Strzeżcie się kwasu modernistów i pseudotradycjonalistów

Modernizm jest ściekiem wszystkich herezji potępianych przez wielu papieży. Szatan zebrał całe zło w jednej ideologii i rękami modernistów podstępnie założył swój kościół – synagogę szatana.
Matka Boża w Fatimie ostrzegała że gniew Boga jest wielki, ale nikt Jej wtedy nie słuchał. Tak jak i teraz. Ludzie odrzucili Jej przesłanie i podpisali pakt z diabłem zwołując Sobór Watykański II. Tak, odstępstwo nie zaczęło się od tego soboru, sobór to było już formalne zatwierdzenie zdrady i zerwania przymierza z Bogiem.

Ludzie zdetronizowali Boga i przy asyście masonów I protestantów intronizowali człowieka; a człowiek bez Boga jest uosobieniem szatana na ziemi.

Można oczywiście wygłaszać teorie tak zwane teologiczne, że tak nie było. DZISIEJSI „UCZENI W PIŚMIE” TO ROBIĄ – bezustannie udowadniają, że czarne nie jest całkiem czarne, ale trochę białe. Jakby w tym morzu odstępstwa miało jakieś znaczenie że nie wszystko jeszcze jest herezją.

Dla Pana naszego Jezusa Chrystusa jest tylko TAK lub NIE, ale ludzie piszą całe książki próbując udowodnić, że tak nie jest.

Przykładem jest nowa msza. Już sam fakt że powstała przez odrzucenie Tradycji Kościoła, postępowanie wbrew Jego nakazom stawia ją poza Kościołem. Do tego została stworzona przez modernistów przy udziale protestantów i masonów. I tego nikt nie chce widzieć. Złe drzewo przecież nie może wydać dobrych owoców. Jednak wielu próbuje udowadniać, że ta bluźniercza uczta, która jest teraz odprawiana ma w sobie coś boskiego.
Tzw. tradycjonaliści wyliczyli że zostało w niej około 14 procent z prawdziwej Ofiary Mszy Św. ale twierdzą że dalej jest ważna. Msza która niszczy wiarę! Zaprzeczają tym samym nauce Jezusa Chrystusa, który mówi bardzo wyraźnie, że wszystko co pomiędzy TAK a NIE pochodzi od szatana. Nauka naszego Ukochanego Zbawiciela jest bardzo prosta i jest zawarta w Ewangelii. Problem polega na tym, że nikogo nie obchodzi co mówi Bóg, wszyscy dyskutują powołując się na innych ludzi i ich interpretacje różnych rzeczy, a przez 2000 lat trochę się tych opinii nagromadziło.

Teologia która twierdzi, że dla dobra instytucji Kościoła papież, chociaż prywatnie heretyk jest prawomocnym papieżem jest kłamstwem, ponieważ każdy kto głosi inną Ewangelię , choćby Anioł z nieba, „niech będzie przeklęty”. „Prywatnie” przecież nie słucha Ducha Św. Więc kogo słucha?!

Nigdy nie przyjmujcie takich rzeczy! Jeżeli ktoś, obojętnie czy papież, czy kapłan głosi ewidentne herezje nie zastanawiaj się, czy masz go słuchać czy nie; czy on jest „ważnym” czy nieważnym pasterzem – słuchaj Apostołów i Ewangelii. Nie pozdrawiaj nawet, jak mówi św. Jan. Taki człowiek zwodzi maluczkich, a więc lepiej gdyby sobie kamień młyński u szyi zawiesił- jak mówi Jezus Chrystus. Nikogo nie jesteś zobowiązany słuchać bardziej niż Boga.Więcej trzeba słuchać Boga niż ludzi.„( Dz 5, 29)

Wszyscy dyskutują i przytaczają argumenty na poparcie tezy że jest papież, albo że go nie ma.  Ciekawe że nigdy przy tym nie powołują się na Pisma Św., tylko na teologów, doktorów itd. Wszyscy wychodzą z błędnego założenia, że obietnica Boga nadal obowiązuje. Spór o papieża i rozbieranie na czynniki wszystkich pism teologicznych nie ma żadnego sensu, jeżeli dostrzeże się prawdę, że przymierze zostało zerwane. Wszystkie te spory są tylko zaklinaniem rzeczywistości.

Każda obietnica Boga jest czymś uwarunkowana i człowiek albo to wypełni, albo nie. W Piśmie Świętym jest wiele tego przykładów.

Wszystko trzeba zacząć od definicji Kościoła. Jeżeli bierzemy pod uwagę Kościół jako wiernych Ewangelii i Tradycji to obietnica nigdy nie zostanie zerwana. I to ma potwierdzenie w Biblii.

Na przykład: Bóg był z Jeremiaszem i tymi którzy mu wierzyli, kiedy wzywał do opamiętania. Ale z drugiej strony, z oficjalnymi strukturami, administracją i odstępcami przymierze zostało zerwane. Warto czytać i myśleć co Bóg mówi. Oblubienica zdradziła, a więc Oblubieniec zrywa przymierze. (por. Jer. 3)

Jezus to sam zaznacza mówiąc o małżeństwie- Nierozerwalne za wyjątkiem nierządu czyli zdrady. (por. Mt. 19,9)

Zerwano tą umowę z Bogiem. I dotyczy to całości administracji i wiernych którzy słuchali ludzi, a zapomnieli o Bogu.

Małżeństwo ma też prawdziwe dzieci nie tylko z nieprawego łoża a więc są one ostoją i trwają w wierze a Bóg ich nie opuści bo kocha swoje dzieci. Oblubienica zdradziła, stała się nierządnicą i wszystkie jej dzieci zrodzone ze zdrady pójdą w ogień.

Niektórzy wychodzą z założenia że małżeństwo- przymierze trwa dalej i jeśli nastanie prawowity według nich papież to wszystko będzie jak dawniej. Tylko ze oni, jak Żydzi, widzą rozwód od momentu wręczenia listu rozwodowego, a nie dostrzegają że Bóg wysłał już wiele lat wcześniej ostrzeżenie, żeby naprawić przymierze. Nikt nie posłuchał przesłania fatimskiego. To co się działo przez cały wiek XX to odchodzenie od Boga i Jego Przekazań.

Co ciekawe większość teologów twierdzi, że będący w stanie notorycznej herezji (modernizm to ściek herezji), są poza Kościołem, ale omija się kwestie że dotyczy to wszystkich. Takie rozważania snute są tylko co do papieży. Nikt nie mówi zwykłym wiernym ze to dotyczy przede wszystkim ich.

Wierni którzy wspierają modernizm obojętnie w jaki sposób czy biernie czy czynnie stawiają się poza Kościołem i żadna obietnica ich nie dotyczy ponieważ obietnica dotyczy tylko Kościoła.

Większość nie zdaje sobie sprawy jakie spustoszenie modernistyczne nauki w ich duszach wywołały i nikt im tego nie pokazuje, zajmując się wyłącznie hierarchią. Żadna obietnica ich nie dotyczy. Tak samo jak nie dotyczy protestantów czy żydów. Znamienne że Ci sami „tradycjonaliści” uważają że modernizm to protestantyzacja Kościoła, ale do modernistów możesz, a wg niektórych nawet powinieneś iść. Nikogo też nie obchodzi to, że aby z herezjami modernizmu (fałszywym kościołem) walczyć trzeba mieć o nim pojęcie i znać nauką katolicką. A przede wszystkim nią żyć i być blisko Boga. W przeciwnym razie będzie to tylko ze szkodą dla własnej duszy i dla innych.

Taka sama sytuacja jest w przypadku nowej mszy. Jest ona krytykowana, ale jeżeli chodzi o wiernych to im modernistyczna administracja razem z tzw. tradycjonalistami mówi że jest ważna, a nawet że jak nie będziesz uczestniczył to jesteś schizmatykiem. To nie jest nauka: TAK albo NIE!

Wierni w obu przypadkach są traktowani, nie jak owieczki prowadzone przez dobrych pasterzy, tylko jak stado baranów, które ma nie myśleć tylko słuchać rozkazów swoich panów. Katolik jednak ma obowiązek być rozważny i na pierwszym miejscu dbać o swoje zbawienie, bezmyślne słuchanie poleceń, nawet kogoś kto nazywa się papieżem, nie usprawiedliwią nikogo. Ile razy Chrystus w Ewangelii nawołuje do ostrożności i ostrzega? Każdy odpowiada za swoje czyny.

Jeżeli nawet w niektórych przypadkach brak wiedzy może usprawiedliwić, to jednak wspieranie struktur synagogi szatana jawnie łamiącej dzisiaj przykazania Boże jest grzechem śmiertelnym i nic tego nie usprawiedliwia. Katolik ma obowiązek myśleć.

Nie można mieć złudzeń o co im wszystkim chodzi, widząc jak zawieszają kłótnie miedzy sobą aby zdyscyplinować wiernych. Nie o dobro dusz, tylko o dobro ich kieszeni. Boją się że wierni się zatrzymają, pomyślą, zaczną dostrzegać prawdę i odrzuca ten kwas serwowany im przez modernistów i pseudotradycjonalistów. Jednym słowem zostaną odcięci od strumienia pieniędzy płynącego z kieszeni wiernych.

Mamona jest motorem ich wielu działań. Dzisiaj wiedza katolicka jest sprzedawana. Wielu duchownych i uczonych w piśmie, tylko nie wiadomo jakim, każe sobie płacić za ich rzekomo wspaniałe nauki, które napisali i chcą sprzedać.

Bóg jednak mówi co innego: „Darmo dostaliście, darmo dawajcie.”

Są jak ci kupcy w świątyni których Chrystus wyrzucił. U kresu dni te pieniądze będą dla nich jak kamień u szyi.

Oni nie napiszą ci czegoś czego nie zechcesz kupić.

Nikt tej hipokryzji nie chce dostrzec. Jak za czasów Jeremiasza ludzie nie chcieli prawdy, więc nikt nie ryzykował mówienia czegoś, co będzie sprzeczne z przekonaniami większości. A już szczególnie tych najsilniejszych.  Moderniści są dla wielu najsilniejsi bo mają władzę, struktury których mogą użyć.  Nikt nie powie całej prawdy, Ale to oszukiwanie się prowadzi do strasznych konsekwencji. Jeśli ktoś neguje prawdę to zaczyna żyć w kłamstwie, tworząc sobie uzasadnienia i usprawiedliwienia. Ale wymusza życie w kłamstwie u innych. Jeśli ktoś tą obłudną metodę odrzuca, trzeba go zabić. Jak Jezusa.

Ten naród czci Boga tylko ustami a serca ma zatwardziałe…
 
Te słowa dotyczyły Żydów. A teraz jak to wygląda, czy nie jeszcze gorzej?

Kim jest Pan nasz Jezus Chrystus dla wielu ?

Kim jest Matka Boga dla ludzi?

Kto ich czci naprawdę, nie tylko słowami?

Każdy odpowiada sam za swoje zbawienie, i jeśli jedyną oznaką waszej miłości do Boga są serduszka pod obrazkami na portalach społecznościowych to na pewno nie jesteście na dobrej drodze. Dla Niego trzeba się wysilić i w trudnym czasie szukać Jego zakrzyczanego przez wszystkich głosu.

Dlaczego Jeremiasza nikt nie słuchał?

Co on takiego mówił?

– Zerwaliście przymierze, poddajcie się i idźcie do niewoli pokutować. Świątynia zostanie zniszczona. Zabierał im wszystko, najmniejszą nadzieję, ze to jakoś, po ludzku, przeżyją. A on mówił : albo zgodnie z wolą Boga w 100 %, albo śmierć. Albo z wolą Boga, albo piekło.

Przerażające?

Samo w sobie to co głosił Jeremiasz i Jezus nie jest przerażające.

Słuchaj Boga. Oddaj się Jego woli.

Ale dla ludzi dzisiaj to jest przerażające. Ponieważ nie ma czasu, nie ma możliwości, ale to…, ale tamto.

Dlatego nienawidzili najpierw Jeremiasza a później Jezusa Chrystusa.

Krętactwa, grzech zostają pokazywane, postawione w światle. Wszystko co ukryte było za maską obłudy i kłamstwa zostało ujawnione.

Teraz też Bóg posłał Matkę Syna swojego, a oni nie posłuchali, a nawet Jej powierniczkę zakłamali. Wszystko jest ujawnione, wszystko jest widoczne. Przymierze zerwane, kary spadają, jednak ślepcy ślepych dalej prowadzą.

Chociaż mówisz prawdę to będą cię bili i krzyczeli, tak jak żołdak nędzny który uderzył Zbawiciela:

Tak się zwracasz do arcykapłana!

I będzie tak jak zapowiedział Zbawiciel – plemię żmijowe znaków nie zobaczy bo oślepło i ogłuchło. Chociaż wszędzie słychać głos, jest on głosem wołającym na pustyni.

Podnieś oczy na pagórki i patrz: gdzie jest miejsce, na którym nie dopuszczałaś się nierządu? Na drogach siadywałaś, [czekając] na nich, jak Arab na pustyni, i zbezcześciłaś ziemię swym nierządem i swą przewrotnością. Ustały zimowe ulewy i deszcze wiosenne nie spadły; mimo to miałaś nadal czoło niewiasty cudzołożnej – nie chciałaś się zawstydzić. Czy nawet wtedy nie wołałaś do Mnie: „Mój Ojcze! Tyś przyjacielem mojej młodości! Czy będziesz się gniewał na wieki albo na zawsze żywił urazę?” Tak mówiłaś, a popełniałaś przewrotności i udawało się tobie. Rzekł do mnie Pan za dni króla Jozjasza: Czy widziałeś, co zrobił Izrael-Odstępca? Chodził na każdą wysoką górę i pod każde zielone drzewo i uprawiał tam nierząd. Pomyślałem: Po tym wszystkim, co uczynił, powróci on do Mnie; ale nie powrócił. I zobaczyła to niegodziwa siostra jego, Juda. Zobaczyła, że za wszystkie czyny nierządne, jakie popełnił Izrael-Odstępca, odrzuciłem go, dając mu list rozwodowy. Lecz nie zatrwożyła się niegodziwa siostra jego; poszła także i ona cudzołożyć. Przez lekkomyślność swoją stała się cudzołożnicą i zbezcześciła ziemię, dopuszczając się nierządu z kamieniem i drzewem. Także z tego wszystkiego nie nawróciła się do Mnie niegodziwa siostra jego, Juda, całym sercem, lecz pozornie – wyrocznia Pana. ( Jer. 3, 2-10)


Arkadiusz Niewolski

WESPRZYJ NAS

Jeśli podobają się Państwu treści które publikujemy i uważacie, że powinny docierać do większej ilości odbiorców, prosimy o wsparcie rozwoju naszej strony.
Wybraną kwotą:

10,00 PLN
50,00 PLN
100,00 PLN

Lub inną dowolną:

PLN

Dziękujemy

WSPIERAM
Tagi:

Skomentuj