Nauka Katolicka

O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – O nabywaniu pokoju i o gorliwym doskonaleniu się.

Ciężko jest pozbywać się nałogów, lecz ciężej jeszcze przeciw własnej iść woli. Lecz jeśli nie pokonasz się w małych i lekkich rzeczach, jakże w trudniejszych zwyciężysz?

1. Wielkiego byśmy używali pokoju, gdybyśmy się pozbyli chęci zajmowania się cudzemi sprawami i modlitwami i tem, co do naszych obowiązków wcale nie należy. Jakże może długo zostawać w pokoju ten. który się wdaje w cudze sprawy, który się ubiega za tem, co jest zewnątrz, który niewiele lub nieczęsto wchodzi w samego siebie? Błogosławieni prostego ducha, albowiem wielki pokój mieć będą.
Dlaczego niektórzy Święci byli tak doskonali i bogomyślni? Oto dlatego, że usiłowali oderwać się zupełnie od wszelkich żądz ziemskich, a przeto mogli całem sercem przylgnąć do Boga i czuwać swobodnie nad sobą. My nazbyt zaprzątamy się własnemi namiętnościami i o przemijające rzeczy zbytnio się frasujemy.
Rzadko kiedy zwyciężamy zupełnie jedną nawet wadę, a że nie podniecamy się do codziennego w dobrem postępu, przeto gnuśniejemy w niedołęstwie i oziębłości.

2. Gdybyśmy doskonale umarli sobie samym, a wewnątrz mniej byli uwikłani, wtedy zdołalibyśmy wznieść umysł w Niebiosa i w Bożej zatapiać się mądrości.
Jedyną, ale też największą ku temu przeszkodą jest to: że od żądz i namiętności wolni nie jesteśmy, ani też na doskonałą drogę Świętych wejść nie usiłujemy. A za lada przeciwnością, wnet upadamy na sercu i zwracamy się ku ludzkim pociechom.

4. Gdybyśmy usiłowali dotrwać w boju jak mężni rycerze, ujrzelibyśmy zstępującą ku nam z Nieba pomoc Bożą. Bóg zawsze jest gotów wspierać walecznych i ufających łasce Jego, bo On nastręcza nam walkę, abyśmy zwyciężali. Jeśli tylko na spełnianiu zewnętrznych obowiązków zakładamy postęp w religji, rychło się skończy pobożność nasza. A więc przyłóżmy siekierą do korzenia, 1 abyśmy, oczyściwszy się z namiętności, osiągnęli spokojność myśli.

5. Gdybyśmy co roku jedną przynajmniej wadę z siebie wykorzenili, wkrótce stalibyśmy się doskonałymi ludźmi. Lecz przeciwnie, często czujemy, żeśmy byli lepszymi i czystszymi w początkach nawrócenia, niźli po wielu latach od poświęcenia się Bogu. Żarliwość i postęp nasz w cnocie codzień wzrastaćby powinny; a dziś i to już za wiele uważamy, jeśli kto choć cząstkę pierwszej żarliwości zachował. Gdybyśmy z początku cokolwiek przymusu względem siebie użyli, wszystko potem szłoby nam z łatwością i weselem.

6. Ciężko jest pozbywać się nałogów, lecz ciężej jeszcze przeciw własnej iść woli. Lecz jeśli nie pokonasz się w małych i lekkich rzeczach, jakże w trudniejszych zwyciężysz? Oprzyj się od początku skłonności swojej i zaniechaj złego nałogu, aby cię potem nieznacznie nie wprowadził w gorsze zawikłanie. O! gdybyś zważył, ile byś sobie pokoju, a drugim radości mógł przynieść, pilnie czuwając nad sobą, sądzę, że byłbyś nierównie gorliwszym w doskonaleniu ducha.


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY. Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów

0 komentarzy dotyczących “O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – O nabywaniu pokoju i o gorliwym doskonaleniu się.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: