Rozmyślania adwentowe (22) – Dzień pokuty


DZIEŃ 18 GRUDNIA.
Dzień pokuty.

ĆWICZENIE — Oddawszy dziś pokłon Panu jako Bogu miłosierdzia rozpocznij dzień ten aktem żalu za grzechy.— Oblecz ducha po­kuty, rozmyślaj wszystkie lata twoje w gorzkości duszy twojej. (Isai. 28).—Wyrzecz się dzisiaj wszelkiej rozrywki i uciechy. — Odosobnij się, umartwiaj, karć siebie, czyść wszystko, przyjmuj wszystko w duchu pokuty. Ćwicz się w tej cnocie ochotnym sercem i powtarzaj często z Dawidem. — ,,Serca skruszonego i uniżonego Boże nie wzgardzisz” Cor contritumet humiljatum Deus non despicies. (Ps. 50).

Rozmyślanie.

I. ,,Stało się słowo Pańskie do Jana, Zacharyaszowego syna na puszczy.” (Łuk. 3).

Zastanów się z uwagą nad tym cudnym wstępem, okazującego dostatecznie, że tu idzie o coś bardzo ważnego. Bo czyjeż to słowo się stało? Bóg ci to Sam otwiera naj­świętsze swe usta dla oznajmienia woli swojej, dla przypomnienia ludziom, że pokuta jest jedynym środkiem przebłagania gniewu Jego, a zarazem najlepszym przygotowaniem na Jego przyjście.—Do kogoż się stało to Boskie słowo? Do Jana, którego Bóg wy­brał na to, aby był głosem słowa tego —do Jana, który mając opowiadać chrzest poku­ty tak wymownie nauczał własnym przykładem, kiedy od dzieciństwa wypowiedzia­wszy nieubłaganą wojnę ciału i zmysłom; prowadził na puszczy żywot bezprzykładnej ostrości, żyjąc jedynie leśnym miodem i sza­rańczą.

A gdzie był Jan Chrzciciel w czasie, kie­dy Bóg do niego przemówił? Był na puszczy, gdzie się przez całe życie gotował do swe­go urzędu. I do naszych serc Bóg najsku­teczniej przemawia na puszczy, to jest w samotności; tam życie pokutne daleko bezpieczniejsze, bo w ukryciu łatwiej ze­brać myśli, skupić ducha i uniknąć wpływu względów ludzkich, mając Boga jedynym  świadkiem łez swoich i pokuty.

Odosobnij się od towarzystw światowych, bądź bacznym na głos Boży i na wołanie Świętego Poprzednika Pańskiego. — Przygotuj przez pokutę serce twoje na bliskie  przyjście Jezusa: prostuj i równaj drogi, którymi ma przyjść do ciebie.

II. „ I przyszedł (Jan) do wszystkiej krainy Jordanu, opowiadając chrzest pokuty za odpuszczenie grzechów.’ (Łuk. 3).

Otwórz ucho serca twego, a słuchaj z uwagą wyroczni przemawiającej na puszczy. Głos poprzednika daje się słyszeć już nie z okolicy Jordanu, lecz w całym Kościele, nawołując wszystkich wiernych do pokuty i dobrej pokuty, aby nie wpaść w straszliwe ręce Boga Mściciela.

Porównaj pokutę twoją z pokutą Jana Chrzciciela i tylu świętych po nim. Nazywa on ją dziś chrztem; pokuta więc musi obmyć grzesznika tak, aby na nim żadna, skaza przed oczyma Bożem i nie została. Św. Augustyn zowie ją serdeczną, boleścią i pra­wdziwą gorzkością serca. Św. Bazyli uczyn­kiem sprawiedliwości i wynagrodzenia za obrazę Boga. S. Chryzostom mówi, że pokuta jest to święty gniew i sprawiedliwa pomsta złączona z nienawiścią i obrzydze­niem grzechu, a Św. Tomasz zowie ją cnotą wytępiającą grzech z gruntu, zupełnym zadosyćuczynieniem sprawiedliwości Bożej, i całkowitym odnowieniem grzesznika.

Obacz teraz, czy twoja pokuta podobna do tego obrazu skreślonego. Jeśliś szczery i dobrej wiary, przyznasz, że tej bardzo wiele brakuje do tego. Zapytaj się siebie, czyś został doskonale tym drugim chrztem obmyty, czy serce twoje przejęte jest tą żywą boleścią i napojone zba­wienną goryczą — czy pokuta twoja może się zwać słusznym zadosyćuczynieniem, i czy sprawiedliwość Boska może poprzestać na tym karaniu, któreś sam sobie zadał: czy czujesz ten wstręt, obrzydzenie i nienawiść grzechu: czyś się pomścił sam na sobie, tak, abyś już mógł ujść zemsty Bożej: na koniec czyś zupełnie wytępił w sobie grzech i przywiązanie do grzechu.— Badaj się, jęcz i po­prawiaj.

UCZUCIA — Przyłącz się duszo moja do tej świętej rzeszy, co pójdzie na puszczę za Janem, aby usłyszeć z jego ust słowa żywo­ta, z rąk jego odebrać chrzest pokuty; i tam przygotuj się na przyjęcie Boskiego Odku­piciela twego. Ależ o mój Boże, Tyś mi już w miłosierdziu Swoim obmyślił chrzest nie­skończenie doskonalszy i skuteczniejszy, który grzech mój zmazał, łaskę mi Swoją darował i uczynił mnie dziedzicem Króle­stwa Twego. A jakże ja dochowałem łaskę chrztu swego? ileż to razy musiałem się ucie­kać do chrztu pokuty dla odzyskania utraconej łaski. I mogęż sobie sądzić, nawet żem ją odzyskał? — udziel mi o najsłodszy mój Zbawicielu! tego prawdziwego chrztu Pokuty, który by mnie z tobą pojednał na zawsze; tego chrztu wody, ale wody łez moich, która by mnie coraz więcej obmywa­ją z nieprawości moich, choćby też gorzką była, jak ten hizop, o który Prorok prosił. Ochrzcij mnie jeszcze Panie chrztem Ducha Twego, tego ducha światłości i świętości którego nam poprzednik Twój obiecał; iżby mię prowadził po drogach zbawienia i nauczył mnie iść za natchnieniami Twoimi. Ochrzcij mnie jeszcze chrztem ognia miłości Twojej, co by mnie obmył ze wszelkiej zmazy, i ogarnął świętym płomieniem. Gotowym nawet przechodzić przez chrzest krwi dla zmazania grzechów moich. Tyś dał Jezu wszystką krew Swoją, aby mi Niebo otworzyć, nie miałżebym ja oddać Ci mojej?

„Czyńcie pokutę, albowiem blisko jest Królestwo Niebieskie (Mat. 3)

Czyńcie godne owoce pokuty, (Łuk. 3.)

Dwie rzeczy tylko świadczą o pewności pokuty, nienawiść grzechu, i miłość Boga. (Św. Augustyn).

Prawdziwy pokutnik nie przestraszy się tym, co pokuta ma najostrzejszego w sobie, ale wszystko z radością, podejmuje i nigdy nie ustawa. (Św. Grego.).

Niewinność pokutująca.

Niewinność, ten skarb drogi i tak rzadko między ludźmi znajduje się jedynie u niektórych dusz wybranych, co zachowały pier­wszą łaskę chrztu świętego. Ze strony Bo­ga jest to łaska, ze strony człowieka cnota i męstwo. Ta niewinność w Bogu jest przy­wilejem Boskiej jego natury, która nienawi­dzi grzechu. Człowiek niewinny może zgrze­szyć, bo jest ułomny i skłonny do grzechu z przyrodzenia: sprawiedliwy, nawet upada 7 kroć na dzień, mówi Duch Św., lecz Bóg, jest niezdolny do grzechu z swojej Istoty, i gdyby mógł zgrzeszyć, nie byłby Bogiem. A tak człowiek najdoskonalszy, mogąc zgrzeszyć, i popełniając błędy choć lekkie codziennie, nie jest nigdy zupełnie niewinnym a stąd konieczność pokuty.

Tymczasem, ten Bóg Sam jeden nie mogący zgrzeszyć i posiadający doskonałą nie­winność, ukochał ludzi choć grzesznych, dlatego, że są dziełem rąk Jego, i że ich stworzył na obraz i podobieństwo Swoje. Dla tej to miłości stał się człowiekiem i przyjął na Się podobieństwo nasze, jednocząc się z na­szą naturą bez najmniejszego uszczerbku doskonałości swoich, podjął się zadosyćuczynienia sprawiedliwości Bożej za nas, i tym sposobem złączył przez cud miłości, najostrzejszą pokutę z najdoskonalszą i naj­wyższą niewinnością.

Grzech człowieka zasługiwał na wieczną pokutę, gdyż w obrazie Majestatu nieskoń­czonego była złość, nieskończona niejako. Jezus Chrystus przyszedł, aby go uwolnić od tej wiecznej pokuty, byle człowiek grze­szny przyjął i wypełniał pokutę doczesną, której cała wartość wypływa z zasług Boga Człowieka. Za Jego to jedynie łaską i w zje­dnoczeniu z pokutą i zadosyćuczynieniem Jego, tak nieskończonej wartości, nabywa­my prawa do tej błogiej zamiany, pokuty siecznej na doczesną

Całe życie Zbawiciela było najostrzejszą Pokutą, którą zaczął zaraz z przyjściem na świat, rodząc się w opuszczonej stajni, cier­piąc wygnanie i powtórzenie zaraz po uro­dzeniu; podejmując pracę, niewolę, upoko­rzenie, najokrutniejszą mękę, na koniec śmierć najboleśniejszą i najhaniebniejszą, dołącz pokutę twoją z Jego pokutą, którą On ci odstępuje z miłości.

Parafraza na Antyfonę o Adonai!

Najwyższy Panie, Królu Nieba i Ziemi, Tyś prowadził dom Izraela do ziemi obiecanej będącej figurą dziedzictwa Niebie­skiego, któreś nam wylaniem krwi Twojej wysłużył, i dokąd nas łaska Twoja prowa­dzi. Tyś się pokazał Mojżeszowi w krzaku gorejącym, dałeś mu na górze Synai święte prawo zakonu, będące tylko przygotowa­niem do swego prawa łaski, któreś miał za­pisać na sercach naszych w nowym przy­mierzu. Przybądź Niebieski Prawodawco, otośmy gotowi na przyjęcie słodkiego pra­wa tego, Przybądź, a całą potęgę możnej prawicy Twojej, uwolnij nas od śmierci, grzechu i piekła.

Uczczenie najświętszych ust Jezusowych w żłobie.

Święte i najmilsze usteczka maleńkiego Jezusa mojego! zdroje najczystszych rozkoszy, wargi najświętsze, na których peł­ność łaski rozlana, coście przemawiały przez Proroków, usta stworzone przez Ducha Św. -na to jedynie, aby głosić wyroki najwyższej mądrości, które są szczęściem i bezpieczeń­stwem pełniących je — wyroki życia, przebaczenia tym, co się w pokorze i skrusze do Pana uciekają.

‚Uwielbiam te usta najdroż­sze w żywocie Matki Najświętszej milczące; uwiel­biam je w żłobie wydający krzyk niemowlęcy. Usta Boskie poświęćcie usta moje; aby już odtąd nieustannie miłosierdzie Zbawi­ciela mego głosiły. Niech się staną godne zbliżyć ze czcią i czystością do ust Twoich Panie, abym mógł mówić z zaufaniem oblu­bienicy w Pieśni: Niech mię pocałuje poca­łowaniem ust swoich. Osculatur me osculo ovis sui.

Rozmyślania adwentowe (21) – Dzień posłuszeństwa


Adwent. Rozmyślania i modły na czas Adwentu oraz Święto Narodzenia Pańskiego. Nakładem XX. Missyonarzy u Ś. Krzyża. Warszawa  1860.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: