Tag: Eucharystia

Nauka Katolicka

O Eucharystii – Podstawowe objaśnienia

Gdziekolwiek i ile razy kapłan we Mszy św. wypowie nad chlebem i winem słowa konsekracyi, przybywa Chrystus, który zresztą Sam dokonywa cudu, bo On jest głównym kapłanem ofiarującym.  Kapłan wyświęcony, czyli ordynowany, jest tylko Chrystusa narzędziem, zastępcą, który niejako pożycza mu języka, zmysłów, członków.
Kapłan celebrujący nie ma jednak słów konsekracyi tylko opowiadająco wygłaszać, ale w Imieniu Chrystusa, jakoby rozkazywać, stanowić, w tej samej myśli i z tą samą siłą, z jaką Chrystus je wymawiał.

Nauka Katolicka

Przenajświętsza Ofiara – cz.III Msza św. jest ofiarą

Pismo św. nazywa Pana Jezusa nie tylko kapłanem według porządku Melchizedecha, ale kapłanem według jego porządku na wieki.

A więc do końca świata ma Chrystus Pan składać ofiarę – po wszystkie dni ma ofiarować Ojcu swemu Ciało i Krew swoją pod postacią chleba i wina, po wszystkie dni ma istnieć w Jego Kościele ofiara bezkrwawa Ciała i Krwi Pańskiej, czyli ofiara Mszy św.

Nauka Katolicka

Rzeźnicy! Mordercy!

Ach jakże źle odpowiadają oni na moją miłość! Tym, czym najbardziej mnie zadręczają, jest ich obojętność, którą łączą z pogardą i niedowiarstwem. Ileż to razy w różnych sytuacjach miałem już ich porazić błyskawicami mego gniewu… i byłbym to uczynił, gdyby mnie nie powstrzymywali aniołowie i dusze, które szczególnie umiłowałem…

Nauka Katolicka

Msza Święta Ojca Pio

Ojciec Pio zachowywał się tak, jakby widział Chrystusa. Oparł się na ołtarzu, ręce położył tak, jakby obejmował krzyż, i patrzył na Hostię. On widział Pana Jezusa, że cierpi, że umiera. Widział Go w Hostii – to się ujawniło w jego twarzy. To było coś nieprawdopodobnego… Nie widziałem kapłana celebrującego, ale Mękę Pana Jezusa na Golgocie. Widziałem, Pan Jezus cierpi i umiera, że krew się leje.

Nauka Katolicka

MSZA ŚWIĘTA

W pewnej chwili gdy zadzwoniono dzwonki (podczas konsekracji i podniesienia), Ojciec zniknął, a na jego miejsce przyszedł jakiś Pan, o majestatycznym wyglądzie… Był smutny, bardzo smutny i cały okryty ranami… Ręce miał rozłożone, a z Jego dłoni zranionych płynęła krew, spływając kroplami do tego… do tego… naczyńka metalowego, które stało na ołtarzu…
– Do kielicha?
Tak, do kielicha. Nigdy nie widziałem rzewniejszego i bardziej wzruszającego widoku. Drżałem cały. – Po pewnym czasie (przy Komunji kapłana) Pan ten zniknął i Ojciec znów powrócił na swoje miejsce. Niech mi Ojciec powie, kto to był?