-

Pragnęłam otrzeć Go z tego, tak bolesnego potu- św. Teresa od Jezusa
Miałam taki sposób modlitwy: ponieważ nie mogłam rozważać rozumem, starałam się uobecnić Chrystusa wewnątrz mnie obecnego i łatwiej było mi się odnaleźć – moim zdaniem – w tych miejscach, gdzie widziałam Go bardziej osamotnionego. Wydawało mi się, że będąc tam osamotniony i strapiony, jako osoba potrzebująca pomocy, łatwiej dopuści mnie do siebie. Takich prostodusznych myśli… więcej
-

W szkole św. Teresy (18) – O szczęśliwości niebieskiej
Jak bogatym okaże się, kto wszystkie bogactwa porzucił dla Chrystusa! Jak wysoko uczczonym będzie, kto dla miłości Jego wszelką czcią ziemską wzgardził i podobał sobie w głębokim poniżeniu! Jak mądrym będzie znaleziony, kto cieszył się, gdy go poczytywano za szalonego głupca, kiedy samą Mądrość przedwieczną tym zelżywym mianem obrzucano! więcej
-

W szkole św. Teresy (18) – O szczęśliwości niebieskiej
Jak bogatym okaże się, kto wszystkie bogactwa porzucił dla Chrystusa! Jak wysoko uczczonym będzie, kto dla miłości Jego wszelką czcią ziemską wzgardził i podobał sobie w głębokim poniżeniu! Jak mądrym będzie znaleziony, kto cieszył się, gdy go poczytywano za szalonego głupca, kiedy samą Mądrość przedwieczną tym zelżywym mianem obrzucano! więcej
-

W szkole św. Teresy (17) – O zdaniu się na Boga
Nie karz mnie, dając mi, czego chcę i pragnę, a czego by miłość Twoja, — która niech wiecznie żyje we mnie, — nie chciała. Niech już umrze to moje ja; niech Drugi żyje we mnie, większy niż ja, i lepszy dla mnie, niżeli ja, abym Jemu służyć mogła. On niechaj żyje i mnie ożywia; On… więcej
-

W szkole św. Teresy (16) – O wytrwaniu w modlitwie
gdybyśmy, mówię, taką ofiarę Mu składali, nie z tym nieodmiennym zamiarem, by należała do Niego na zawsze, tylko, by ją miał od nas jako rzecz pożyczaną, do odebrania w czasie dowolnym. Taki sposób dawania, nie sądzę, by mógł nazywać się ofiarą, albo darem. więcej
-

W szkole św. Teresy (15) – O Trójcy Przenajświętszej
Nie kuś się o to, byś mnie zamknęła w sobie, ale staraj się, byś ty zamknęła się we mnie”. —Zdawało mi się przy tym, że widzę te Boskie trzy Osoby udzielające się wszelkiemu stworzeniu, żadnego nie pomijając, a przecie nie przestają zostawać we mnie” więcej
-

W szkole św. Teresy (14) – O zjednoczeniu z Bogiem.
„Nie sądźcie, by do tego postępu potrzeba było jakiej nadzwyczajnej mądrości, jakich tajemnych, mało komu znanych sposobów: wszystko dobro i szczęście nasze zasadza się na tym zupełnym zgodzeniu woli naszej z wolą Bożą“ więcej
-

W szkole św. Teresy (13) – O miłości Bożej
W kim zaś takiej miłości nie widać, choć otrzymał łaskę bogomyślności, ten niech się ma na baczności, niech wie, że ma czego lękać się o siebie….bo dusza, której nie dostaje tego znaku, słusznie się obawiać powinna, czy nie jest już w pokuszeniu” więcej
-

W szkole św. Teresy (12) – O oderwaniu serca od stworzeń.
Jakież to rzeczy kupujemy sobie za te pieniądze, których tak pożądamy? Czy to rzeczy mające wartość? Czy to rzeczy trwałe? I po co tych rzeczy pragniemy? Zadowolenia w nich szukamy, ale jakże ono posępne i jak drogo kosztuje! Częstokroć za pieniądze kupujemy sobie piekło więcej
-

W szkole św. Teresy (11) – O ćwiczeniu się w obecności Bożej
Nie łudźcie się. Kto teraz nie chce się zdobyć na zadanie sobie nieco trudu, aby choć oczy powściągnął i starał się we wnętrzu swoim oglądać tego Pana, kiedy żadne mu za to niebezpieczeństwo nie grozi, kiedy chodzi tylko o maluczkie przezwyciężenie siebie, bez wątpienia tym bardziej nie miałby odwagi stanąć z Magdaleną pod krzyżem, gdzie… więcej
-

W szkole św. Teresy (10) – O wartości cierpienia
Jak to? bawiąc się i wszelkich przyjemności używając, chcemy dojść do posiadania tego wesela, które On takim nakładem Krwi Swojej dla nas nabył? To być nie może. I uganiając się za marną czcią u ludzi, myślimy, że Mu powetujemy takie zelżywości, jakie wycierpiał, abyśmy na wieki królowali? To nie ma sensu. Błądzisz, błądzisz, ktokolwiek idziesz… więcej
-

W szkole św. Teresy (9) – O oschłościach duchowych
Tak jest, miłość Boża nie zasadza się na rozpływaniu we łzach, ani na onych pociechach i rozrzewnieniach, których pragniemy i cieszymy się, gdy je mamy, ale na tym, byśmy służyli Mu w sprawiedliwości, sercem mężnym i z pokorą; w pociechach zaś duchownych, zdaniem moim, bierzemy tylko, a nic z siebie nie dajemy. więcej
-

W szkole św. Teresy (8) – O odwadze w służbie Bożej.
Bóg chce, byśmy mieli serce odważne i dusze mężne miłuje, jeśli tylko chodzą przed Nim w pokorze, w niczym nie polegając na samych sobie. (…)Bóg niczego więcej od nas nie żąda, prócz takiej ochotnej na wolę Jego gotowości, a gdy ją znajdzie, sam potem zdziała wszystko Boską mocą swoją“ więcej
-

W szkole św. Teresy (7) – O WOLI BOŻEJ -„Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi!“
„Uważajcie, co robicie. Patrzcie, by słowa, które mówicie do tak wielkiego Pana nie były czczą tylko formą, ale by im towarzyszyła szczera wola i gotowość przyjęcia z rąk Jego i zniesienia wszystkiego, cokolwiek będzie wolą Boskiego Majestatu Jego. Inaczej rzekomo to ofiarowanie Mu woli twojej tak by wyglądało, jak gdybyś podawała komu kosztowny klejnot, prosząc,… więcej
-

W szkole św. Teresy (6) – O środkach poznania samego siebie
Lecz gdy raz dziesiąty i setny dla miłości Boga co ucierpisz, wówczas dopiero dziękuj Bogu, że zaczyna uczyć cię tej cnoty i zdobywaj się na odwagę cierpienia więcej jeszcze, bo tym samem, że ci daje tę cnotę, Bóg oznajmia ci wolę swoją, byś Mu się za nią pełnieniem jej wywdzięczała i zawsze, jak mówiłam, uważała… więcej
