Nauka Katolicka

Grzechy przeciwne wierze cz.3 – Bałwochwalstwo

chybaby nastały już dni antychrysta albo gdyby opanowali świat wolnomularze i socyaliści, bo ci odrzuciwszy wiarę w Pana Boga, wprowadziliby bałwochwalstwo, jak je wprowadziła przed stu laty rewolucya francuska, cześć boską nakazując oddawać bezecnej kobiecie.

»Pana Boga twego bać się będziesz i Jemu samemu służyć i przez imię Jego przysięgać będziesz.«

(Deut 6. 13.)

W przeszłej nauce poznaliście, w jaki to sposób można zgrzeszyć przeciwko wierze św., że już myślą samą, przez niewiarę, czy niedowiarstwo, albo wiarę fałszywą, albo dobrowolne powątpiewanie o wierze św.

Dalej grzeszy ten przeciw wierze św., kto prowadzi mowy, albo pisze lub rozszerza pisma, przeciwne wierze św. i dobrym obyczajom, jako też ten, kto podobnych mów słucha albo czyta pisma podobne, czy to książki czy gazety czy luźne kartki, mówiące o religii a niemające pozwolenia biskupiego.  Wreszcie zgrzeszyć można przeciw wierze św. obojętnością we wierze, albo zaparciem się wiary. — (Patrzcież czy który z tych grzechów niema zwolenników także w parafii naszej.)

Ale przeciw wierze św. i równocześnie przeciw czci zewnętrznej, zgrzeszyć można także przez bałwochwalstwo, przez gusła i zabobony i przez czary. O tych grzechach będę mówił dzisiaj za łaską Bożą, zwłaszcza o zabobonach, ponieważ wierzy w nie wielu takich nawet, którzy praktyk zabobonnych nie wykonują.

I. Bałwochwalstwo.

1. Bałwochwalstwo polega na tem, że człowiek oddaje cześć należną Panu Bogu jakiemuś stworzeniu, zwłaszcza bałwanom utworzonym ze złota, srebra, kamieni, drzewa, dalej rozmaitym zwierzętom lub ludziom, albo słońcu i gwiazdom, wreszcie wprost czartowi przeklętemu, choć zresztą, jak uczy Pismo święte (Psal. 95. 5), »czartami są wszystkie bożki pogańskie«.

Tak czynili poganie. Wierzyli, że te stworzenia mogą im dopomóc, przeto modlili się do nich i składali im ofiary.

Również żydzi często stawali się winnymi bałwochwalstwa, n. p. kiedy kazali sobie ulać cielca złotego.

I dzisiaj większa część rodzaju ludzkiego, zwłaszcza w Azyi, Afryce i Australii, ale też w Ameryce, i nawet w Europie, pogrążona jest w grubem bałwochwalstwie. Nieszczęśliwi ci ludzie biją czołem przed bałwanami, nieraz bardzo sprośnemi i obrzydliwemi, co więcej, wprost przed czartem przeklętym. (W willi Borghese w Rzymie, zajmowanej przez wolnomularzy, przy rewizyi domu przez policyę włoską w r. 1895 znaleziono ołtarz ku czci Lucyfera.)

Bałwochwalstwo takie jest bardzo nierozumne, bo jakżeż można wierzyć, aby kawał drzewa czy zwierzę mogło nam pomóc? Trzeba być prawdziwie obranym z rozumu, aby w to uwierzyć.

Bałwochwalstwo, jak uczy jeden z pisarzy kościelnych (Tertulian), jest zarazem największą zbrodnią rodzaju ludzkiego, największą nieprawością na ziemi, jeżeli nie pochodzi z niewiadomości.

Dlatego Mojżesz z rozkazu Bożego wytracił jednego dnia 23000 żydów. Dla tego z drugiej strony trzej młodzieńcy w Babilonie i męczennicy św. woleli ponosić najokropniejsze męczarnie, nawet i śmierć samą aniżeli stać się winnymi tego grzechu.

Grzesznem byłoby nawet bałwochwalstwo udawane. Dopuszczają się tego grzechu ci, co z bojaźni ludzkiej udają, że stworzeniom oddają cześć boską, ale w sercu brzydzą się tem i czczą P. Boga prawdziwego. Tak postępowało wielu żydów w niewoli asyryjskiej i babilońskiej. Również wielu chrześcijan wśród prześladowań, choć w sercu zachowali wiarę, sypali kadzidło bożkom.

Udawane to bałwochwalstwo jest również grzechem ciężkim już dla tego, ponieważ człowiek, co się go dopuszcza, odmawia Panu Bogu czci zewnętrznej i daje zgorszenie.

Dla tego też ci chrześcijanie, którzy złożyli ofiary bożkom, jeśli pokornie i za grzech żałując wracali do Kościoła św., musieli wpierw odprawiać ciężkie pokuty, przez długie lata aż do samej śmierci trwające, i dopiero wtedy otrzymywali rozgrzeszenie.

2. Tego bałwochwalstwa grubego dzisiaj nie potrzeba się nam obawiać, chybaby nastały już dni antychrysta albo gdyby opanowali świat wolnomularze i socyaliści, bo ci odrzuciwszy wiarę w Pana Boga, wprowadziliby bałwochwalstwo, jak je wprowadziła przed stu laty rewolucya francuska, cześć boską nakazując oddawać bezecnej kobiecie.

Ale jest jeszcze bałwochwalstwo drugie, skryte, subtelne, gdy się kto sercem całem oddaje stworzeniu. Takim bałwochwalcą jest pyszny, bo cześć i poklask świata ma u niego znaczenie większe niż Pan Bóg.

Takim bałwochwalcą jest łakomiec, (czy chciwiec czy skąpiec), co pieniędze, majątek kocha nade wszystko i dla tego dobra ziemskie gromadzi w sposób godziwy i niegodziwy.

Toteż w Piśmie św. łakomstwo nazywane jest wyraźnie bałwochwalstwem (Kol. 3. 5). Takim bałwochwalcą jest wszetecznik, który goniąc za pożądliwością ciała, większą cześć oddaje stworzeniu niż P. Bogu, i w sercu swojem stawia ołtarze sprośnej namiętności: jakoż często przedmiot swej miłości grzesznej nazywa »bóstwem swojem«.

Takim bałwochwalcą jest obżartuch lub smakosz, który brzuch swój napycha wyszukanym i potrawami, bo dla niego wedle wyrażenia Pisma św. — » brzuch jest Bogiem «, stół ołtarzem, potrawy ofiarą, a ich zapach kadzidłem.

Takim bałwochwalcą jest człowiek każdy, który za zarobek lub dla względów ludzkich sprzedaje wiarę św. lub przekonanie religijne.

Takich tedy bałwochwalców jest między katolikam i bardzo wielu. A czy są między nami? Niestety tak.

O takich powiedział Pan Jezus  (Mat. 6. 21): »Gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje«.

Toteż na sądzie Bożym gorzej pójdzie takim niż wielu poganom bałwochwalczym, znają bowiem Boga prawdziwego, a jednak odmawiają Mu czci należnej.

Do nich stosują się słowa P. Jezusa wypowiedziane o żydach (Mat. 11 • 21): »Biada tobie Korozana, biada tobie, Betsaido, bo gdyby się były w Tyrze i w Sydonie stały cuda, które się stały między wami, dawno by byli w włosiennicy i w popiele pokutę czyniły«.

Dlatego niech każdy wejrzy w głąb serca, azali tam nie ujrzy jakiego bałwana, któremu oddaje cześć boską; słusznie bowiem powiedzieć można, większa część grzechów jest skutkiem tego skrytego bałwochwalstwa.

Przytłumiajcie tedy namiętności i służcie Panu Bogu a nie czartowi, abyście przez całe wieki mogli używać szczęścia z Panem Bogiem, a nie doznawać męczarni z czartem przeklętym!


NAUKI KATECHIZMOWE. Ułożone na podstawie nauk różnych autorów. Przez kapłana Archidyecezyi Gnieźnieńskiej. Autora dzieła KAZANIA O MĘCE I ŚMIERCI PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA. TOM III. O Przykazaniach. Nakładem i czcionkami Drukarni i Księgarni św. Wojciecha.  POZNAŃ. 1909.  str. 230 – 232.

Zdrowa nauka Kościoła przeciw baśniom modernistów: „Albowiem przyjdzie czas, że zdrowej nauki nie ścierpią, ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli, żądni tego, co ucho łechce, i odwrócą ucho od prawdy, a zwrócą się ku baśniom.” (2 Tym. 4:3-4)

0 komentarzy dotyczących “Grzechy przeciwne wierze cz.3 – Bałwochwalstwo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: