Papież Jan Paweł II w środku całuje Koran, Świętą Księgę Islamu, na zdjęciu zrobionym 14 maja 1999 roku w Watykanie. Chaldejski patriarcha Rafael I Bidawid po lewej. AP Photo / L'Osservatore Romano
Aktualności Opinie

Droga zatracenia – Jan Paweł II

Zaćmienie nieomylnego dogmatu „Poza Kościołem nie ma zbawienia” jest znakiem rozpoznawczym jego pontyfikatu. Niestety nie jest to oznaka wielkości, ale upadek w duchu epoki."

„Skoro cały ten system jakby jednym obejmiemy rzutem oka, nie zdziwi się nikt, jeśli go określimy jako zespolenie herezji. Zapewniamy, że, gdyby ktoś był zapragnął zestawić treść wszystkich błędów około wiary, nie mógłby tego uczynić dokładniej, jak to uczynili moderniści”

( Św. Pius X  – Pascendi dominici gregis)

My Polacy lubimy żyć w świecie marzeń, naszych wyobrażeń o różnych zdarzeniach historycznych lub osobach. Jest to chyba jedna z najgorszych naszych wad narodowych. Marszałek na koniku z szabelką w ręce jest dobrym przykładem, że kierujemy się wykreowanym w naszej świadomości obrazem nie mającym nic wspólnego z rzeczywistością, a raczej jest to obraz zasłaniający nasz brak wiedzy. Warto też wspomnieć o nieszczęsnych powstaniach, które w większości przypadków były tragedią narodową, ale w świadomości ogółu są czymś wielkim, godnym pochwały.

Niestety czasami trzeba zmierzyć się z prawdą i faktami, zwłaszcza jeżeli to dotyczy naszej wiary, która przez ostatnie dziesięciolecia została w Polsce zdegradowana do obrazu Karola Wojtyły lubiącego kremówki i ładnie się uśmiechającego. Rzeczywistość jest całkiem inna i krytyka która u nas spotyka się z oburzeniem i nazywana jest zdrada narodową, na całym świecie od początku pontyfikatu była bardzo silna i miała zawsze swoje racjonalne podstawy oparte na faktach. Sprawa nadużyć seksualnych jest sprawa wołającą o pomstę do nieba  ale nie będę o niej tutaj pisał, ponieważ jest ona cechą wszystkich tzw. papieży posoborowych ( mowa o Soborze Watykańskim II ). Wyglądało i wygląda to zawsze tak samo, słowami potępiali a czynami sobie zaprzeczali.

Kształtowanie ideologiczne Karola Wojtyły

Z pierwsza sprawą z którą trzeba się zmierzyć jest mit, że o niczym nie wiedział był okłamywany i oszukiwany, i nie zdawał sobie sprawy ze skutków tego co robił. Oczywiście to są tylko nieudolne kłamstwa, ponieważ Karol Wojtyła był, można powiedzieć zaciętym modernistą. Jego nauki były efektem fascynacji heretyckimi ideologiami. Więc przyjrzyjmy się jego korzenią ideologicznym.

Był znany ze swojego  zaangażowania w rodzaj teozoficznej filozofii „poznaj siebie” na wzór Rudolpha Steinera – liberalny myśliciel, który wywarł wielki wpływ na Angelo Roncalliego (papieża Jana XXIII).

Wielki wpływ na Karola Wojtyłę miał jego mentor Kotlarczyk, nauczyciel historii i reżyser teatralny. Później wraz z Wojtyłą współtworzył eksperymentalny Teatr Rapsodyczny. To Kotlarczyk zainicjował Wojtyłę w dziedzinie fenomenologii.
Ciekawą sprawą jest że Kotlarczyka fascynowała Helena Petrovna Blavatsky (okultystka), rosyjska twórczyni współczesnego teozofizmu. Blavatsky, podobnie jak Wojtyła, nauczała, że religie są do siebie bardzo podobne, a wszystkie pochodzą z tego samego pierwszego źródła.

Fascynował się filozofią Rahnera, Künga i Dullesa oraz egzystencjalizmem Maritaina i von Balthasara – z których większość głosiła herezję (np. przez zaprzeczenie Boskości Chrystusa i Przeistoczenia).

Podczas Soboru Watykańskiego II abp Wojtyła skomentował działalność misyjną w Kościele: „Nie jest rolą Kościoła nauczanie niewierzących. Poszukujmy razem z naszymi bliźnimi – unikajmy moralizowania lub sugestii, że mamy monopol na prawdę ”. Jako Papież powtórzył to w swojej encyklice Ut unum sint i często mówił o możliwości powszechnego zbawienia wszystkich ludzi. Na przykład w swojej encyklice Redemptoris missio stwierdził, że „zbawienie jest dostępne w tajemniczy sposób – nawet dla tych, którzy nie są członkami Kościoła lub nie przyjęli  Ewangelii – o ile łaska Boża jest im udzielana na mocy łaski Chrystusa”.

Usunął wraz z innymi biskupami z Gaudium et spes (pomimo sprzeciwu czeskiego arcybiskupa Hnilicy) wszelkie potępienie horroru ateistycznego komunizmu. Za to został mianowany kardynałem przez Pawła VI w 1967 r. Wiadomo już dlaczego w Polsce nie dokonano lustracji i odsunięcia komunistów od władzy, a Czechy załatwiły to szybko i krótko.

Na Synodzie w Rzymie w 1974 r. wezwano do „ewangelizacji miłości”, a kard. Wojtyła pełnił funkcję oficjalnego teologa szczególnie postępowego kard. Etchegaraya z Marsylii. Jego wykład wprowadzający był inspirowany Integralnym humanizmem Maritaina;  później podkreślił przemyślenia austriackiego jezuity Josepha Jungmana, który nawoływał do „odrzucenia sterylnego przekazywania dogmatycznej nauki teologicznej”.

Trzeba tutaj dodać że już w 1953 roku odprawił mszę twarzą do ludzi. Widocznie był dobrze poinformowany przez swoich przyjaciół modernistów którzy jeszcze w tym czasie działali w ukryciu ale choroba Piusa XII musiała ich rozbestwić. Ciekawą sprawą jest czy przekazali mu też informacje, że prowadzą poza plecami papieża Piusa XII rozmowy z komunistyczną Rosją?

W latach 1973 – 1975 kard. Wojtyła był przyjmowany jedenaście razy na prywatnych audiencjach przez Pawła VI. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się to zagranicznemu kardynałowi! Sam ten fakt świadczy jak wysoko był ceniony Wojtyła wśród modernistycznych.

Bardzo dokładnie jest ten okres pokazany przez ks. Luigi Villa w książce (chronologia, zdjęcia ) pdf: Karol Wojtyła beatyfikowany?… Nigdy!

Przedstawiam sprawy tylko skrótowo, podając najważniejsze, ale z linków zamieszczonych  można dowiedzieć się wszystkiego dokładnie.

Widać wyraźnie, że modernizm był dobrze znany przez Wojtyłę i to od wczesnej młodości i nie przeszkadzało mu to, że papieże nazywali modernizm ściekiem wszystkich herezji.  Kardynał Wyszyński nie mógł opuszczać nawet swojej diecezji, a Karol Wojtyła odbywał imponującą ilość podróży zagranicznych  Władza ludowa go lubiła na swój sposób, ponieważ nigdy otwarcie jej nie krytykował. Nawet wtedy gdy do aresztu trafiali jego znajomi. W listopadzie 1952 r. aresztowano arcybiskupa Baziaka, a aresztowanie głęboko wstrząsnęła katolicką wspólnotą w Krakowie. Karol Wojtyła nie złożył żadnego oświadczenia ani prywatnego, ani publicznego.  Dwa dni po aresztowaniu poszedł na narty w góry. Milczał, nawet gdy aresztowany był jego profesor i wieloletni przyjaciel ksiądz Kurowski. W swoich pismach i kazaniach Karol Wojtyła nigdy otwarcie nie atakował komunizmu. (Marksizm Jana Pawła II)

Nie można się zatem dziwić, że kiedy został wybrany papieżem wszyscy liberałowie, moderniści byli szczęśliwi. Niektórzy nawet twierdzili że został wybrany przez Brzezińskiego głównego ideologa globalistów dążących do ustanowienia rządów antychrysta.

Pontyfikat Jana Pawła II

Zacznijmy od  końca. Po śmierci Jana Pawła II odezwały się prawie z każdej strony głosy wielbiące go. Bardzo dobrze opisał to John Vennari w tekście Tajemnica sukcesu papieża Jana Pawła II 

„Kardynałowie, biskupi, księża, zakonnicy i świeccy rywalizowali ze sobą o kanonizację go jako „Jana Pawła Wielkiego”. Politycy i niekatoliccy przywódcy religijni chwalili go za człowieczeństwo i za zaangażowanie w inne religie. Chwalono go za przywództwo, chwalono za popularność w młodości, chwalono za podróże, poezję, pisarstwo. Był chwalony za swój pionierski styl, bycie człowiekiem ludu. jego „teologia ciała”, jego zmysł medialny, jego ewangelizacja, jego charyzma, jego humor. Gwiazda muzyki pop, Bono, okrzyknął Johna Paula jako „funky Pontiff”,
nikt nie wydawał się oceniać jego papiestwa za pomocą jedynej liczącej się miarki: nieomylnej i niezmiennej wiary katolickiej wszechczasów. Wszystko było sentymentem, wszystko było emocjami, wszystko było uczuciami.
W dniu śmierci Jana Pawła II odebrałem telefon od młodej damy z Nowej Zelandii, przyjaciółki rodziny. Obecnie pracuje  z muzułmanami i hindusami. Kiedy mówi im że , muszą nawrócić się do jedynego prawdziwego Kościoła katolickiego, aby ocalić swoje dusze, muzułmanie i Hindusi śmieją się z niej. „Wasz Papież w to nie wierzy”, chichoczą, odnosząc się do Jana Pawła II, „Wasz Papież tego nie uczy. Działania międzywyznaniowe twojego Papieża tego nie pokazują. Wasz Papież modli się z Dalajlamą i Hindusami. Twój papież odwiedza meczety i całuje Koran. Jesteś z dala od własnego Papieża. Dlaczego powinniśmy cię słuchać ? ”
„Dwaj znajomi młodzi katolicy, debatujący z protestantami, również byli wyśmiewani, kiedy poinformowali protestanta, że ​​musi zostać katolikiem, aby został zbawiony. „Co?”, Powiedział protestant, „Najwyraźniej nie czytasz pism swojego własnego Papieża. Modli się z protestantami. Wychwala Marcina Lutra jako człowieka „głębokiej religijności”. Nazywa protestantów „uczniami Chrystusa”. Nigdy nie mówi, że dla zbawienia trzeba zostać katolikiem ”.

„Brat Roger z ekumenicznej Wspólnoty Taize, miejsca, które było drogie sercu Papieża Jana Pawła II, powiedział, że podczas papieskiej wizyty w Taize 5 października 1986 roku Jan Paweł II zaproponował wspólnocie drogę „komunii”. Papież powiedział: pomożecie wszystkim, których spotykacie, być wiernymi ich więzom wyznaniowym, owocom ich edukacji i ich sumienia…” W ten sposób Jan Paweł II zachęcał protestantów do wierności fałszywym wyznaniom wiary, które zostały uroczyście wyklęte przez Sobór Trydencki. Nie ma żadnej wzmianki o potrzebie nawrócenia się do jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusa dla zbawienia.

Dzień po śmierci Papieża Jana Pawła II Abraham Foxman z Ligi Przeciwko Zniesławieniu wydał komunikat prasowy, w którym chwali zmarłego Papieża za jego stosunki z narodem żydowskim. Foxman napisał o Janie Pawle: „ Co najważniejsze, Papież uznał szczególną relację między chrześcijaństwem a narodem żydowskim, jednocześnie podzielając  rozumienie judaizmu jako żywego dziedzictwa, trwałej ważności przymierza Boga z narodem żydowskim. 

Foxman w ten sposób pochwalił Jana Pawła II za odrzucenie prawdy zawartej w Piśmie Świętym i zdefiniowanych dogmatach Kościoła katolickiego, że Nowe Przymierze zastąpiło i uczyniło przestarzałym stare Przymierze Judaistyczne..
Papież Jan Paweł II był człowiekiem, który w efekcie powiedział mieszkańcom świata, że ​​nagle wszystko się zmienia, że ​​„triumfalizm” Kościoła minął, że nie muszą nawracać się na Kościół katolicki, aby zbawić swoje dusze. Zaćmienie nieomylnego dogmatu „Poza Kościołem nie ma zbawienia” jest znakiem rozpoznawczym jego pontyfikatu. Niestety nie jest to oznaka wielkości, ale upadek w duchu epoki.”

Tym cytatem można  by zakończyć, ale postaram się udowodnić że to prawda przytaczając kilka faktów.

Zgodnie z naukami JP II my, katolicy, czcimy tego samego Boga, co muzułmanie i Żydzi! Jan Paweł II powiedział to:Podczas spotkań z muzułmanami wielokrotnie mówiłem, że wasz Bóg i nasz Bóg to jeden i ten sam Bóg, a my jesteśmy braćmi i siostrami w wierze Abrahama” (Rzym 1985).  Powtórzył to w niepodobnym do trydenckiego Katechizmie Kościoła Katolickiego, opartym głównie na Vaticanum II. Jest to zaprzeczenie Chrystusa i Trójcy Św. którzy są wyraźnie odrzucani w tych religiach.

Spotkania międzyreligijne w Asyżu

Karol Wojtyła zapoczątkował w kościele jedne z największych bluźnierstw w historii. Złamał podstawy wiary katolickiej czynami, nie tylko słowami, ponieważ już w swojej encyklice inauguracyjnej twierdził :

„Prawdziwa działalność ekumeniczna oznacza otwartość, zbliżenie, gotowość dialogu, wspólne szukanie prawdy w jej pełnym znaczeniu ewangelicznym i chrześcijańskim 

W inny sposób i w innej mierze należy odnieść to samo do działalności mającej na celu zbliżenie z przedstawicielami innych religii, pozachrześcijańskich, wyrażającej się w dialogu, w spotkaniach, we wspólnej modlitwie, w odkrywaniu tych skarbów ludzkiej osobowości, których — jak dobrze wiemy — nie brak również wyznawcom tych religii.”

Tak, to są słowa Jana Pawła II.  Zaprasza on do wspólnych obrzędów wszystkich protestantów, żydów, muzułmanów, hindusów i pogan jawnie zaprzeczając nauce Kościoła Katolickiego.  Przypomnimy co naucza Święty Kościół katolicki:

„Abowiem wszyscy Bogowie pogańscy czarci, ale PAN niebiosa uczynił. ”. (Ps 96: 5)
„Nie nawracajcie się do bożków i nie czyńcie sobie bogów odlewanych. Ja jestem Pan, twój Bóg ”. (Kpł 19: 4)
„Zniszczę wasze wyżyny i złamię waszych bożków. Wpadniesz wśród ruin swoich bożków, a moja dusza będzie się brzydzić. „(Kapł 26:30)
„Nie będziesz miał obcych bogów w moich oczach”. (Pwt. 5: 7)
„Obalajcie ich ołtarze i rozbijajcie ich posągi, spalajcie ich gaje w ogniu i rozbijajcie ich bożki na kawałki: niszczący ich imiona z tych miejsc”. (Pwt. 12: 3)

Niestety  Karol Wojtyła nie uważał się chyba za katolika, ponieważ postanowił wszystkie te zasady złamać. W 1986 roku zorganizował pierwsze spotkanie w Asyżu i pozwolił postawić bożka Buddę na Tabernakulum. Dla katolika jest to straszne świętokradztwo, ale jak wiadomo moderniści, tak jak protestanci nie wierzą w żywą obecność Chrystusa.

asyz86b

Uważają że to tylko symbol. Krótko z dokumentacją zdjęciową to spotkanie opisane jest tutaj:

Międzyreligijne spotkanie modlitewne w Asyżu w 1986 r

Budda w tabernakulum! (1986)

Jak widać Bóg nienawidzi bluźnierstwa i w 1997 roku trzęsienie ziemi uderzyło w bazylikę, w której odbywały się te straszne rzeczy.

1997-2017 : XX ANNIVERSARIO TERREMOTO UMBRIA-MARCHE

Następne spotkania:

Spotkanie Modlitewne Międzyreligijne w Asyżu w 1993 r

Spotkanie Modlitewne Międzyreligijne w Asyżu w 2002 r

Najgorsze jednak miało dopiero nastąpić. Jan Paweł II postanowił jak judasz pocałunkiem zdradzić Pana naszego Jezusa Chrystusa. Uczynił to 14 maja 1999 r. Przyjął w Watykanie delegację, w skład której wchodzili szyicki imam meczetu Khadum, sunnicki przewodniczący rady administracyjnej Irackiego Islamskiego Banku, oraz przedstawiciel irackiego ministerstwa religii. „Papież” otrzymał od muzułmańskich gości kopię Koranu i Jan Paweł II pocałował Koran, w którym wiarę że Jezus Chrystus jest Bogiem i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia nazywa się wielkim bluźnierstwem i herezją. Oczywiście goście nie pocałowali Ewangelii i nigdy tego nie zrobią, ponieważ wierzą w swojego boga i go nie zdradzają tak jak Karol Wojtyła całując szatańskie wersety. Zdradził jak Judasz…..

JP II w świątyni buddyjskiej 1984
JP II w świątyni buddyjskiej 1984
Szczególnie godne uwagi było spotkanie modlitewne w sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia nad jeziorem Togo, gdzie po raz pierwszy modliłem się także z grupą animistów”.
Szczególnie godne uwagi było spotkanie modlitewne w sanktuarium Matki Bożej Miłosierdzia nad jeziorem Togo, gdzie po raz pierwszy modliłem się także z grupą animistów”. – JPII 1985 r (spotkanie z szamanem/znachorem)

Na tym kończymy.  Miało to być długie opracowanie z dokumentacją zdjęciową, ale szkoda czasu na udawadnianie czegoś co dawno zostało udowodnione. Oczywiście można żyć w świecie złudzeń i kłamstwa, ale to jest świat szatana, a nie Boga. Pan nasz Jezus Chrystus powiedział :

A którzy by kolwiek was nie przyjęli, wyszedszy z miasta onego i proch nóg waszych otrząsajcie na świadectwo przeciw im. ( Łk 9:5)

i my to właśnie robimy. Trzeba mówić prawdę i iść dalej ponieważ nie  ma sensu dyskutować z tymi którzy odrzucają prawdę. Słuchamy najpierw Boga, nie ludzi, choćby się nawet nazywali papieżami.

Jezus Chrystus przed uzdrowieniem zawsze pytał:

Czy wierzysz ?

ponieważ nie można otworzyć oczu tym którzy nie wierzą!

Na zakończenie:

Czy pamiętacie to ostrzeżenie ? :

Strzeżcie się pilnie fałszywych proroków, którzy do was przychodzą w odzieniu owczym, a wewnątrz są wilcy drapieżni. Z owoców ich poznacie je. Izali zbierają z ciernia jagody winne abo z ostu figi? Tak wszelkie drzewo dobre, owoce dobre rodzi, a złe drzewo, owoce złe rodzi. Nie może drzewo dobre, owoców złych rodzić ani drzewo złe, owoców dobrych rodzić. Wszelkie drzewo, które nie rodzi owocu dobrego, będzie wycięte i w ogień wrzucone. (Mt. 7. 15 – 19)

Jakie są owoce Soboru Watykańskiego II ?

– puste kościoły, skandale seksualne, zepsucie, demoralizacja itd. itd

Ojcowie tego soboru zamknęli się na działanie Ducha Św. a otworzyli na ducha protestanckich i masońskich doradców.

Pamiętacie zamach na Jana Pawła II ?

Zaraz po nim ogłoszono że to jest spełnienie tych słów :

Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku

Przecież on nie został zabity! Więc dlaczego od razu to zaczęto rozgłaszać ?

Może dlatego żeby odwrócić uwagę od tego że bardziej ta sytuacja przypominała te słowa :  

A widziałem jedną z głów jej, jakoby na śmierć zabitą, a rana śmierci jej uleczona jest. Dziwowała się wszytka ziemia za bestią. I kłaniali się smokowi, który dał władzą bestii, i kłaniali się bestii, mówiąc: Któż podobny bestii? (Apokalipsa 13. 3 – 9) 

„Wszystkie drogi Kościoła prowadzą do człowieka” te słowa Karola Wojtyły są potwierdzeniem że oni zdetronizowali Boga a intronizowali człowieka. Odwrócili się plecami , zasiedli na tych tronach i każą oddawać hołd człowiekowi i wszystkim bożkom tego świata.

Na naszych oczach świat zostaje ogarnięty przez komunizm (błędy Rosji). Nawet USA. Wszystko co Najświętsza Maryja Panna powiedziała spełnia się i nic nie pomoże zaklinanie rzeczywistości. Nikt nie spełnił Jej żądań. Jan Paweł II też  nie  dokonał konsekracji Rosji, nie wyjawił III tajemnicy fatimskiej. Jednym słowem zdradził.

Jak można krytykować Franciszka a gloryfikować jego poprzednika? Bergoglio robi i mówi to samo co jego poprzednicy, tylko bardziej otwarcie. Jan Paweł II nie wspominał o piekle, karze czy czyśćcu, a Franciszek oprócz tego nie wymienia prawie wcale Jezusa Chrystusa, tylko czasami wspomina o Bogu. Godny następca swojego mistrza.

Karol Wojtyła nazywany jest maryjnym papieżem, ale to czyny mówią:

Wszyscy teraz szukają znaków orędzi itp a więc proszę :


Arkadiusz Niewolski

1 komentarz dotyczący “Droga zatracenia – Jan Paweł II

  1. Program tego pontyfikatu nakreślił „wieszcz” i „brat” Juliusz w swoim wierszu:
    Pośród niesnasek Pan Bóg uderza
    W ogromny dzwon,
    Dla słowiańskiego oto papieża
    Otworzył tron.
    Ten przed mieczami tak nie uciecze
    Jako ten Włoch [czyli Pius IX wygnany przez rewolucję z Rzymu do Gaety],
    On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;
    Świat mu — to proch! (…)
    On się już zbliża — rozdawca nowy
    Globowych sił:
    Cofnie się w żyłach pod jego słowy
     Krew naszych żył;
    W sercach się zacznie światłości Bożej
    Strumienny ruch,
    Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
    Bo moc — to duch.
    A trzeba mocy, byśmy ten pański
    Dźwignęli świat:
    Więc oto idzie papież słowiański,
    Ludowy brat; —
    Oto już leje balsamy świata
     Do naszych łon,
    A chór aniołów kwiatem umiata
    Dla niego tron. (…)
    On przez narody uczyni bratnie,
    Wydawszy głos,
    Że duchy pójdą w cele ostatnie
    Przez ofiar stos;
    Moc mu pomoże sakramentalna
     Narodów stu,
    Moc ta przez duchy będzie widzialna
    Przed trumną tu.
    Takiego ducha wkrótce ujrzycie
    Cień, potem twarz:
    Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
    Robactwo, gad,
    Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
    I zbawi świat;
    Wnętrze kościołów on powymiata,
     Oczyści sień,
    Boga pokaże w twórczości świata,
    Jasno, jak dzień.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: