Nauka Katolicka

Grzechy przeciwko Duchowi Św. – cz.III Odrzucać zbawienne natchnienia

Co to są „ zbawienne natchnienia”?

Są to wzywania i upomnienia do dobrego, do zbawienia duszy. Te upomnienia pochodzą od Boga bądź wprost, bądź przez pośrednictwo ludzi.

Pan Bóg upomina człowieka przez głos sumienia, Pan Bóg mówi: „Nie ma pokoju bezbożnym”, i dla tego serce grzesznika w ciągłej trwodze i obawie. Pan Bóg chce, aby grzesznik się nawrócił i znalazł spokój.

 

W inszy jeszcze sposób upomina Pan Bóg człowieka; oto daje mu dobre powodzenie, albo też zsyła nań rozmaite przygody i nieszczęścia; daje mu zdrowie dobre, lecz i chorobę nań przypuszcza, a to w tym jedynie celu, aby tym grzesznika do pokuty nawrócił.

I przez ludzi daje Pan Bóg zbawienne natchnienia: przez kapłana, przez rodziców, przełożonych, przez rodzeństwo, przez przyjaciół i znajomych. Jakże natarczywie i gorąco przemawia do grzesznika częstokroć kapłan na ambonie i w konfesyonale! Jak silnie upominają nieraz ojciec i matka rozpustnego syna i córkę!

Słowem, Pan Bóg w niezbadanej mądrości swojej najrozmaitszych używa sposobów, aby poruszyć serce, odstręczyć od złego, a naprowadzić na drogę dobrą, rozmaite cierpienia, dolegliwości, choroby, krzyże, dotkliwe straty, śmierć — to wszystko dopuszcza Pan Bóg tym końcem, ażeby człowiek poznał marność świata i obudził się ze snu grzechowego.

 

To wszystko zowie się zbawiennym natchnieniem, to wszystko jest łaską Bożą.

Kto na te głosy Boże nie zważa, tych natchnień zbawiennych nie słucha: grzeszy przeciwko łasce Ducha św. jest zatwardziałego serca. Ciężki to grzech zaprawdę!

Kto bowiem nie chce ani słuchać o nawróceniu się, jakżeż ten wnijdzie w siebie, jakże się poprawi?

Takim zatwardziałym był Kain. Pan Bóg upominał go po wielekroć miłosiernie; lecz Kain nie słuchał tych napomnień Boskich. Takimi byli ludzie za czasów Noego. Nic nie pomogły nawoływania tego męża sprawiedliwego, tego kaznodzieji Bożego; ludzie wszyscy zginęli w wodach potopu.
Straszliwy przykład tej zatwardziałości mamy w królu egipskim Faraonie. Przypomnijcie sobie, ile to razy upominał go Mojżesz; jakie plagi spadały na wszystek kraj, jedna sroższa od drugiej; te wszystkie kary i plagi nie przemogły zatwardziałości króla; ostatecznie Faraon znalazł wraz z wojskiem straszliwy koniec w falach morza czerwonego. (…)

Zatwardziałego serca przeciw zbawiennym natchnieniom był lud Izraelski. Napróżno upominali go Mojżesz i Prorocy, aż wreszcie lud ten zatwardziały dostał się w ciężką niewolę pogan. Takim, tak twardego karku, był Żydowin i za czasów Jezusa.

Świadkiem zatwardziałości tego ludu są łzy Zbawiciela świata, które wylewał nad miastem Jerozolimą. Lecz lud odpowiedział na te łzy zuchwale: „Krew jego na nas i na syny nasze.“ Tym hardym słowem przyzywał wprost pomsty Bożej, i przyszła ta pomsta. Zaledwo 37 lat minęło, a miasto całe zburzono do szczętu tak, że kamień na kamieniu nie pozostał; przeszło milion ludzi zginęło, a blisko sto tysięcy żydów uprowadzono do niewoli. Tak karze Bóg zatwardziałość całych narodów. 

Zatwardziałym był i Judasz, bo lubo Pan Jezus przestrzegał go przy ostatniej Wieczerzy, mówiąc: „Jeden z was mnie wyda“, lubo przestrzegał i w Ogrójcu, mówiąc: „Pocałowaniem zdradzasz syna człowieczego“ ; Judasz jednak zatwardził się i nie odstąpił od zdradzieckiego zamiaru.

 

Tego grzechu przeciwko Duchowi św. dopuszcza się i dzisiaj niemało ludzi.

Należą tu przedewszystkiem nałogowi grzesznicy : pijanice, wszetecznicy, zawzięci klątewnicy, bluźniercy, łakomcy. Nie od dziś lub nie od wczoraj żyją w tych grzechach, żyją w tych nałogach od wielu lat: ileż to już łask odebrali od Boga! Wzywał ich Pan Bóg przez głos sumienia, wzywali ich kapłani, spowiednicy; wszystko napróżno; temi wszystkiemi łaskami pogardzali, gardzą i trwają w grzechach upornie zatwardziali.

 

Ci, co żyją w nieprzyjaznych, w srogich namiętnościach ; ci, co dobre imię lub mienie cudze wydarli, nierzadko winni są tego grzechu naprzeciw Duchowi św.

Ileż to razy upomina ich sumienie, ileż razy wołają kaznodzieje i spowiednicy: „Pogódź się, pojednaj się, oddaj coś winien, odwołaj potwarz“ : lecz oni głusi na to wołanie, nie czynią tego, co powinni koniecznie uczynić, boć od tego zawisło zbawienie wiekuiste. Ileż to osób młodszych, nawet i podeszłych, co mimo najwyraźniejszych natchnień zbawiennych, upomnień, wciąż trwają w starych nałogach nieczystości, a więc w niełasce żyją! przychodzą rozmajitsze święte dni, uroczystości, Misyje i Jubileusze, czasy wielkich łask; Pan Bóg nawołuje ich i zaprasza do siebie, to obfitemi błogosławieństwy, to rozmajitemi utrapieniami, smutkiem, nieszczęściami: a oni tego wołania miłościwego nie słyszą, udają, jakoby nie rozumieli, i grzeszą dalej a dalej, i mnożą liczbę nieprawości swoich . . .

A jakiż będzie koniec tych zatwardziałych grzeszników?
Oto źródło łask Bożych zaschnie, zamknie się dla nich ; zginą złą śmiercią i pójdą na zatracenie.

Jeżeli tu jest taki grzesznik, niechże sobie weźmie do serca upomnienie Apostoła narodów:

Nie wiesz , iż dobrotliwość Boża ciebie ku pokucie przywodzi? Lecz według zatwardziałości twej i serca  niepokutującego skarbisz sobie ogień w dzień gniewu i objawienia sprawiedliwego Sądu Bożego” (Rom. 2, 4, 5.)

 


Nauki katechizmowe o prawdach wiary i obyczajów katolickiego Kościoła. Według średniego Katechizmu Deharba. Tom III.  Wydał Ks. J. Stagraczyński. Poznań. Nakładem Księgarni Katolickiej. 1886, str. 19 -22.

[Oprac. A.S]

1 odpowiedź »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s