Nauka Katolicka

Św. M. Kolbe – Oddanie się Matce Bożej. Cz.2 – Akt oddania

Można w dalszym ciągu w dotychczasowym stanie oddawać się wszystkim dotychczasowym uczciwym zajęciom, tylko że to już nie my sami ofiarujemy te nasze codzienne zajęcia Bogu, ale Ona: Niepo­kalana, Której staliśmy się własnością, je ofiaruje. I to ofia­ruje je nie jako nasze, ułomne, pełne niedoskonałości, ale jako Swoje własne, bo my ze wszystkim, co nasze jest, do Niej na­leżymy. Stąd i wszystkie nasze zajęcia do Niej należą (24). A czy pomyślałeś o tym kiedy, kim ty się stajesz, wtedy kie­dy już nie ty działasz, ale Ona sama w tobie i przez ciebie miłuje Boga i ludzi?

ODDANIE SIĘ NIEPOKALANEJ

SPOSÓB ODDANIA SIĘ NIEPOKALANEJ

 

Chcesz, by Ona do ciebie często zaglądała?
Chcesz, by w duszy twojej zamieszkała na stałe?
Pragniesz, by Ona i tylko Ona kierowała twoimi myślami, by Ona całe twoje serce opanowała, byś cały żył dla Niej?
Jeśli tylko naprawdę tego pragniesz, otwórz przed Nią swoje serce i oddaj się Jej bez granic i na zawsze, choćby tylko jed­nym westchnieniem duszy (19).

Oddać się Niepokalanej możemy w różnoraki sposób, a od­danie to możemy wyrazić różnymi słowami, a nawet wystar­czy jedynie wewnętrzny akt woli, bo ten właściwie zawiera istotę naszego oddania się Niepokalanej (20). Można na przykład klękać przed obrazem czy figurą Matki Najświętszej i z całą gorliwością oddać się Jej na własność, jako narzędzie w Jej niepokalanych rękach. Do tego może posłużyć akt poświęcenia się, zamieszczony niżej (21).

 

Akt oddania się Niepokalanej

O Niepokalana, nieba i ziemi Królowo, Ucieczko grzesznych i Matko nasza najmiłościwsza. Ty, której Bóg cały porządek miłosierdzia powierzyć raczył, jak niegodny grzesznik rzucam się do stóp Twoich, kornie błagając, abyś mnie całego i zupeł­nie za rzecz i własność Swoją przyjąć raczyła i uczyniła ze mną wraz ze wszystkimi władzami mej duszy i ciała i z całym mym życiem, śmiercią i wiecznością cokolwiek Ci się podoba. Użyj także, jeżeli zechcesz mnie całego, bez żadnego zastrze­żenia, do dokonania tego, co o Tobie powiedziano: „Ona zetrze głowę twoją“, jako też: „Wszystkie herezje samaś zniszczyła na całym świecie“, abym w Twoich niepokalanych i najmiłościwszych rękach stał się użytecznym narzędziem do zaszcze­pienia i jak najsilniejszego wzrostu Twej chwały w tylu zbłą­kanych i obojętnych duszach, a w ten sposób do jak najwięk­szego rozszerzenia błogiego Królestwa Najświętszego Serca Je­zusowego. Albowiem, gdzie Ty wejdziesz, tam łaskę nawróce­nia i uświęcenia wypraszasz, przez Twoje bowiem ręce wszelkie łaski z Najsłodszego Serca Jezusowego na nas spływają.
V. Dozwól mi chwalić Cię Panno Przenajświętsza.
R. Daj mi moc przeciwko nieprzyjaciołom Swoim

 

Oddajemy Jej całą Istotę swoją, wszystkie władze duszy, a więc i rozum i pamięć i wolę; wszystkie władze ciała, więc zmysły wszystkie i każdy w szczególności i siły, zdrowie czy
chorobę, oddajemy Jej całe swoje życie ze wszystkimi jego przejściami czy przyjemnościami, czy przykrymi, czy obojęt­nymi. Oddajemy Jej naszą śmierć, kiedykolwiek i gdziekolwiek i w jakikolwiek: sposób ona nas spotka. A nawet i wieczność całą. Owszem spodziewamy się, że tam dopiero bez porówna­nia doskonalej do Niej należeć będziemy mogli. W ten sposób wyrażamy pragnienie i błaganie, by nam dozwoliła coraz dosko­nalej pod każdym względem stawać się Jej (23).

To poświęcenie się nie wymaga bynajmniej, by zaraz opuścić świat, rodzinę i wstąpić do klasztoru. Nie. Można w dalszym ciągu w dotychczasowym stanie oddawać się wszystkim dotychczasowym uczciwym zajęciom, tylko że to już nie my sami ofiarujemy te nasze codzienne zajęcia Bogu, ale Ona: Niepo­kalana, Której staliśmy się własnością, je ofiaruje. I to ofia­ruje je nie jako nasze, ułomne, pełne niedoskonałości, ale jako Swoje własne, bo my ze wszystkim, co nasze jest, do Niej na­leżymy. Stąd i wszystkie nasze zajęcia do Niej należą (24).

A czy pomyślałeś o tym kiedy, kim ty się stajesz, wtedy kie­dy już nie ty działasz, ale Ona sama w tobie i przez ciebie miłuje Boga i ludzi?

Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że wówczas twoje uczynki mierzone są Jej godnością? Że w Jej rękach stają się czyste, nieskalane, jak Ona, cała czysta i niepokalana?…I czy możesz czego więcej pragnąć?...(25)

 

 

ISTOTA ODDANIA SIĘ NIEPOKALANEJ

Wszyscy miłośnicy Niepokalanej pragnęli być Jej i różnymi słowami to wyrażali. Być Jej sługą, być Jej dzieckiem, być nie­wolnikiem itp. ideały przyświecały ich życiu. Wszyscy jednak pragnęli do Niej należeć w jak najdoskonalszy sposób i bez wąt­pienia chcieliby użyć wszystkich tytułów, jakie ktokolwiek wy­myślił lub czyjakolwiek miłość w przyszłości wymyśleć byłaby zdolna. Słowem, być Jej, bezgranicznie Jej — oto słońce życia dla tylu, tylu serc (26).

Istota oddania się Niepokalanej — to być bezgranicznie Jej… Co za piękno zawarte jest w tych słowach: „należeć do Niepo­kalanej — być Niepokalanej”.

Kto to jest Niepokalana? Kto to wystarczająco pojmie? Ma­ryja, Matka Boga, Niepokalana, owszem samo „Niepokalane Poczęcie”, jak chciała się Sama nazywać w Lourdes. Wiemy, co to znaczy Matka, ale co znaczy Matka „Boga”, tego rozumem nie pojmiemy; tylko sam Bóg zna doskonale, co znaczy „Nie­pokalana”.

Ona jest z Boga. Najdoskonalej z Boga, tak doskonale, że staje się jakoby częścią Trójcy Najświętszej, chociaż jest stwo­rzeniem skończonym. Owszem, nie jest tylko „służebnicą”, „córką”, „rzeczą”, „własnością” itd. Boga, ale również Matką Boga… Tu już kręci się w głowie…, jak gdyby ponad Bogiem, jak matka jest ponad dziećmi, a one mają stać się Nią…

I my znów jesteśmy Jej, Niepokalanej, bezgranicznie Jej własnością, najdoskonalej Jej, jesteśmy jakby Ona Sama. Ona przez nas kocha dobrego Boga, Ona naszym biednym sercem kocha swego Bożego Syna. My jesteśmy narzędziem, przez które Niepokalana kocha Jezusa, a Jezus widząc, że jesteśmy własnością, jakby częścią Jego ukochanej Matki, kocha Ją w nas i przez nas. Co za wspaniałe tajemnice?…

 

Wiemy o opętanych będących pod panowaniem diabła, przez których diabeł myślał, mówił, czynił. My też chcemy w ten sposób i więcej jeszcze, nieskończenie, być „opętani” przez Nią, żeby Ona Sama myślała, mówiła, czyniła przez nas. Chcemy być, aż do tego stopnia własnością Niepokalanej, żeby nie tylko nie pozostało w nas nic, co by nie było Jej, ale żebyśmy się stali unicestwieniem w Niej, przemienieni w Nią tak, abyśmy się stali Nią samą, abyśmy tak byli Jej, jak Ona jest Boga. Ona jest Boga, aż do tego stopnia, że staje się jego Matką, a my pragniemy stać się matkami, które rodzą we wszystkich sercach Niepokalaną. Aby Ona weszła we wszystkie serca, na­rodziła się we wszystkich sercach, aby mogła wejść w te serca, aby wzięła je w posiadanie jak najdoskonalsze, aby zrodziła tam słodkiego Jezusa, Boga i tam Go kształtowała, ażeby do­szedł do wieku doskonałego. Co za wspaniała misja… Ubóst­wienie człowieka aż do Boga-Człowieka przez Matkę Boga- Człowieka (27).

 

ODNAWIANIE ODDANIA SIĘ NIEPOKALANEJ

Niepokalanej oddaje dusza swe akty miłości nie tak, jak wrę­cza się przedmiot zwyczajnemu pośrednikowi, ale na własność, na zupełną wyłączną własność, bo rozumie, że Niepokalana składa te akty Jezusowi, jako Swoje własne, więc też bez zmazy, niepokalane, a On Ojcu.

W ten sposób dusza coraz bardziej staje się Niepokalanej, jak Niepokalana jest Jezusową, a Jezus Ojca (28).

Dobrze jest odnawiać sobie ten akt oddania się Jej, by był bardziej żywym.

Chociaż do Niej należymy, jednak w ważniejszych sprawach też dobrze Jej oddać na własność tę sprawę, choćby tylko wez­waniem Maryja (300 dni odpustu). W razie trudności też oddać ją Niepokalanej na własność (imieniem Maryja). Niech ją usu­nie, zostawi, zmniejszy lub powiększy jak Jej się podoba. Po sprawie też — Maryja, to Ona oczyści, naprawi co złego i złoży z tego od Siebie ofiarę Przenajświętszemu Sercu Jezusowemu na własność.

 

Dobrze też umówić się z Nią, że chociażbyśmy zapomnieli Jej cokolwiek oddać, to samo staranie się wykonania tego do­brze jest już oznaką, że to dla Niej czynimy.

Gdy rozproszenia odciągną uwagę, to powrót natychmiasto­wy, ale spokojny, do tego, co się czyni już niech będzie zna­kiem, że to dla Niej.

Gdy pycha szepcze: „ludzie cię pochwalą”, staraj się czynić lepiej jeszcze i to już znak, że dla Niej 29.

 

A jak to ma wyglądać w praktyce? Czy przy wszystkich czynnościach mamy o tym oddaniu się pamiętać, że wszystko, co czynimy jest dla Matki Bożej? — Nie, wystarczy gdybyśmy raz ten akt oddania uczynili. A jeżeli go świadomie nie zry­wamy, to on istnieje, choćbyśmy o tym nie myśleli. Praktyczny przykład: Stolarz robi stół na zamówienie. Jednak chociaż on o tym ciągle nie myśli, że robi dla zamawiającego, to i tak stół ten dla niego robi.

Gdy raz oddamy się Niepokalanej na własność, to oddanie będzie ważne, chociaż o tym zawsze nie myślimy. Modlimy się często do Pana Jezusa i Świętych Pańskich, a nie myślimy o tym, aby to ofiarować Panu Jezusowi przez ręce Niepoka­lanej, to jednak czynności te mają takie samo znaczenie, jak gdybyśmy o tym myśleli i są one całkowicie Jej. Wtedy te modlitwy nasze przybierają wartość najdoskonalszą, bo Pan Jezus nie patrzy już w tedy na nasze niedoskonałości, ale Ma­ryję: nasza modlitwa jest skończona, niedoskonała, a Pan Jezus przyjmuje ją jako nieskalaną, bo z rąk Maryi, chociażby nawet dusza o tym nie myślała.

Inna rzecz, że powinniśmy się starać często zwracać się do Niepokalanej, chociażby tym imieniem Maryja. Matka Najświęt­sza jest naszą Matką. Należy się przyzwyczaić do tego oddania i stale żyć też aktem poświęcenia się Niepokalanej. Jak dziecko, gdy psa zobaczy, to pierwsze jego słowo będzie: „Mamo”. I kie­dy dusza taka wprost instynktownie, w prost odruchowo zwraca się do Niepokalanej, to świadczy o tym, że ona żyje tym nabożeństwem. A wtedy każdy czyn jest bez zmazy, nieskalany.

Szatan wie, że dusza, która szukałaby Pana Boga inną drogą,  to praktycznie na pewno Go nie znajdzie, dlatego też stara się wszelkimi środkami odwieść ją od Matki Najświętszej, nawet pod pozorem nabożeństwa do Serca Pana Jezusa. Jakby co innego było nabożeństwo do Serca Jezusowego, a co innego do Niepokalanej.

Musimy dążyć do tego, byśmy Pana Jezusa miłowali, jak Ona Go miłowała. By nasza miłość doszła do tego szczytu, by była miłością samej Niepokalanej. To jest szczyt miłości i do tego szczytu dążyć musimy. Musimy zdobyć cały świat dla tej mi­łości, skierować go do zdobycia tego szczytu. Musimy doprowa­dzić do tego, by Niepokalana w każdej i przez każdą z dusz kochała Pana Jezusa.

Najważniejszą naszą czynnością jest, aby tak starać się żyć, by coraz bardziej stawać się własnością Niepokalanej, codzien­nie coraz bardziej Jej. Na to właśnie osobiste oddanie się Nie­pokalanej na wyłączną własność jako narzędzie, powinniśmy kłaść główny nacisk (30).

 

Św. M. Kolbe – Oddanie się Matce Bożej. Cz.1 – O przyczynach oddania


Św. Maksymilian Maria Kolbe–  Oddanie się Matce Bożej.  Wyd. i druk „ Rycerza Niepokalanej” – S. Severa (Roma) – Italia. SANTA SEVERA 1977 r. str. 14 – 19.

Przypisy:
19) A l, 514
20) A l, 2 .0
21) A l, 353
22) A l, 200
23) A l, 202
24) A l, 564
25) A l, 514
26) A l, 190
27) A 2, 824
28) A l, 164
29) A l, 211

Pisma Ojca Maksymiliana Marli Kolbego, Niepokalanów 1957, 641, maszynopis,
w skrócie A l; Listy Ojca Maksymiliana Marli Kolbego, Niepokalanów 1960, 870, maszynopis, w skrócie A2; Przemówienie Ojca Maksymiliana Marli Kolbego,
Niepokalanów 1954, 458, maszynopis, w skrócie A3.

1 komentarz dotyczący “Św. M. Kolbe – Oddanie się Matce Bożej. Cz.2 – Akt oddania

  1. Pingback: Św. M. Kolbe – Oddanie się Matce Bożej. Cz.1 – O przyczynach oddania – Niewolnik Maryi – Tak Tak Nie Nie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: