Nauka Katolicka

O nieczystości

Słowo Boże cudownych rzeczy dokonywa, bracia drodzy. (…).Ale gdy to słowo padnie między ciernie, pozostaje bez skutku, nie przynosi owocu, w niwecz się obraca. Cierniami Pan nazywa zabiegi światowe, bogactwa, rozkosze cielesne.  „A które padło między ciernie: ci są którzy słuchali, a odszedłszy od starania i od bogactw, i od rozkoszy żywota, bywają zaduszeni, i nie przynoszą owocu (1).

O wszystkich tych cierniach mówić naraz byłoby za trudno. Weźmiemy więc pod uwagę w nauce dzisiejszej tylko jeden. a mianowicie rozkosze ciała i wykażemy sobie na przykładach jak te ciernie szkodliwie na słowo Boże wpływają, jak niweczą w nas działalność tego słowa.

 

I.

1. Bez Boga, bracia drodzy, słowo Boże owocu nie wydaje. Od zmysłowości zaś i od jej miłośników Pan Bóg jest jak naj­dalej.W złośliwą duszę — mówi Pismo— nie wnijdzie mądrość, ani będzie mieszkać w ciele grzechom poddanem (2).

Pan Bóg bar­dziej się od człowieka odwraca i bardziej go opuszcza dla zmy­słowości, niż dla innych grzechów, chociażby ciężkich. Dopóki Kain grzeszył nienawiścią, gniewem, mężobójstwem, Bóg go jeszcze nawiedzał, ale gdy odszedł do krainy Eden, to jest, do miejsca rozkoszy; już się mu więcej nie ukazał (3). Uczmy się stąd, że łaskę Bożą i pomoc do powstania z upadku łatwiej mieć można, kiedy wpadniemy na nieszczęście nasze w inne grzechy; ale trudniej i nierównie trudniej, kiedy się pogrążymy w zmysłowości. Człowiek zmysłowy, to najprzyjemniejsze dla złego ducha pomieszkanie.

Kiedy Pan Jezus z opętanych wyrzucił czartów, prosili go wyrzuceni, aby im wolno było wejść w stado wieprzów, nieopodal się pasących (4). Patrz — mówi święty Piotr Chryzolog — gdzie sobie zły duch siedzibę obiera, w te zwierzęta wchodzi, które się brudem i niechlujnością odznaczają; tarzanie się w błocie, lubowanie w różnego rodzaju nieczystościach na równi z temi zwierzętami uważa za najpożądańszy przysmak dla siebie.

Święty Augustyn nieco odmienniej, ale zawsze w zbliżony sposób to miejsce wykłada. „Puścił — mówi — Pan nasz złych duchów w wieprze, aby pokazał, że szatan nad tymi w szczególny sposób panowanie swoje rozciąga, którzy życie brudne, zmysłowe, na podobieństwo wieprzów pędzą.“

Że to jest prawdą, potwierdzają słowa Anioła do Tobiasza wyrze­czone:

Posłuchaj mnie—mówił anioł—a pokażę ci którzy to są, nad którymi czart przemóc może. Ci bowiem którzy w małżeń­stwo tak wstępują, że Boga od siebie i od serca swego wyrzucają, a swej lubości tak dosyć czynią, jako koń i muł, którzy rozumu nie mają: nad tymi czart ma moc“ (5).

Niech się tu zastanowią i przerażą rozkoszy zmysłowych miłośnicy. Jeśli prawi małżonkowie pod moc szatana się do­stają, gdy się na podobieństwo konia i muła zmysłowości od­dają; to o ileż bardziej przez szatana bywają opanowani ci, którzy się dopuszczają gwałtu, cudzołóstwa, kazirodztwa, so­domii, bestialstwa, i innych tym podobnych a surowo zabro­nionych ciała występków!

 

Zły duch zgładził ze świata, jak świadczy święty Ambroży (6), Symfroniusza, plugawego Agnie­szki panny napastnika; zgładzi bez wątpienia prędzej lub pó­źniej i tych, którzy dla podobnych występków pozbawiwszy się Boga władcą swym uczynili szatana, i tem samem uniemożliwili w sobie działanie Bożego słowa. „Diabeł bowiem wybiera słowo z serca ich, aby uwierzywszy nie byli zbawieni“ (7).

Człowiek cielesny nie pojmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego“ (8).

Nie pojmuje, bo nie ma rozumu. Jakiż bowiem rozum u człowieka rozpuście oddanego?—Prawie żaden. „Wszeteczeństwo—mówi Pismo—a wino i pijaństwo odejmują serce“ (9).
Bez rozumu był Dawid, kiedy porwał Betsabeę i zabił Uryasza. Bez rozumu był Absalon, kiedy w obliczu słońca zelżył przy­jaciółki ojca. Bez rozumu był ów obywatela Hipponeńskiego syn, który jak mówi święty Augustyn matkę brzemienną znie­ważył, dwie siostry swoje poranił, a ojca karzącego go za tę rozpustę zabił.

 

2. „Przypadł z wierzchu ogień i nie ujrzeli słońca” (10). Te słowa Pisma święty Tomasz tak wykłada. Gdzie ogień rozpu­sty padnie, tam nie ujrzysz słońca sprawiedliwości -Boga.

Padł ten ogień na mieszkańców Gabaa i dopuścili się strasznej owej zbrodni, którą lud Izraelski pomścił zgładzeniem ze świata dwu­dziestu pięciu tysięcy przednich wojowników z pokolenia Be­niamina (11). Padł ten ogień na Salomona i tak go ogarnął, że niepomny na Boga, składał cześć bałwanom. Padł ten ogień na wiarołomnego męża i do tyła pozbawił go rozumu, że on nie na Boga, ale na noc się oglądając, powiedział: „nie ujrzy mię oko“ (12). Jakby dla oka Boskiego ciemność nocna była prze­szkodą w ujrzeniu zbrodni.

O jakże ślepa jesteś rozpusto! nawet tego co jest przed tobą nie widzisz. Człowieka najrozsądniejszego tak z rozumu obierasz, że mu prócz ślepoty, nierozwagi, niestałości i rzucania się w przepaść, nic a nic nie pozostawiasz!

Teotymowi, ciężko na oczy chorującemu, doradzali leka­rze, jak piszą św. Ambroży i św. Augustyn, aby się powstrzymał od uczynków małżeńskich. Ale on powiedziawszy: „żegnaj mi luba światłości,“ nad oczy przeniósł zmysłowość.

Była to wielka głupota, ale większa jest tych, którzy dla sprawienia sobie chwilowej grzesznej uciechy mówią nie słowy, ale czy­nem: żegnaj mi lube światło duszy mojej. Żegnaj mi nieśmier­telny Boże, żegnaj dobrotliwy Jezu, żegnaj gwiazdo morza Maryjo, żegnaj wszechpotężna łasko, żegnaj odwieczna chwało, żegnajcie gwiazdy nieba, żegnajcie aniołowie, żegnajcie święci; droższą mi jest chwilowa rozkosz zmysłowa, niż wieczne z wami przebywanie.

Ażeby w takich ludziach coś dobrego zdziałało słowo Boże, to rzecz niemożliwa. Jak światło słońca nie kie­ruje ślepymi, tak światło Bożego słowa nie kieruje szalonymi.

 

3. „Słowo mądre którekolwiek usłyszy umiejętny pochwali i jeszcze przyda do niego: usłyszał rozkosznik i niepodoba mu się i zarzuci je w tył swój (13). Z różnemi zwierzętami Pismo św. porównywa rozpustnika. Z koniem jest porównany u Jeremiasza (14). Ze smokiem, strusiem, kosmaczem, sową, syreną jest, porównany u Izajasza (15).

Te porównania wyraźnie pokazują, w jakiej poniewierce mają słowo Boże rozpustnicy. Dla zwie­rząt, któreśmy dopiero wymienili, złoto, srebro, drogie kamienie i inne wszelkie kosztowności nie mają znaczenia; gdy je przed niemi postawimy, odwrócą się od nich i odsuną od siebie jako rzeczy nieprzydatne. A jeśli postawimy siano przed końmi, żelazo przed strusiem, krew przed smokami; to pożrą je z radością.

Słowo Boże chociaż jest droższe nad złoto i topaz, podane jednak rozpustnikom, nie znajdzie u nich przyjęcia. Gdy im wspomnisz o zmysłowości, o uciechach ciała, ujrzysz natych­miast rozradowanie, rzucą się do tych przysmaków jak konie do siana, strusie do żelaza, smoki do krwi, kosmacze do bagnisk, syreny do wody.

Wiele tej wzgardy słowa Bożego jest przykładów.

Patrzmy, budował Noe z rozkazu Boga arkę, ażeby ocalić siebie i rodzinę przed potopem; budował przeszło 120 lat i wciąż upominał drugich o grożącem niebezpieczeństwie. Ale upomnienia były daremne, zmysłowcy pogrążeni w występkach nic sobie nie robili z tych upomnień, jedli, pili, żenili się i za mąż dawali (16) a z upominającego szydzili.

Sodomczycy na wskroś złem przejęci, nawet do aniołów brudnym ogniem za­pałali, kiedy ci w postaci ludzkiej do Lota przybyli. Lot jak mógł, tak powstrzymywał ten zapęd nieczysty, przypominał prawa gościnności, ich nietykalność; ale nieokiełznani w swych żądzach na nic nie zważali, doszło do tego, że aż ślepotą ich ukarać potrzeba było, tak iż drzwi znaleźć nie mogli (17).

Rzekła Tamar do Amnona: „nie czyń tego szaleństwa“ (18). Ale był to groch o ścianę. Nie oszczędził niewinności zapamiętalec, i po­zbawił siostrę najpiękniejszej cnoty. Herod Jana upominają­cego, aby zaniechał występnych stosunków, nie słuchał; ale nie zważając na sprawiedliwość, na świętość i naukę męża Bożego w swoim błocie trwał. Salomonowi przechylającemu się na stronę bałwochwalstwa dwa razy się ukazał rozgniewany Pan Bóg i przykazał, aby nie chodził za bogi cudzymi; ale Salomon nie strzegł, co mu Pan rozkaza (19).

Oto jak człowiek w rozpuście pogrążony obchodzi się ze słowem Bożem, nawet wtedy gdy je z ust samego Boga słyszy.

O jakżeś twarda, jak niezłomna rozpusto! Kruszy głos Pański cedry na Libanie, porusza i wstrząsa pustynią Kades, a nie porusza i nie kruszy serca zmysłowego. „Posłyszał rozpustnik słowo Boże i nie podoba mu się i zarzuci je w tył swój.”

 

II.

Ale Bóg nie pozostawia bez pomsty tej wzgardy swego słowa.

Tem cięższą wymierza karę, im ta późniejszą bywa. Wzgardziła rozpusta upomnieniami Noego, to potop zmył tę winę. Mimo siebie puszczali Sodomczycy prośby i upomnienia Lota, więc ogień siarczysty spadł z nieba i zniszczył tę krainę wraz z jej mieszkańcami. Nieokiełznane Amnona kazirodztwo pomściło ostrze braterskiego miecza (20).

Baroniusz pod rokiem 1100 w swych Rocznikach pisze, że był w Galii pewien sługa Boży, który się bardzo zapomi­nał i grzechowi nieczystemu oddał. Napomnienia, jakie od różnych osób tak świeckich jak duchownych otrzymywał, nie sku­tkowały; pomimo przyrzeczeń poprawy, grzechu nie zaprzestał, aż w końcu w śmiertelną chorobę popadł. Przeor sąsiedniego klasztoru odwiedził go, a uproszony i na noc pozostał. Gdy już późno w noc było, chory nagle zawołał. Ratuj ojcze, ratuj, oto dwa lwy z otwartemi paszczami stoją przede mną i chcą mnie pożreć; goręcej proś Boga za mną. Po niejakim czasie choremu lżej się zrobiło; dzięki ci ojcze, powiedział, lwy zniknęły.
Nie upłynęło godziny, kiedy chory znowu począł wołać i tą razą przeraźliwiej. Oto ogień na kształt rzeki z nieba na mnie spa­da,zasłoń mię ojcze modlitwą swoją. Przeor się modli, a chory do niego: dzięki ci ojcze, nie uwierzysz jaką mi ulgę sprawi­łeś. Chusta jakaś okryła mnie i ogień nie może jej przeniknąć. Pewno to szkapierz święty. Ale proszę cię, nie odchodź, do­póki końca nie ujrzysz. Po tych słowach chory w jakieś dziwne odrętwienie zapadł i zdawało się, że już nie żyje. Ale nad ra­nem znowu się ocknął i zawołał. Byłem na sądzie i wyrok potępienia usłyszałem na siebie, na wieki dostaje się w ręce złych duchów, na wieki goreć będę w przepaściach piekielnych. Poczem obróciwszy się do ściany, wyzionął ducha i poszedł na męki, chociaż mógł pójść po nagrodę, gdyby był zbawiennych upomnień słuchał i grzechu zaprzestał.

Miejcie zawsze przed oczyma miłośnicy ciała ten straszny przykład i przyglądajcie się w nim jakby w zwierciadle jakiem, bacząc na to, gdzie i jaką ponoszą karę występne uciechy i Bo­skiego słowa wzgarda, to jest, w ogniu piekielnym pomiędzy potępionymi i szatanami, bez najmniejszej nadziei ujrzenia kie­dykolwiek końca, otrzymania kiedykolwiek przebaczenia!

Wy zaś, którzy z łaski Boga na duszy i na ciele czystymi jesteście, abyście się nie dali kusicielowi uwikłać w jego za­sadzki zdradzieckie i nie poszli za żądzami swego ciała, słuchajcie i pilnie rozważajcie, co mówi Apostoł narodów, Paweł święty, w liście do Koryntian:

Nie mylcie się, ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani psotliwi, ani sodomczycy nie odziedziczą dziedzictwa królestwa niebieskiego (21).

 

I tak zawnioskujcie: nie daj tego Boże, abym się dla chwilowej grze­sznej uciechy pozbawił sumienia spokoju i nagrody nieba.

Po wtóre słuchajcie i pilnie rozważajcie, co w tym samym liście dodano. „Nie wiecie, iż ciała wasze są członkami Chrystusowemi (22). I tak zawnioskujcie: nie daj tego Boże, abym wzią­wszy członki Chrystusowe, .uczynił je członkami wszetecznicy. Nie chcę być jednem ciałem z wszetecznicą, ale jednym duchem z Panem.

Potrzecie słuchajcie i pilnie rozważajcie postawione w tym liście pytanie. „Ażali nie wiecie, iż członki wasze są kościołem Ducha Świętego?“ (23). I tak zawnioskujcie: nie daj tego Boże, abym kościół Ducha Świętego przemienił w jaskinię duchów nieczystych. Będę chwalił i nosił Boga w ciele mojem.

Tak czyńcie bracia drodzy, a słowo Boże nie udusi się w was jak pomiędzy cierniami; ale jak na ziemi żyznej przy­niesie owoc setny dobrego życia, łaski i chwały w królestwie
niebieskiem. Amen.


ks. Antoni Chmielewski – „Nauki na niedziele i święta całego roku miane w Kollegiacie łowickiej przez Księdza Antoniego Chmielewskiego”. Warszawa. 1892. str. 31 – 37.

Przypisy:
1) Łuk. 8. 14.
2) Mądr. 1. 4.
3) Genez. 4.
4) Mat. 8. 30. 31.
5)  Tob. 6. 16. 17.
6) S e r m . 90. t. 5.
7) Łuk. 8.
8) I Kor. 2. 14.
9) Ozeasz 4. 11.
10) Ps. 57. 9.
11) Sędź. 20.
12) Hiob 24. 15.
13) Ekkl. 21.18.
14) Jerem . 5.8.
15) Iz . 13.22.
16) Mat. 24. 38.
17) Genez. 19. 11.
18) 2 Król. 13. 12.
19) 3 Król. 11.10
20) 2 Król. 13
21) 1 Kor. 6. 9.
22) 1 Kor. 6. 15.
23) 1 Kor. 6. 19.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s