O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA – O strzeżeniu się wielomówstwa

1. Unikaj zgiełku ludzi, ile możesz, albowiem rozprawianie o rzeczach światowych, chociażby nie w złej myśli, wielce zawadza. A próżność prędko nas omamia i duszę szpeci. Ileż razy wolałbym był milczeć i między ludźmi nie być.
Ale dlaczegóż tak radzi rozprawiamy i w próżne wdajemy się rozmowy, chociaż tak rzadko bez szkody sumienia do milczenia wracamy? Oto dlatego: iż we wspólnych rozmowach szukamy wzajemnej pociechy, a sercu rozmaitymi myślami strudzonemu ulżyć pragniemy. I bardzo chciwie lubimy mówić
i myśleć o tym, co nam jest miłe i pożądane, lub o tym, co nas uciska i boli.

2. Ale niestety! często na próżno i ze szkodą naszą: bo ta zewnętrzna pociecha niemały uszczerbek przynosi wewnętrznemu i Bożemu pocieszeniu.
Dlatego czuwajmy i módlmy się. aby nam czas na próżno nie schodził. Jeśli mówić godzi się i przystoi, mów o tym, co ku zbudowaniu służy. Zły zwyczaj i zaniedbanie wewnętrznej poprawy pozbawia nas straży języka naszego.
A pobożna rozmowa o rzeczach duchownych niemało przyczynia się do udoskonalenia ducha tam, gdzie ludzie, zgodni umysłem i sercem, jednoczą się z sobą w Bogu.


Tomasz a Kempis – O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA. KSIĄG CZTERY. Kraków 1922 r. Wydawnictwo Księży Jezuitów

Skomentuj