Nauka Katolicka

List Św. Pawła Apostoła do Żydów – Z objaśnieniami (cz.XII)

ROZDZIAŁ 12

0 naśladowaniu cierpliwości Jezusa Chrystusa, poddaniu się Bogu jako swojemu Ojcu, i t. d.

 

1Przetoż tedy i my, mając tak wielki nad sobą obłok świadków, złożywszy wszelaki ciężar i grzech, który nas zewsząd obstąpił, w cirpliwości bieżmy do boju nam wystawionego, (Przetoż tedy i my mając tak wielki nad sobą obłok świadków. Gdy tak wielką liczbę mamy świadków, to jest męczenników i ojców już wzmiankowych, którzy przez wiarę i dla wiary, albo wielkie prze­ciwności ponosili, albo wykonali heroiczne czyny. — Obłok świadków. Obłokiem nazywa obfitość świadków, która na kształt gęstego obłoku wpośród upalenia pokus i utrapień nas otacza, ochrania i dodaje odwagi. — Nad sobą. Wokoło siebie. — Złożywszy w szelki ciężar. Ciężarem nazywa to wszystko, co może być nam prze­szkodą do tego biegu, o którym tu mówi. — I grzech, który nas zewsząd obstąpił. Tłumaczy, o jakim mówi cię­żarze, a mianowicie o ciężarze namiętności i grzechów od nich pochodzących, które są wielkim ciężarem przeszkadzającym nam w biegu. Namiętności nazywać grze­chem nie jest rzeczą nową u Ś. Pawła, jak można widzieć Rzym. r. 7 i 8, i na wielu innych miejscach. Otoż te namiętności nas otaczają, i jakby jakie szaty do nas przystają, i czynią nas niezdolnymi do biegu.— Do boju. W greckim jest do igrzysk. Tak nazywa albo sam plac gonitw, po którym się bieży, albo sam bieg. Wulgata bierze za nagrodę samego biegu.)

2patrząc na Jezusa, przodka i kończyciela wiary, który, mając przed sobą wesele, podjął krzyż, wzgardziwszy sromotę, i siedzi na prawicy stolice Bożej. ( Patrząc. Jeśli nas zastrasza trud biegu, zwra­cajmy oczy do Chrystusa: stamtąd bowiem przyjdzie nam pomoc, iż odzyskawszy siły, ochotniej biedź będzie­my.— Przodka . . .wiary. Sprawcę wiary. Chrystus jest sprawcą wiary, gdyż nauczył tego, w co mamy wierzyć, i dał łaskę do wierzenia.— Kończyciela. Zowie się kończycielem wiary, gdyż to co podał do wierzenia, podaje potem do widzenia, i akt wiary zamienił na widze­nie.—Który mając przed sobą wesele. Sens jest, iż Chry­stus znosił krzyż, żeby zasłużył i dostąpił radości, któ­rą mu przedstawił Ojciec już sam przez się, już przez Anioła wzmacniającego go w Ogrojcu. — Wzgardziwszy sromotę. Podjąwszy haniebną śmierć na krzyżu. — I siedzi na prawicy stolice Bożej. Siedzi na prawicy Ojca, w miejscu najzacniejszem i najbliższem Bożego tronu.)

3Abowiem uważajcie tego, który takowe przeciwieństwo od grzeszników podejmował przeciw sobie, abyście nie ustawali, osłabiawszy na duszach waszych. (Uważajcie. Pilnie rozważajcie. — Przeciwieństwo. Naśmiewania się, chłosty, zniewagi, wzgardę, i t. d. — Abyście nie ustawali. Rozważajcie mękę Chrystusową abyście nie upadli na siłach wpośród prześladowań i utrapień, i nie odstąpili zaczętej pracy.)

4Boście jeszcze się aż do krwie nie zastawili, walcząc przeciwko grzechowi, (Boście jeszcze się aż do krwie nie zastawili. Rozwa­żając mękę Chrystusową, gdyż chociaż wieleście przenieśli, jednak jeszczeście nie przeleli krwi dla Chrystusa, tak jak Chrystus za was przelał. — Walcząc przeciwko grzechowi. Abyście się nim nie splamili.)

 5a zapamiętaliście pociechy, która nam jako synom mówi, rzekąc: Synu mój, nie wzgardzaj karania Pańskiego, ani osłabiaj, gdy od niego strofowan bywasz. (A zapamiętaliście pociechy. To jest, zapomnieliście o owem upomnieniu, które się znajduje w księdze Przy­powieści 3, 11, i któreby wam mogło przynieść wielką pociechę w przeciwnościach.)

6Abowiem kogo Pan miłuje, karze, a biczuje każdego syna, którego przyjmuje.  (Albowiem kogo Pan miłuje, karze. Tak samo jak ojciec karci i karze za złe obyczaje syna swojego: bo jeśli już ich nie karze, znak to jest, iż traci nadzieję o ich poprawie, i zostawuje ich samym sobie. Patrz Wujka . — Którego przyjmuje. Którego dobrze uważa, którego przyjmuje za syna.)

7W karności trwajcie. Ofiarujeć się wam Bóg jako synom. Abowiem któryż syn, którego by ociec nie karał? ( W karności trwajcie. W której was Bóg ćwiczy przez żydów współrodaków waszych.— Ofiarujeć się team Bóg jako synom. Poznajcie wasze szzęście; nie odrzuca was Bóg, ale przychodzi do was, jako Ojciec do prawdziwych dzieci swoich.)

8A jeśli jesteście bez karania, którego stali się wszyscy (uczestnikami), tedyście złego łoża, a nie synami. ( A jeśli jesteście bez karania. Które wszystkich sy­nów spotyka.— Złego łoża. Cudzołożnymi, i wydziedzi­czonymi z dziedzictwa ojcowskiego.)

9Nadto ciała naszego ojce mieliśmy uczycielmi i baliśmy się ich; zaż nie daleko więcej posłuszni będziem Ojcowi duchów, a żyć będziemy? ( Nadto . . . ojce..Jest inny dowód, jakby rzekł: Rodzice cieleśni w dzieciństwie nas strofowali i karali, i myśmy ich karanie cierpliwie ze czcią i powolnością znosili; jakże daleko bardziej karanie Boga. — Nadto ciała naszego ojce. Ojcowie nasi cieleśni. Tym sposo­bem mówienia Apostoł pozwala czynić ten wniosek, że my nie mamy duszy od rodziców, ale że ona jest stworzoną od Boga, i wlaną do ciał naszych. — Ojcowi duchów. Stworzycielowi dusz naszych. — A żyć będziemy. Zamiast abyśmy żyli. Gdyż to posłuszeństwo zjedna nam żywot wieczny.)

10A onić na czas mało dni według woli swojej nas ćwiczyli, lecz ten na to, co pożyteczno jest, ku przyjęciu świątobliwości jego. ( Na czas mało dni. Przez niewiele dni nas ćwi­czyli, to jest dopókiśmy byli dziećmi, i abyśmy umieli dobrze się sprawować w rzeczach odnoszących się do doczesnego, krótkiego życia.— Według woli swojej. I to nie zawsze dla naszego pożytku nas ćwiczyli, ale wedle woli swojej — Lecz ten na to co pożyteczno jest. Bóg zaś ćwiczy nas dla tego, abyśmy się nauczyli i czynili to, co nam jest prawdziwie pożytecznem i nigdy się nie myli, gdy tymczasem rodzice mogą nie raz błądzić.)

11A wszelkie karanie teraźniejszego czasu wprawdzie zda się, że nie jest wesele, ale smutku: ale potym naspokojniejszy owoc sprawiedliwości odda przez nię wyćwiczonym. ( A wszelkie karanie teraźniejszego czasu. Wszelkie karanie, gdy się zadaje, sprawuje boleść, i lubo nie zdaje się zawierać w sobie radości, jednakże ją w swoim czasie przynosi . — Najspokojniejszy. Rozumie owoc, które ­go będziemy zażywali z najspokojniejszym umysłem: owo­cem zaś sprawiedliwości jest wysoka świętość, którą to ćwiczenie spraw uje w duszy naszej, i błogosławieństwo, które jest owocem tej sprawiedliwość.)

12Przetoż ręce opuszczone i kolana osłabione wznieście ( Przetoż ręce opuszczone. Upomina, aby zaniecha­wszy gnuśności, powzięli ochotę i pokazali się gotowymi do cierpliwości i pobożnych uczynków.)

13a czyńcie kroki proste nogami waszemi, aby, który chramiąc, nie zabłądził, ale radszej był uzdrowion. ( A czyńcie kroki proste nogami waszemi. Upomi­na, aby ci, którzy są pomiędzy nimi chromiejącymi, to jest, skłonnymi do odstępstwa z powodu utrapień dla wiary, byli po ojcowsku upominani i nauczani, i przez to zostali uzdrowieni i wzmocnieni.)

14Naśladujcie pokoju ze wszytkimi i świątobliwości, bez której żaden nie ogląda Boga, ( Naśladujcie pokoju ze wszystkimi. Przestrze­ga, aby nie mieli nienawiści do tych, od których do­znali utrapień, i przeto nie dosyć że powiedział, naśladujcie pokoju, ale dodał, ze wszystkimi, z tymi na­wet, którzy was prześladują. — Śwątobliwości. Czystości duszy.)

15upatrując, żeby kto nie odstąpił od łaski Bożej, aby który korzeń gorzkości wzgórę wyrastając, nie przekażał, a przezeń wiele się nie pokalało. (Upatrując. Bacząc, zważając. — Nie odstąpił od łaski. Odstępuje od łaski ten, kto nie odpowiada by­najmniej wezwaniu Bożemu i jego natchnieniom.— Korzeń gorzkości. Korzenieni gorzkości są, przewrotne do­gmata i skażone obyczaje, które gorzkością zaprawują sumienie, pociągnąwszy wprzódy do grzechu.)

16By nie był kto porubnik abo niezbożny jako Ezaw: który dla jednej potrawy przedał pirworództwo swoje. (By nie był kto porubnik. Wszetecznik. Jakby rzekł: Korzeniem gorzkości nazywam wszeteczników,bezbożnych, i tym podobnych.— Niezbożny. Niezbożnym jest ten, który nic niem a świętego, który gwałci rzeczy święte, niemi pogardza i depcze, jako Ezaw, który prawo pierworodztwa i przywiązane doń kapłaństwo za lichą potrawę sprzedał. A zatem upomina Paweł S. żydów, aby nie lekceważyli praw a synów Bożych dla otrzymania dóbr doczesnych, lub uniknienia prześladowań.)

17Bo wiedzcie, iż i potem, gdy chciał być dziedzicem błogosławieństwa, był odrzucon, bo nie nalazł miejsca pokuty, choć jej ze łzami szukał. ( Wiedzcie. Z greckiego można także przełożyć, wiecie.—-Dziedzicem błogosławieństwa. Dostąpić błogosła­wieństwa-.— Był odrzucon. Od ojca swojego.—Bo nie na­lazł miejsca pokuty. Patrz Wujka.)

18Boście nie przystąpili do góry, której się dotknąć może, i ognia, który się zapalić może, i wichru, i i mgły, i burzy, (Boście nie przystąpili do góry której się dotknąć może. Nie przystąpiliście do Synai góry ziemskiej, ale do Kościoła Chrystusowego, który jest górą duchowną i niebieską. Mówi to w celu ich zachęcenia do szanowa­nia łaski Bożej, biorąc dowód z Mojżesza i starego za­konu, którego nikt bezkarnie zgwałcić nie mógł. Jak że tedy daleko bardziej będzie karanym ten, kto przeniesie wolę własną nad prawo Chrystusowe.—I ognia który się zapalić może. Do góry Synai płomieniejącej ogniem. I wichru i  mgły. Patrz Exod. 19, 16.)

19i brzmienia trąby, i głosu słów, który, co słyszeli, zbraniali się, aby do nich nie mówiono. (I głosu słów. To jest tych, przez które było po­dane i ogłoszone prawo ludowi.—Który. Głos trąby.-— Aby do nich nie mówiono. Żeby więcej nie słyszeć mó­wiącego do siebie.)

20Abowiem nie znosili, co mówiono: I jeśli się bestia dotknie góry, będzie ukamionowana. ( Albowiem nie znosili co mówiono. Nie byli w sta­nie przenieść mowy Bożej. Wzbraniali się, i prosili, żeby nie Bóg do nich mówił, ale Mojżesz, albowiem byli gwał­townie przestraszeni i znieść nie mogli tak wielkiego przerażenia, jakiem ich przejmowały owe słowa: i jeśli się bestya dotknie góry, będzie ukamionowana.—- I jeśli.
Zamiast i jeśli, w greckim jest chociażby, to jest, nie tylko człowiek który się dotknie góry i ośmieli się przy­stąpić do tego, jakby trybunału Bożego, będzie ukamionowanym, ale nawet i bydlę.)

21A tak straszliwo było, co widziane było, Mojżesz powiedział: Przestraszony jestem i drżący. ( A tak straszliwo było co widziane było. I tak to bardzo strasznem było wszystko, co Bóg uczynił na tej górze, i lud widział, iż sam nawet Mojżesz, zkądinąd poufały z Bogiem, powiedział: Przestraszony jestem i drżący.)

22Aleście przystąpili do Syjon, góry i miasta Boga żywiącego, Jeruzalem niebieskiego i gromady wiela tysięcy Anjołów, ( Aleśsie przystąpili do Syon góry. Przeciwstawi to staremu zakonowi pokazując, iż oni daleko większe odebrali dobrodziejstwa od Boga, niż ich przodkowie. — Do Syon góry. Nie do góry ziemskiej, ale duchownej Kościoła, który się oznacza przez Syon. Przystąpiliście zaś i przyłączyliście się do Kościoła przez wiarę i chrzest. — I miasta Boga żywiącego. Przyprowadzeni jesteście nie dla używania dóbr ziemskich,, jak owi, którzy zachowywali prawo dane na górze ziemskiej, lecz dla używania owej przedziwnej szczęśliwości, której do­stępują mieszkańcy Jerozolimy niebieskiej. Zowie się zaś miastem Boga żyjącego dla tego, iż jego (to jest Kościo­ła) stwórcą i budownikiem nie jest człowiek śmiertelny, ale Bóg żywy i prawdziwy.— I gromadą wielu tysięcy Aniołów . Przyprowadzeni jesteście nie żeby się przera­zić bojaźnią błyskawic, burz i trąb. ale iżby żyć na wieki w gronie niepoliczonej liczby Aniołów.)

23i kościoła pierworodnych, którzy są spisani w niebie, i Boga, sędziego wszytkich, i duchów sprawiedliwych doskonałych, (I kościoła pierworodnych. Sens jest: Jesteście przyłączeni do społeczności tych, którzy nad innych śmiertelnych wybranymi są od Boga, i od innych od­łączeni, jakoy pierworodni, i zapisani w niebie, jako dziedzice szczęśliwości niebieskiej. — I Boga sędziego wszystkich. Przystąpiliście do Chrystusa,, który jest po­stanowiony sędzią wszystkich: a tak i wam odda należytą zapłatę za wasze trudy i cierpliwość, i ukarze sprawiedliwie waszych prześladowców.—I duchów sprawiedliwych doskonałych. Słusznie prawie wszyscy rozu­mieją o duszach pobożnych ludzi wyzutych z ciał swo­ich i żyjących u Boga, do których, jak się tu mówi, przystąpili żydzi przez miłość, którą się z nimi łączyli, i nadzieję, przez którą do tejże samej szczęśliwości wzdychali.)

24i Jezusa pośrzednika nowego testamentu, i pokropienia krwie lepiej mówiącej niżli Ablowa. ( I Jezusa pośrednika nowego testamentu. Przy­stąpiliście do Chrystusa, który dobra niebieskie, obie­cane przez się w nowym testamencie, w rzeczy samej zjednywa i daje. Albowiem dla tego jest pośrednikiem nowego testamentu, żeby. . . obietnicę wzięli, którzy we­zwani są wiecznego dziedzictwa, wyżej rozdz. 9, w. 15. — I pokropienia krwie. Krwi Chrystusowej, którą jesteście pokropieni i obmyci. Przystąpili zaś do niej żydzi, gdy przez wiarę i chrzest wcielili się w Chry­stusa. — Lepiej mówiącej niźli Ablowa. Lepiej mó­wiącej niż mówiła krew Ablowa; krew bowiem Ablowa wołała o pomstę, wedle onych słów Gen. 4, 10: Głos krwie brata twego woła do mnie z ziemie. Krew zaś Chrystusa lepiej mówi, gdyż woła o miłosierdzie i od­puszczenie grzechów.)

25Patrzajcież, abyście nie wzgardzili tym, który mówi. Bo jeśliż oni nie uszli, gardząc tym, co na ziemi mówił, daleko więcej my, którzy odwracamy tego, który z nieba mówi, (Patrzajcież, abyście nie wzgardzili tym który mówi. Chrystusem, który jak następuje, mówi do nas z nieba.—Bo jeślić oni nie uszli, gardząc. Jeśli oni nie uszli kary, którzy się wzbraniali słuchać Anioła mó­wiącego w imieniu Boga na górze. — Daleko więcej my. Nie ujdziemy kary. — Którzy odwracamy tego, który z nieba mówi. Którzy nie słuchamy Boga i człowieka, któ­ry do nas mówił z nieba, gdy po swojem wniebowstąpieniu ogłosił prawo Ewangeliczne w dzień Zielonych Świątek, i zesłał z nieba Ducha S.)

26którego głos wzruszył naonczas ziemią a teraz obiecuje, mówiąc: Jeszcze raz, a ja zatrząsnę nie tylko ziemią, ale i niebem. (Którego głos. Chrystusa jako Boga. —Wzruszył … ziemią. Na górze Synai, wedle owych słów Psalmu 67, 9: Ziemia się trzęsła, niebiosa też kropiły, od oblicza Boga Synai, od oblicza Boga Izrael. — A teraz. Za czasów Aggeusza proroka, przez samego Aggeusza, którego następują słowa.— Obiecuje. Chrystus. — Jeszcze raz. Wyjęte to świadectwo z Aggeusza 2, 7. Wulgata w miejscu przytoczonem Aggeusza czyta, jeszcze jedna mała chwila; jedno bowiem i drugie oznacza wyraz hebrajski achat, i jedną chwilę, i raz. Jak rozumieć należy, jeśli będziemy czytali jeszcze jedna chwila, powiedzieliśmy na swojem miejscu. S. Paweł trzymał się LXX, którzy przełożyii, raz i sens jest, jakby rzeki: Pierwsze poruszenie ziemi stało się na Synai, gdy było dane prawo przez Mojżesza; drugie i osta­nie stanie się przy drugiem i ostatniem prawie Chrystusowem, które będzie niezmiennem i wiecznem, i po którem żadne inne prawo nie nastąpi. — Zatrząsnę nie tylko ziemią ale i niebem. Aby ludzi i aniołów przez liczne i wielkie cuda pobudzić do uwagi nad wielkiem dziełem które mam dokonać, to jest nad wcieleniem, ustanowieniem prawa i odkupieniem Chrystusowem. Cu­da, które się stały przy narodzeniu Chrystusowem, wszy­stkim są wiadome; albowiem ukazali się aniołowie pa­sterzom, gwiazda mędrcom, i t. d.)

27A co mówi Jeszcze raz, znaczy przeniesienie rzeczy ruchomych jako uczynionych, aby zostały te, które nie są ruchome. (Znaczy przeniesienie rzeczy ruchomych. Zapowiada, iż prawo dane przez Mojżesza ma być przeniesionem, to jest, obalonem i zmienionem, aby nastąpiło drugie, to jest Chrystusowe, które będzie niezmien­nem. —^ Jako uczynionych. Wyraz jako nie oznacza podobieństwo, ale prawdę, jakby rzekł: Jako figur tych rzeczy, które w rzeczy samej się stały i wypełniły przez mękę Chrystusową i nowe prawo, które po nim nastąpiło.)

28A tak przyjmując królestwo nieporuszone, mamy łaskę, przez którą służymy, podobając się Bogu z bojaźnią i z uczciwością. ( A tak przyjmując królestwo nieporuszone. Króle­stwem nieporuszonem jest prawo ewangeliczne, przez które panuje w nas Chrystus, nie Mojżesz, który panował w starym zakonie, i któremu wszyscy byli posłu­sznymi.-— Mamy łaskę. Otrzymujemy dar łaski niebieskiej, ażebyśmy nią wspomożeni, mogli się podobać Bogu, i jemu z należytą bojaźnią i czcią służyć.)

29Abowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym (Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym. Wy­raz albowiem daje przyczynę, dla czego mamy służyć Bogu z bojaźnią i uszanowaniem. Przyczyna jest ta, iż Bóg nasz karze, pali i trawi na kształt ognia tych wszy­stkich, którzy nie mają tej bojaźni i czci.)

 

Wykład X . J. Wujka

6. Kogo Pan miłuje, tego karze. Widzisz, że Pan Bóg karze grzechy swoich synów, chocia je miłuje, ale tylko doczesnem karaniem, albo na tym albo na onym świecie: a iż odpuściwszy grzechy śmiertelne i potępienie wieczne, nie wnet im odpuszcza doczesnego karania.

17. Bo nie nalazł miejsca pokuty. Albo u ojca swego, iż błogosławieństwo raz stracone, nie mogło mu być przywrócone. Albo u Pana Boga, iż nie dobrze pokutował: jako Chryzostom Ś. to miejsce wykłada. Chcąc tedy Apostoł ludzie od grzechu odstraszyć, kładzie im przed oczy niepewność pokuty. Bo jako Ezau nie mógł znowu nabyć dziedzictwa raz utraconego: tak grzeszący nie może znowu dostać niewinności, panieństwa i podobnych rze­czy. A jako Kain nie dobrze pokutował, chocia płakał: i przetoż Boga nie ubłagał: tak często grzeszni zdadzą się że pokutują, a przecie Boga nie ubłagają: iż nie według potrzeby pokutują.

 


BIBLIA ŁACIŃSKO -POLSKA CZYLI PISMO ŚWIĘTE STAREGO I NOWEGO TESTAMENTU PODŁUG TEKSTU ŁACIŃSKIEGO WULGATY I PRZEKŁADU POLSKIEGO X. JAKÓBA WUJKA T. J. Z KOMENTARZEM MENOCHIUSZA T. J. Tom IV, Wilno. 1907r.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s