Modlitwa myślna – O jej niezbędności do zbawienia. Cz.I – Ś. A.M. Liguori


Co‎ to ‎jest‎ ‎modlitwa‎ ‎myślna?

Modlitwa‎ ‎myślna‎ ‎(meditatio,‎ ‎l’oraison‎ ‎mentole)‎ ‎albo‎ ‎modlitwa‎ ‎wewnętrzna‎‎,‎ ‎którą‎ ‎także‎ ‎nazywają Rozmyślaniem,‎ ‎nic‎ ‎innego‎ ‎nie‎ ‎jest jak‎ ‎modlenie‎ ‎się‎ ‎samą‎ ‎myślą,‎ ‎samem‎ ‎sercem,‎ ‎samym‎ ‎duchem.‎ ‎Albo właściwiej‎ ‎jeszcze‎ ‎określając‎ ‎ją, jest-to‎ ‎rozmowa‎ ‎duszy‎ ‎z‎ ‎Bogiem, nie‎ ‎używającej‎ ‎do‎ ‎tego‎ ‎słów‎ ‎ustami‎ ‎wyrzeczonych.‎ ‎W‎ ‎niej‎ ‎dusza pilnie‎ ‎rozważając‎ ‎różne‎ ‎prawdy i‎ ‎tajemnice‎ ‎wiary,‎ ‎już‎ ‎to‎ ‎przedstawia‎ ‎Bogu‎ ‎swoje‎ ‎potrzeby,‎ ‎już‎ ‎prosi o‎ ‎niezbędne‎ łaski,‎ ‎już‎ ‎dziękuje‎ ‎za odebrane;‎ ‎to‎ ‎znowu‎ ‎chwali,‎ ‎wielbi Stwórcę‎ ‎i‎ ‎Zbawcę‎ ‎swojego.‎ ‎Albo-li też‎ ‎tylko‎ ‎oczami‎ ‎duszy‎ ‎jakby‎ ‎wpatruje‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎Boga,‎ ‎czy‎ ‎to‎ ‎rozważając‎ ‎przymioty‎ ‎Jego‎ ‎Bóstwa,‎ ‎czy też‎ ‎wyobrażając‎ ‎sobie‎ ‎Jego‎ ‎osobę‎ ‎Jego‎ ‎sprawy,‎ ‎gdy‎ ‎stawszy‎ ‎się człowiekiem,‎ ‎żył‎ ‎i‎ ‎obcował‎ ‎między ludźmi.

Lecz‎ ‎że,‎ ‎jak‎ ‎to‎ ‎powiedzieliśmy, modlitwa‎ ‎wewnętrzna‎ ‎jest‎ ‎rozmową duszy‎ ‎z‎ ‎Bogiem,‎ ‎więc‎ ‎podczas‎ ‎niej dusza,‎ ‎nie tylko‎ ‎przemawia‎ ‎do‎ ‎Boga lub‎ ‎zapatruje‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎Niego‎ ‎jako na‎ ‎istotę‎ ‎z‎ ‎którą‎ ‎obcuje‎ ‎duchownie, ale‎ ‎oraz‎ ‎i‎ ‎słucha‎ ‎co‎ ‎Bóg‎ ‎do‎ ‎niej przemawiać‎ ‎raczy.‎ ‎To‎ ‎zaś‎ ‎ma‎ ‎miejsce‎ ‎przez‎ ‎oświecenia‎ ‎na‎ ‎umyśle, przez‎ ‎głos‎ ‎sumienia,‎ ‎przez‎ ‎święte natchnienia,‎ ‎przez‎ ‎pobożne‎ ‎uczucia‎,‎ ‎przez‎ ‎zbawienne‎ ‎pociągi,‎ ‎co wszystko‎ ‎podczas‎ ‎takiej‎ ‎rozmowy duszy‎ ‎z‎ ‎Bogiem,‎ ‎nierównie‎ ‎żywiej jak‎ ‎kiedykolwiek‎ ‎się‎ ‎odzywa.‎ ‎I‎ ‎to główną‎ ‎cechę‎ ‎tego‎ ‎rodzaju‎ ‎modlitwy‎ ‎stanowi,‎ ‎i‎ ‎główną‎ ‎jej‎ ‎od‎ ‎zwykłej‎ ‎modlitwy‎ ‎ustnej‎ ‎różnicę.‎ ‎Stąd, jak‎ ‎w‎ ‎modlitwach‎ ‎ustnych‎ ‎aby‎ ‎były miłe‎ ‎Bogu‎ ‎i‎ ‎pożyteczne‎ ‎dla‎ ‎duszy, trzeba,‎ ‎co‎ ‎się‎ ‎mówi,‎ ‎mówić‎ ‎z‎ ‎uwagą‎ ‎,‎ ‎tak‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎trzeba‎ ‎prócz‎ ‎tego, i‎ ‎z‎ ‎pokorną‎ ‎uwagą‎ ‎słuchać,‎ ‎co‎ ‎Bóg do‎ ‎nas,‎ ‎wyżej‎ ‎wymienionym‎ ‎sposobem,‎ ‎przemawia.

ROZDZIAŁ‎ ‎I.
Modlitwa‎ ‎myślna‎ ‎jest‎ ‎pod‎ ‎pewnym‎ ‎względem niezbędną‎ ‎do‎ ‎zbawienia.

Oświeca‎ ‎umysł.

Mając‎ ‎zastanawiać‎ ‎się‎ ‎nad‎ ‎potrzebą‎ ‎modlitwy‎ ‎myślnej,‎ ‎zwróćmy naprzód‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎to,‎ ‎ze‎ ‎bez‎ ‎niej umysł‎ ‎nasz‎ ‎pozbawionym‎ ‎jest‎ ‎tego światła,‎ ‎jakie‎ ‎zaczerpywać‎ ‎powinien‎ ‎z‎ ‎żywej‎ ‎wiary‎ ‎i‎ ‎z‎ ‎niej‎ ‎wypływających‎ ‎zasad.‎ ‎„Kto‎ ‎ma‎ ‎oczy duszy‎ ‎zamknięte‎‎,‎ ‎powiada‎ ‎Święty Augustyn,‎ ‎ten‎ ‎nie‎ ‎dopatrzy‎ ‎właściwej‎ ‎drogi‎ ‎wiodącej‎ ‎nas‎ ‎do‎ ‎ojczyzny‎ ‎niebieskiej.„‎ ‎Owoż,‎ ‎prawdy wieczne‎ ‎są‎ ‎to‎ ‎rzeczy‎ ‎niepodpadające‎ ‎pod‎ ‎zmysły,‎ ‎które‎ ‎oczami‎ ‎ciała widzieć‎ ‎nie‎ ‎możemy,‎ ‎ale‎ ‎tylko oczami‎ ‎duszy:‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎zwracając na‎ ‎nie‎ ‎myśl‎ ‎naszą‎ ‎i‎ ‎zastanawiając się‎ ‎nad‎ ‎niemi.‎ ‎

Kto‎ ‎więc‎ ‎nie‎ ‎ćwiczy‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎modlitwie‎ ‎wewnętrznej, prawd‎ ‎tych‎ ‎nie‎ ‎widzi,‎ ‎a‎ ‎stąd‎ ‎nie ma‎ ‎dokładnego‎ ‎pojęcia‎ ‎o‎ ‎ważności sprawy‎ ‎zbawienia,‎ ‎ani‎ ‎o‎ ‎środkach niezbędnych‎ ‎do‎ ‎osiągnięcia‎ ‎takowego.‎ ‎I‎ ‎dla‎ ‎tego,‎ ‎niestety!‎ ‎tak wiele‎ ‎dusz‎ ‎się‎ ‎gubi,‎ ‎że‎ ‎niezmiernie‎ ‎wielu‎ ‎nie‎ ‎rozmyśla‎ ‎nad‎ ‎sprawą,‎ ‎od‎ ‎której‎ ‎zawisł‎ ‎dla‎ ‎nas‎ ‎los na‎ ‎całą‎ ‎wieczność,‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎zastanawia‎ ‎się‎ ‎pilnie‎ ‎nad‎ ‎tern‎ ‎co‎ ‎czynić‎ ‎należy‎ ‎aby‎ ‎zbawienia‎ ‎dostąpić.‎ ‎Spustoszeniem‎ ‎spustoszona‎ ‎jest wszystka‎ ‎ziemia,‎ ‎mówi‎ ‎Prorok‎ ‎Pańki‎ ‎,‎ ‎bo‎ ‎nie masz‎ ‎ktoby‎ ‎rozważał sercem‎ ‎(1‎).‎ ‎A‎ ‎na‎ ‎odwrót,‎ ‎sam‎ ‎Pan Bóg‎ ‎upewnia‎ ‎nas,‎ ‎że‎ ‎kto‎ ‎ma‎ ‎wytężoną‎ ‎uwagę‎ ‎na‎ ‎prawdy‎ ‎wiary, jakiemi‎ ‎są:‎ ‎niezbędność‎ ‎śmierci, sąd‎ ‎Boży‎ ‎po‎ ‎niej‎ ‎nas‎ ‎spotykający, wieczność‎ ‎szczęśliwa‎ ‎lub‎ ‎nieszczęśliwa‎ ‎jaka‎ ‎nas‎ ‎czeka,‎ ‎—‎ ‎ten‎ ‎nigdy nie‎ ‎zgrzeszy.‎ ‎Pamiętaj‎ ‎na‎ ‎ostateczne‎ ‎rzeczy‎ ‎twoje,‎ ‎mówi‎ ‎Duch Święty‎ ‎przez‎ ‎usta‎ ‎mędrca‎ ‎Swojego,‎ ‎a‎ ‎na‎ ‎wieki‎ ‎nie‎ ‎zgrzeszysz‎ ‎(2‎).

I‎ ‎na‎ ‎innem‎ ‎miejscu‎ ‎powiada‎ ‎pismo Boże:‎ ‎Przystąpcie‎ ‎do‎ ‎Niego,‎ ‎to‎ ‎jest do‎ ‎Pana‎ ‎Boga‎ ‎przez‎ ‎podniesienie do‎ ‎Niego‎ ‎myśli,‎ ‎a‎ ‎oświecajcie‎ ‎się‎ (‎3‎). Pan‎ ‎Jezus‎ ‎zaś‎ ‎upomina‎ ‎nas‎ ‎abyś-my‎ ‎ciągle‎ ‎mieli‎ ‎w‎ ‎rękach ‎pochodnie zapalone‎‎:‎ ‎Niech‎ ‎przepasane‎ ‎będą biodra‎ ‎wasze,‎ ‎a‎ ‎pochodnie‎ ‎gorejące w‎ ‎rękach‎ ‎waszych‎ ‎(4).‎ ‎Owóż,‎ ‎tymi pochodniami,‎ ‎według‎ ‎Świętego‎ ‎Bonawentury‎ ‎są‎ ‎pobożne‎ ‎rozmyślania, gdyż‎ ‎w‎ ‎czasie‎ ‎to‎ ‎rozmyślania‎ ‎czyli modlitwy‎ ‎myślnej,‎ ‎Pan‎ ‎Bóg‎ ‎do‎ ‎nas przemawia‎ ‎i‎ ‎oświeca‎ ‎nas,‎ ‎aby‎ ‎utwierdzić‎ ‎kroki‎ ‎nasze‎ ‎na‎ ‎drodze‎ ‎zbawienia:‎ ‎Pochodnia‎ ‎nogom‎ ‎moim‎ ‎słowo Twoje,‎ ‎i‎ ‎światło‎ ‎ścieżkom‎ ‎moim (5). Tenże‎ ‎święty‎ ‎Bonawentura‎ ‎powiada,‎ ‎że‎ ‎modlitwa‎ ‎myślna‎ ‎jest jak‎ ‎zwierciadło,‎ ‎w‎ ‎którem‎ ‎dojrzeć możemy‎ ‎wszystkie‎ ‎plamy‎ ‎będące na‎ ‎duszy‎ ‎naszej.‎ ‎A‎ ‎święta‎ ‎Teressa w‎ ‎liście‎ ‎do‎ ‎Biskupa‎ ‎Ozmy‎ ‎w‎ ‎Hiszpanii‎ ‎tak‎ ‎się‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎wyraża:‎ ‎„Chociaż‎ ‎się‎ ‎nam‎ ‎zdaje,‎ ‎że‎ ‎żadnej‎ ‎niedoskonałości‎ ‎nie‎ ‎mamy‎ ‎sobie‎ ‎do wyrzucenia,‎ ‎to‎ ‎jednak‎ ‎mnóstwo‎ ‎ich odkrywamy,‎ ‎skoro‎ ‎nam‎ ‎Pan‎ ‎Bóg roztworzy‎ ‎oczy‎ ‎duszy,‎ ‎jak‎ ‎zwykle czyni‎ ‎to‎ ‎podczas‎ ‎modlitwy‎ ‎myślnej”‎(6).‎ ‎

Według‎ ‎świętego‎ ‎Bernarda kto‎ ‎nie‎ ‎ćwiczy‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎modlitwie myślnej,‎ ‎ten‎ ‎nie‎ ‎dostrzega‎ ‎wad swoich,‎ ‎a‎ ‎następnie‎ ‎nie‎ ‎ma‎ ‎do nich‎ ‎wstrętu‎ ‎i‎ ‎nie‎ ‎stara‎ ‎się‎ ‎otrząść się‎ ‎z‎ ‎takowych.‎ ‎Nie‎ ‎nienawidzi‎ ‎siebie‎,‎ ‎powiada‎ ‎ten‎ ‎święty‎ ‎Doktor, bo‎ ‎się‎ ‎nie‎ ‎zna”‎ (7‎).‎ ‎Podobnież‎ ‎nie widzi‎ ‎się‎ ‎niebezpieczeństw‎ ‎grożących‎ ‎zbawieniu,‎ ‎a‎ stąd‎ ‎nie‎ ‎przedsiębierze‎ ‎się‎ ‎środków‎ ‎aby‎ ‎im‎ ‎nie podpaść.‎ ‎Lecz‎ ‎gdy‎ ‎się‎ ‎ćwiczymy w‎ ‎modlitwie‎ ‎myślnej,‎ ‎wkrótce‎ ‎poznajemy‎ ‎nasze‎ ‎wady,‎ ‎równie‎ ‎jak i‎ ‎niebezpieczeństwa‎ ‎na‎ ‎które‎ ‎jesteśmy‎ ‎wystawieni,‎ ‎i‎ ‎widząc‎ ‎je staramy‎ ‎się‎ ‎im‎ ‎zapobiec.‎ ‎

Rozmyślając‎ ‎to‎ ‎nad‎ ‎wiecznością,‎ ‎król‎ ‎Dawid‎ ‎pobudzał‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎cnoty‎ ‎i‎ ‎do poprawy‎ ‎życia:‎ ‎Rozmyśliwałem‎ ‎dnie starodawne,‎ ‎i‎ ‎lata‎ ‎wieczne‎ ‎miałem na‎ ‎pamięci.‎ ‎…‎ ‎i‎ ‎ćwiczyłem‎ ‎się i‎ ‎oczyszczałem‎ ‎ducha‎ ‎mojego‎ ‎(8‎). Oto‎ ‎jak‎ ‎w‎ ‎Pieśniach‎ ‎nad‎ ‎pieśniami‎ ‎wyraża‎ ‎się‎ ‎Boski‎ ‎Oblubieniec: Kwiaty‎ ‎okazały‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎ziemi‎ ‎naszej;‎ ‎przyszedł‎ ‎czas.‎‎.‎.‎ ‎ścinania; głos‎ ‎synogarlicy‎ ‎słyszeć‎ ‎się‎ ‎dał‎ ‎na ziemi‎ ‎naszej‎ (9‎).‎ ‎Gdy‎ ‎dusza,‎ ‎podobna‎ ‎do‎ ‎samotnej‎ ‎synogarlicy,‎ ‎odsuwa‎ ‎się‎ ‎od‎ ‎zewnętrznych‎ ‎wrażeń i‎ ‎skupia‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎modlitwie‎ ‎myślnej aby‎ ‎z‎ ‎Bogiem‎ ‎rozmawiać,‎ ‎wtedy okazują‎ ‎się‎ ‎kwiaty,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎zbawienne‎ ‎pragnienia,‎ ‎i‎ ‎czas‎ ‎jest‎ ‎ścinać‎ ‎je,‎ ‎to‎ ‎jest‎ ‎pozbyć‎ ‎się‎ ‎wad którym‎ ‎się‎ ‎podpada‎ ‎a‎ ‎które‎ ‎wykrywa‎ ‎nam‎ ‎modlitwa‎ ‎myślna.‎ ‎Tak się‎ ‎dzieje‎ ‎w‎ ‎istocie,‎ ‎powiada‎ ‎święty Bernard:‎ ‎„Nadchodzi,‎ ‎pisze‎ ‎w‎ ‎wykładzie‎ ‎wyżej‎ ‎przytoczonego ustępu‎ ‎Pieśni‎ ‎nad‎ ‎pieśniami,‎ ‎czas obcinania‎ ‎wad‎ ‎własnych,‎ ‎jeśli‎ ‎poprzedzi‎ ‎rozmyślanie‎ ‎prawd‎ ‎wiary świętej;‎ ‎gdyż‎ ‎pobożne‎ ‎rozmyślanie wprowadza‎ ‎w‎ ‎ład‎ ‎nasze‎ ‎uczucia, kieruje‎ ‎właściwie‎ ‎naszymi‎ ‎czynami i‎ ‎prostuje‎ ‎nasze‎ ‎zboczenia‎.


„O modlitwie myślnej czyli medytacji.”,  Alfons Maria de Liguori.

1)‎ ‎Jer.‎ ‎12‎ ‎11‎,‎ ‎2‎)‎ ‎Ekkl.‎ ‎7‎ ‎40, 3)‎ ‎Bal.‎ ‎36‎ ‎6, 4) Łuk. 12,35, 5) Psal. 118,105, ‎6) List‎ ‎8‎ , ‎7‎)‎ ‎De‎ ‎consid.‎ ‎1‎ ‎1‎ ‎c.‎ ‎2, 8)‎ ‎Psal.‎ ‎76‎ ‎6‎ ‎—‎ ‎9)‎ ‎Pieśń.‎ ‎2‎ ‎12, 44‎ ‎10).

 

 


ZASADY PUBLIKOWANIA KOMENTARZY
Prosimy o merytoryczne komentarze. Naszym celem jest obnażanie kłamstwa, a nie przyczynianie się do potęgowania zamętu. Dlatego bezpodstawne opinie zaprzeczające obiektywnej prawdzie publikujemy wyłącznie, gdy zachodzi potrzeba reakcji na fałszywe informacje.

Skomentuj