworza; milczenie wieczności, ogrom nieskończoności ją ogarnia. Coraz wyżej, coraz dalej, aż nareszcie staje przed, swym Sędzią, Jezusem Chrystusem.

Ogląda Go, widzi Boga w majestacie, w którego wierzyła łub nie wierzyła. On ją przenika wzrokiem wszechwiedzy i świętości, który dochodzi do wnętrza jej istoty.

Szczęśliwą jest dusza, jeśli zdolna wzrok ten wytrzymać, jeśli się światło niebieskie Zbawiciela w niej jakby w zwierciedle odbija. Spojrzenie miłosne, łaskawe, będzie jej wyrokiem i w świętem uniesieniu wejdzie do chwały Pana swego.

 

Lecz jeśli dusza jako córka ciemności wstępuje do tego kraju światła, bez łaski poświęcającej, bez miłości — o straszna chwilo! Własne jej winy zawołają do Sędziego: Odrzuć mnie, nie możesz inaczej postąpić!

Jak druzgocąca błyskawica przeniknie ją płomienne spojrzenie Sędziego i odda na pastwę wiecznej śmierci; wpadając do otchłani, w której rozpacz i katusze bez kresu, zawoła w rozpaczy: Musiałeś mnie potępić, jam cię do tego zmusiła, jam sama zawiniła me wieczne odrzucenie i potępienie.

 

Tam znów wzniosła się dusza przed tron Sędziego — wolna wprawdzie od ciężkiej winy, w stanie przyjaźni Bożej, łaski poświęcającej, lecz obarczona drobnemi błędami i usterkami, obciążona nieodpokutowanemi karami za grzechy. Niczego nie może zakryć przed wszystkowiedzącem okiem Sędziego. Jego wzrok zatrzymał się na tych ciemnych plamach.

On, najświętszy i najsprawiedliwszy, nie może duszy razem z plamami i brakami przyjąć do chwały nieba. On, najsprawiedliwszy i najmiłosierniejszy, nie odrzuci jej dla tych małych błędów na potępienie.

Nie może wejść do nieba, nie może iść na potępienie; cóż się z nią stanie? Musi pokutować i cierpieć w płomieniach czyścowych tak długo, dopóki ostatnie resztki kary będą zgładzone — tak odpowiada Objawienie, Kościół św., tak  uczy Tradycja, począwszy od najstarszych Ojców Kościoła, tak mówią stare napisy nagrobkowe w katakumbach, tak głoszą modlitwy i zwyczaje liturgiczne, tak,mówi nieomylny urząd nauczycielski Kościoła.

 

 

Gdy tedy spojrzymy oczyma wiary do czyśćca, jakie dusze tam widzimy?

Tylko dusze sprawiedliwych, dusze, które w łasce Bożej, znamieniem miłości Boga oznaczone przeszły z tego świata na wieczność, które przeto są rzeczywiście przyjaciółmi, dziećmi, ulubieńcami Boga. Lecz – jak powiedzieliśmy wyżej —- te dusze jeszcze nie odpokutowały kar doczesnych, przez grzechy zasłużonych.

 

Widzimy zatem w czyścu:

1. Takie dusze chrześcijańskie, które kiedyś w życiu doczesnem obrażały Boga ciężko i często, które się atoli przez żal i przedsięwzięcie poprawy z Bogiem znów pojednały i wskutek, tego zostały przez Boga do łaski przyjęte; nie zdołały jednak: za doczesne kary, przez grzechy ciężkie zasłużone, za życia zadosyćuczynić Bożej sprawiedliwości.

Jak wielką jest ich liczba!
Wielu splamiło białą szatę łaski poświęcającej, na chrzcie św.. otrzymaną, obmyło wprawdzie te plamy krwią Baranka, lecz nie usunęło w zupełności wszystkich śladów tychże przed śmiercią.

Wielu żyło przez długie lata w grzechach, nałogach i odwróceniu od Boga, piętrzyło grzechy i zbrodnie, aż nareszcie wskutek cierpień, przykrych przejść lub innych nawiedzeń Pańskich nieraz dopiero na łożu śmiertelnem otworzyło serce dla Boga, poszło za głosem łaski Jego i nawróciło się doń szczerze. Przyjęli w serdecznym żalu i prawdziwej skrusze święte Sakramenta i zostali od więzów grzechowych, w których dusza ich tak długo jęczała, uwolnieni.

Ileż jeszcze w chwili zgonu śladów grzechu na tej biednej duszy, ile ran, które zadało zdrożne przyzwyczajenie, jak to serce jeszcze z grzechem związane, ile jeszcze przewrotnych, nieporządnych skłonności, ile niedobrego przywiązania wskutek długiego nałogu grzechowego w niem pozostało!

Czy dusze takich grzeszników, którzy się tak późno, po długiem życiu w grzechach i występkach nawrócili, mogą natychmiast po zejściu z tego świata wejść do chwały niebieskiej?
Wprawdzie jest łaska Boska wszechmocną i bezgraniczną; ona może, jeżeli jej wola, z wielkiego złoczyńcy jednym aktem uczynić wielkiego Świętego, jak to widzimy u prawego łotra; któż może zgłębić, co się dzieje w duszy umierającego i jakie: cuda działa w tej duszy łaska Boża? Nikomu przeto nie wolno o jakimś zmarłym wydać wyroku potępiającego.

Lecz z drugiej strony uczy nas wiara, że łaska Boża, choć wszechmocna i bez granic, przecie sam sobie kładzie pewne kresy i granice, działając według zasad Boskiej mądrości w swych tajemniczych rządach, przewyższa nieraz sprawiedliwość, choć jej nie wyklucza.

 

Inni grzesznicy podźwignęli się wprawdzie dawno przed śmiercią z brudu grzechów, lub obrazili Boga tylko tu i ówdzie grzechem ciężkim. Lecz ich pokuta była niedoskonałą i niezupełną; mało gorącą i szczerą ich wdzięczność za udzieloną im łaskę nawrócenia, niewystarczającą ich gorliwość w pełnieniu dobrych; uczynków, w korzystaniu z bogatych środków łaski i zadośćuczynienia, jakie im Kościół podawał. Zawsze niestety tak bywało, że było więcej obojętnych niż gorliwych i świętych pokutników.

Czyż nie można stąd słusznie wnioskować, że nawet z pośród prawdziwie nawróconych grzeszników większa część przejdzie przez czyściec do nieba?

 

Oprócz i obok tych nawróconych grzeszników, którzy mają jeszcze doczesne kary za grzechy ciężkie do odpokutowania, widzimy w czyścu:

2. Takie dusze, które tylko powszednimi grzechami obarczone zeszły z tego świata; jedne w całem swem życiu nigdy nie obraziły Boga grzechem ciężkim, nie utraciły łaski poświęcającej, na chrzcie św. otrzymanej, drugie za swe popełnione ciężkie: grzechy zadośćuczyniły zupełnie sprawiedliwości Boskiej.
Do powszednich grzechów upadamy wszyscy; nawet dobrzy i gorliwi chrześcijanie, którzy się starannie grzechów ciężkich wystrzegają, nie są wolni od grzechów lekkich czyli powszednich.

Pismo św. nas tego uczy a sumienie nasze to potwierdza. Nawet wielcy Święci oskarżali się codziennie z takich powszednich grze­chów i wołali codzień z głębi serca z królewskim psalmistą: „Jeśli zważać będziesz na nieprawości, o Panie, Panie, któż się ostoi?” (Ps. 129, 3).

Całe życie chrześcijanina jest walką i choć mężnie walczy, zdarza się nieraz wskutek ludzkiej ułomności, że w tych ciężkich walkach i potyczkach, choć z nich zawsze zwycięsko wychodzi, nieraz odnosi rany. »Bijemy nieprzyjaciela, a bywamy bici« —- to znaczy lekko zranieni; to słowo św. Augustyna muszą, jeżeli chcą być szczerymi, nawet najgorliwsi chrześcijanie potwierdzić.

Błogosławieni, jeżeli tak czynią, jeżeli z wielką gorliwością i prawdziwą pokorą używają odpowiednich środków do uleczenia otrzymanych ran. Bo tak licznemi, jak te lekkie rany są także środki lecznicze, które nam dobroć Boża podaje.

Nie tylko te wielkie, niezgłębione środki łaski, św. Sakrament Pokuty  i Najśw. Sakrament Ołtarza, lecz każde nabożne słuchanie Mszy św., każde w pokorze i ze skruchą otrzymane błogosławieństwo Kościoła, każde nabożne korzystanie z ustanowionych przez Kościół sakramentów, każdy z ochotnem i ofiarnem sercem wykonany dobry uczynek, każda dla Boga cierpliwie zniesiona boleść, każde nabożne wezwanie Najśw. Imienia Jezus, każda ,nabożna, pokorna modlitwa, nawet każde z głębi serca do Boga się unoszące westchnienie miłości i żalu— jest środkiem, który gładzi grzechy powszednie.

Nadto te dusze, które za życia, trwając w łasce Bożej, znosiły przed zejściem ze świata ciężkie cierpienia, smutek, boleści, utrapienia, n. p. dolegliwości długiej, bolesnej choroby, i tem cierpieniem, jako też przyjęciem bez szemrania śmierci z ręki Bożej, zgładziły wiele, lecz jednak nie wszystkie grzechy powszednie i kary za nie zasłużone.

Te wszystkie dusze muszą się oczyszczać i równocześnie spłacać swe zaległości i długi Bożej sprawiedliwości.


Ks. Rudolf Tomanek – KOŚCIÓŁ CIERPIĄCY czyli Książka zawierająca zwięzłą naukę o duszach czyścowych, modlitwy Kościoła i pieśni za dusze w czyścu, Cieszyn. 1922 r.  str. 26 – 29

[Oprac. A.S]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s