Tag: kościół

Chwała należna Maryi – bł. John H. Newman

Wiemy, bracia, że w świecie naturalnym nic nie jest zbędne, niekompletne czy samoistne: poszczególne części wiążą się ze sobą, a wszystkie elementy łączą się w jedną potężną całość. Porządek i harmonia to pierwsze doskonałości, jakie odkrywamy w widzialnym stworzeniu, a im bardziej je badamy, tym lepiej widzimy, jak powszechnie i jak bardzo do niego przynależą.

Continue reading „Chwała należna Maryi – bł. John H. Newman”

Krzyż Chrystusa miarą świata – bł. J.H. Newman

A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie (J, 12, 32)

Ogromna rzesza ludzi żyje i umiera nie zastanawiając się nad otaczającym ich światem. Biorą rzeczy, jak idą, folgując swym skłonnościom na tyle, na ile pozwalają okoliczności. Kierują nimi głównie przyjemność i ból – nie rozum, zasada czy sumienie. Nie próbują dokonywać interpretacji świata ani zrozumieć, jaki jest jego sens. Tego, co widzą i czują, nie ujmują w żaden system.
Kiedy jednak ktoś dociekliwy i myślący zaczyna przyglądać się widzialnemu światu, w którym się urodził, natychmiast trafia na labirynt trudności i zagadek, których nie potrafi rozwiązać. Świat zdaje się pełen sprzeczności, pozbawiony jakiegoś ogólnego celu i kierunku. Dlaczego istnieje i po co? Jak istnieje to, co istnieje? W jaki sposób znaleźliśmy się w tym świecie i jakie jest nasze przeznaczenie? – wszystko to stanowi tajemnicę.

Continue reading „Krzyż Chrystusa miarą świata – bł. J.H. Newman”

Tylko jedna religia może być prawdziwą – św. bp. J. S. Pelczar

Spotykamy się z zarzutem: Wszystkie religie opierają się na prawdzie i dają człowiekowi jakieś prawidła życia: czyż tedy nie słuszna, by mu zostawić do woli, jaką religię chce wyznawać?

Nie jest to rzeczą słuszną, bo jak Bóg jest jeden i prawda jedna, tak jedna tylko religia może być prawdziwą; inaczej trzeba by twierdzić, że ma prawdę za sobą i ten katolik, który wierzy w to, czego Kościół naucza, – i ten protestant, który nie uznaje Kościoła, – i ten żyd, który odrzuca Zbawcę Jezusa Chrystusa, – i ten muzułmanin, który Mahometa uważa za boskiego proroka, – czyli że jedna prawda drugą wyklucza, a więc że wszystkie religie są fałszywe.

Continue reading „Tylko jedna religia może być prawdziwą – św. bp. J. S. Pelczar”

Poza Kościołem nie ma zbawienia

Jezus Chrystus, dokonawszy dzieła Odkupienia przez mękę i śmierć krzyżową, zanim wstąpił do nieba, ustanowił trwałą i nieustanną opiekę nad ludźmi, czyli Kościół święty rzymsko katolicki. Temu Kościołowi Chrystus powierzył cały skarb swojej nauki oraz rozdawnictwo środków potrzebnych ludziom na drodze zbawienia, to jest sakramentów świętych.

A powierzył to jemu jednemu. Z tego więc wypływa jasny wniosek, że tylko Kościół katolicki prowadzi prostą i bezpieczną drogą do szczęścia wiecznego,do Boga.

A więc kto chce się zbawić musi należeć do Kościoła katolickiego, bo poza Kościołem nie ma zbawienia.

Continue reading „Poza Kościołem nie ma zbawienia”

Cześć Przenajdroższej Krwi Chrystusowej

Wielkie poruszenie we Włoszech i w świecie katolickim wywołał cud, jaki się zdarzył przed kilkunasty laty w Asti, małym miasteczku w okolicy Turynu. W miejscowym przytułku pod wezwaniem św. Klary przebywała uboga, od 30 lat przykuta do łoża, wieśniaczka Maria Tartaglino. Całą jej pociechą był niewielki krucyfiks, stojący na stoliku obok jej łóżka. Dnia 11 sierpnia 1933 r. Tartaglino usłyszała te słowa z ust Chrystusa: „Patrz, córko, do jakiego stanu doprowadziły mię świętokradztwa, odnawiające moją mękę„. Po tych słowach wytrysnęła z boku Chrystusa świeża krew; krew również spływała obficie z rąk i nóg Zbawiciela i nie znikała, lecz – jak prawdziwa – niebawem krzepła. Zjawisko to niezwykłe ponowiło się w obecności 11 innych osób i powtórzyło się jeszcze raz 27 września tego samego roku.

Continue reading „Cześć Przenajdroższej Krwi Chrystusowej”

Nauka katolicka o piekle.

Za czasów papieża Klemensa VIII zdarzyło się, że w grobie kościoła Najświętszej Maryi Panny Monticelli pochowano człowieka pozornie umarłego. Po niejakim czasie umarły ten odzyskał przytomność i przekonał się o straszliwym położeniu swoim. Wstaje – szuka wyjścia, lecz ciemności dokoła, wyjścia znaleźć nie może. Woła ile tylko sił w piersi, lecz nikt nie słyszy. Zmęczony siada, rozważa, co począć, trupy dokoła, zgnilizna zewsząd go zalatuje – więc tu będzie musiał skończyć śmiercią powolną…. Tu miał z kielicha boleści umierania pić kroplę po kropli, tu miał w całej okropności doświadczyć na sobie, co to znaczy umierać. I zimny pot występuje mu na czoło, rozpacz chwyta go za serce. Wtem do tej ciemnicy pada promień światła, – słyszy z daleka kroki ludzkie – z okrzykiem radości wyskakuje z grobu, bo otworzono grób, aby w nim nowego złożyć trupa….

Jakże okropne było położenie tego człowieka – nieprawdaż? Cóż dopiero, gdyby nikt nie był przyszedł na ratunek!… A teraz pomyślcie, żeby i nas coś podobnego spotkało….

Wiara św. uczy, że grzesznika niepokutującego czeka los podobny; czeka go pochowanie żywcem w straszliwym grobie – w grobie – tam – w wieczności… O tym mówi dzisiaj Pan Jezus: „Wszelkie drzewo, które nie rodzi dobrych owoców, będzie wycięte i w ogień wrzucone„, to znaczy: grzesznik będzie potępion w piekle.

Piekło?… Jakież to wyrzekłem słowo? Zaprawdę, w tym słowie zawarte wszystkie a wszystkie okropności. Czyście wy się kiedy zastanowili nad tym, że sprawiedliwość Boska jak jest w nagradzaniu nieskończona, tak też i w karaniu jest nieskończona? Weźmijmy dziś pochodnię Wiary do ręki i przy jej świetle przypatrzmy się – piekłu.

Continue reading „Nauka katolicka o piekle.”