Synagoga szatana to nie Kościół Św. – Bez względu na to jakiej nazwy teraz używa


Spójrzmy na taką sytuację: Komunia Św. – Jedni podejdą wezmą do ręki i pójdą, drudzy przyklękną szybko i wyciągną rękę, a trzeci klękają nabożnie i nie wyciągają ręki. Tych ostatnich jest coraz mniej, a tylko u nich można znaleźć, ale też nie zawsze, wiarę w Boga Żywego. A jeżeli jej nie ma u reszty, to kim oni są? Czyż nie Judaszami i obłudnikami którzy udają wiarę?

Popatrzmy na drugą stronę, czyli kapłanów – Jedni podają wszystkim jak leci do ręki – stoi czy leży- nieważne. Chyba że klęknie – to są tacy którzy odmawiają. Drudzy wykazują trochę więcej przytomności, ale robią tak samo mimo, że żądają porządku i spokoju. Oprócz zewnętrznej otoczki niczym się oni nie różnią od pierwszych. Ostatni każą klękać, nie podają do ręki okazując szacunek i wiarę. Prawda jest u tych ostatnich, bo oni będą pierwszymi. .Jednak większość uważa inaczej – tak jak było zawsze.

Nie jest prawdą, że jeżeli konsekracja nie następuje – bo przecież szaleństwem jest wierzyć, że w synagodze szatana może się wydarzyć coś miłego Bogu – to nic się złego nie dzieje. To że nie ma profanacji, to nie znaczy, że uczestnictwo w rytuale stworzonym przez protestantów i masonów nie jest bluźnierstwem.

Protestanci mówią że to tylko pamiątka Ostatniej Wieczerzy. Dzisiaj wielu mówi, że moderniści też tak uważają i dlatego brak szacunku jest u nich widoczny. Czy jednak jest tak naprawdę? Jeżeli oni myślą i wierzą, że to tylko pamiątka, wspomnienie wydarzeń, to dlaczego tak mało szacunku i czci okazują? Pamiątka o tym co uczynił Bóg powinna wyglądać trochę inaczej. Padają na kolana przed człowiekiem, który powiedział „Nie lękajcie się” lub przed tą, która widziała jakieś skaczące hostie, a przed Bogiem nie. Dlaczego? Ponieważ oni wcale nie wierzą w Boga – i tak naprawdę słuchają szatana. Tylko on może popychać do lekceważenia i odrzucania nauk Jezusa Chrystusa. Nikt, ani nic co pochodzi od Boga nie prowadzi do lekceważenia i odrzucenia Syna Bożego.

Podobnie jest z protestantami. Nienawiść do kultu maryjnego według nich pochodzi od Boga, to przecież jest absurdalne. Żaden chrześcijanin nie atakowałby z taką nienawiścią Matki Boga. Nigdy! A oni to robią. To przecież nie ma nic wspólnego z wiarą w Boga. Zawsze tak jest, że odejście o wiary przekazanej nam przez Pana naszego Jezusa Chrystusa doprowadza do nienawiści. Oczywiście do Matki Boga – można powiedzieć, że jest to wyznacznik w jakim miejscu duchowo ktoś się znajduje. Protestanci po początkowych zarzutach, że za dużo czci jest oddawane NMP doszli do sekciarskiej nienawiści. Dlaczego? Przecież każdej matce należy się szacunek, a tym bardziej Matce Boga. Właśnie Boga. A czy oni uznają Jezusa Chrystusa za Boga? To jest dla nich jakiś kolega, przyjaciel itp. A tak naprawdę ktoś, kogo wizerunek każdy sam na podobieństwo własnych grzechów wybudował we własnej duszy.

Protestanci – mówiąc ogólnie i opierając się na atakach na naszą stronę, ponieważ trudno mówić o jednej religii jako całości, skoro co zbór to inna wiara.

Przyjrzyjcie się temu co napisałem o protestantach i porównajcie z tym co obecnie dzieje się dzisiejszym kościele – na pewno nie świętym i nie katolickim. Nawet tylko patrząc na wypowiedzi w stylu: „u mnie w parafii jest inaczej”. Cały problem właśnie polega na tym, że wszędzie powinno być tak samo. Ewangelia jest jedna, a jej interpretacja jest prosta. A teraz, podobnie jak u protestantów, w każdej parafii jest co innego – to co na początku napisałem o przyjmowaniu Komunii jest dobrym przykładem.

Słynny „Synod o synodalności”- kobiety odprawiające nabożeństwa itd. To wszystko ma zakończyć istnienie wiary, bo kościół jako instytucja już dawno został zburzony. Uwalniane są demony protestantyzmu – tyle odmian wiary, ilu księży, albo może raczej szamanów i szamanek, żeby nie obrażać nielicznych prawdziwych kapłanów.

Tak apostołowie zwracali się do Jezusa Chrystusa : Panie Ty jesteś Mesjasz Syn Boga Najwyższego...? A teraz tak wszyscy urośli , tacy są wyjątkowi, że Jezus to jest ich kolega, a NMP koleżanka. Chociaż to też jest kłamstwo, bo dla wielu to Pan nasz jest sprzątaczką. Tak . Jezu ty się tym zajmij – ja nagrzeszyłem, narozrabiałem, ale przecież wszystko będzie wybaczone. A więc po co żal za grzechy i pokuta – to taki zabobon. Jezu przyjdź i posprzątaj mój bałagan…

Tak to wygląda. I co ma to wspólnego z nauką katolicką?

Nic już nie łączy dzisiejszych odstępców z Kościołem założonym przez Pana naszego Jezusa Chrystusa.

  • Rehabilitacja Judasza, Lutra, Faustyny
  • Tolerowanie zjawy z Medjugorie
  • Odrzucanie Ewangelii a całowanie Koranu
  • Współpraca z komunistami i globalistami
  • Zwalczanie Ofiary składanej Bogu – Mszy tradycyjnej
  • Odprawianie nabożeństwa stworzonego przez masonów i protestantów – Nowa Msza
  • Pochwały płynące z łóż masońskich i instytucji promujących depopulację ludzkości
  • Tolerancja dla wynaturzeń seksualnych wewnątrz i na zewnątrz

Nie ma nawet jednej cieniutkiej nitki która mogłaby łączyć modernistyczny kościół z Bogiem.

W każdej czynności kapłana ważne są jego intencje. Zastanów się jakie są intencje osoby, która wspiera to wszystko oraz wiele więcej tutaj nie wymienionych rzeczy.

Czy ktoś współpracujący z dzisiejszym Watykanem, ogólnie mówiąc, może mieć coś wspólnego z Bogiem?

Wokół Watykanu i jego popleczników, lub tylko cichych współpracowników, nie ma żadnej wiary w Boga, tylko krąg kłamstw, wynaturzeń i bluźnierstw.

Daj mi tej wody żebym nigdy nie pragnęła – Tak powiedziała Samarytanka w Ewangelii

A oni odwrócili się plecami, uznali że woda święcona zaraża chorobami (tutaj akurat nie kłamali bo widocznie wiedza że z ich ręki nic świętego nie może wyjść) i nie proszą Boga, tylko żądają od świata – daj mi żonę, czy kochankę lub kochanka, daj pieniądze, daj samochód. A oni dalej będą odstawiali ten nędzny i kiczowaty spektakl zwany nową mszą. Jest ona podobna do obrazu Faustyny, który nawet ksiądz ją prowadzący uznał, że nadaje się może do salonu, ale nie do Kościoła. Jedno i drugie to bluźnierstwo.

Gdzie jesteś- spytasz może?

Tam gdzie twoja dusza cię zaprowadziła. Ale niestety im bardziej zabrudzona i przepojona modernistycznym ściekiem herezji, tym dalej od Boga .

Otwarte nawet szeroko oczy nie ujrzą prawdy, a uszy nie usłyszą, ponieważ to zmysły ludzkie – przyziemne i marne . Zamknij je, stań się ślepcem w pojęciu ludzkim , zrób porządek w swojej duszy, wysprzątaj mieszkanie dla właściciela – Pana naszego Jezusa Chrystusa. Musisz to zrobić sam, nie patrząc się na dzisiejszych pseudo-proroków i prorokinie, czy też jakichkolwiek ludzi. W kręgu zła zostałeś sam. Lecz wystarczy jeden krok, jedna decyzją, że najważniejsze słowa to :

Niech się stanie wola Twoja !

I ujrzysz to co było zakryte i poczujesz, że Bóg jest przy tobie, a Matka Najdroższa cię chroni.

Zobaczysz też prawdę, że to jest synagoga szatana. A to będzie bolało, ale prawdziwe życie rodzi się w bólu. Czasami jest ciężko, poczujesz odrzucenie, ale trzeba zaufać do końca i nie oglądać się za siebie jak to zrobiła żona Lota. Była tak blisko a jednak nie zaufała do końca i przegrała, można powiedzieć ostatnią, decydującą bitwę. Świat zawsze będzie kusił, ale Bóg też zawsze wyciąga rękę, aby cię wyciągnąć z tego bagna kłamstw i ludzkich pożądań.

A więc:

Niech się stanie wola Twoja !


Arkadiusz Niewolski


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: