Serce Jezusa

Kazanie o św. Małgorzacie Marii Alacoque

„Czuwajcież tedy, bo nie wiecie dnia ani godziny“.

(Mat. 25. 13.)

Wielka służebnica Boża, błogosławiona Małgorzata Marya  Alacoque, której doroczną pamiątkę obchodzimy dzisiaj w tutejszym kościele, była jedną z tych panien mądrych, o któ­rych nam dzisiejsza święta Ewangelia mówi, a które nie tylko  lampach, ale i o oleju pamiętały. Żyła i umarła w drugiej po­łowie siedemnastego wieku, a zatem lat temu dwieście z górą. W życiu swojem wiele, bardzo wiele prób bolesnych miała, ale ze wszystkich zwycięsko wyszła i obietnic Bogu uczynionych wiernie dotrzymała. Zanim ją Bóg wprowadził na ochłodę, pier­wej iść kazał, jak mówi Pismo Święte, przez ogień i wodę (Psalm 65. 12.).
Dziś pełna wesela spogląda na nas ze swych górnych przybytków i zachęca do wstępowania w swe ślady.Czytaj dalej »Kazanie o św. Małgorzacie Marii Alacoque

O prawdziwej czci Najsłodszego Serca Jezusowego

Wyszła krew i woda. Jan. XIX. 34

Z całego ciała i ze wszystkich członków Jezusa wyszła już wszystka Krew przez rany liczne bardzo i straszne, bo całe ciało Jezusowe na krzyżu było jedną wielką świeżo rozognioną raną; tylko w Sercu Jezusowym kilka kropel krwi jeszcze zostało, i tę chciał wylać dla nas — jeden z żołmierzy włócznią otworzył bok Jego, a natychmiast wyszła krew i woda — aby nam, Bracia Najmilsi, pokazać szczerość i zupełność ofiary swojej, iżby każdy szczerze i prawdziwie mógł sobie powiedzieć: tak mię umiłował Jezus, iż do ostatniej kropelki Krew swoją wylał za mnie.Czytaj dalej »O prawdziwej czci Najsłodszego Serca Jezusowego

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 30)

DZIEŃ TRZYDZIESTY

Trzy serca: Jezus, Marya, Józef

Znalazłeś serce jego wierne, przed sobą.
(II. Ezdrasza IX, 5)

Zakończmy ten miesiąc poświęcony czci Najsłodszego serca uwagami nad cudownymi przymiotami serc: Jezusa, Maryi i Józefa. Nie godziłoby się kończąc to nabożeństwo nie wspomnieć nic o Maryi i Jej cnotli­wym Oblubieńcu, ukazując w czem się głównie zawierają miłe ich przymioty.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 30)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 29)

DZIEŃ DWUDZIESTY DZIEWIĄTY

Trzy chwały Jezusa

Daj mi, synu mój, serce twoje.
(Przyp. XXIII, 26).

 

Bóg nam dał miłość swoją w tym celu jedynie, abyśmy Mu serce nasze oddali. Pan Jezus ukochał nas w tym celu, abyśmy Jego miłowali. Cała treść czci dla tego źródła miłości Jezusa zawiera się w miłości. Powtarzał to tyle razy, ile razy raczył prze­mawiać do wiernej oblubienicy swojej, bło­gosławionej Malgorzaty-Maryi. Ta jest myśl i ten cel niniejszego nabożeństwa zapoznać się z uczuciami Pana Jezusa i zniewolić się do Jego miłości.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 29)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

DZIEŃ DWUDZIESTY ÓSMY

Trzy otchłanie Serca Jezusa

Przepaść przepaści przyzywa.
(Ps. XLI, 8).

 

Życie Pana naszego Jezusa Chrystusa jest niezgłębioną przepaścią cnót i doskonałości. Gdybyśmy więc je chcieli wszystkie do­kładnie wyrazić, nie tylko miesiąca jednego ale i lat całych na to by nie starczyło, bo o Bogu nigdy dosyć, nigdy za wiele powie­dzieć nie można. Ponieważ jednak trzy już tylko dni nam pozostały z niniejszego tak miłego sercu naszemu nabożeństwa, uważmy jeszcze to, co dla nas najwięcej jest przyciągającem. Będziemy zatem rozważać „trzy otchłanie sera,“ potem „trzy chwały Jezusa,“ a wreszcie trzy serca: Jezusa, Ma­ryi i Józefa.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 28)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 27)

DZIEŃ DWUDZIESTY SIÓDMY

Śmierć Jezusa – Jego testamet

Większej nad tę miłość żaden nie ma: aby kto duszę swą poło­żył za przyiacioły swoje.
(Jan XV, 13).

 

Jest prawdą wiary objawioną przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, że największym dowodem miłości i najlepszym zarazem jest poświęcenie życia swego za ukochanego; i ten Bóg, który kilka godzin temu wyrzekł te wzniosłe słowa, umiera za nas, a umiera na krzyżu, a Serce Jego ostatnie wydawszy już tchnienie, miało być jeszcze ostrą włócz­nią przebite, ażeby nam dać dowód, że nas i po za śmierć samą ukochało. Pan Jezus umarł za wszystkich ludzi: w ten sposób, mówi Paweł święty, miłość Jezusa nas nagli, ażeby ci, którzy żyją jeszcze i których On zbawił umierając, przestali już żyć dla siebie samych, a zaczęli żyć dla Tego, który dla nich umarł i zmartwychwstał.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 27)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

DZIEŃ DWUDZIESTY SZÓSTY

Jezus w pohańbieniu

Nasycon będzie urażania.
(Tren. 111, 30).

 

Dzisiaj w dalszymi ciągu rozmyślać będzie­my nad Sercem Pana Jezusa, które się nam w ofiarach i w boleściach Męki swej objawia. Wkrótce po przebyciu godziny konania, w czasie której ten Mistrz dobry na tyle męczarni duszę swą wystawił, dostaje się w ręce nieprzyjaciół swoich, którzy Go znieważają, i wśród szeregu najwyszukańszych mąk jedna od drugiej sroższych, wiodą Go na śmierć. Wśród takiego to pohańbienia Chrystus zostawił światu wzór dwóch wielkich cnót: słodyczy i pokory. Zaraz się o tem przekonamy: przyjmuje On w milczeniu zniewagi i pogardę, a wzrok Jego pełen łez mówi wam: Uczcie się odemnie, iżem jest cichy i pokornego serca.“
Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 26)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 25)

DZIEŃ DWUDZIESTY PIĄTY

Konanie Jezusa w tabernakulum

Mam wielki smutek i ustawicznie boleje serce moje.
(Rzym. IX, 2)

Słowa te wielkiego Apostoła stosują się również i do Chrystusa Pana, tem więcej, że Zbawiciel wypowiedział je św. Małgorzacie-Maryi, wiernej oblubienicy swojej. Często jej to powtarzał, że niewdzięczność ludzka Jest najgłówniejszą przyczyną Jego cierpień i męki. Śmiało powiedzieć można, że Chrystus Pan nie mogąc już sam dźwi­gać tego ciężaru swych boleści, chce się nim z nią podzielić, a przynajmniej po­budzić ją do litości nad nim.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 25)

Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 24)

DZIEŃ DWUDZIESTY CZWARTY

Tajemnica Miłości Jezusa

3. Tajemnice boleści. Konanie (ciąg dalszy).

Boleść moja nad boleści, we mnie serce moje żałośne.
(Jer. VIII, 18).

Niepodobna bez wzruszenia czytać te sło­wa wielkiego proroka, opiewającego łzy i wzburzenie… Zdaje się, jakby Jeremijasz nie tylko zdała oglądał, ale i odczuwał w swej duszy głębokie boleści Pana Jezusa. On to obdarzył Kościół wspaniałymi hymnami na czas żałoby, które w zupeł­ności odpowiadają skargom i jękom jego Boskiego Oblubieńca. „Spojrzyjcie, mówi On, czy jest boleść, jako boleść moja.“ Nie zapominajmy, że cierpienie Pana Jezu­sa jest zarazem miarą Jego miłości ku nam, bo Chrystus Pan chciał jedynie z miłości tyle ucierpieć. „Ukochał mnie i wydał sa­mego siebie za mię,“ woła Paweł św.Czytaj dalej »Miesiąc z Sercem Jezusa (Dzień 24)